Established 1999

ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

7 lutego 2016

Wiatr dobrej zmiany

Prezentujemy znalezione w sieci przemówienie wygłoszone przez przywódcę Bolandy, utopijnej krainy leżącej gdzieś na peryferiach Europy.

Biało-czerwona drużyno: koła liberalne, suflujące obce nam ideowo wzorce rodem ze zdemoralizowanego Zachodu, straciły mandat do wypowiadania się na istotne dla narodu Bolandy tematy.

Jak na dłoni widać, że agentury obcych wywiadów, wyprowadzające od lat kapitał za granicę, są tworem porządku pojałtańskiego i mrocznych czasów rewanżyzmu.

Sytuacja dojrzała do tego, by powiedzieć wprost: inspirowane z zewnątrz wiadome grupy interesów, które zrujnowały kraj, muszą zniknąć z powierzchni życia publicznego Bolandy.

Minione lata w sposób oczywisty wręcz dowiodły, że skompromitowane postkolonialne pseudoelity, które żyją z podgryzania naszych ideowych korzeni powielają porządek targowicy i są ideowymi prawnukami carycy Katarzyny.

Każdy, kto interesuje się Bolandą, wie, że wrogie nam ośrodki niemieckie, które specjalizują się w erozji ideowej, pozostają póki co bezkarne.

Co więcej, tysiące post-Bolandyjczyków, płodzące w zaciszu swoich gabinetów aksjologiczne brednie, odcięły się od życiodajnych źródeł tradycji, kultury i myśli narodowej.

Z najwyższym zaniepokojeniem obserwujemy, iż sprzedające się za sowite gratyfikacje środowiska aktorskie, szargające na deskach swoich pseudoteatrzyków wszystko, co cenne, ulegają podszeptom wichrzycieli oraz kłamliwej propagandzie ośrodków zagranicznych.

Z drugiej strony, resortowe dzieci, pasożytujące na gospodarce narodowej, pod płaszczykiem modernizaji planują dalsze akty destrukcji.

Należy też jasno podkreślić, że skompromitowane do szczętu autorytety, które doprowadziły do ruiny polski przemysł stoczniowy, mamiły nas wizjami zielonej wyspy i ciepłej wody w kranie.

Naszą głęboką troskę budzi fakt, że gender, homopolityka i walka z chrześcijaństwem, odpowiedzialne za fatalną gospodarkę leśną, nie ustają w nagonce na tworzący się nowy ład.

Mamy też niezbite dowody, że kręgi rowerzystów i wegetarian, bezpardonowo niszczące rynek nawozów sztucznych, odpowiedzą za swoje zbrodnie przed Bogiem i prezesem.

Niestety, owsiaki i inne glisty ludzkie, z satysfakcją obserwujące upadek rodzimego górnictwa, muszą szukać swojego miejsca gdzie indziej.

***

Tekst dedykowany redaktorowi MJZ, autorowi nazwy Bolanda.

W wydaniu nr 171, luty 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zbrodnia i kara w kraju faraonów
  2. WIATR OD MORZA

    Mój Smoleńsk
  3. DECYDENT POLIGLOTA

    Myśl po angielsku
  4. IMR ADVERTISING BY PR

    Wodzisław stawia na Pesso
  5. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Cios w ministerialne plecy
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Powtórka z Iraku?
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Mroki życia i śmierci
  8. Z KRONIKI BYWALCA

    Polska, Niemcy, Europa
  9. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Dykteryjki przedśmiertne
  10. LEKTURY DECYDENTA

    W bankowym piekle
  11. ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

    Wiatr dobrej zmiany
  12. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zakochani w Śmierci
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Na obywatelską drogę
  14. LEWIATAN PUNKTUJE RZĄD

    Podatek jako kara
  15. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Między kłami w paszczy tygrysa
  16. W OBRONIE PRAW I WOLNOŚCI

    Historia uczy i przestrzega
  17. W OPARACH WIZERUNKU

    Zawody zaufania publicznego
  18. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Wojna i miłość