Established 1999

PO PROSTU SZTUKA

19 czerwca 2017
Dmuchawce w "Fangorówce"

Minął jeden z dłuższych, a może i najdłuższy tegoroczny weekend. Kto nie uwierzył w alarmistyczne prognozy pogody, które zapowiadały jakąś meteorologiczną hekatombę nad Polską i kto, ignorując je, wybrał się w teren, opuszczając domowe pielesze, ten mógł uznać ten weekend za bardzo udany - pisze Cyprian Nikodem Hypko.

21 kwietnia 2017
Eva kusi pod ziemią

Taaak… Było to już jakieś półtora roku temu… Swoją drogą – jak ten czas leci… A więc, jakieś półtora roku temu w tym miejscu wspominałem o tym, że w pasażu pod rondem Czterdziestolatka przy Dworcu Centralnym w Warszawie, gdy tamtędy przechodziłem, za witryną jednego z tamtejszych lokali zauważyłem coś, co odstawało od charakteru tego miejsca, wyłamywało się z niego, ale bynajmniej nie burzyło go, ale – jak to się dzisiaj mawia – ubogacało. Za szybą ustawione były dwie tzw. instalacje. Z zamieszczonej informacji wynikało, że zza szyby „oko” do przechodniów robią Cybermen i Harpiosyrena, dzieła Evy Chełmeckiej, które właśnie wróciły z Wenecji, gdzie były prezentowane na trzech wystawach w ramach dorocznego Biennale Sztuki. Wspominam o tym, bo przechodząc tymże pasażem dwa tygodnie temu natknąłem się ponownie na „zaczepkę” Evy Chełmeckiej. Tym razem Eva prezentuje przechodniom instalację THE BODY BOX, a z zamieszczonej informacji wynika, że jest to rozwinięcie projektu artystycznego sprzed kilku lat eksploatującego element ludzkiej ciekawości - pisze Cyprian Nikodem Hypko.

17 grudnia 2016
Eva w króliczej norce

W końcu listopada zachęcałem do wybrania się na ul. Poznańską 15 w Warszawie i odwiedzenia galerii Rabbithole ART ROOM. Rabbithole po spolszczeniu oznacza nic innego, jak króliczą norę właśnie, ale ponieważ słowo „nora” ma w sobie coś ponurego i pejoratywnego, więc pozwoliłem sobie w tytule użyć zdrobnienia. I stąd „norka”, co brzmi znacznie subtelniej, żeby nie powiedzieć, że wręcz milutko. Ale dość tłumaczeń… W poprzednim tekście zachęcałem do odwiedzenia tej galerii z uwagi na indywidualną wystawę Evy Chełmeckiej, o twórczości której już kilkakrotnie pozwoliłem sobie pisać. Eva zatytułowała swoją wystawę „Miłość w czasach cyberkultury”, nie bez kozery nawiązujący do głośnej powieści Gabriela Garcii Marqueza „Miłość w czasach zarazy”. Tym tytułem Artystka odwołuje się do czasów, w jakich żyjemy. Do czasów, w których coraz częściej zdarza się, że stajemy się trybikami w maszyneriach otaczającej nas codzienności - pisze Cyprian Nikodem Hypko.

17 grudnia 2016
Eva Chełmecka w Rabbithole ART ROOM

Galeria Rabbithole ART ROOM powstała pod koniec 2014 r. i jest autorsko prowadzona przez p. Mariolę Tomczak, architekta wnętrz, twórcę konceptu „arch i design boutique hotel H15” w Warszawie przy ul. Poznańskiej 15, w którym się mieści.

28 listopada 2016
Miłość w czasach cyberkultury

  Minęło kilka miesięcy od czasu, gdy na tym miejscu w cyklu „Po prostu sztuka…” przedstawiłem Państwu twórczość Evy Chełmeckiej. W ubiegłoroczne wakacje zachęcałem do odwiedzenia Weneckiego Biennale sztuki, na którym Eva Chełmecka prezentowała swe dwie prace w ramach trzech wystaw. Zostały one zauważone na tyle, że ich autorka otrzymała zaproszenie z… Buenos Aires do wzięcia udziału w wystawie SELF IDENTITIES w Laura Haber Gallery w czerwcu tego roku – pisze Cyprian Nikodem Hypko.

25 marca 2016
Cele sztuki i sztuka celów

Marcowe popołudnie nowego, przestępnego roku nie przynosi powiewu ciepła; północny wiatr wgania mnie do galerii przy Nowym Świecie. Na ścianach rozwieszone obrazy kolejnej aukcji młodych twórców oczekujących na łaskawość mecenasów-kolekcjonerów-odbiorców.  Aukcje młodej sztuki stały się trwałym oknem na świat spełniania marzeń adeptów kolekcjonowania. Stały się ikonicznymi wyznacznikami zaspokajania gustów nowej generacji miłośników sztuki w całym tego słowa znaczeniu. Nie wiem, kto wymyślił formułę aukcyjnej sprzedaży świeżych, niewyschniętych często dzieł, ale pomysł był strzałem w dziesiątkę - pisze Mikołaj Zamana.

25 stycznia 2016
Potęga wizji niepokornej

Ikoną XXI wieku stał się ekran wyświetlający miliony informacji przekazywanych globalnie. Staliśmy się w pewnym stopniu zakładnikami tej lawiny wiadomości, reklam, definicji, skrótów myślowych, słowem wypłaszczonej i odhumanizowanej wiedzy o wszystkim, czyli o niczym… Nie staramy się bronić przed tą powodzią, często nie możemy się oprzeć, aby po pierwszej zapowiedzi przejść do jej zgłębienia, a potem jeszcze i jeszcze, i jeszcze – pisze Andrzej Grabkowski.

12 stycznia 2016
Możliwość wyspy, czyli o twórczości Evy Chełmeckiej

Mija prawie stulecie od rewolucji w sztuce, która wytyczyła pęd twórców w stronę analizy malowanych przedmiotów w odróżnieniu od syntetystów, kształconych przez dziesięciolecia w dość skostniałych akademiach. Nowi twórcy próbowali przedstawić na płaszczyźnie dwuwymiarowej wszystkie cechy przedmiotu trójwymiarowego. Tak w skrócie wyglądała idea kubizmu rozpoczęta we Francji przez Picassa, Braque’a, Deraeine’a i Vlamincka. W latach poprzedzających I wojnę światową do Paryża zjechał prawie cały artystyczny świat, który za wszelką cenę chciał sprostać rosnącemu popytowi na sztukę, ale nie był w stanie, ponieważ dość gwałtownie zmieniały się gusta odbiorców – pisze Andrzej Grabkowski.

23 grudnia 2015
Smutny czwartek

Był czwartek. Deszcz i jesiennie, choć już koniec drugiej dekady grudnia… Kupiłem „Rzeczpospolitą” , bo ten deszcz zagonił mnie do galerii Hermes w moim smętnym Skarżysku. Do galerii, w której ponad kwartał temu zlikwidowano… kawiarnię. Nie przynosiła spodziewanych zysków, choć ekspres był dobry, a kawa miała smak nektaru i była tania. Pewnie była zbyt tania? - pisze Andrzej Grabkowski.

11 grudnia 2015
Rynkowe kto, co, jak

Kilkutysięczna rzesza artystów produkuje obrazy i rzeźby dla niewiadomego nabywcy – dzieła, których rola społeczna jest prawie żadna. Ich ilość wyraża się cyfrą kilkudziesięciu tysięcy na rok. Z tej liczby zaledwie kilka tysięcy jest udostępnione na wystawach. Z tej ilości zaś kilkaset rocznie zostaje nabyte przez państwo i instytucje spółdzielcze. Nabywca prywatny w naszych warunkach praktycznie nie istnieje. Obrazy kupione przez państwo według klucza raczej subwencyjnego są po prostu magazynowane. Co począć z nimi dalej, jaką mają spełnić rolę w przyszłości – nie wiadomo. (Józef E.  Dutkiewicz, „Uwagi” – esej z 1957 roku zamieszczony w książce Wydawnictwa Literackiego w Krakowie „Sztuka współczesna – studia i szkice”, Kraków 1957 r.)

1 grudnia 2015
Ofensywa młodych `2015

Obok ulubionych książek literatury pięknej mam w bibliotece poradniki, leksykony, albumy i katalogi związane ze sztuką, a szczególnie grafiką i malarstwem, którymi zajmuję się od półwiecza. Stare katalogi wystawowe, szczególnie te sprzed wojen światowych mają walor jedynego źródła o atrybucji obrazu, a także są źródłem wiedzy o artystach zapomnianych lub nieznanych. Od ćwierćwiecza gromadzę katalogi aukcyjne – te są kopalnią wiedzy o polskim rynku sztuki – pisze Andrzej Grabkowski.