Established 1999

WIATR OD MORZA

2 lutego 2019

System binarny, czyli układ zamknięty

W ostatnim czasie furorę robi w Polsce cyfryzacja. Warto w tym momencie przypomnieć, że system binarny został opracowany już w 1679 r. przez Gottfrieda Leibniza, ówczesnego matematyka, filozofa oraz człowieka wielu jeszcze talentów, takiego zapóźnionego renesansowca – pisze Sławomir J. Czerniak.

Sławomir J. Czerniak

Sam system binarny (dwójkowy, zerowo-jedynkowy) stanowi koncepcję zapisu liczb przy użyciu wyłącznie dwóch cyfr: zera i jedynki. Dowiedziono, że za pomocą tego systemu można przedstawić dowolną informacje, a obecnie nawet zapis cyfrowy tekstów, obrazów czy dźwięku.

Gdy w ostatnim czasie w Polsce zaczęło być głośno o cyfryzacji, dostrzeżono, że pozornie nieistotne cyfry, 1 i 0, są jednak niezwykle ważnymi.

min4i46-300x300

Jak wielkie znaczenie mają nawet w polityce, mieliśmy niedawno szereg przykładów.

Podwaliny dał zespół Lady Punk piosenką z 1983 r. „Mniej niż zero”, w której refren brzmiał: „Są tacy – to nie żart, dla których jesteś wart, miej niż zero…”. Muzycy już wtedy przewidzieli gorszy sort (warto przypomnieć sobie cały tekst).

Później w cyfryzację zabawił się w swoim wystąpieniu ówczesny premier Leszek Miller, który w 2003 r. podczas zeznań przed komisją śledczą powiedział – do jeszcze nie prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości: „Pan jest zerem”. Możemy tylko domyślać się, jaki stres i traumę przeżył Miller, gdy Ziobro zawładnął wymiarem sprawiedliwości. Chodzą słuchy, że znany z elokwencji pan Leszek, wyjaśnił panu Zbigniewowi, że akurat miał na myśli metaforę. Chciał powiedzieć, że zobaczył w nim młodego, przebojowego prawnika i miał na myśli japoński samolot szturmowy „Zero”, który – między innymi – nieźle narozrabiał w Pearl Harbour, zaś pan Zbigniew odegra w polskim wymiarze sprawiedliwości podobną rolę.

Samolot

Na systemie binarnym potknęła się także b. premier Beata Szydło. Jak pamiętamy, z ambony sejmowej, zaciekle broniła premii przyznanych za ciężką pracę. Miała rację! Ale, jak się okazuje, miała na myśli premie w wysokości cyfry 4 i trzech zer, a okazało się, że nieopatrznie przyznała premię 4 i pięć zer, jaką faktycznie wypłacono. No i powstał ambaras. Na szczęście człowiek Nr 1 w Polsce kazał zwrócić tak 4 jak i zera na rzecz wskazanych instytucji charytatywnych, którym przez to stan ich kont powiększył się o kilka zer…

Edukację binarną narodu prowadzi od lat w Polsce tow. Balcerowicz, który jak Mojżesz wybudował w „warszawce” tablicę – licznik długu publicznego – oraz tzw. długu ukrytego. Tenże na dzisiaj wynosi ponad 100.000 PLN na suwerena. Mam nadzieję, że nasz pan premier, znający się na zerach jako bankowiec, wyjaśni dlaczego mimo wzrastającego dobrobytu licznik zadłużenia szybciej pracuje? Każda odpowiedź się liczy, zwłaszcza z przekonującym machaniem rękami…

Cyfry przemawiają do wyobraźni, gdyż dane statystyczne mówią, gdzie jesteśmy i na jakim poziomie. Gdy Zenon Laskowik w kabarecie Tey mówił np. o dynamice budownictwa mieszkaniowego w PRL, Bohdan Smoleń zapytał? A gdzie ja będę mieszkał? W cyfrach – odpowiedział Laskowik…

Ostatnio wpadła mi w oko, wymowna cyfra (zero-jedynkowa) – 100.000.000. Otóż okazuje się, że od 1947 r. wyprodukowano na świecie, w tym w Polsce, taką liczbę pistoletów maszynowych pod symbolem AK47, czyli tzw. „kałachów”, z których strzelali i nadal strzelają rewolucjoniści, rebelianci, zaangażowane do tych konfliktów dzieci czy zwykli bandyci.

Niektóre statystyki podają, że AK47 zabił więcej ludzi, niż bomby atomowe zrzucone na Hiroszimę i Nagasaki, gdzie w zależności od tego, kto je podaje, wyniosła ostatecznie ok. 2 x 1 i sześć zer Japończyków. To chyba niedoszacowanie. Jeżeli przyjąć, że z 1 AK47 zabito co najmniej 1 człowieka, to 100.000.000 zabitych równałoby się ofiarom I i II wojny światowej!!!

Tak więc, cyfryzacja w Polsce nabrała szybkości. W 2015 r. powołano Ministerstwo Cyfryzacji (MC), a panią minister Anną Streżyńską, którą po wykonaniu przez nią strategii, wywalono z ministerstwa.

Do MC, na wiceministra, dokooptowano młodego, zdolnego, ale bez kwalifikacji Adama Andruszkiewicza. Zaraz rozpoczęła się krytyka kandydata oraz hejt. Zarzucono, że był swego czasu prezesem Młodzieży Wszechpolskiej! A co? Miał być szefem Młodzieży Rosyjskiej, Eskimoskiej, plemienia Kawahite oderwanego od cywilizacji?! Potem, że za młody i że nie ma doświadczenia. Jest przecież w porównywalnym wieku do Pawlaka czy Kwaśniewskiego, gdy wkraczali do polityki! Tak oni jak i on mieli prawo zaczynać od zera!

Ostatecznie już dla dzieci w przedszkolu są pierwsze podręczniki do nauki cyfryzacji. Poduczą się! Trochę więcej wiary w młodych, w tym przypadku w sympatycznego i zdolnego, zwłaszcza, że także większość naszych obecnych przedstawicieli ludu pracującego miast i wsi, zaczynała też od „0”, a jakie dzisiaj mają osiągnięcia!

smyki

Wspomniany Kałasznikow, jako konstruktor do dzisiaj innowacyjnego wynalazku, podobno nie zarobił 1 rubla za swój produkt! Gdyby za każdą sztukę otrzymał 1 dolara, to mógłby konkurować np. z Trumpem, który jest posiadaczem kilku zer!

Niemniej i w tej historii pojawiła się cyfra 1 i cztery zera, czyli ówczesnych 10.000 funtów brytyjskich, których w 2003 r. zażądał niejaki Iwan Zurupow za sprzedaż zmumifikowanego rzekomego penisa Hitlera. Jakoby jego ojciec, krasnoarmiejec, jako jeden z pierwszych wszedł do bunkra w Berlinie i dzięki temu przywiózł to cenne trofeum….

Także ostatnio zarzuca się nas zerami, a to Czarnecki, a to premier z wynikami ekonomicznymi Polski, także „krzywousty” Glapiński, czy człowiek Nr 1 w Polsce, który – jak donoszą media – chciał wybudować bliźniacze wieże „Polish PiS Center” w Warszawie za kilka zer w celu podkreślenia braterskiej chwały rodu. Ponadto, jak się okazuje, „misiaczek” ponoć z kolegami transferował zera z Ministerstwa Wojny w nieznanym na razie kierunku. Podobnie w Orlenie, też szuka się zer…Czekajmy na nowe doniesienia gdzie transferowane są zera obywateli, uzyskiwane rzez nasze podatki: vaty, pity, srity itp. nie obrażając tzw. skarbu państwa, czyli nas wystrychniętych na dudka, albo wydutkanych na strychu…

Jak to zawsze było w Polsce – sensacja goni sensację, przeżywa kraj nową akcję czyli ile nam miliardów wcięło nam w ciągu nocy (stary tekst z kabaretu ?), to chociaż na pociechę zostaną nam zera z okresu dobrobytu w jakim żyliśmy…

Ja, póki co, pamiętam jak dotrzeć do dwóch zer – 00 – czyli do ubikacji dla dokonania odpowiedniej fizjologicznej czynności w celu analizowania aktualnej polityki w mojej Ojczyźnie…

Sławomir J. Czerniak

W wydaniu nr 207, luty 2019, ISSN 2300-6692 również

  1. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Polak z wyboru
  2. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Pamięć o Chodżałach
  3. LEKTURY DECYDENTA

    Dwie chińskie opowieści
  4. WIATR OD MORZA

    Dwie szklarnie
  5. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Warszawska konferencja
  6. DECYDENT POLIGLOTA

    Niemiecki jest prosty
  7. ROPA NADAL RZĄDZI?

    Polityka versus biznes
  8. IMIGRANCI W POLSCE

    Zarobki i bezrobocie
  9. FAŁSZYWE RODO

    Uważaj na wezwania do zapłaty
  10. WSPÓLNE CZYTANIE

    Pora na zwierzaczka
  11. LEKTURY DECYDENTA

    Dlaczego?
  12. CYBERATAKI

    Gigantyczne wycieki danych
  13. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Psychologia zbrodni
  14. WIATR OD MORZA

    System binarny, czyli układ zamknięty
  15. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Między słowem a czynem
  16. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Kościół katolicki
  17. LEKTURY DECYDENTA

    Przywracali Polskę światu