Established 1999

WĘGIEL BRUNATNY

19 kwietnia 2009

Lobby konieczne

Niezależnie od przyczyny, kryzysy mają przynajmniej jeden skutek wspólny: rynki, zwłaszcza ropy, ogarnia nerwowość, skoki cen stają się mało przewidywalne, a ogólny niepokój wywołuje dyskusje o poszukiwaniu nowych dróg w polityce energetycznej. W takich warunkach powstała przecież Europejska Wspólnota Węgla i Stali. A w latach pięćdziesiątych węgiel stanowił trzy czwarte – ropa naftowa zaledwie 23 proc. – zaopatrzenia w energię państw tworzących dzisiejszą Unię.


MICHAŁ JARANOWSKI



Korespondencja z Budapesztu



Z reguły, słowo “węgiel” oznacza w domyśle “węgiel kamienny”. Brunatny kojarzy się raczej ze szkodami dla środowiska niż z pożytkami dla gospodarki. Jest to dobrze zachowana klisza z przeszłości. Dzisiejsze realia są wprawdzie inne, lecz stara klisza wciąż rzuca cień. Nie wystarczy mieć argumenty, trzeba zdobywać przyjaciół i opinię publiczną.


Takie starania czyni RWE Rheinbraun, firma wyspecjalizowana w eksploatacji i zamianie w prąd węgla brunatnego, jedna z największych na starym kontynencie. Po raz drugi zorganizowała konferencję “Węgiel brunatny w jednoczącej się Europie”. Premiera odbyła się przed dwoma laty w Brukseli, a niedawno Budapeszt gościł uczestników drugiego spotkania, miejscem trzeciej edycji będzie, być może, Bełchatów… Do stolicy Węgier zjechali politycy, ekonomiści i praktycy z dziesięciu krajów, m.in. z Unii Europejskiej. Zainteresowanie lignitem – tak brzmi druga, mniej popularna nazwa tego surowca – zwiększył kryzys międzynarodowy, wywołany przez terrorystyczną organizację bin Ladena. Niezależnie od przyczyny, kryzysy mają przynajmniej jeden skutek wspólny: rynki, zwłaszcza ropy, ogarnia nerwowość, skoki cen stają się mało przewidywalne, a ogólny niepokój wywołuje dyskusje o poszukiwaniu nowych dróg w polityce energetycznej. W takich warunkach powstała przecież Europejska Wspólnota Węgla i Stali. A w latach pięćdziesiątych węgiel stanowił trzy czwarte – ropa naftowa zaledwie 23 proc. – zaopatrzenia w energię państw tworzących dzisiejszą Unię. W połowie lat siedemdziesiątych proporcje odwróciły się. Unia Europejska stała się największym w świecie importerem surowców energetycznych.


Jest to uzależnienie i nie zmienią tej sytuacji decyzje o rezerwach strategicznych. One są jak pigułka łagodząca ból, przyznaje Rolf Linkohr, członek Parlamentu Europejskiego i przewodniczący Europejskiej Fundacji Energii. Tym łatwiej sięgnąć po silny atut szefowi RWE Rheinbraun. Berthold A. Bonekamp stwierdza zwięźle: “Bezpieczeństwo zaopatrzenia zapewniają przede wszystkim te nośniki energii, którymi się dysponuje i które wobec innych są konkurencyjne”. Czyli lignit. Nie brakuje go w Niemczech, a cena uzyskanej zeń kilowatogodziny prądu jest równie niska jak elektryczność z atomu. Nie ma niczego tańszego. Bonekamp idzie za ciosem. “W Europie centralnej – powiada – jedyny surowiec, którego eksploatacja jest ekonomicznie opłacalna, to lignit”. W istocie, w Polsce, koszt elektryczności z węgla brunatnego jest o połowę niższy aniżeli z kamiennego. A zaliczane do najbogatszych na kontynencie złoża legnickie czekają na otwarcie.


Rheinbraun chętnie zainwestowałby – na przykład – w Bełchatowie kapitał i know how, ale zmiany strukturalne w tej branży w Polsce osiągnęły stopień decentralizacji -prywatyzacja jawi się trudną do pokonania przeszkodą. Wynika to zapewne z obaw o utratę kontroli nad ważnym sektorem strategicznym. Spotkanie w Budapeszcie ma pomóc w przełamaniu obaw. Służy temu również zwiedzanie odkrywki i elektrowni Matra, gdzie przed kilku laty RWE Rheinbraun przejął rolę inwestora strategicznego. Od tego czasu efektywność węgierskiego zagłębia wyraźnie wrosła, wysyłane uprzednio do atmosfery związki siarki służą teraz do produkcji gipsu. Z różnych, tego rodzaju, powodów poprawił się stan środowiska naturalnego.


Do niedawna był to newralgiczny punkt. Dziś eksperci zapewniają, że dzięki nowoczesnym technologiom problemy ze spadkiem poziomu wód gruntowych wokół odkrywek oraz rekultywacją to już przeszłość. Przekonujący dowód stanowi elektrownia Niederaussem w niemieckim landzie Północna Nadrenia-Westfalia. W przyszłym roku osiągnie moc 950 MW i zapewni zaopatrzenie w prąd milionowi ludzi. Niemniej interesujące spostrzeżenie wiąże się z tym, kto współrządzi (w koalicji z SPD) w owym landzie i aprobuje stawianie takich siłowni, przesiedlenia całych wiosek, kopanie gigantycznych dziur w ziemi. Otóż, są to Zieloni – wyznawcy fundamentalizmu ekologicznego. Oni też zawiadują resortem ochrony środowiska. Jeśli zatem wydali niezbędne zezwolenia dla Niederaussem, to jakby udzielili gwarancji, że węgiel brunatny przestał być śmiertelnym wrogiem środowiska.


Poseł Linkohr przypisuje tę zasługę Unii Europejskiej. Silnie podkreśla, że polityka energetyczna jest częścią polityki ochrony środowiska, a tym samym zależy od opinii publicznej i w konsekwencji – od większości parlamentarnej. Na zliberalizowanym rynku energii prywatne przedsiębiorstwa muszą poruszać się w ramach, określonych przez państwo. A mówiąc wprost – przede wszystkim przez Brukselę. Węgiel brunatny obowiązują te same standardy co inne nośniki energii, jak choćby ograniczenia emisji gazów. Spełnienie tych warunków, aczkolwiek kosztowne, jest technicznie możliwe. Czego zatem (oprócz decyzji i pieniędzy) trzeba? Organizatorzy konferencji ujmują sedno tymi słowy: ”Dla pewnej perspektywy węgla brunatnego konieczna jest społeczna aprobata”. Krokiem na tej drodze było spotkanie w Budapeszcie. Wysłannik Parlamentu Europejskiego zachęcał do dalszych.


Wykorzystanie tak znaczących zasobów – mówił Rolf Linkohr – wymaga uzgodnionej polityki, a tym samym również wspólnej reprezentacji interesów. Z tadowoleniem witam starania, by lignitowi nadać więcej posłuchu w Brukseli. Szeroka informacja i wpływ na kształtowanie poglądów są częścią demokracji europejskiej”.


Puenta: obok organizacji pozarządowych również lobbyści stanowią element społeczeństwa obywatelskiego, któremu Bruksela powinna przysłuchiwać się uważniej niż dotychczas.


Michał Jaranowski


W wydaniu 27, listopad 2001 również

  1. ALTERNATYWY

    Placebo...
  2. PROMOCJA PO SZKOCKU

    Dbanie o inwestora
  3. WĘGIEL BRUNATNY

    Lobby konieczne
  4. PROMOCJA PO IRLANDZKU

    Oko państwa
  5. ZNAKI TOWAROWE

    Jan III Sobieski: prawdy, półprawdy i...
  6. PROGRAMY EDUKACYJNE

    Europejski Socrates
  7. RYNEK ALKOHOLI

    Strategia marki
  8. DECYZJE I ETYKA

    Zarządzanie w kryzysie
  9. SZTUKA MANIPULACJI

    Pytanie pułapka
  10. ARCHIWUM KORESPONDENTA

    Audiencja u Stalina
  11. OD REDAKTORA

    Witam i zapraszam
  12. LOBBING W SEJMIE

    Prawo nade wszystko
  13. LOBBING W SENACIE

    Priorytety wyznaczone kalendarzem
  14. POLSKA POMAGA UKRAINIE

    Trudne lekcje
  15. SEKTY RELIGIJNE

    Wyzwanie dla chrześcijaństwa
  16. PUBLIC RELATIONS

    Moja siła
  17. LOBBING BCC

    Rady dla rządu