Established 1999

ARABSKIE OPOWIEŚCI

1 kwiecień 2024

Szyć mocnym ściegiem

Na długiej liście problemów, z jakimi przychodzi nam dziś się mierzyć – obok zmian klimatycznych, zanieczyszczenia środowiska, wymierania gatunków, starzenia się społeczeństw europejskich – jest także migracja. Zjawisko to nie jest niczym nowym w historii ludzkości, wręcz przeciwnie, towarzyszy jej od samego początku – pisze Grażyna Jammoul.

Prace konkursowe wydano w formie książki w 1991 roku

W konsekwencji pojawiają się w społeczeństwie nowe części. Prof. Hanna Grzymała-Moszczyńska, psycholożka kultury i religii, analizuje to zjawisko, używając bardzo trafnej metafory z krawiectwa. Te nowe części trzeba wszyć w społeczeństwo, a że zachodzi różnica w strukturze tkanin do połączenia, to zszywanie nie polega na ujednolicaniu. Można je tylko zszyć mocnym ściegiem, inaczej będzie się pruło. Różnice kulturowe – same w sobie ani dobre, ani złe – po prostu istnieją. Trzeba je zauważyć i  nazwać. Obie strony, i gospodarz, i gość powinny się usłyszeć, zrozumieć i uelastycznić. Psychologia nazywa to procesem akulturacji.

W tym kontekście chciałabym zająć się jedną z konsekwencji migracji, znanej mi z autopsji, a mianowicie małżeństwami mieszanymi. To także żadna nowość. Wszyscy nosimy w sobie geny neandertalczyka (ok. 2% genomu), co oznacza, że już Homo Sapiens i neandertalczycy krzyżowali się ze sobą. Także w bliższej nam historii znajdziemy mnóstwo przykładów.

Na Haiti żyją potomkowie polskich legionistów, wysłanych tam przez Napoleona w celu stłumienia buntu niewolników. Niektórzy pozostali na wyspie i związali się z haitańskimi kobietami. Królowie często brali sobie cudzoziemskie żony, wśród małżonek naszych władców znajdziemy Czeszki, Niemki, Litwinki, Węgierki, nawet Włoszka się trafiła.

Fryderyk Chopin, półkrwi Polak, związał się z Francuzką George Sand, Maria Skłodowska, poślubiając Pierre’a Curie, dodała jego nazwisko do swojego. Henryk Sienkiewicz, Jan Lechoń, Magdalena Abakanowicz – oni z kolei mają domieszkę krwi tatarskiej.

Obecnie z nasilaniem się migracji rośnie także liczba związków zawieranych w poprzek podziałów kulturowych, etnicznych, wyznaniowych. W tych małżeństwach wspomniany wcześniej proces akulturacji wspomagają więzi emocjonalne łączące partnerów. Wzrasta więc szansa na mocny ścieg.

Nie byłam pierwszą Polką, która poślubiła Syryjczyka i wyjechała z mężem do jego kraju. Szlak był już przetarty i w Syrii było sporo przedstawicielek „miłosnej emigracji”; ta grupa z roku na rok się powiększała. W 1987 roku redakcja tygodnika  „Kobieta i Życie”  ogłosiła konkurs pod hasłem „Cudzoziemski mąż”. Prace nadesłało 135 Polek z 30 krajów świata, także z krajów arabskich. Problemy, z jakimi musiały się mierzyć, niezależnie od miejsca zamieszkania, to tęsknota za krajem ojczystym, bariera językowa, różnice kulturowe, odnalezienie się w nowym otoczeniu, realizacja własnych ambicji zawodowych, przekazanie dzieciom polskich korzeni, gdy właściwie zostało się od nich odciętą. Ale jeśli akulturacja przebiegała pomyślnie, to życie w nowym środowisku i wychowywanie dzieci na styku dwóch kultur było fascynującym doświadczeniem.

Mikolaj

Świąteczne spotkanie w Ambasadzie dla syryjskiej Polonii, 1981 rok

 

Kurier 600

Jeden z numerów „Kuriera Polonijnego”

Najważniejszym zadaniem było zadbanie o to, aby kultura kraju matki nie była pomijana lub deprecjonowana w procesie kształtowania młodego człowieka. I my bardzo tego pilnowałyśmy: utrzymywałyśmy stałe więzi z krajem, często spędzając wakacje z dziećmi w Polsce, odwiedzały nas rodziny i przyjaciele, prenumerowałyśmy polską prasę, uczyłyśmy dzieci języka polskiego, dbałyśmy o stały kontakt z naszą ambasadą i między sobą.  W 1994 roku nadałyśmy naszej aktywności ramy instytucjonalne, tworząc stowarzyszenie „Wspólnota Polska w Syrii” działające przy Ambasadzie RP w Damaszku. Później udało się otworzyć szkółkę języka polskiego. Wydawałyśmy gazetkę „Kurier Polonijny”, organizowałyśmy różne imprezy jak spotkania z okazji polskich świąt, bal karnawałowy, Dzień Matki, Dzień Dziecka, jeździłyśmy na wycieczki i spotykałyśmy się z odwiedzającymi Syrię Polakami – archeologami, dziennikarzami, artystami. Wspierali nas nasi mężowie, polscy dyplomaci z ambasady, przedstawiciele LOT-u, a także syryjscy absolwenci polskich uczelni, niekoniecznie żonaci z Polkami, ale nadal czujący więź z Polską.

Wycieczka 600

Polonijna wycieczka do Krak des Chevaliers, 1996 rok

Ta twierdza krzyżowców z XI w., położona w zachodniej części Syrii, w 2006 roku została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, obecnie także na liście dziedzictwa zagrożonego.

Andrzejkowy 600

Andrzejkowy wieczór wróżb w ambasadzie, 1993 rok

Większość naszych dzieci wyjechała do Polski na studia i już tam pozostała, niektórzy powędrowali dalej – do krajów Zatoki, USA, Kanady, Wielkiej Brytanii. Po jakimś czasie dołączali do nich rodzice i tak koło emigracji i reemigracji się zamykało. Pozostając w krawieckiej metaforze – naszym dzieciom łatwiej było wszyć się w społeczeństwo polskie, bo struktury obu tkanin miały już wiele cech wspólnych. Naukowcy z Uniwersytetu Edynburskiego przebadali 350 tys. osób na świecie i zauważyli, że dzieci ze związków mieszanych, dysponując większym potencjałem kulturowym, mają lepiej rozwinięte zdolności poznawcze, cechuje je większa otwartość i kreatywność, lepiej przystosowują się do wymogów środowiska i sytuacji.

Wydaje się, że powoli mija czas społeczeństw homogenicznych, w których wszyscy są tej samej narodowości, mówią tym samym językiem, wyznają tę samą religię. Trzeba się przygotować do życia w społecznościach wielokulturowych. Wszyci mocnym ściegiem imigranci i potomkowie małżeństw mieszanych mają ułatwione zadanie, już są w awangardzie nowej formacji społecznej.

                                                                                     GRAŻYNA JAMMOUL

W wydaniu nr 269, kwiecień 2024, ISSN 2300-6692 również

  1. ZROZUMIEĆ DALEKI WSCHÓD

    Zderzenie cywilizacji
  2. ZROZUMIEĆ DALEKI WSCHÓD

    Buddyzm w Japonii
  3. ZROZUMIEĆ DALEKI WSCHÓD

    Religie, których nie znamy
  4. ZROZUMIEĆ DALEKI WSCHÓD

    Seppuku - samurajskie poczucie honoru
  5. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Krótko trzymać
  6. ARABSKIE OPOWIEŚCI

    Szyć mocnym ściegiem