Established 1999

POLSKA W KRYZYSIE

12 styczeń 2024

O co ten hałas (od prawnika dla laika)

Przypatruję się zgiełkowi medialnemu związanemu z „ułaskawieniem” dwóch panów i jakoś nie zauważyłam, by ktoś wytłumaczył publiczności prostym językiem, co w prawie piszczy -pisze Dorota Kramarczyk.

Pałac Prezydencki. Fot. DECYDENT. Archiwum

Spróbuję zatem zastąpić tę lukę w przekazie publicznym, jak następuje.

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że w Konstytucji, jak też w większości aktów prawa Unii Europejskiej, przeważają przepisy, które nie mają tak zwanego skutku bezpośredniego. Oznacza to, że nie dadzą się zastosować wprost, lecz wymagają regulacji na poziomie ustawowym, by móc je przełożyć na praktykę prawniczą. W przypadku prawa unijnego nazywamy to implementacją do krajowego porządku prawnego. Jeśli zaś chodzi o normy konstytucyjne, to przepisy ustaw zwykłych konkretyzują je i przewidują tryb ich stosowania.

Prawo łaski, przewidziane w art. 139 Konstytucji RP, stanowi normę ogólnokompetencyjną, prerogatywę prezydenta, której nie da się stosować samoistnie, szczególnie w oderwaniu od innych norm konstytucyjnych. Oczywiście taka kompetencja musi być osadzona w systemie prawnym

i tłumaczona w sposób spójny z tym systemem. W przeciwnym razie mielibyśmy do czynienia z czytaniem słownika bez zrozumienia gramatyki.

Trzeba też wiedzieć, że prawo nie jest instrukcją obsługi czasu teraźniejszego. Ono ma swoje uwarunkowania historyczne, a ewolucja prawa rozumianego jako zespół norm, teoria (czyli doktryna) i praktyka (w tym orzecznictwo sądów) nie pozostaje bez wpływu na rozumienie jego konkretnych instytucji.

Do instytucji prawnych zakorzenionych systemowo i historycznie należy ułaskawienie.

Tak jak Konstytucja RP ustanawia kompetencję stosowania prawa łaski dla organu władzy wykonawczej, którym jest Prezydent RP, tak kodeks postępowania karnego normuje kompleksowo wszystkie kwestie dotyczące ułaskawienia, włączając tryb (art. 560 i następne). Już  z art. 560 § 1 wynika bezsprzecznie, że instytucja ułaskawienia dotyczy skazanego.

A kim jest ów skazany? Otóż wiadomo z systemu prawa karnego, że jest to osoba, wobec której wydano prawomocny wyrok skazujący za przestępstwo. Wskazuje na to szereg przepisów kodeksu karnego, kodeksu postępowania karnego, a także kodeksu karnego wykonawczego, który poświęca skazanemu cały rozdział III (a kkw jest kodeksem wdrażającym prawomocne orzeczenia sądów karnych).

Wniosek jest prosty: prawo łaski można zastosować jedynie wobec prawomocnie skazanego.

Jeżeli ktoś miałby nadal wątpliwości, czy wolno ułaskawić osobę, wobec której toczy się nadal postępowanie karne przed sądem, czyli nie doszło do wydania prawomocnego wyroku, to powinien zapoznać się bliżej z instytucją trójpodziału władzy. To zdobycz nowożytnego prawodawstwa europejskiego, umocowana w konstytucjach państw Unii Europejskiej.

Ingerencja organu władzy wykonawczej (w tym prezydenta państwa) w tok postępowania karnego, nawet w postępowaniu prze sądem II instancji (a tym jest próba „ułaskawienia” osoby nieskazanej i tym samym presja na sąd odwoławczy w kierunku umorzenia postępowania odwoławczego, co spowodowałoby niewydanie wyroku skazującego) powinna być traktowana jako naruszenie zasady konstytucyjnej będącej jednym z filarów państwa prawa. Bo o winie i karze orzeka sąd i należy poczekać na prawomocny wyrok, a potem rozważać stosowanie prawa łaski. Pośpiech w tym przypadku może być uznany za delikt konstytucyjny (art. 198 § 1 konstytucji RP).

I o to ten cały zgiełk, o zgrozo.

DOROTA KRAMARCZYK

W wydaniu nr 266, styczeń 2024, ISSN 2300-6692 również

  1. LINKEDIN

    Pozycja w biznesie
  2. POLSKA W KRYZYSIE

    O co ten hałas (od prawnika dla laika)
  3. JAPONIA

    Bogowie szczęścia
  4. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Kreatura uspołeczniona
  5. ARABSKIE OPOWIEŚCI

    Jak i co świętują Syryjczycy
  6. WIDZIANE ZE ZROZUMIENIEM

    Oj, "Chłopi", "Chłopi"...