Established 1999

WIATR OD MORZA

1 czerwca 2015

Forsa na wakacje - 16.06

Czuję, niestety, po kościach, że władza w Polsce przejęta zostanie przez nowe „elyty” i „obately” – pisze Sławomir J. Czerniak.


Przeżyłem to na własnej skórze, kiedy za czasów tzw. „cudu ekonomicznego” tow. Balcerowicza zlikwidowano między innymi spółdzielczość, pozbawiając ją możliwości stowarzyszania się w związki, które reprezentowały ich interesy. Efekt taki, że spółdzielczości produkcyjnej na skalę jaka była, niestety już nie ma. Spółdzielczość w okresie transformacji Balcerowiczowskiej niestety nie obroniła się, bo słabo walczyła o swoje, mimo że w Europie ta forma działalności do dzisiaj trzyma się  dobrze i „doi” od Unii niezłe „dudki”.


 


Ostatnie poczynania Platformy w celu poprawy swojego wizerunku powalają z nóg.


 


Liczyłem, że po przegranych wyborach prezydenckich dokonany zostanie rachunek sumienia i wprowadzone działania racjonalnie politycznie i gospodarczo.


 


Niestety, według mnie, nie.


 


Ocenę każdej działalności opiera się na decyzjach, jakie podejmuje się w sytuacjach kryzysowych, zwłaszcza w przypadku państwa.


 


Premier Kopacz podjęła najgorszą decyzję polityczno-gospodarczą, a na dzień dzisiejszy bezwolny prezydent Komorowski podpisał się pod tym wyrokiem śmierci dla Platformy.


 


Premier, dla ratowania wizerunku Platformy, zdymisjonowała kilkanaście osób które odpowiedzialne były za to, za co brały niezłe pieniądze przez lata, nie pociągając ich do odpowiedzialności.


Zmiany te praktycznie zostały wprowadzone na tylko 4 miesiące!


 


To, według mnie, nieodpowiedzialność za państwo w okresie wakacyjnym. Żaden nowo powołany minister i jego nowi zastępcy i armia ich nowych współpracowników dla Polski nie zrobi nic! Obciążą nas, podatników, jesienią – w postaci odpraw gdy zostaną odwołani – milionowymi odszkodowaniami.


 


Uważam, że jest to szkodliwe, a może perfidne ze strony Platformy – naszym kosztem chce ratować swoją egzystencję.


Uważam, że tymi „zmianami” w rządzie Platforma, praktycznie klęcząc, strzeliła sobie w drugie kolano. Przez kilka miesięcy nic nowego nie zajdzie. W Szwecji w okresie urlopowym nic nie można załatwić, bo także wszystkie firmy i rząd są na wakacjach.


 


Po prostu premier popełniła, według mnie, błąd nie do wybaczenia – zafundowała odprawy na wakacje tym, których zwolniła z odpowiedzialności za to, za co brali niezłą kasę, a nowym dała kasę na cztery miesiące i nowe odprawy, bo przecież też niedługo będą odchodzić…


 


A przecież w tym czasie resortami mogli kierować wiceministrowie lub dyrektorzy departamentów.


 


Sławomir J. Czerniak


Elbląg


Komentarze: decydent@decydent.pl


 


Doktryner – 10.06


 


Doktryner to ktoś, kto uporczywie i bezkrytycznie uznaje daną doktrynę. Myślałem, że człowiek wykształcony, z doświadczeniem, przeszedł pomyślną ewolucję w stosunku do swoich poprzednich wręcz zbrodniczych praktyk. Uderzył się w pierś. Ale niestety – nie!


 


Ostatni program TV u Lisa, potwierdził, że doktryner Aaron Bucholtz vel Leszek Balcerowicz nie zmienił się ani na jotę i nadal prowadzi swoją szkodniczą działalność na polskim organizmie na rzecz dotychczasowych protektorów Georga Sorosa i Sachsa.


 


Tak jak po 1989 r. służył tym osobom w celu oddania i opanowania kluczowych dziedzin polskiej gospodarki w ręce kapitału zachodniego (przemysł, banki i rolnictwo), tak dzisiaj popiera „nowy” ruch polityczny, którego celem jest dalszy demontaż państwa, z tego, co jeszcze zostało. To Nowa Partia Balcerowicza tzw. PETRU, czyli Polska Elita Tworzy Ruch Utopii.


 


Ponadto, cynicznie wystawił w Warszawie zegar pokazujący w jakim tempie Polska jest okradana przez jego mocodawców; jako straszak na Polaków. U Lisa chrzanił farmazony niegodne nawet człowieka o przeciętnym IQ. Jako profesor nie dał żadnej recepty na Polskę. Z cynicznym spokojem i założonymi rękami, bez mrugnięcia powieką opowiadał bzdury.


 


Fizjonomia ta skojarzyła mi się z wysoko postawionym oficerem GRU, bezdusznym wykonawcą wysokiego kierownictwa, wyłaniającym się z książki Suworowa pt. „Akwarium”, który dla sprawy zniszczy wszystko. Zniszczył chyba także własnego ojca, bo doprowadził do zagłady PGR–y, w jednym z których dyrektorem był także jego ojciec.


 


Czy nikt nie potrafi wstrzymać tego szaleńca? Ucieszyłem się, gdy doszła wiadomość, że udał się na Białoruś w celu pozyskania nowych rynków zbytu dla swoich mocodawców i obalenia Łukaszenki. Ale tam nawet Łukaszenko się na nim poznał. Dlatego wrócił do Polski i znowu nas zaczął gnębić.


 


Nie należy go zapraszać do telewizji, żeby nie mącił w głowach, zwłaszcza w tym trudnym okresie dla Polski. Pędzić wszędzie. A że zaprasza go Lis i TVN, to nie trudno domyślać się, dlaczego…


 


Sławomir J. Czerniak


Elbląg


Komentarze: decydent@decydent.pl


 


Decydent gotuje – 5.06


 


Polska oszalała, a to za sprawą gotowania wszędzie i wobec. Wszystkie telewizornie prześcigają się w show na temat gotowania, smażenia, pieczenia itp. Jeden kucharz lata po świecie za pieniądze widzów i pokazuje jak i co upichcić najlepiej w wizytowanym kraju, żeby dostać zwrot za samolot i dietę.


      Lokalni specjaliści prześcigają się w wymyślaniu różnych dań, od których nie tylko głowa, ale boli także żołądek. „Chłopaki” reklamując znaną sieć discontową, są w stanie z byle czego zrobić danie narodowe państwa, które akurat jest w konsumpcyjnym mobbingu klientów tej sieci.


Dziesiątki aktoreczek, aktorów i innych tzw. idoli lansuje się na tle patelni, woka i tym podobnych wynalazków, udowadniając, że ich potrawy są jak zaraz po wojnie 3 x TAK.


      Trzeba przyznać, że w dyscyplinie gotowania osiągnęliśmy prawie mistrzostwo świata.


Brak mięsa z okresu, gdy społeczeństwo było zdrowe i szczupłe, spowodował konsumpcyjne zmiany. Dzisiaj dzięki Unii, półki z niezdrową żywnością uginają się, a ceny lecą w dół. Karkówka, schab, tzw. kiełbaski grillowe to taniocha. Tylko te porady kulinarne spowodowały i powodują nadal, że w otyłości wyprzedziliśmy nie tylko Niemców, ale doganiamy Amerykanów, zaś polska młodzież, którą rodzice zwalniają z zajęć wychowania fizycznego zaczyna przypominać opasy.


      Oceniając to proponuję Decydentowi włączenie się do akcji gotowania, ale na zdrowych zasadach. Ostatecznie taka gazeta nie może pozostawać w tyle. Z uwagi na szczególny sentyment do gazety zaprezentuję specjalne danie, które jest zdrowe i syte, na które mam patent i chcę go sprzedać czytelnikom Decydenta.


      Danie to ma zaspokajać niezbędne potrzeby życiowe organizmu i powoduje sytość dzięki błonnikowi.


      Przepis na dawkę żywieniową na dwa dni na jedną osobę:


1. Marchew ok. 0,5 kg,


2. Seler średni szt. 1,


3. Piertuszka średnia sztuk 2,


 


   Całość przepuszczamy przez sokowirówkę, sok oddzielamy, zaś uzyskany moszcz – wytłoki przeznaczamy do dalszej obróbki: po wymieszaniu, dodajemy dla smaku sól, pieprz, oraz 1-2 jajka.


Jeżeli chcemy uzyskać „ efekt rybny” dodajemy przyprawę do ryb (wygląda jak łosoś).


Jeżeli mięsny, dodajemy przyprawę do mięs. Formujemy kotleciki, otaczamy bułką tartą i smażymy lub grillujemy.


Smacznego!


   Oczywiście soku z tych warzyw nie wylewamy. Wirujemy ponadto jeden burak czerwony, jedno jabłko i jedną cytrynę. Uzyskujemy najlepszy dla człowieka sok, który po zmagazynowaniu w lodówce wystarcza na 2-3 dni.


   Koszt surowca szacuję na ok. 10 – 15 złotych.


Taka dieta dwa razy w tygodniu po dwóch tygodniach stosowania naprawdę poprawia fizjologię organizmu. Kto nie wierzy – niech sprawdzi.


Możliwe są oczywiście modyfikacje.


Na zdrowie Decydenta i smacznego.


 


Sławomir J. Czerniak


Komentarze: decydent@decydent.pl


 


Koncepcja ewolucji – 1.06


 


W latach 70. zarysowana została przez Stephena Goulda koncepcja ewolucji, którą określił jako „powrót potworków rokujących nadzieję” (The Return of Hopeful Monsters), opublikowana w „Natural History”. Aby zbytnio nie nużyć czytelnika zawiłościami tej koncepcji, powiem w obszernym skrócie.


   Otóż „potworek rokujący nadzieję” miał to być wynik radykalnych zmian w chromosomie, czy katastrofalnych mutacji w genach regulacyjnych, które są niezwykle istotne dla wczesnego rozwoju. Jak wiemy, nie znajdujemy stopniowych przejść ewolucyjnych od gadów do ptaków. Według tej koncepcji pierwszy ptak wykluł się bez wątpienia, ku wielkiemu zdziwieniu jego rodziców, z jaja gadziego…


    Dyskusje wśród genetyków i paleontologów zapewne trwają, ale niedawno w Polsce w stosunkach społeczno-politycznych zaszła podobna do tej teorii nieoczekiwana i nie ewolucyjna zmiana.


     Stosując terminologię genetyka Goulda można ocenić, że od dwóch dekad w Polsce panowały niepodzielnie kręgowce typu „gady”, które drogą ewolucji widziały rozwój dla siebie i świecie, w którym żyły. I oto nieoczekiwanie, podczas kolejnego skoku ewolucyjnego, 24 maja 2015 r. okazało się, że ze zniesionego przez „gady” jaja, wykluł się „ptak”!


Tak więc, w ten sposób z „kręgowców” wyodrębnił się zgodnie z teorią „potworków rokujących nadzieję” nowy gatunek – ptak.  Zdziwienie „gadów” podczas narodzin „ptaka”, było takie samo, jak w kiedyś w prehistorii, a nawet większe. Wiele „gadów” zaczęło nawet twierdzić, że nie miało z tym nic wspólnego…


      Jak wykazały badania, do tej metamorfozy przyczyniły się same „gady”, gdyż nie zauważyły, że zostało podrzucone jakieś obce jajo, przez kogoś jednak zniesione.


      Kiedy „ptak” zaczął się już wylęgać, było za późno…


      Jakby na to wszystko nie patrzeć, to jednak w systematyce świata zwierzęcego ptaki stoją wyżej od gadów, także dlatego że latają wyżej, a nie pełzają. Zwłaszcza te młode i silne.


      Rozwoju radykalnego, jaki nastąpił w Polsce, nie da się zatrzymać i trzeba mieć nadzieję, że ewolucja po kolejnych latach da nam następny skok radykalny, w tym rozumieniu do kolejnych „potworków”, czyli ssaków, a później do polskich homo sapiens. Dopiero wtedy nastąpi zgoda narodowa, a Polak Polakowi Polakiem.


Ale czy tego dożyjemy?


 


Sławomir J. Czerniak


 


Komentarze: decydent@decydent.pl

W wydaniu nr 163, czerwiec 2015, ISSN: 2300-6692 również

  1. DIAMENT DIAMENTOWI NIERÓWNY

    Nie daj się oszukać, jak Napoleon III - 18.06
  2. TURYSTO! PIJ!

    Whisky przyciąga do Szkocji - 19.06
  3. HANDEL PALIWAMI

    W obronie uczciwych przedsiębiorców - 15.06
  4. RYNEK SZTUKI

    Jak zostać znanym artystą? - 11.06
  5. LEKTURY DECYDENTA

    Rewolucyjna teoria ewolucji - 8.06
  6. A PROPOS...

    ...Amerykanów w Polsce - 15.06
  7. W OPARACH WIZERUNKU

    Psychologia neofity - 1.06
  8. I CO TERAZ?

    Wydymani.PL - 22.06
  9. PREKURSORZY MEDYCYNY cz. 2

    Leonardo - mistrz genialnego oka - 1.06
  10. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Migracja a solidarność - 24.06
  11. WIATR OD MORZA

    Forsa na wakacje - 16.06
  12. KONFEDERACJA LEWIATAN

    Obawy o e-faktury - 11.06
  13. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Składamy mozaikę - 15.06
  14. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 29.06 – Nie z tej ziemi