Established 1999

TP NR 39

3 września 2014

Hołownia na misji w Polsce - 26.09

Pierwsi apostołowie nie byli doskonali, nie mieli erudycji, a promieniowali doświadczeniem spotkania z Mesjaszem tak mocno, że nikt nie miał wątpliwości, iż są chrześcijanami do ostatniej cząstki swojego DNA.

Szymon Hołownia: Polska: kraj misyjny [Michał Olszewski]
„Jezus założył Kościół, a nie straż graniczną, wydającą karty wstępu do nieba.
Może być tylko jedna strategia: trzeba wypuszczać w świat apostołów. Ludzi, którzy tak doświadczyli spotkania z Bogiem, że obok ich świadectwa nie da się przejść obojętnie. Trzeba uwolnić się też od klerykalnej obsesji: to nie retoryczna sprawność i moralna doskonałość kleru jest istotą ewangelizacji, lecz żywy Chrystus, który sam chce działać, zbawiać, kochać, wspierać. Pierwsi apostołowie nie byli doskonali, nie mieli erudycji, a promieniowali doświadczeniem spotkania z Mesjaszem tak mocno, że nikt nie miał wątpliwości, iż są chrześcijanami do ostatniej cząstki swojego DNA”.


Polska: kraj misyjny [Błażej Strzelczyk, Piotrek Żyłka]
Ponad 90 proc. Polaków deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego. Wśród nich są trzy grupy.
Pierwsza, licząca ok. 15 proc., to wierzący bardzo związani z religią. To, w co wierzą, ma daleko idące konsekwencje w życiu codziennym: angażują się, biorą udział we wspólnotach, rozmawiają na co dzień o sprawach wiary. Drugie 15 proc. to osoby nieprzywiązane do religii, zdystansowane, rzadko praktykujące. Religia jest nieważna i jeśli jakoś ją manifestują, ma to charakter okazjonalny. Dla przykładu: święcą pokarmy na Wielkanoc lub uczestniczą w ślubach bliskich.


Przed Synodem o rodzinie: czas fermentu [Artur Sporniak]
Franciszek, tak jak Jan XXIII podczas Soboru, wywołał powszechną dyskusję nad problemami z przełożeniem doktryny na życie. O Synodzie Biskupów, który w październiku będzie szukał na nie rozwiązania pisze Artur Sporniak. Biskupi, którzy 5 października zgromadzą się w Rzymie na synodzie poświęconym rodzinie, podobnie jak uczestnicy Soboru Watykańskiego II będą zastanawiać się nad współczesnym małżeństwem i rodziną. Staną przed pytaniem: dlaczego owa małżeńska relacja jest tak nietrwała, słaba, a dla wielu po prostu przestała być atrakcyjna?


Tratwa dla rozwiedzionych [kard. Walter Kasper, Andrea Tornielli]
Kard. Walter Kasper odpowiada polemistom w sprawie komunii dla osób żyjących w ponownych związkach po rozwodzie: „Chrześcijanin w takiej sytuacji ma szczególną potrzebę łaski płynącej z sakramentów. Nie można udzielić drugiego ślubu, ale – jak mówili Ojcowie Kościoła – gdy statek tonie, dać tratwę ratunkowa. Czy w niektórych przypadkach nie można by uznać pewnych pierwiastków małżeństwa sakramentalnego także w związku cywilnym? Na przykład definitywne zobowiązanie, miłość, wzajemna troska, życie chrześcijańskie, publiczny charakter zobowiązania, jakiego nie ma w związkach partnerskich?


Aniołowie w XXI wieku [Piotr Sikora]
W I wieku autor listu do Kolosan przestrzegał przed ich kultem. W wieku XIII Tomasz z Akwinu poświęcił im bardzo zaawansowane intelektualnie dzieło –
De substantis separatis. W XXI wieku są raczej bohaterami filmów klasy B oraz pewnego typu pobożnej literatury, czytanej najczęściej przez tych, którzy nie za bardzo mogą pogodzić się z naukowym obrazem świata i szukają rozmaitych spektakularnych zjawisk nadprzyrodzonych. Można odnieść wrażenie, że zostali odstawieni na półki z etykietkami „historia kultury” i/lub „sensacja religijna”. Dla zanurzonych w scjentystycznej kulturze wszelka opowieść o nich wydaje się mało wiarygodna.


Ewa Kopacz: silny seksizm, słaby debiut [Paweł Marczewski]
Nowa premier zaczęła fatalnie. Jeszcze gorzej zaczęli jej zagorzali krytycy. Janusz Palikot napisał kiedyś o Ewie Kopacz: „histeryczna kobita” (dziś twierdzi, że „ma silny charakter”). Portal Fronda.pl ochrzcił ją mianem „lady botoks”. Jarosław Kaczyński łaskawie wstrzymał się od wyrażenia opinii, „bo nie chce być nieuprzejmy wobec dam”. Rozbuchana emocjonalność, obsesyjna dbałość o wygląd – stereotypowo postrzegane atrybuty kobiecości dominują w większości głosów podających w wątpliwość jej kompetencje do sprawowania urzędu premierowskiego. Co ciekawe, przed stereotypami nie ustrzegły się również przedstawicielki środowisk feministycznych.


Słaby debiut nowej premier [Paweł Reszka]Z odpowiedziami na pytania dziennikarzy premier Ewa Kopacz miała kłopoty. Nie potrafiła powiedzieć niczego o programie rządu ani wymienić tego, co jest priorytetem. Odsyłała do exposé, które niebawem wygłosi. Zapytana o referendum w Szkocji wyraziła zadowolenie z tego, że wygrali unioniści. Po co było to mówić? Nie wiadomo. Popieranie jednej ze stron sporu dziejącego się w zaprzyjaźnionym kraju, w dodatku pełnym polskich emigrantów, to stąpanie po grząskim gruncie. Wystarczyło powiedzieć, że uznaje wyniki demokratycznego referendum. W odpowiedzi na pytanie, czy wspomożemy Ukraińców bronią, Ewa Kopacz zupełnie się pogubiła.


Ice Bucket Challenge [Błażej Strzelczyk, Przemysław Wilczyński] Popularna akcja to wyzwanie nie tylko dla oblewających się wodą. Także dla małego stowarzyszenia, które zebrało ponad milion. I dla innych organizacji, chcących trafić do naszych serc i portfeli. Głośna akcja wywołała w Polsce dyskusję na temat granic autopromocji w dobroczynności. Zwłaszcza po tym, kiedy niektórzy jej uczestnicy zdystansowali się od samej formy, jaką przybrał akcja. Przykład najgłośniejszy to film nagrany przez jezuitów z udziałem Janiny Ochojskiej. Czterech zakonników i szefowa PAH przekonują, że wylewanie na siebie litrów wody nie jest najlepszym pomysłem, bo się ją marnuje. Używają więc… kropidła.


Biblioteki przyszłości [Paulina Wilk]
Najnowsza książka kanadyjskiej pisarki Margaret Atwood, wymienianej wśród kandydatów do Nobla, jest niemal gotowa, ale… ukaże się za sto lat. Wcześniej nikt nie pozna jej treści. Wiemy jedynie, że opowieść dotyczy
wyobraźni i czasu. Takie zadanie postawiła przed pisarką szkocka artystka Katie Paterson, autorka projektu zatytułowanego Biblioteka Przyszłości. Atwood jest pierwszym ze stu autorów, którzy zostaną zaproszeni do udziału w przedsięwzięciu. Co rok przez najbliższe stulecie jeden pisarz będzie tworzył jedną książkę na potrzeby antologii przeznaczonej do czytania w roku 2114. Pod Oslo zasadzono las tysiąca drzew. Zostaną ścięte właśnie po stu latach i przetworzone na papier, który posłuży do wydrukowania literackiej kolekcji zgodnie z technikami stosowanymi przez nas obecnie. Do tego celu przygotowana została maszyna drukarska, która przeczeka cały wiek w Bibliotece Publicznej w Oslo. Tam też znajdzie się specjalnie zaprojektowane pomieszczenie, zawierające opisane imieniem i nazwiskiem manuskrypty.


Polskie kino bez kompleksów: relacja z Festiwalu w Gdyni [Anita Piotrowska]
Festiwal Filmowy w Gdyni leczy polskie kino z kompleksów, otwiera je na świat i dowartościowuje zapomnianą klasykę.
Dziennikarka pyta: „Czy myśli pan, że jest miejsce dla waszej muzyki na polskim rynku muzycznym?”. Artysta odpowiada: „Mam nadzieję, że nie”. Powyższy dialog pochodzi z filmu Grzegorza Jankowskiego pod tytułem „Polskie gówno”, który na zakończonym właśnie 39. Festiwalu Filmowym w Gdyni pokazano w sekcji „Inne spojrzenie” i uhonorowano nagrodą publiczności. Alternatywny muzyk grany przez Tymona Tymańskiego miota się tu między pokusami łatwego sukcesu a etosem niezależności. Ta bardzo niewybredna, celowo „popsuta” komedia o wstydliwych stronach polskiego show-biznesu nie stała się, na szczęście, metaforą festiwalu, ale mimowolnie dotknęła paru wątków przewijających się w jego głównym programie, takich jak stosunek do widza, relacja z filmowym rynkiem, a wreszcie – opowieść o Polsce.


Jan Strzelecki: śladem nadziei” Magdalena Grochowska [Jan Tokarski]
Grochowska napisała biografię, której bohater jest dwuznaczny i wspaniały; przenikliwy i naiwny. Zachował siebie, lecz jego życie pozostało przepołowione.
Jan Strzelecki – jeden z pokolenia wojennego. Socjolog i myśliciel społeczny. Intelektualista zaangażowany w politykę. Taternik. Badacz postaw etycznych. Autor refleksji moralnych, zagęszczonych słowami, do których miał upodobanie. Kruchość. Żyzność. Braterstwo. Sprawiedliwość. Nadzieja. Miłość. Godność. Człowiek” „Strzelecki. Śladem nadziei” to ważna pozycja. Autorka wydobywa Strzeleckiego z zapomnienia i odmalowuje jego postać z wszystkimi odcieniami szarości, „na przekór drapieżnym czasom”.


Szkocja po referendum [Patrycja Bukalska]
18 września, chyba wielu Szkotów czuło się jak w Gwiazdkę – gdy budzili się z poczuciem, że ten dzień będzie inny niż wszystkie.
Wielu zerwało się przed świtem, by zagłosować tuż po otwarciu lokali referendalnych. Już pierwsze poranne doniesienia medialne pełne były informacji o kolejkach do urn Przełomu jednak nie było: 55 % głosujących opowiedziało się za pozostaniem w Zjednoczonym Królestwie, a za niepodległością 45 % (w tym z większych miast jedynie Glasgow (53 proc. na „tak”) i Dundee (57 proc. na „tak”). Referendum niczego jednak nie zakończyło – dopiero teraz zaczyna się debata o nowych stosunkach między narodami Wielkiej Brytanii.


Spokojny jak Walijczyk [prof. Roger Scully, Patrycja Bukalska]
„Zawsze sądziłem, że wygrana zwolenników secesji Szkocji jest mało prawdopodobna. W takich referendach konstytucyjnych najczęściej wybieraną opcją jest status quo – zachowanie tego, co jest. Dlatego uważam, że wynik osiągnięty przez szkockich zwolenników niepodległości jest w gruncie rzeczy wynikiem bardzo wysokim. On pomoże im wywierać nacisk na rząd brytyjski, w sprawie ich dalszych postulatów. Prof. Roger Scully, politolog z Uniwersytetu Cardiff w Walii komentuje szkockie referendum.


Ghana: kraj Jezusa [Andrzej Muszyński]
W Ghanie chrześcijanie tworzą 70 proc. społeczeństwa (w tym odłam zielonoświątkowy 28 proc., protestancki 18 proc., a katolicy 13 proc.), z którymi w unikalnej nawet na skalę regionu harmonii żyją muzułmanie (17 proc.), animiści i fetyszyści – to kraj Jezusa.
Oraz w którym nikt nie pali papierosów. „Ściśle rzecz biorąc, nie pali tu prawie nikt – bo sondaż z 2003 r. wskazywał, że w tym 23-milionowym kraju dymka puszczało mniej niż jeden procent kobiet i dziewięć procent mężczyzn. Ale skoro przez miesiąc czasu, bywając wśród biednych i bogatych, nie spotkało się ani jednego palacza, spokojnie można zostać przy intrygującym: nikt.”


Nowe barwy Ukrainy [Tadeusz A. Olszański]
W Polsce wiele kontrowersji wzbudziło posługiwanie się przez protestujących na Majdanie czerwono-czarnymi flagami ruchu banderowskiego – i pozdrowieniem organizacyjnym, kiedyś stosowanym przez Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN).
Jednak czerwień i czerń mają uniwersalne znaczenie symboliczne, pierwotne wobec wszelkich interpretacji doktrynalnych. Czerwień to ogień, krew, miłość, walka, radość, piękno (staropolskie „krasa” właśnie od czerwieni pochodzi). Czerń to ziemia, śmierć, smutek, żałoba. Na Ukrainie są to też podstawowe kolory haftu krzyżykowego, jednego z symbolicznych elementów kultury narodowej. Ukraiński ruch narodowy długo posługiwał się wyłącznie flagą niebiesko-żółtą (to obecne barwy państwowe). Barwy czerwono-czarne pojawiły się zaś jesienią 1916 r.


Dżihad przeciw kobietom [Inga Ross]
Nikt nie wie dokładnie, ile kobiet i dziewcząt uprowadzili dżihadyści z Państwa Islamskiego.
Przedstawiciele jezydów – mniejszości religijnej, która jest poddawana szczególnemu terrorowi ekstremistów – oceniają liczbę zaginionych kobiet, dziewcząt, osób starszych i zniedołężniałych oraz dzieci na trzy tysiące. Christine van den Toorn, która wykłada Uniwersytecie Amerykańskim w Sulajmanijja (ponad półmilionowym mieście w irackim Kurdystanie) i w ostatnich tygodniach starała się dokumentować sytuację jezydzkich uchodźców uważa, że uprowadzono co najmniej tysiąc kobiet i dziewcząt.


Wielka wojna na Pustkach [Marcin Żyła]
Pustki – to dość strome wzgórze, kilkanaście kilometrów na północ od Gorlic. Na nim, oraz w położonej u jego stóp wsi Łużna, znajdują się umocnione stanowiska rosyjskie.
Od zdobycia Pustek mogą zależeć losy operacji gorlickiej. Mieszkańcy Łużnej dobrze zapamiętają poranek 2 maja 1915 r.; opowieści przekażą dzieciom i wnukom. Początek szturmu piechoty wyznaczono na 10 rano. Bitwa jest krwawa. Żołnierze muszą likwidować gniazda rosyjskich karabinów maszynowych, dochodzi do walk na bagnety. Bój trwa trzy godziny, kończy się zdobyciem wzgórza. Także na innych odcinkach atakujący odnoszący sukcesy; zdobywają Gorlice. Rosyjski front pęka. Wszystko to kosztem olbrzymich strat.


Kto serwisuje bomby atomowe [Wojciech Brzeziński]
Zapomniany po końcu Zimnej Wojny, temat broni jądrowej wrócił niespodziewanie po agresji Rosji na Ukrainę. Ale zimnowojenne głowice cały czas istniały. I ktoś je musiał serwisować – oraz za to płacić.
Wojciech Brzeziński zabiera Czytelników do nuklearnej stacji serwisowej. Do była to jedna z największych fabryk broni jądrowej na świecie. Dziś 40 podobnych budynków, rozsianych po liczącym 6,5 tys. hektarów kompleksie, pełni inną funkcję. To warsztat, w którym serwisuje się atomowe głowice. I prosektorium, gdzie taka broń jest poddawana ostatniej sekcji.


Dobro Wszechświata [Prof. Michał Heller]
Zło fizyczne: śmierć, cierpienie, rozkład znajdują swoje uzasadnienie w strukturze Wszechświata. Są ceną za to, że życie jest w ogóle możliwe
. Ale istnieje także zło moralne: gdy człowiek wykorzystuje zło fizyczne, by zniszczyć drugiego człowieka. Zło moralne pojawiło się w historii Wszechświata dopiero wtedy, gdy zaistniała w nim istota rozumna, zdolna do wybierania pomiędzy dobrem a złem. Przedtem mogło istnieć zło fizyczne, ale wszechświat był moralnie niewinny. Istnienia zła moralnego nie


Matka Joanna od jerzyków [Kalina Błażejowska]
Jeśli zauważysz w mieście chorego ptaka, jeża, kreta czy nawet lisa, zadzwoń do Dzikiej Kliniki.
Poszarzały nowohucki mrówkowiec, czwarte piętro, ciasne mieszkanie: przedpokój połączony z kuchnią, łazienka, sypialnia. I pokój, który kiedyś był salonem. Wtedy w oknach wisiały firanki, teraz jest siatka; wtedy na podłodze leżał dywan – teraz leżą plastikowe pudła pełne żywych larw; wtedy była tu sofa i telewizor – teraz są tylko klatki. Od podłogi do sufitu, plastikowe i metalowe, małe i duże. Zaduch, ptasi gwar. Joanna Wójcik (krótkie czarne włosy, zmęczone oczy, niski głos) podnosi koc z jednej z klatek. W środku spłoszony ptak. – To jest lelek, gatunek nocny – wyjaśnia. – Bardzo pokiereszowany.


Imperialne ciastka [Paweł Bravo]
Wisiała kiedyś u mnie w ramkach zdobna lista składników na „Imperialny pudding” nadwornego kucharza, niejakiego Cedarda, ogłoszona za łaskawym pozwoleniem Króla jegomości. A więc rodzynki trojga rodzajów z Australii i Afryki Południowej, pięć uncji kanadyjskich jabłek, łój wołowy i biała mąka z Anglii, cukier trzcinowy z Gujany, cejloński cynamon, goździki z Zanzibaru, brandy z Palestyny, jamajski rum, piwo z Walii lub Szkocji. Była to ulotka wydrukowana w latach 20. przez „Empire Marketing Board”, pierwszą w dziejach nowoczesnej reklamy szeroko zakrojoną kampanię konsumencką, która miała namawiać Brytyjczyków do kupowania produktów z ziem należących do Imperium.


oraz


DODATEK na otwarcie siedziby Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach

W wydaniu nr 154, wrzesień 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. IMR ADVERTISING BY PR

    Bieluch w jesiennych duetach - 30.09
  2. FILM O HENRYKU SŁAWIKU

    Życie na krawędzi - 28.09
  3. SZTUKA RATUJE BUDŻETY

    Dziedzictwo narodowe na gwałt sprzedam - 17.09
  4. OBRÓT PALIWAMI CIEKŁYMI

    Cios w wyłudzaczy podatku - 17.09
  5. LEKI BEZ RECEPTY

    Powrót na ścieżkę wzrostu - 18.09
  6. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Marszałek zwycięzca - 8.09
  7. TP NR 39

    Hołownia na misji w Polsce - 26.09
  8. 7 LAT NEW CONNECT

  9. WIATR OD MORZA

    Taka Polska - 2.09
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Córka Genseka - 22.09
  11. LUDZIE - LUDZIOM

    Walka dobra ze złem, światła z ciemnością - 1.09
  12. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 29.09 – Płacić!
  13. DONALD TUSK SZEFEM EUROPEJCZYKÓW

    Czas i lobbing - 1.09
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Rozbiór "wizerunku" - 1.09
  15. I CO TERAZ?

    Mistrzostwo i reszta - 22.09
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Polska amnezja - 15.09