Established 1999

LUDZIE - LUDZIOM

1 września 2014

Walka dobra ze złem, światła z ciemnością - 1.09

Dobro, tak jak i zło, towarzyszą ludziom od dawien dawna. Od tysiącleci, poprzez czasy biblijne aż po dzień dzisiejszy, ludzie mierzą się z tym zagadnieniem. Walka pomiędzy dobrem a złem była zawsze przedmiotem dyskusji i poszukiwaniem postaw, które pozwalałyby na szczęśliwe oraz sprawiedliwe życie. Jaka jest różnica pomiędzy byciem złym człowiekiem a człowiekiem tylko czyniącym zło, będącym w rzeczywistości dobrym? Czy człowiek jest, czy może być z gruntu zły? Może jest grupa ludzi o wyjątkowej konstrukcji biologicznej, psychicznej i moralnej, która nie jest podatna na zło? Tak naprawdę, na razie, nikt do końca nie rozumie skąd się bierze zło. Czy zło może istnieć samoistnie bez dobra? – pisze Andrzej Zientara.

Złem jest nie tylko agresja wobec innych ludzi, wobec otoczenia, ale także autodestrukcja. Czynienie zła to nie tylko działanie, ale także zaniechanie działania. Zło tak jak i dobro wiecznie udowadniają swoje istnienie, na tym polega ich wzajemna walka o człowieka i uzyskanie przewagi nad naszą cywilizacyjną rzeczywistością.


Zło to podstawowa kategoria etyczno – filozoficzno – religijna opisująca to co negatywne, a więc niepożądane z punktu widzenia danej hierarchii wartości. Zło moralne łączy się związkiem przyczynowo-skutkowym z różnymi formami zła fizycznego (kłamstwo, kradzież, zabójstwo…) W języku potocznym występowanie zła określają działania, które są sprzeczne z założonymi wcześniej potrzebami i planami, a które uznawane są za dobre.


Skąd się bierze zło? Dlaczego na naszym świecie jest tyle zła i niesprawiedliwości, w sytuacji gdy stwórca (Wielki Architekt, Demiurg, Bóg…), który stworzył świat jest z założenia doskonały, dobry, miłosierny i sprawiedliwy? Co ma wpływ, jakie mechanizmy powoduję że wydawałoby się normalny człowiek staje się nagle człowiekiem złym? Bardzo często sami w swoim otoczeniu stykamy się z ludźmi, których uważamy za miłych, pomocnych, generalnie dobrych, aż nagle ze zdziwieniem stwierdzamy, ten dobry człowiek czynił i czyni zło. Jest wulgarny, zabija, okrada i dręczy innych. Co się stało, myślimy, przecież to nie jest możliwe.


Najokrutniejsi bogowie zła w historii świata:




  • Klaudiusz Neron Juliusz Cezar (37-68 r. n.e.), cesarz największego światowego imperium rzymskiego, w którym sprawował niepodzielną władzę w latach od 54 do 68 roku naszej ery. Despota i morderca własnej rodziny, przypisywał sobie boskie cechy. Krwawo rozprawił się z chrześcijanami, których uważał za wyznawców zbrodniczego zabobonu.



  • Thomas de Torquemada (1420-1498), dominikański mnich i fanatyczny sługa Świętej Inkwizycji, chorobliwy antysemita, uważany za jednego z największych morderców świata. Jako Generalny Inkwizytor Kastylii, walcząc z herezją w imieniu obrony religii chrześcijańskiej szerzył strach w całej Hiszpanii. Odpowiedzialny za śmierć setek tysięcy niewinnych ludzi spalonych na stosach lub zabitych w czasie okrutnych tortur.



  • Stalin Józef Wissarionowicz (1878-1953), twórca najbardziej ludobójczego, obok nazizmu, systemu XX wieku. Sekretarz Generalny Rosyjskiej Komunistycznej Partii, dyktator Związku Radzieckiego. Był inicjatorem masowego terroru i ludobójstwa, które pochłonęło kilkanaście milionów ofiar, w tym wielki głód na Ukrainie zabił od 6 do 7 milionów ludzi. Odpowiedzialny za zamordowanie kilkudziesięciu tysięcy polskich oficerów w Katyniu, Miednoje i Starobielsku.



  • Adolf Hitler (1889-1945), niespełniony artysta, kanclerz Rzeszy od 1933 roku. Jego polityka doprowadziła do rozpoczęcia przez Niemcy najbardziej niszczycielskiej w historii i zbrodniczej II wojny światowej. Odpowiedzialny za zbrodnię przeciwko ludzkości, za śmierć i ludobójstwo (obozy koncentracyjne, Holocaust), ponad 50 milionów ludzi.



  • Soloth Sar zwany Pol Potem (1925-1998), krwawy dyktator Kambodży, którą rządził w latach 1976-1979, przywódca Czerwonych Khmerów. Z zawodu nauczyciel, twórca najskrajniejszej formy totalitaryzmu w historii ludzkości. Podczas czteroletniego reżimu torturował, głodził i mordował za pomocą młotów lub grzebał żywcem kobiety, dzieci i niemowlęta. Odpowiedzialny za zabicie 25% populacji Kambodży, to ponad 2 miliony osób.



  • Idi Amin Dada Oumee (1925-2003), prezydent Ugandy w latach 1971-1979. Przeszedł na islam, stworzył brutalny i represyjny reżim, a w swych decyzjach i działaniach powoływał się na „głos boży”. Podczas jego ośmioletniej dyktatury zmordowano od 300 do 500 tys. ludzi.


Skąd się bierze zło, skąd się ono wywodzi, jak zrozumieć i uzasadnić powstawanie zła?




  1. Starożytni filozofowie, upatrywali zło w istniejącej już materii, z której Stwórca budował świat. Materia, która nie była przez niego wcześniej stworzona i nie była od niego zależna, zawierała w sobie pierwiastek zła. Po zbudowaniu świata z takiej materii zło rozprzestrzeniło się i stało się elementem rzeczywistości. Koncepcja ta przybrała zwyrodniałą formę w ideologiach totalitarnych (nazizm, komunizm), które uważały, że zło jest siłą napędową dziejów i poprzez stosowanie zła zbuduje się lepszy świat.



  2. Pierwszą znaną świętą księgą, która porusza kwestę zła jest Awesta, pismo wywodzące się z staroperskiej monoteistycznej religii, przypisywanej prorokowi i kapłanowi Zaratusztrze (ok. 1000 rok p.n.e.). Głosi ona, że człowiek składa się z pierwiastka duchowego oraz cielesnego i jest uwikłany w walkę dobra ze złem. W każdym ze swych czynów opowiada się po stronie dobra i prawdy (boga światła) lub po stronie zła i kłamstwa (ducha ciemności). We właściwym wyborze pomaga mu sumienie, czyli wewnętrzny zmysł potrafiący odróżnić zło od dobra oraz własny anioł stróż. Zaratusztrianizm stał się religią państwową za panowania perskiej dynastii Sasanidów (III-VII wiek n.e.), obecnie Iran.



  3. Nowy Testament, druga część biblii chrześcijańskiej (51-96 rok n.e.) przedstawiająca wydarzenia z życia Jezusa, zwiera list Apostoła Pawła do Rzymian. List napisany w Koryncie przez Tercjusza, pod dyktando Apostoła Pawła, ukazuje wewnętrzny niepokój człowieka wiary jak czynić dobro, aby zło nie zwyciężyło. Pokazuje walkę pomiędzy pragnieniem zwycięstwa dobra a nieuchronną skłonnością do ulegania złu. Jak skutecznie walczyć z grzechem i nie poddawać się szatanowi (Lucyferowi). W odpowiedzi Paweł wskazuje, że należy brać przykład z Jezusa, który niszczy zło nie przemocą ale dobrem i miłością. Takiego też postępowania oczekuje się od człowieka, który będzie sam siebie i świat zmieniał emanując dobrocią oraz miłością, oczywiście w porozumieniu i z pomocą Boga.



  4. Przekonanie, że wszyscy ludzie mają naturalne skłonności zarówno do czynienia dobra jaki i zła powstało w ramach systemu filozoficzno-teologicznego zwanego manicheizmem (III wiek n.e.). Manicheizm był religijną syntezą zaratusztrianizmu, buddyzmu i chrześcijaństwa. Głosił wiarę w ustawiczną walkę pomiędzy światłem i ciemnością, dobrem i złem, jego wyznawców cechowała asceza przede wszystkim w życiu seksualnym. Dominował pogląd, że walka między dobrem i złem toczy się w każdym człowieku, zło jest wszędzie i jest wieczne. Drogą wyzwolenia jest jedynie poznanie świata oraz moralność i własny rozum. Dzięki temu zrozumiemy siebie, świat oraz przeznaczenie, zrozumiemy skąd pochodzimy i dokąd zmierzamy. System stworzony przez babilońskiego reformatora religijnego Manicheusza (216-275 rok n.e.) znalazł początkowo wyznawcę w Świętym Aureliuszu Augustynie z Hippony (filozof i teolog 354-430 rok n.e.), w wielkim doktorze kościoła. W średniowiecznej Europie manicheizm uznany był za herezje i gwałtownie tępiony przez Świętą Inkwizycję. Manicheusz zmarł w Persji śmiercią męczeńską. Za głoszone poglądy był torturowany, został żywcem obdarty ze skóry.



  5. Według Gottfrieda Wilhelma Leibniza (niemiecki filozof, matematyk, inżynier… 1646-1716) zło i dobro zawiera się w nawet najdoskonalszym świecie, naszym świecie, najlepszym z możliwych zbudowanym przez Stwórcę. Leibniz stworzył pojęcie „monad”, indywidualnych jednostek siły (porcji energii), z których składa się świat. Organizm człowieka, nasze ciało, składa się z „monad” a jego dusza jest „monadą” centralną. „Monady” różnią się tylko stopniem doskonałości i powinny funkcjonować oraz współdziałać ze sobą w trybie harmonijnym, pełnym dobra. Czasami jednak brakuje dobra i wtedy pojawia się zło. Gdyby stwórca potrafił i wiedział, że można zbudować inny, lepszy świat, to dzięki swojej mądrości i wspaniałomyślności tak by postąpił.



  6. Z badań naukowych wynika ze układ genetyczny człowieka może zawierać geny agresji, które są dziedziczone. Badacze amerykańscy i skandynawscy odkryli, że u ludzi mutacje genów MAO-A i HTR2B odpowiadają za skłonności do wysokiej agresji wobec innych (zabijanie, torturowanie, dręczenie, podpalanie…) oraz mogą odpowiadać za zaburzenia psychiczne. Badania, doświadczenia i obserwacje szczególnych przypadków opisali w czasopismach naukowych, w amerykańskim „Science” z czerwca 1993 roku (istnieje od 1880 roku) i brytyjskim „Nature” z grudnia 2010 roku (istnieje od 1869 roku). Geny MAO-A i HTR2B mają istotny wpływ na poziomy serotoniny i adrenaliny, a tym samym na zmiany chemiczne w mózgu. Agresje, skłonności do przemocy oraz brak panowania nad swym zachowaniem i postępowaniem wywołuje zbyt niski poziom serotoniny i zbyt wysoki poziom adrenaliny.



  7. Amerykański socjolog społeczny, profesor Uniwersytetu Stanforda w Kalifornii Philipa George Zimbardo (1933) przeprowadzając w 1971 roku eksperyment zwany stanfordzkim, próbował odpowiedzieć na pytanie dlaczego dobry człowiek czyni zło. Stanfordzki Eksperyment Więzienny polegał na tym, że przez dwa tygodnie 24 zdrowych psychicznie ochotników, w większości studentów, podzielono losowo na więźniów i strażników, aby odgrywali swe role najlepiej jak potrafią. Eksperyment wykazał, że w określonych społecznych sytuacjach zwykli normalni ludzie, koledzy i przyjaciele, mogą zamienić się w bestie. Zimbardo zwraca uwagę, że popełniamy błąd gdy w pierwszym rzędzie czyjeś winy i czyny wyjaśniamy jego osobowością i patalogicznymi cechami, a nie wpływem sytuacji. Według badacza każdy z nas zdolny jest do najcięższych zbrodni, a tego jak postąpilibyśmy w określonych sytuacjach nie dowiemy się, dopóki rzeczywiście się w nich nie znajdziemy. Obarczanie odpowiedzialnością jednostki, tak jakby była ona odizolowana od okoliczności, w ramach których funkcjonuje jest błędem. Świat nie jest czarno-biały, a ludzie są po prostu dobrzy albo źli, mogą nieoczekiwanie dla siebie znaleźć się w nie właściwym miejscu i w nie właściwym czasie. Zimbardo zwraca uwagę, iż istotne w ograniczaniu zła jest przeciwdziałanie sytuacji, która może być katalizatorem złych uczynków u dobrych ludzi. Dotyczy to złych systemów, ideologii bazującej na posłuszeństwie, żądających wyrzeczenia się wolności. Eksperyment, który w założeniach miał trwać 14 dni, został przerwany po 5 dniach, gdyż wymknął się spod kontroli. Zmiany w zachowaniu studentów były niepokojąco sadystyczne. Dochodziło do fizycznego i psychicznego znęcania się „strażników” nad „więźniami”. Ci z kolei reagowali depresją oraz poważnymi zaburzeniami psychicznymi. Wyniki eksperymentu udowodniły, że błędna jest teza oraz przekonanie, że dobre jednostki nigdy nie będą czyniły zła, nie ulegną presji otoczenia, że nie nastąpi ich dehumanizacja. Opis i przebieg eksperymentu oraz wynikające z niego wnioski i przesłania zawiera książka P. Zimbardo pt. „Efekt Lucyfera”.



  8. Watykan, stolica wiary katolickiej, przyczynę zła widzi w istnieniu szatana (Lucyfera, Belzebuba, diabła …), głównego sprawcę zła na świecie, który potrafi owładnąć człowiekiem. W kościele katolickim XXI wieku odradzają się rytuały mistyczne, w tym egzorcyzmy, polegające na wypędzaniu demonów z ciała osoby opętanej, a tym samym wyzwoleniu człowieka od zła. Wzrasta znaczenie i rola Międzynarodowego Stowarzyszenia Egzorcystów. Zgodnie z teologią chrześcijańską duchy nieczyste mają dostęp do ludzkiej pamięci, zmysłów i wyobraźni. Nie mają jednak władzy nad wolną wolą, intelektem i ludzkim sumieniem, ponieważ nie znają jego tajników. Dotychczas w walce o duszę człowieka wystarczał oręż zwyczajny, czyli zjednoczenie ze stwórcą, modlitwa, post, sakramenty. Obecnie z uwagi na znaczną ingerencję szatana w życie człowieka, Watykan uznał, że aktywniej należy używać oręża nadzwyczajnego jakim są egzorcyzmy.


Co wynika z obserwacji codziennego życia i zachowania człowieka


Człowiek, który boi się drugiego człowieka często powoduje zło. Strach wytwarza potrzebę zniszczenia tego czego się boimy. Należy strzec się świata, w którym rządzą ludzie bojący się innych, którzy myślą, że jak nie zapanują nad drugim człowiekiem to zostaną przez niego zniszczeni. Wychodzą z potrzeby agresji więc wywołują agresję. Człowiek posiada wbudowane cechy i mechanizmy, które w różnych sytuacjach mogą skutkować określonymi zachowaniami, zupełnie niezależnie od tego, jakie posiadamy indywidualne cechy osobowości. Człowiek jest istotą społeczną i ogromny wpływ na niego mają takie czynniki jak potrzeba akceptacji, konformizm, podporządkowanie się autorytetom, a także oddziaływujące sytuacje stresowe. Wyzwalaczami agresji są także nadmierny hałas i wysoka temperatura otoczenia, sytuacje lękowe wywołane naciskiem zewnętrznym, zazdrość i zawiść, chciwość oraz żądza władzy i posiadania.


Wielkość człowieka polega na tym, że potrafi i może jeżeli tylko chce, ze zła budować dobro. Walka ze złem definiuje człowieczeństwo, dowartościowuje i uszlachetnia człowieka. Walka powinna toczyć się między innymi poprzez:


– rozwój edukacji i nauki,


– solidarność ludzi i narodów,


– likwidację uciążliwości, poprawę bytu, zapewnienie godziwego życia,


– ochronę środowiska,


– tworzenia warunków do powszechnego braterstwa, równości, wolności oraz bezpieczeństwa na świecie,


– dawanie osobistego przykładu przez intelektualne elity świata,


– promowanie człowieczeństwa i godności osobistej


Zło może dominować nad dobrem gdy celem jest zdobycie władzy i bogactwa, w powiązaniu z dążeniem do osiągnięcia co raz bardziej znaczącej pozycji politycznej i militarnej. Bywa, że „miły i dobry człowiek” jak tylko dostanie się do dużej polityki, do nieograniczonej władzy staje się demagogiem, cynikiem, kłamcą i brutalnym dyktatorem. Gnębi, zabija i poniża oraz wykorzystuje dla swoich władczych celów ludzi i całe narody, czyni im zło. Tak postępują ludzie słabi duchowo i niedowartościowani, którzy czując się bezkarni podnoszą swoją wartość, znaczenie i prestiż tylko poprzez gnębienie innych. W historii świata dużo było i jest takich sytuacji. Jednak nie należy popadać w skrajności, z jednej strony absolutyzm, z drugiej relatywizm. Możemy mieć absolutne idee, która są prawdziwe, ale ich wdrożenie zależy od kontekstu i consensusu społecznego. Kiedy siedzimy i rozmawiamy, w tym konkretnym momencie stwierdzenie, że „zabijanie jest złe” jest prawdą. Ale to nie oznacza, że gdyby okoliczności się zmieniły, na przykład ktoś zaatakowałby nas nożem, to nie powinniśmy się bronić i zabić napastnika w imię tej prawdy. Każdy postępek może być w pewnych warunkach dobroczynny. Przemoc nie zawsze jest złem, jeżeli, na przykład, posługują się nią policjanci lub żołnierze działając na rzecz zapewnienia nam bezpieczeństwa. Nie zawsze zło jest złem, może być dobrem. Gdyby przyjąć, że okaleczenie człowieka jest zawsze złem, to niemal wszystkie zbiegi chirurgiczne należałoby uznać za wyrządzanie zła, a lekarzy i chirurgów za ludzi wyrządzających zło. Potrzeby społeczeństw i to co jest uznawane za wartość (dobro) zmieniają się w ramach rozwoju kulturowego i cywilizacyjnego.


Podsumowanie:


Dlaczego ludzie potrafią czynić zło? Na tak postawione pytanie nie ma dobrej i akceptowalnej odpowiedzi. Zło powstaje z różnych powodów i przyczyn. Na to, czy człowiek ulegnie dehumanizacji składają się nie tylko jego poglądy i wartości jakie reprezentuje. Wpływ ma także otoczenie i sytuacja w jakiej aktualnie się znajduje oraz cechy osobowe. W jakim stopniu, jaką wagę mają i jak oddziałują na człowieka wszystkie te elementy trudno jednoznacznie ocenić. Człowiek jest bardzo skomplikowanym bytem trudnym do sklasyfikowania i zdefiniowania, aby tak po prostu stwierdzić jaki jest naprawdę. Jeszcze zbyt mało wiemy, zbyt mało rozumiemy jak funkcjonuje mózg, co to jest świadomość, dlaczego jesteśmy, komu to jest potrzebne i dokąd zmierzamy. Znamienny oraz niebezpieczny jest pogląd jaki ma na zagadnienie dobra i zła młode pokolenie. Uczniowie, studenci oraz rozpoczynające pracę zawodową przyszłe kadry gospodarcze przestały się zastanawiać co jest dobre, a co nie jest. Nie pytają, nie zastanawiają się, czy podejmowane przez nich decyzje i działania są moralnie dobre czy złe. Dla nich liczy się wyłącznie skuteczność w osiąganiu założonego celu. Taka postawa promuje działania destrukcyjne. Cel nie powinien, nie może uświęcać użytych do jego osiągnięcia środków.


Dużym ułatwieniem dla każdego człowieka, w zrozumieniu relacji między dobrem a złem, byłaby wszechstronna wiedza historyczna, a w tym znajomość mitologii świata. Lektura mitów wywodzących się z Dalekiego i Bliskiego Wschodu (Chiny, Indie, Egipt, Persja…), Afryki, Europy (Grecy, Słowianie, Celtowie…), Ameryki (Majowie, Indianie…), może pozytywnie kształtować osobowość i humanizować ludzkie postawy. Podczas takiej lektury jednostka staje przed jednoznacznym i bardzo prostym wyborem, przed opowiedzeniem się po stronie dobra lub zła. Umożliwia ona lepsze rozumienie innego człowieka, uczy pokory i szacunku do świata , uszlachetnia umysł oraz kreuje przekonanie, że tylko w zgodzie, współpracy i współdziałaniu można osiągać wyznaczone cele.


Postscriptum:


Na naszych oczach rozkwita czarne i czerwone zło. Na Bliskim Wschodzie łopoczą czarne chorągwie Islamskiego Państwa Iraku i Lewantu, powstaje pełen okrucieństwa kalifat. Na wschodzie Europy rozwijają się czerwone chorągwie imperium rosyjskiego, terror, podstęp i zakłamanie niszczy Ukrainę. Do głosu dochodzi niepohamowany fanatyzm i złowroga destrukcja.


Co więc dalej ze złem, które się dzieje tu i teraz? Uważam, że zło nie jest wieczne i nie musi tkwić w człowieku. Przecież w nas jest także dobro, które trzeba tylko chcieć i umieć wydobyć.


Gdy jednak zło osiąga poziom agresji militarnej nie pozostaje nic innego jak odpowiedzieć siłą. W tym kontekście, już teraz, zachodzi pilna potrzeba wzmacniania polskiej armii.


ANDRZEJ ZIENTARA

W wydaniu nr 154, wrzesień 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. IMR ADVERTISING BY PR

    Bieluch w jesiennych duetach - 30.09
  2. FILM O HENRYKU SŁAWIKU

    Życie na krawędzi - 28.09
  3. SZTUKA RATUJE BUDŻETY

    Dziedzictwo narodowe na gwałt sprzedam - 17.09
  4. OBRÓT PALIWAMI CIEKŁYMI

    Cios w wyłudzaczy podatku - 17.09
  5. LEKI BEZ RECEPTY

    Powrót na ścieżkę wzrostu - 18.09
  6. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Marszałek zwycięzca - 8.09
  7. TP NR 39

    Hołownia na misji w Polsce - 26.09
  8. 7 LAT NEW CONNECT

  9. WIATR OD MORZA

    Taka Polska - 2.09
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Córka Genseka - 22.09
  11. LUDZIE - LUDZIOM

    Walka dobra ze złem, światła z ciemnością - 1.09
  12. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 29.09 – Płacić!
  13. DONALD TUSK SZEFEM EUROPEJCZYKÓW

    Czas i lobbing - 1.09
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Rozbiór "wizerunku" - 1.09
  15. I CO TERAZ?

    Mistrzostwo i reszta - 22.09
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Polska amnezja - 15.09