Established 1999

WIATR OD MORZA

12 października 2016

Wojna polsko-ruska

Taki tytuł nosi film Xawerego Żuławskiego z 2009 r. Film nietuzinkowy, wymagający użycia najbardziej rozwiniętego organu homo sapiens, jakim jest mózg – pisze Sławomir J. Czerniak.

Sławomir j. Czerniak

Film pokazywał w tamtym czasie abstrakcję i groteskowość rzeczywistości jaka nas otaczała. Obrazy na ekranie są tak przedstawione, że nie wiadomo, czy to jest hipotetyczna prawda, czy wymyślone wydarzenia.

Główny bohater, Silny (Borys Szyc), pokazany jest jako człowiek, który nie może odpowiadać za swój los. Jest postacią stworzoną przez kogoś, bez silnej woli, zagubiony, dlatego nie znajdując wyjścia, ostatecznie wali głową w mur. Jest to także refleksja nad zaściankowością Polski.

Obecny bieg wydarzeń politycznych w Polsce jest w znacznej części powieleniem przekazu z tego filmu. Suweren, bez względu na orientację polityczną, jest coraz bardziej zdezorientowany. Czy to co widzi i słyszy w mediach to jest rzeczywistość, czy science fiction. Czy ludzie którzy zobowiązali się dbać o suwerena nie robią skoku nad przepaścią? Przerażenie jest tym większe, im dociera więcej informacji o nieracjonalnych decyzjach we wszystkich sferach życia państwa.

Powrót do przeszłości, czyli małpowanie II Rzeczpospolitej, można wytłumaczyć tylko tym, że rządzą nami od lat historycy niemający programu na innowacyjność.  Ówczesny i obecny rząd to wódz i groteskowi ministrowie, z obecnym „Śmigłym Rydzem” na czele armii…

zolnierzeO ile dotyczy to wewnętrznych mniej istotnych sporów (specjalność narodowa), to pół biedy. Gorzej, gdy Guru Polski zaczyna grzebać przy polityce zagranicznej, zwłaszcza, że nie ma o niej pojęcia, a Europę i świat zna z telewizji, gdyż boi się latać samolotem, nawet na krótkich dystansach.

Przeciętny obserwator polityki zagranicznej Polski jest poważnie zaniepokojony, gdy przy polityce z Federacją Rosyjską zaczynamy grzebać jak to czynią chłopi, gdy wyorają niewybuch na swoim polu – są ciekawi, co z tego wyniknie… Tu najwyżej urwie chłopu przyrodzenie, albo głowę.

W przypadku państwa, grzebiący przy bombie politycznej najczęściej mają zaplanowaną drogę ucieczki przez kolejne Zaleszczyki, a obecnie np. na Węgry do Hajduszoboszlo na ciepłe baseny. Natomiast polski suweren zostanie jak zwykle z ręką w nocniku i po kolejnej niewoli znowu będzie odbudowywał dom, żeby mu na głowę się nie lało.

Iskandery, o których pisałem jakiś czas  temu w Decydencie, są już zainstalowane w kaliningradskoj obłast , czyli u bram Warmii i Mazur, skąd piszę, a w zasadzie za moim ogrodzeniem. Pociski stricte na Polskę – mały zasięg i wystrzeliwane są z samochodów!

pegazW tym czasie Guru podejmuje decyzję o zerwaniu umowy (wypowiedzenie oczywiście nie wchodzi w rachubę) na dostawę helikopterów francuskich. Jedynym wyjaśnieniem takiej decyzji, może być działanie wyprzedzające, jakim był blitzkrig stadniny koni, której to konie minister Macierewicz ma ponoć przerobić na pegazy wyposażone w „gazy bojowe”.

Jak w historii standartowo bywało, gdy wróg u bram, to dopiero przychodziło myślenie o obronie. Tu również strateg Guru przewidział sytuację – powołano pospolite ruszenie, sztandary wojskowe zostały poświęcone i generalicja wymieniona, jak kiedyś u sąsiada.

Z Unią Europejską też nieźle sobie poczynamy. Guru chce, żeby Polska była pępkiem Europy, bo duża, silna i już nie w ruinie. Europa ma być jak kiedyś Niemcy, zlepek niezależnych landów i każdy ma rządzić na swój strój. Żeby w tak krótkim czasie zniechęcić do Polski większość krajów EU, to mistrzostwo świata. Szwedzi, z którymi mam bieżący kontakt, są przerażeni tym, co się dzieje u nas!

Jak uratować Polskę, abyśmy znowu nie bili głową w mur? Należy te głupoty odszczekać, wyrazić skruchę i zacząć prace od podstaw, jak uczył Żeromski i inni. Albo Guru, jak Silny z filmu, niech walnie głową w mur. Może wtedy przyjdzie otrzeźwienie.

A tak na szybko, to przywrócić mały ruch graniczny i Rosjanie z Kaliningradu znowu napłyną dużym strumieniem do Polski. Przecież Putin nie będzie strzelał do swoich…

Jeżeli zaś przegramy wszystko, to oby Guru nie mówił, że przegrana jest nie do wytłumaczenia, bo intencje były inne. Jak to w tym kawale, gdy chłop pił kolejne setki wódki mówił: To nie do wytłumaczenia. Gdy barman spytał, co to za problem, chłop rzekł: Krowa przy dojeniu zaczęła mnie kopać i walić ogonem. To jej nogi przywiązałem do słupów, o ogon sznurem do sufitu. Zdjąłem pasek od spodni, żeby jej jeszcze dołożyć i wtedy spadły mi spodnie… A na to weszła żona… Nie do wytłumaczenia!

Sławomir J. Czerniak

W wydaniu nr 179, październik 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    O Japonii inaczej
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Życie obok życia
  3. I CO TERAZ?

    Trump - jeden przeciw wszystkim
  4. LEKTURY DECYDENTA

    Szkocka para z psem w Grecji
  5. KAMPANIA SPOŁECZNA

    Kwiat Kobiecości v. rak
  6. Z KRONIKI BYWALCA

    Ekslibrisy Beaty Przedpełskiej
  7. IMR I KWIAT KOBIECOŚCI

    Profilaktycznie o raku jajnika
  8. WIATR OD MORZA

    Wojna polsko-ruska
  9. A PROPOS...

    ...Caracali
  10. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wicepremier Morawiecki w Waszyngtonie
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Polak i Czech w jednym żyją domu...
  12. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Gdzie czytać?
  13. LEKTURY DECYDENTA

    Wynurzenia jasnowidza
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Celebrycki tytuł do "sławy"
  15. WIDMA PRZESZŁOŚCI

    Duch Bieruta nad państwem prawa
  16. WIATR OD MORZA

    Powrót hrabiów