Established 1999

AMERYKA, AMERYKA

4 listopada 2020

Winnetou czy Old Shatterhand

Nie chodzi mi o kolory, bo choć wódz Apaczów mógłby przybrać kolor czerwony republikanina Donalda Trumpa, to Joe Biden wcale nie musi okazać się niebieski. Czyli smutny? Jak śpiewała Maryla Rodowicz: do łezki łezka, aż będę niebieska, w smutnym kolorze blue. Albo: California blue – ale to już Roy Orbison. W każdym bądź razie – walka do ostatniego głosu trwa, a demokratyczny kandydat rzeczywiście może poczuć się blue. A jeśli to jednak Trump? Przewidywanie w tym momencie jest warte funta kłaków. Lepiej wrócić do Karola Maya.

Jakiś rok temu, z niewyjaśnionego do chwili obecnej impulsu, ściągnąłem legalnie z sieci pierwszą część książki „Winnetou”, z nieszczerą chęcią odświeżenia młodzieńczej fascynacji. Niestety, przebrnąłem tylko przez pierwszych kilka stron. No, nie da się tego czytać. Ale nie porzucam nadziei na powrót do lektury, gdyż, jak medycyna wskazuje, człowiek na starość dziecinnieje, a wcześniej młodzieńczeje.

Zanim jednak przeczytałem onegdaj wszystkie dostępne tomy indiańsko-białej sagi o przyjaźni wodza z inżynierem, to obejrzałem na ekranie czarno-białego telewizora oraz w kolorze w kinie, realizacje filmowe tego, jednak, westernu, chociaż nikt tak tej serii nie nazywał.

Jako kilkunastolatek w epoce Edwarda Gierka, bez internetu, jedynie z telefonem stacjonarnym marki RWT, z jednotomową encyklopedią PWN w bibliotece, nie tylko nie miałem wiedzy o świecie, ale też nie znałem słów rasizm czy dyskryminacja. Gdybym wtedy czytał „Trybunę Ludu”, to byłbym oświecony, iż te dwa groźne zjawiska występują wyłącznie w krajach zachodnich. PRL była od nich wolna. No, może u nas kultywowano tylko antysemityzm, ale nie epatowano nim w TVP 1 i TVP 2 każdego dnia. A Radio Wolna Europa i Głos Ameryki były zagłuszane i wsłuchiwanie się w zanikający, piszczący eter było nie lada wyczynem.

Tak więc, gorączkowo wpatrując się w akcje podejmowane przez czerwonego i białego brata, nie zwracałem uwagi na problemy tożsamościowe Indian w Ameryce, bo Karol May o nich nie pisał. Jedyny konflikt jaki występował, ale nie pamiętam o co, to była walka na śmierć i życie pomiędzy dobrymi Apaczami a złymi Siuksami. Nie zastanawiałem się, dlaczego kawaleria Stanów Zjednoczonych masakrowała Indian Siuksów, a Apacze walczyli po stronie białych. Taka moja bezmyślność i brak społecznej, rasowej, etnicznej wrażliwości. O rezerwatach dla Indian nic nie wiedziałem.

Nie raziło mnie również to, że Pierre Brice jako Winnetou i Lex Barker jako Old Shatterhand mówią po… niemiecku. OK, Karol May był Niemcem, ale to nie jest usprawiedliwieniem dla historycznych realiów. Ponadto, dopiero po latach dowiedziałem się o kolejnym oszustwie. Zdjęcia nie były kręcone w Ameryce lecz w Jugosławii.

No dobrze, a co Winnetou i Old Shatterhand mają wspólnego z tegorocznymi wyborami prezydenckimi? Nieco można naciągnąć porównanie. Tak, jak w westernach, dzisiaj kandydaci również walczą ze złem. Ale nie czerwony z niebieskim, lecz po stronach przeciwnych. Ubiegający się o reelekcję Trump walczy o przywrócenie wielkości Ameryki (zapewne tylko dla rasy białej, ale zbyt często i głośno tego nie powtarza), której zagrażają siły zła wewnątrz, jak i światowe – Chiny, Iran, Rosja. Demokratyczny Biden też walczy, ale o równość, jedność wielokolorowość wszystkich obywateli. Obaj inaczej rozkładają akcenty. A lud pracujący amerykańskich miast i counties musi dokonać wyboru: kto i co jest dla niego lepszym złem. Ale to też zwodnicza demokracja. Decydujący głos należy do elektorów. Pamiętam, że cztery lata temu konkurentka Trumpa, Hillary Clinton, zdobyła prawie o trzy miliony głosów wyborczych więcej. Ale elektorzy zdecydowali inaczej. Taka jest Ameryka.

DECYDENT SNOBUJĄCY

W wydaniu nr 228, listopad 2020, ISSN 2300-6692 również

  1. DECYDENT POLIGLOTA

    Biznes po niemiecku
  2. REWOLUCJA MUSI TRWAĆ

    Wiadome i niewiadome
  3. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    W polityce nie ma sentymentów
  4. POEZJA DECYDENTA

    Raz pewien mały trzmiel
  5. RELIGIE DECYDENTA

    Prymas Tysiąclecia
  6. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Tajemnicza Japonka
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Tyrmand nie tyle zły, ile egotyk
  8. 15 SIERPNIA I 1 LISTOPADA

    Polsko-francuskie powiązania
  9. BIDEN - TRUMP

    306 do 232
  10. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Tyskie węglem warzone
  11. EWOLUCJA MORALNOŚCI

    Ku czemu prowadzi ta droga?
  12. KRYMINAŁ DECYDENTA

    Gangsterzy i policjanci
  13. DECYDENT PIŁKARSKI

    Biały, niebieski, czerwony, żółty
  14. GEOPOLITYKA DECYDENTA

    Historia inna niż wszystkie
  15. EWOLUCJA MORALNOŚCI

    Jaka szkoda
  16. ŻYCZENIA OD DECYDENTÓW

    Józek, trzymaj się!
  17. WIATR OD MORZA

    Ach, te wulgaryzmy
  18. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czy to koniec świata?
  19. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Honorowe wyjście
  20. LEKTURY DECYDENTA

    Herodot wiecznie żywy
  21. AMERYKA, AMERYKA

    Winnetou czy Old Shatterhand
  22. PEACE ONE DAY

    Raport ze świata
  23. HORROR DECYDENTA

    Epidemia innego wirusa
  24. OPOWIADANIE

    Czerwona Obróżka i zielone ludki
  25. POEZJA DECYDENTA

    Do zwierzęcia, z którego zrobiono moją torebkę
  26. WIATR OD MORZA

    Ciemnogrodzka prokreacja
  27. PODRÓŻE DECYDENTA

    Pojechałem na wycieczkę