Established 1999

W ROKU STULECIA NIEPODLEGŁOŚCI

2 marca 2018

Zmora antysemityzmu

Urodziłem się przed wojną w Grodnie i tam przeżyłem okupację. Miasto liczyło wówczas 60 tys. mieszkańców, a w tym prawie 25 tys. Żydów. Opowiadała mi mama, że gdy jako niemowlę zachorowałem na zapalenie płuc, uratował mi życie żydowski lekarz o nazwisku Byk. Gdy w lipcu 1944 r. do Grodna wkroczyły oddziały radzieckie, ponownie żydowski lekarz frontowy uratował mi życie, gdy dostałem ciężkiego zakażenia krwi.  Z czasu wojny zapamiętałem dwa żydowskie getta w Grodnie, wynędzniałych ludzi z żółtymi gwiazdami pędzonych ulicami i plotki, iż kartkowe żółte mydełka są wyrabiane z Żydów. Z Holokaustu uratował się co trzydziesty grodzieński Żyd. Po wojnie często słyszałem, jak dorośli mówili, że Hitler był zbrodniarzem, ale za jedno należy mu się wdzięczność – że „poradził” sobie z Żydami. Gdy byłem w szkole, do mojej klasy przyszła żydowska dziewczynka i ja z nią siedziałem w jednej ławce, bo nikt inny nie chciał – pisze Wiesław Krzywicki.

Potem w dorosłym życiu niewielu spotkałem Żydów, ale miałem z nimi dobre relacje i obrzydzenie mnie ogarniało, gdy za ich plecami niektórzy z moich znajomych mówili „parchaty Żyd”. Sporo czytałem o Holokauście. I wcześniejsze, i wydane w ostatnich latach książki, w tym Jana Tomasza Grossa, Anny Bikont, Barbary Engelking, Mirosława Tryczyka i innych, a także pamiętniki i biografie hitlerowskich katów. Zastanawiałem się, jak mogło dojść do strasznej zbrodni Holokaustu i po tych lekturach wydawało mi się, iż coś wiem na ten temat.

Moje pojmowanie tej sprawy było zgodne z popularną definicją nazizmu: Narodowy socjalizm, nazizm (od. niem. Nationalsozialismus), określany też jako hitleryzm – rasistowska, antykomunistyczna, antydemokratyczna i antysemicka ideologia NSDAP. Niemiecka skrajna odmiana faszyzmu, opierająca się na darwinizmie społecznym, biologicznym rasizmie, a w szczególności antysemityzmie wyrosła na gruncie militaryzmu pruskiego i niemieckiego szowinizmu (według Wikipedii).

W 1999 r. wydano w Polsce książkę Daniela Jonaha Goldhagena* Gorliwi kaci Hitlera. Zwyczajne Niemcy i Holocaust”. I dopiero po przeczytaniu tej książki zrozumiałem przyczyny i istotę zbrodni Holokaustu. Według Goldhagena, Holokaust można było przeprowadzić, bo spełnione zostały cztery podstawowe warunki:

  1. Przywództwo nazistowskie zdecydowało o podjęciu eksterminacji Żydów.
  2. W wyniku podbicia wielu państw hitlerowcy uzyskali kontrolę nad społecznościami żydowskimi w Europie.
  3. Hitlerowcy w ciągu kilku lat przygotowali sprawne ramy organizacyjne eksterminacji.
  4. Hitlerowcy pozyskali dużą grupę ludzi gotowych do dokonania mordu.

Obszerna literatura dotycząca faszyzmu i Holokaustu skupia się głównie na trzech pierwszych warunkach, traktując ostatni powierzchownie. Goldhagen podkreśla natomiast fakt, iż „zwyczajni Niemcy”, którzy okazali sie mordercami, czerpali motywację ze szczególnego typu antysemityzmu, który doprowadził ich do przekonania, że Żydzi powinni umrzeć. Utrzymuje, iż przekonanie sprawców oraz ten szczególny rodzaj antysemityzmu, jaki wyznawali, były najważniejszym i nieodłącznym motywem postępowania katów. Mówiąc najprościej, sprawcy – opierając się na własnym systemie przekonań i wartości moralnych – doszli do wniosku, iż eksterminacja Żydów jest rzeczą słuszną, i nie chcieli powiedzieć „nie”.

          Zdaniem autora niemiecki antysemityzm posiadał trzy cechy:

  1. Był wytworem określonego wzorca kulturowego, który bynajmniej nie wynikał z obiektywnej oceny żydowskiego działania.
  2. Był trwałą cechą cywilizacji chrześcijańskiej (co najmniej od czasu krucjat), aż do wieku XX.
  3. Nasilanie się antysemickich wystąpień w różnych okresach historycznych nie było rezultatem renesansu antyżydowskich fobii, lecz miało swe źródło w długiej antysemickiej tradycji.

Antysemityzm nie mówi nam nic prawdziwego o Żydach, natomiast wiele o antysemitach i kulturze, która ich kształtuje. Nawet pobieżne spojrzenie na własności i moce, jakie antysemici przez wieki przypisywali Żydom – nadprzyrodzone zdolności, zawiązywanie międzynarodowych spisków, zdolność do niszczenia gospodarki, używanie krwi chrześcijańskich dzieci przy rytualnych zabiegach, a nawet ich mordowanie, zmowa z diabłem, jednoczesne wspieranie międzynarodowego kapitału i bolszewizmu – wskazuje, że antysemityzm czerpie w sposób zasadniczy z kulturowych źródeł, które są niezależne od natury i działań Żydów.

Najbardziej wymownym dowodem, że antysemityzm nie ma w sposób zasadniczy nic wspólnego z działaniami Żydów ani ze znajomością ich natury, jest rozprzestrzenianie się go nawet tam, gdzie nie ma Żydów i wśród ludzi, którzy osobiście ich nigdy nie spotkali. Antysemityzm jest więc częścią określonej kultury, fragmentem wzorów kulturowych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ludzie, którzy nigdy nie spotkali sie z Żydami, wierzą, iż są oni wysłannikami szatana; że są wrogo nastawieni do wszystkiego, co dobre; że odpowiadają za wiele nieszczęść świata; że nastawieni są na dominację w życiu społecznym i destrukcję ładu moralnego.

Antysemityzm jest typowy dla naszego kręgu kulturowego i występuje we wszystkich krajach europejskich.

Moi rodzice w zasadzie nie byli antysemitami, ale przed wojną w rodzinie były takie osoby. Z wojennej zawieruchy przypadkiem ocalało kilka przedwojennych antysemickich broszur. Należały do jednego z moich wujków, który potem został zamordowany przez Niemców w Palmirach k. Warszawy i tam jest pochowany.

            Oto kilka cytatów z broszury z 1923 roku Jak Żydzi rujnowali Polskę” M. C. Zawiszy (wyd. Księgarnia Nakładowa „Rozwój” Warszawa):

„Największym hypnotyzerem, zniewalającym naszą wyobraźnię w Polsce jest żyd, – wypowiedział ktoś trafnie, biorąc pod uwagę tę znamienną siłę sugestii, jaką naród Izraela wywiera na Polaków, poddających się jej, przy swej miękkości charakteru, z wrażliwością przedziwną. Ostatnie czasy współbytowania Polski porozbiorowej z tym zaborczym żywiołem moralnego rozkładu wsączyły w duszę polską tyle trującego jadu, że duchowy skład jej uległ poważnemu skażeniu, aż do niebezpieczeństwa wynaturzenia się, do gróźb wykolejenia się z orbit przyrzeczonej sobie drogi rozwoju postępowego… Całe dzieje narodu żydowskiego świadczą, że działał on wybitnie niszczycielsko, szatańsko na bieg humanitarnego rozwoju ludzkości, stanowiąc wręcz przeciwny biegun założeniom chrześcijaństwa, miłości bliźniego, braterstwa itp… Kabalistycznie oświecony, w arkanach wiedzy tajemnej wieków, naród Izraela, działa świadomie na rozkład psychiczny społeczeństwa aryjskiego świata, metodami zwalczania w nim pierwiastka duchowego nadewszystko… Że jednak ta apokaliptyczna postawa „szatana”, walczącej zaciekle z Bogiem kultury i cywilizacji chrześcijańskiej i postępu – zbyt już jawnie wyłoniła po wielkiej wojnie Europy, swe prawdziwe oblicze, świat kultury i światła wszędzie już dziś budzi sie do walki z tymi krzewicielami mroków bezprawia i barbarzyństwa, trucicielami moralności, w zamachach na podstawy potęg duchowych człowieczeństwa. Na gruncie tym antysemityzm naszego czasu zapuszcza już swe mocne korzenie i w Polsce Zjednoczonej”.

         Na okładce broszury księgarnia informuje, iż posiada na składzie następujące najnowsze wydawnictwa żydozwnawcze:

Bratman – Żydzi i kahały; Jantek z Bugaja – W żydowskiej niewoli; Jaske-Choiński – O żydach; Kruszyński J. ks. – Dlaczego występuję przeciwko żydom; Rudnicki Ant. – Wielki spisek; Szczeblewski J. K. – Wróg wewnętrzny; Weiss – Brońmy się; Batault – Kwestia żydowska; Chmielowski J. – Światowładne dążności żydów; Delacroix – Panjudaizm; Frapp J. – U stóp Olimpu; Koźmiński T. – Sprawa mniejszości; Kruszyński J. ks. – Rola światowa żydostwa; Meister W. – Księga win Judy; Mścisławski T. – Wojsko polski a żydzi,; Nowaszyński A. – Mocarstwo anonimowe.

         Inna książeczka autorstwa H. Wideckiego nosi tytuł „Niebezpieczeństwo żydowskie” (wydana w Poznaniu w 1936 r.). Oto cytat z rozdziału Antysemityzm – samoobrona narodów„:

„Gdyby nienawiść i wstręt żydom okazywał tylko jeden naród, byłoby to zrozumiałe. Jednak żydzi na nienawiść tę byli narażeni zawsze i od wszystkich narodów wśród których żyli. Ponieważ wrogowie żydów należeli do najróżniejszych narodów, narody te żyły w krajach bardzo od siebie odległych, wyznawały religie inne, miały inną kulturę i inne prawa, przyczyny antysemityzmu tkwią w żydach, a nie w narodach, wśród których żydzi żyją….”.

I tak dalej i tym podobnie.

Wśród broszur mam też pracę ks. dr. Stanisława Trzeciaka**, uważanego przed wojną za czołowego teoretyka akcji antyżydowskiej w Polsce. Nosi ona tytuł Program światowej polityki żydowskiej. Konspiracja i dekonspiracja”. Cytować nie będę, ponieważ i dzisiaj jest chętnie cytowany przez polskich antysemitów. Zamiast tego zamieszczam skan spisu treści.

Do czego byli zdolni ludzie uzbrojeni w taką ideologię, a mający przyzwolenie hitlerowskich okupantów na rozprawianie się z Żydami? Polecam książkę Mirosław Tryczyka „Miasta śmierci”. Od tamtych przerażających wydarzeń lat okupacji minęło już wiele, a wciąż nie zostały one w Polsce dogłębnie zbadane i sprawiedliwie osądzone, a zmora antysemityzmu przebita osinowym kołkiem. Jak wskazują ostanie wydarzenia, a szczególnie te związane z nowelizacją ustawy o IPN, zmora ta znów wychodzi na światło dzienne. Znów pełno obrzydliwych i groźnych antysemickich bredni, tyle że tym razem nie tylko na papierze, ale i nowocześniej – w internecie. Ustawa okazała się przysłowiowym granatem w szambie.

Przyjęcie Żydów. Obraz Jana Matejki

Przyjęcie Żydów. Obraz Jana Matejki

Może warto więc pokrótce przypomnieć kilka faktów z tysiącletniej historii Żydów w Polsce.

Pierwsze wzmianki o Żydach zamieszkujących w Przemyślu pochodzą z XI w. W końcu XII w. pierwsi Żydzi osiedlili się na Śląsku, a stąd migrowali do Wielkopolski. Zajmowali się głównie rzemiosłem i handlem. Po mongolskich najazdach, które zrujnowały i wyludniły kraj, książęta polscy sprowadzali z Niemiec osadników.

Od początku zaistniał pomiędzy nimi, a Żydami konflikt, który trwał przez wiele kolejnych wieków. By położyć temu kres, książę kaliski Bolesław Pobożny wydał w 1264 r. statut wyjmujący Żydów spod jurysdykcji miejskiej i gwarantujący im wolność handlu i finansów oraz regulował sprawy jurysdykcji, kar i przysiąg składanych przez Żydów.

Kazimierz Wielki u Esterki. Obraz Władysława Łukaszewicza

Kazimierz Wielki u Esterki. Obraz Władysława Łukaszewicza

W XIV w. Kazimierz Wielki rozszerzył postanowienia statutu kaliskiego na całe Królestwo Polskie. Okres rządów króla, który uzyskał przydomek króla chłopów i Żydów był bardzo pomyślny dla tych ostatnich.

Do końca XIV w. napłynęła do Polski fala żydowskich uchodźców z całej Europy, co było spowodowane m.in. oskarżeniami ich o spowodowanie dżumy, która szalała wówczas w Europie. Od czasów powstania Królestwa Polskiego, poprzez Rzeczpospolitą Obojga Narodów, aż do okresu potopu szwedzkiego i powstania Chmielnickiego, Polska była jednym z najbardziej tolerancyjnych państw Europy. Współcześni nazywali ją Paradisus Iudaeorum czyli rajem dla Żydów. Niektórzy żydowscy historycy uważają, że samo słowo Polska, w języku hebrajskim wymawiane Polania lub Polin było dla Żydów „dobrym omenem”, bowiem Polania składała się z trzech słów hebrajskich: Po (tutaj), lan (mieszka) i ya (Bóg), a słowo Polin z dwóch: Po (tutaj) i lin (odpocznij). Wynikało z tego, że Polska jest dobrym miejscem dla Żydów.

Niestety, kiedy wojny i konflikty religijne osłabiły unię polsko-litewską, zanikła również tradycja polskiej tolerancji i pogorszyła się sytuacja polskich Żydów. W połowie XVII wieku żyło w Polsce około 450 tys. Żydów (4,5% ludności kraju). W czasie powstania kozackiego na Ukrainie zamordowano około 150 tys. Żydów, a także wielu z nich zginęło także w czasie szwedzkiego potopu. Mimo tego Polska pozostała duchowym centrum żydowskiego świata, a zamieszkiwała ją wspólnota większa niż te w zachodniej Europie. Mimo niechęci duchowieństwa i szlachty, kolejni królowie Polski byli przychylni Żydom polskim.

W moich zbiorach posiadam też odziedziczony po moim wujku Dyplomataryusz dotyczący Żydów w dawnej Polsce 1388-1782 *** świadczący o tej królewskiej przychylności.

 W przeddzień rozbiorów populacja żydowska w Polsce liczyła 750 tys., co stanowiło 8% ludności.

Po rozbiorach polscy Żydzi stali się poddanymi państw zaborczych. Ich warunki życia stały się szczególnie ciężkie w zaborze rosyjskim, w którym wzmagał się antysemityzm, a ludności żydowskiej pozawalano osiedlać się tylko w wyznaczonych strefach.

W latach 1881-1882 i 1905-1907 ukazami carskimi przesiedlono na tereny Królestwa Polskiego około 500 tys. Żydów rosyjskich nazwanych Litwakami. Propagowali oni separatyzm, zwalczali asymilację narodową i kulturową. Szybko zmonopolizowali niektóre rodzaje handlu, zakładając kantory, składy, komisy i agencje.  Spowodowało to niechęć do nich i Polaków i ich współbraci.

Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości zamieszkiwały ją ponad 3 miliony Żydów, co stanowiło jedną z największych diaspor na świecie. W województwach poleskim, wołyńskim i nowogródzkim prawie połowę ludności w miastach stanowili mieszkańcy „wyznania mojżeszowego”.

Tzw. mały traktat wersalski (1919 r.) gwarantował Żydom w Polsce wolność wyznania i posługiwania się własnym językiem, swobodę w zakresie zrzeszania się i oświaty oraz równe prawa obywatelskie. Gwarancje takie umieszczone zostały także w polskich konstytucjach 1921 i 1935.

Poważnym problemem stanowił w II Rzeczpospolitej umacniający się antysemityzm. Znamienna są wypowiedzi w „Falandze” nr 10 z 30 lipca 1939 r. (!):

Alfreda Łaszowskiego: „Wyobrażają sobie [Żydzi], że klęska Hitlera będzie automatyczną likwidacją antysemityzmu. Płonne i głupie nadzieje […]. Ta wojna was nie ocali […].

Jana Olechowskiego: „Najważniejsza jest sprawa żydowska, […] Dziś właśnie, jak nigdy nastręcza się okazja do jej rozwiązania.”

Wkrótce po napaści na Polskę Niemcy rozpoczęli zorganizowaną akcję mordowania ludności żydowskiej. W czasie II wojny światowej wielu Żydów walczyło i zginęło jako oficerowie i żołnierze Wojska Polskiego. Zostali pochowani na wspólnych cmentarzach z polskimi chrześcijanami. W wyniku Holokaustu zginęło 90% polskich Żydów, ocalało jedynie 180-240 tys. Po wojnie wielu z nich wyemigrowało do powstającego państwa Izrael.

Jedną z głównych przyczyn był antysemityzm, który bynajmniej nie skończył się z rozgromieniem hitleryzmu. Już po zakończeniu wojny wydarzyły się pogromy Żydów w Rzeszowie i Przemyślu (czerwiec 1945), Kielcach (4 lipca 1945), Krakowie (11 sierpnia 1945), w których zamordowano wielu Żydów. Były one najczęściej efektem pomówień i fałszywych oskarżeń przeciwko ludności żydowskiej, a jednocześnie reakcją na dramat II wojny światowej: ciągły, czasem wieloletni strach, związane z tym frustracje i tłumiona agresja muszą znaleźć ujście, muszą zostać w jakiś sposób zrekompensowane, kiedy zagrożenie mija. Poszukuje się wówczas kozła ofiarnego. Być może to właśnie prosta psychologia stała za mechanizmem pogromów. Nie ma jednak dla nich usprawiedliwienia. Ocalali z Holokaustu Żydzi bardzo często nie mogli także liczyć na ochronę ze strony państwa, bowiem w aparacie bezpieczeństwa powszechna była niechęć do nich i wrogość.

Jeszcze przed zakończeniem wojny wydany został 31 sierpnia 1944 r.”Dekret Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego z dnia 31 sierpnia 1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego.”  Osądzania zbrodni popełnionych przez Polaków na Żydach w czasie wojny były jednak nieudane, bowiem istniała wyraźna tendencja do lekceważącego traktowania przez sądy takich mordów. Mirosław Tryczyk**** w książce Miasta śmierci, na podstawie przeprowadzonych badań, twierdzi, iż ponad 80% spraw przeciwko osobom dopuszczającym się zbrodni na obywatelach polskich pochodzenia żydowskiego zakończyło się uniewinnieniem, bądź wyrokami w dolnych granicach. Także śledztwa były prowadzone byle jak przez śledczych „ludowych” – często ludzi bez koniecznej wiedzy i doświadczenia.

Zgubne dla polskiej pamięci historycznej były skutki ogłoszonej w 1956 roku amnestii, która nakazywała zamknięcie wszystkich toczących się dochodzeń z dekretu sierpniowego i zabraniała otwierania nowych. Jakby nie dość na tym, w dwadzieścia lat później, zaczęto zacierać pamięć o udziale polskich obywateli w Holokauście. Proceder polegał na ponownym wzywaniu do prokuratury lub Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich świadków zbrodni na ludności żydowskiej i skłanianie ich do złożenia zeznań obarczających bezpośrednią odpowiedzialnością jedynie Niemców.

Dopiero po opublikowaniu książek Jana Tomasza Grossa***** prokurator Radosław Ignatiew z oddziału IPN w Białymstoku przeprowadził uczciwe śledztwo w sprawie zbrodni na Żydach w Jedwabnem oraz Bzurach. Stwierdził, że polska ludność cywilna odegrała decydująca rolę w tych zbrodniach i winna jest spalenia żywcem w stodole 350 osób pochodzenia żydowskiego w Jedwabnem i 20 Żydówek w Bzurach. Pierwsza jaskółka wiosny nie czyni i jest zapewne jeszcze bardzo wiele do zrobienia dla ukazaniu prawdy o strasznych czasach Holokaustu na ziemiach polskich.

Polityczny charakter miała natomiast antysemicka nagonka wszczęta w marcu 1968 roku. Władze próbowały wtedy zmobilizować najciemniejsze siły drzemiące w każdym społeczeństwie – szowinizm, rasizm i ksenofobię. Zmuszono wtedy do emigracji ponad 15 tys. Żydów, wśród których było 500 pracowników naukowych, ok. 1000 studentów, a także dziennikarze, filmowcy i aktorzy.

Co Żydzi dali Polsce? Długo by pisać. Wymienię więc trochę nazwisk ludzi kultury i nauki, a szanownym Czytelnikom pozostawiam ocenę.

Jan Kiepura – tenor światowej sławy; Stanisław Lem – najwybitniejszy pisarz science-fiction; Stanisław Ulam – konstruktor bomby termojądrowej ; Henryk Wieniawski – sławny kompozytor i skrzypek; Gustaw Herling-Grudziński – pisarz, eseista, krytyk literacki, dziennikarz; Jan Brzechwapoeta, autor wielu znanych bajek i wierszy dla dzieci, satyrycznych tekstów dla dorosłych, a także tłumacz literatury rosyjskiej; Krzysztof Kamil Baczyński – wybitny poeta; Samuel Goldwyn – twórca sławnej wytwórni filmowej Metro-Goldwyn-Mayer (MGM); Adolf Beck – wynalazca EEG: Ary Szternfeld – jeden z pionierów kosmonautyki; Kazimierz Funk – odkrywca witamin; Max Factor – wynalazca kosmetyków, twórca przedsiębiorstwa Max Factor; Ludwik Hirszfeld – lekarz, bakteriolog, twórca nowej dziedziny nauki – seroantroplogii; Ludwik Zamenhof – twórca międzynarodowego języka Esperanto; Helena Rubinstein – twórczyni przedsiębiorstwa kosmetycznego Helena Rubinstein Inc; Jakub Węgierko – polski diabetolog, pionier w leczeniu cukrzycy; Hilary Koprowski – twórca pierwszej doustnej szczepionki przeciw chorobie Heinego-Medina; Julian Tuwim – wybitny poeta, pisarz, tłumacz poezji rosyjskiej, francuskiej, niemieckiej oraz łacińskiej; Marian Hemar – poeta, satyryk, dramaturg, tłumacz poezji, autor ponad 2 tys. piosenek; Bruno Schulz – światowej sławy prozaik, grafik, malarz, rysownik, krytyk literacki; Henryk Gold – muzyk i kompozytor muzyki rozrywkowej, pionier polskiego jazzu; Jerzy Petersburski – kompozytor znanych przebojów muzyki popularnej; Henryk Wars – kompozytor muzyki rozrywkowej, aranżer, pionier jazzu w Polsce, pianista oraz dyrygent; Kazimierz Krukowski („Lopek”) – aktor kabaretowy, rewiowy i filmowy, piosenkarz, a także autor tekstów; Antoni Słonimski – poeta, dramatopisarz, prozaik, felietonista; Adomas Mickievicius – tak się określił w pewnym trójwierszu: „Wpół jestem Żydem, wpół Polakiem / Wpół jakobinem, wpół litewskim żakiem / Ale cały łajdakiem.”, Szymon Askenazy – wybitny historyk, twórca lwowskiej szkoły historycznej nazywanej tez szkołą Askenazego; Artur Rubinstein – wybitny pianista, który wystąpił ponad 6 tys. razy, w tym na największych scenach świata; Arkady Fiedler – sławny prozaik, przyrodnik i podróżnik; Bolesław Leśmian – poeta i prozaik, czołowy przedstawiciel literatury dwudziestolecia międzywojennego; Albert Michelson oraz Isidor Isaac Rabi – amerykańscy fizycy pochodzenia polsko-żydowskiego, laureaci Nagrody Nobla z dziedziny fizyki w 1907 r. za konstrukcję interferometru; Tadeusz Reichstein – biochemik szwajcarski polsko-żydowskiego pochodzenia laureat Nagrody Nobla w 1950 r. w dziedzinie medycyny; Menachim Begin (Mieczysław Biegun) – premier Izraela w latach 1977–1983 laureat nagrody Nobla; Isaac Bashewis Singer (Icek-Hersz Zynger) – polski i amerykański pisarz żydowski, dziennikarz laureat Nagrody Nobla za rok 1978; Roald Hoffman – chemik, laureat Nagrody Nobla w 1981 r.; Szimon Peres (Szymon Perski) – prezydent państwa Izrael w latach 2007–2014, dwukrotnie premier Izraela – w latach 1984–1986 laureat Pokojowej Nagrody Nobla w 1994 r.; Józef Rotblat – fizyk i radiolog, założyciel pacyfistycznego ruchu naukowców Pugwash, laureat pokojowej Nagrody Nobla w 1995 r., współtwórca pierwszej bomby atomowej; Leonid Hurowicz – polski i amerykański ekonomista żydowskiego pochodzenia, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii w 2007 r.; Henri Bergson – francuski filozof polskiego i żydowskiego pochodzenia, twórca intuityzmu, laureat Nagrody Nobla za rok 1927; Andrzej Wiktor Schally (Andrew Viktor Schally)amerykański biochemik i lekarz polskiego i żydowskiego pochodzenia, laureat Nagrody Nobla za odkrycie zjawiska wydzielania hormonów w podwzgórzu mózgu; Jerzy Szarpak (Georges Charpak) – francuski fizyk polskiego i żydowskiego pochodzenia, w 1992 r. dostał Nagrodę Nobla z fizyki za wynalezienie i rozwój detektorów cząstek, a zwłaszcza wielodrutowej komory proporcjonalnej.

Lista ta zwiera tylko małą część znamienitych Polaków pochodzenia żydowskiego i każdy z nas z pamięci przytoczy jeszcze wiele innych nazwisk.

Na zakończenia tych moich nieuczesanych myśli przytoczę wypowiedzi trzech osób:

Irena Sendlerowa

Irena Sendlerowa

Ireny Sendlerowej:

Ludzi należy dzielić na dobrych i złych. Rasa, pochodzenie, religia, wykształcenie, majątek – nie mają żadnego znaczenia. Tylko to, jakim kto jest człowiekiem. Ogromnie mnie osobiście krępuje cała ta »otoczka«, która nieustannie robi z nas »bohaterów«. Te wielkie manifestacje, które towarzyszą przy sadzeniu drzewka w Jerozolimie, ta wielka uroczystość, jaka odbywa się w Izraelu, to bardzo jest krępujące dla osób mego pokroju, które nie uważają się za wielkich ludzi, ani za bohaterów. Robiliśmy to jako rzecz zupełnie normalną, w myśl zasady, że jak człowiek tonie, to ten drugi musi mu podać rękę, lub choć mały palec. To podkreślanie nadzwyczajności naszych prac jest żenujące. Żyd, Francuz, Niemiec to przecież tacy sami ludzie, jak my. Tylko taka idea przyświecała nam. To, co robiliśmy wypływało z potrzeby serc.

Księdza z Izdebnik w małopolskiej gminie Lanckorona, który po wyborze na patronkę lokalnej szkoły Ireny Sendlerowej, zareagował na Faceboku:

„Dlaczego, my Polacy na patronów nie wybieramy kryształowych osobowości – polskich?” – zapytał w obszernym wpisie na Facebooku duchowny. Dodał, że Sendlerowa, „jako Żydówka była areligijna”, „korzystała z przywilejów ludzi partii” i „dzisiaj zostałaby poddana dekomunizacji”. Po tym, jak sprawę opisały lokalne media – ksiądz post usunął. Ale władze szkoły uznały, że wstrzymają się z nadaniem imienia Sendlerowej szkole.

Naczelnego rabina Polski, Michaela Schudricha:

Rozsądny człowiek wie, że takie słowa może wypowiedzieć tylko zły człowiek, pełen gniewu. Brak na to słów. Zapomina on o nauce Jana Pawła II i słowach biblii.

WIESŁAW KRZYWICKI

*Daniel Jonah Goldhagen – historyk z Uniwersytetu Harvarda. Zasłynął książkami: „Gorliwi kaci Hitlera: zwyczajni Niemcy i Holocaust” (1996), polski przekład Wiesław Horabik, Warszawa, Prószyński i S-ka 1999 oraz „Niedokończony rozrachunek: rola Kościoła katolickiego w Holocauście i niedopełniony obowiązek zadośćuczynienia” (2002), polski przeład Hanna Jankowska, Warszawa: „Sic!” 2005.

** Stanisław Trzeciak – ur. 1873  –   zm. 1944 w Warszawie – polski duchowny katolicki, działacz społeczny, doktor teologii, profesor. Uważany za czołowego teoretyka akcji antyżydowskiej w Polsce przed wojną.

*** Mathias Berson – „DYPOLMATARYUSZ dotyczący ŻYDÓW W DAWNEJ POLSCE (1388-1782)”, Drukarnia Edward Nicz i S-ka, Warszawa 1910, (dyplomataryusz – zbiór dokumentów urzędowych).

****Mirosław Tryczyk – ur. 1977 – polski filozof, etyk, autor publikacji historycznych. Autor książki „Miasta śmierci. Sąsiedzkie pogromy Żydów”, Wydawnictwo RM 2015.

*****Jan Tomasz Gross – ur. 1947 w Warszawie – polsko-amerykański socjolog i historyk specjalizujący się w europejskiej historii XX wieku i historii zagłady Żydów. Profesor emeritus wydziału historii Uniwersytetu Princeton. Autor książek: „Sąsiedzi. Historia zagłady żydowskiego miasteczka” wyd. Fundacja pogranicza Sejny 2002; „Strach: Antysemityzm w Polsce tuż po wojnie. Historia moralnej zapaści” wyd. Znak Kraków 2008; „Złote żniwa. Rzecz o tym, co się działo na obrzeżach zagłady Żydów” wyd. Znak Kraków 2011.

W wydaniu nr 196, marzec 2018, ISSN 2300-6692 również

  1. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Powstanie i upadek imperiów
  2. A PROPOS...

    ...trucia agentów
  3. LEKTURY DECYDENTA

    Współczesny "Oświęcim"
  4. DOKUMENTY W TELEFONIE

    Czy to bezpieczne?
  5. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Towarzysz "Wiesław"
  6. LEKTURY DECYDENTA

    Żongler słów
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Wampir z Bytowa
  8. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Don i Un
  9. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Niebawem sezon
  10. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Polska wrogiem Ameryki
  11. A PROPOS...

    ...wynagrodzeń dla członków rządu
  12. HAJOTY PRESS CLUB

    Żywienie bez granic
  13. A PROPOS...

    Mój marzec `68
  14. DECYDENT GLOBTROTER

    Trochę egzotyki zimą
  15. LEKTURY DECYDENTA

    Zmartwychwstanie Żołnierzy Wyklętych
  16. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Umysłowe zagłąbie
  17. W ROKU STULECIA NIEPODLEGŁOŚCI

    Zmora antysemityzmu
  18. WIATR OD MORZA

    Czy mamy przekopane?
  19. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Arkana wspinaczek wysokogórskich
  20. Z KRONIKI BYWALCA

    Zbrodnia w Chodżałach
  21. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Nienawiść osłabia społeczeństwo