Established 1999

CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

1 listopada 2019

Honorowość postronna

Honorowa spolegliwość polega na tym, że spełnienie powinności lub obowiązku, zachowanie się tak jak trzeba, nieuchybienie regułom uczciwości i niezawodności wobec tych, którym jesteśmy coś winni (minimum – to przyzwoitość w sprawach, które ich dotyczą) traktowana jest właśnie jako kwestia honoru. Ale inaczej to wygląda w przypadku, gdy chodzi o naszego partnera lub o wspólnotę, do której sami też należymy, a inaczej w sytuacji, gdy jesteśmy osobą postronną wobec tych, którzy mają pewne oczekiwania, a czasem nawet niczego nie oczekują i nie mają podstaw, by czegoś oczekiwać, wymagać. Inny jest honor w postawie pobratymca, sojusznika, współwyznawcy, wielbiciela lub kontrahenta, a inny w postawie kogoś, kto jest tylko świadkiem wydarzeń, przypadkowym współuczestnikiem jakiejś sytuacji – pisze prof. dr hab. Mirosław Karwat.

Prof. dr hab. Mirosław Karwat, Uniwersytet Warszawski

W tym drugim przypadku w grę wchodzi czynnik względnej bezinteresowności. To znaczy: zachowujemy się honorowo, postępujemy jak należy nie dlatego, że wiąże nas z kimś lojalność lub solidarność grupowa, jakiś dług wdzięczności czy usankcjonowany obowiązek, lecz dlatego, że inne zachowanie byłoby nie w porządku – wobec kogoś, komu nie jesteśmy nic winni. Jak i wobec zasad, o których sądziliśmy, że wyznajemy je na serio, aż tu przyszła godzina próby. I stać nas na to, nawet jeśli ryzykujemy jakąś niewygodę lub stratę.

W takim przypadku można mówić o honorowości postronnej.

O subtelnej różnicy między postępowaniem honorowym z powodu zobowiązania a zachowaniem honorowym z powodu poczuwania się do pewnych zasad abstrakcyjnych lub chwilowego impulsu empatii przesądzają dwa sprzężone ze sobą kryteria.

Po pierwsze, to, czy sprawa (spór, konflikt, nadużycie wymagające reakcji itd.) mnie w ogóle dotyczy, a jeśli tak, to czy bezpośrednio, czy pośrednio. Pośrednio może mnie dotyczyć w tym sensie, że sam odczuję skutki rozstrzygnięcia, rozwiązania albo przebiegu zdarzeń – jako ktoś, kto na tym zyska lub straci; czy to w jakichś zasobach, dobrach, czy np. w swoim wizerunku i samopoczuciu. Głupio np. jest utracić twarz, wiarygodność, szacunek przez unik, wykręt czy widoczną hipokryzję, gdy na nas skupiona jest uwaga i trzeba zająć stanowisko, podjąć decyzję. Głupio jest nie zareagować na czyjąś krzywdę (choć nie nasza to sprawa, a o pokrzywdzonym nawet nie wiemy, czy ona sam poza tym jest porządnym człowiekiem), gdy widzimy jawną niesprawiedliwość, a jego bezradność.

Po drugie, czy mamy określony własny interes w określonym rozstrzygnięciu sprawy i w określonym własnym zachowaniu.

Mówiąc krócej: o tej różnicy stanowi kryterium bezstronności lub uczestnictwa i zainteresowania oraz kryterium interesowności lub bezinteresowności tego, jak się zachowamy w danej sprawie i sytuacji.

Najogólniej mówiąc, zachowanie lub trwale postępowanie sui generis honorowe tym odróżnia się od zachowania (postępowania) będącego przejawem lojalności, solidarności lub wierności albo zachowania (postępowania), które łączy w sobie cechy spolegliwości i honorowości, że chodzi o wsparcie dla ludzi (grup, wspólnot), z którymi nic bliższego i trwałego mnie nie łączy, którym nic nie jestem winien.

W „czystej” postaci (fakt, że to wzorzec nieco wyidealizowany) postawa człowieka honoru przeniknięta i podyktowana jest bezwarunkowym imperatywem przyzwoitości. Nie tylko nie popełniam sam, na własny rachunek, świństw, czynów haniebnych, ale też unikam towarzystwa ludzi, zespołów, grup postępujących niehonorowo, sprzeniewierzających się zasadom honoru; a tym bardziej unikam takiej czy innej formalnej wspólnoty z nimi (np. członkostwa, przynależności do tego samego klubu).

W postaci nadal wzniosłej, ale przy tym maksymalistycznej postawa taka polega na aktywnym i „ponadnormatywnym” wyborze. To znaczy: nie tylko nie czynię tego, co byłoby niechlubne, niegodne (choćby chodziło o unik, który nic nie kosztuje, nikogo nie gorszy, nie zaprzecza temu, czego inni mogliby oczekiwać i wymagać) lub co najmniej pozbawiało mnie nimbu odwagi i pryncypialności, ale poczuwam się do tego, by honorowo zareagować w sytuacji naruszenia jakichś zasad, reguł gry, cudzych praw i interesów, choć sam nie mam udziału w stratach z powodu nadużycia, nie mam też związku ze sprawą i nikt nie oczekuje, w każdym razie nie ma powodu, by oczekiwać ode mnie reakcji pryncypialnej, a mnie narażającej na pewną niewygodę czy stratę.

Z tego właśnie powodu potrafimy czasem nazwać po imieniu kłamstwo lub oszustwo, choć moglibyśmy to zbyć „nieuwagą”, gdyż to nie nas oszukują. I podobnie: odmówić uczestnictwa w imprezie, na której bardzo nam zależy, w reakcji na dyskryminację osoby zupełnie nam obcej i nieznajomej, choć może w ten sposób narazimy się na niezadowolenie tych, którzy nas zaszczycili zaproszeniem. Postronnie honorowa jest też decyzja świadka kolizji drogowej, który przełamał się (a przecież się śpieszy i nie lubi własnego kłopotu z powodu cudzego kłopotu) i jednak zaczekał na policję, postanowił zeznać, jak się rzeczy mają, widząc, jak sprawca stłuczki odwraca kota ogonem.

Postronna honorowość to nie mniej, a może nawet bardziej istotny sprawdzian tego, czy zasługujemy na szacunek dla samego siebie, czy jesteśmy człowiekiem cywilizowanym, czy też tylko upudrowanym barbarzyńcą. Łatwiej przecież być honorowym w roli swojaka, krewnego, kumpla, byłego męża niż w roli nieznajomego, który staje w obronie czy mediatora w konflikcie, który wprawdzie rzeczywiście sam jest postronny i bezstronny, ale zarazem poddany natrętnym naciskom obydwu stron, oczekujących właśnie jego stronniczości, przychylności dla siebie, nagięcia pewnych zasad do ich wygody.

Kto ma honor tylko dla swoich i wśród swoich, ten jednak nie jest człowiekiem honoru, lecz tylko układowiczem lub konformistą.

PROF. DR HAB. MIROSŁAW KARWAT

Uniwersytet Warszawski

W wydaniu nr 216, listopad 2019, ISSN 2300-6692 również

  1. RANKING EUROPOLIS

    Gdzie warto żyć młodo
  2. KRYMINAŁ DECYDENTA

    Dobra, polska intryga
  3. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Koty mają lepiej
  4. RPA JUBILEUSZOWO

    Bezrobocie, korupcja, demonstracje
  5. E-PR W BRANŻY SPOŻYWCZEJ

    Wizerunek z datą ważności
  6. HISTORIA DECYDENTA

    Tajne służby i agenci w sercu Polski
  7. WIATR OD MORZA

    Noc odwagi, nadziei i klęski
  8. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Inny świat
  9. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Honorowość postronna