Established 1999

SZTUKA MANIPULACJI

2 marzec 2014

Przewrotna obstrukcja - 3.03

Szczególną formą praktycznego przewrotnego wykrętu jest obstrukcja oparta na ostentacyjnej gorliwości – pisze profesor Mirosław Karwat.

Faktyczną intencją wykrętacza jest niezastosowanie się do oczekiwań, wymagań, nakazów tego, kto wywiera nań nacisk. A jeśli to mu się uda, rezultat jest tożsamy z odmową, czyli z nieposłuszeństwem w przypadku jakiejś podległości, ze złośliwym udaremnieniem w przypadku równorzędności (np. w stosunkach między równoprawnymi partnerami, wspólnikami czy małżonkami) albo z unieważnieniem własnych obowiązków w przypadku jakiejś zwierzchności, gdy sprawowana władza jednak formalnie nie upoważnia do odrzucenia podania, wniosku, prośby, uzasadnionego żądania.


Władza nad petentem lub nad podwładnym, któremu nie można odmówić bez naruszenia prawa, bez przekroczenia uprawnień, nadużycia władzy, zostaje wówczas potwierdzona przez tak perwersyjnie wymyślny sposób procedowania w sprawach banalnych i oczywistych, że i tak ten, kto jakoby coś musi, efektywnie pokazuje, że to zależy od jego widzimisię i że to on rządzi, a nie jakieś tam przepisy.


Ponieważ jednak odmowa ze strony poddanego czy podwładnego zobowiązanego do posłuszeństwa czy dyscypliny pracy jest niedopuszczalna i karana, odmowa równorzędnego kooperanta byłaby bezprawiem lub jawnym łajdactwem w świetle jego własnych zobowiązań, zaś odmowa ze strony urzędu, organu nadrzędnego, zwierzchnika (dla którego spełnienie pewnych próśb lub żądań jest „psim obowiązkiem”) byłaby widoczną i także karalną samowolą, to każdy z takich wykrętaczy obiera bezpieczniejszą i przedowcipną taktykę oporu. Taktykę obstrukcyjną właśnie w skutkach, lecz zupełnie bezkarną ze względu na oryginalny sposób uniemożliwiania tego, co wydaje się nie tylko możliwe, ale wręcz konieczne. Taktyka rytualno-obstrukcyjna ma ten powab, że pozwala paradoksalnie maksymalną gorliwością i nadgorliwością (czyli zachowaniem, którego nie sposób karać, jest nawet powodem do pochwały i nagrody) przekreślić rezultat jakoby z góry przesądzony.


Najprostszym i najbardziej znanym przykładem przewrotnie obstrukcyjnego wykrętu (w którym zła wola jest kamuflowana i asekurowana pewnym rodzajem nadgorliwości) są kunktatorskie wymówki i wybiegi urzędników niechętnych sprawie, bo nieprzychylnych dla petenta lub też obawiających się osobistej odpowiedzialności za decyzje prawnie dopuszczane i nawet nakazywane, lecz związane z jakimiś wątpliwościami i ryzykiem. Szczególnie sprzyja takim sztuczkom ułomność przepisów, polegająca na występowaniu w nich niejasnych, niejednoznacznych definicji, blankietowych kryteriów, uznaniowych (a nie – obligatoryjnych) formuł – w rodzaju: „organ może” lub „urząd powinien” (w terminie nieokreślonym lub bez sankcji za przekroczenie terminu). Urzędnik, który woli grać na zwłokę lub który z góry postanowił sprawę zablokować, a tym bardziej urzędnik, który sprytnie (bo przecież nie wprost) wymusza załatwienie sprawy w trybie nadzwyczajnym, nieoficjalnym, na zasadzie szczególnej łaski czy przysługi (czekoladki, koniaczek, koperta), zawsze znajdzie tysiąc sposobów, by wykazać, że dokumentacja sprawy jest niekompletna, że przedkładane zaświadczenia są nieaktualne lub nieważne, że formularze zostały wypełnione błędnie. Jednak informuje petenta o tych brakach bynajmniej nie w tonie aroganckim, na zasadzie reprymendy, much w nosie, lecz w tonacji życzliwej, opiekuńczej, jako bezinteresowny doradca, który podpowiada, co dla dobra sprawy należałoby jeszcze poprawić, uzupełnić. Dla dobra sprawy – czyli po to, aby w ogóle mogła być rozpatrzona lub aby jej bieg przyspieszyć. I przyśpiesza… spowalniając i opóźniając tą papierową mitręgą pod hasłem urzędowej akuratności i perfekcji. Dopóki zaś sam – samowładnie, choć mając w swym arsenale okólniki, wzory pism i formularzy – nie orzeknie, że teraz już dokumentacja jest w porządku, dopóty sprawa nie rusza z miejsca, a ustawowy termin jej rozpatrzenia liczony jest oczywiście od tej magicznej chwili, nie od momentu złożenia wniosku. Formalnie wszystko tu jest w porządku – tyle tylko, że można petenta przegonić po innych urzędach z zadaniem wymiany papierów, poświadczenia na piśmie z pieczątką informacji, które – jak się później okazuje, ot, takie nieporozumienie lub nieaktualność wytycznych – mogły być przekazane na zasadzie zwykłego, nawet ustnego, oświadczenia. To praktyki dobrze znane tabunom obywateli występujących do urzędów z wnioskami w sprawie warunków zabudowy, pozwolenia na budowę, zgłoszenia remontu lub rozbiórki, przyłączenia do sieci itd. itp.


Gdy mowa o wymuszaniu korupcji (za dopłatą załatwię Ci – niejako prywatnie – to, do czego jestem zobowiązany służbowo, a bezwarunkowo), to istnieją zupełnie bezpieczne transakcje wiązane. Np. takie, że ten sam pracownik rejonu energetycznego, który z urzędu przeciąga decyzję o przyłączeniu i dostawie prądu (bo plan tegoroczny tej inwestycji nie przewiduje, a nie ma dodatkowych środków, bo przyłącze tymczasowe przedłużane od sąsiada nie trzyma wymaganych parametrów) zamienia się w siostrę miłosierdzia i wzór sprawności, gdy spytamy go, czy z racji swych kwalifikacji nie opracowałby dla nas projektu przyłącza (tak prywatnie, za godziwą opłatą). I wtedy nagle sprawa rusza z kopyta.


Innym znanym przykładem takiej gorliwej obstrukcji jest tzw. strajk włoski, który polega, jak wiadomo, nie na tym, że praca zostaje przerwana lub zwalniana niedostatecznym, demonstracyjnie zmniejszanym wysiłkiem, ale przeciwnie – na tym, że wykonywana jest tak starannie, tak zgodnie z rygorami (np. normami technicznymi, wymaganiami proceduralnymi), że jej wykonanie nie ma końca, czyli sumienność staje się najlepszym sabotażem. Pracodawca czy kierownik, który chciał usprawnić pracę przedsiębiorstwa albo urzędu przez „podkręcenie” pracowników, by szybciej wykonywali swoje zadania, by w ten sposób zwiększyć przerób – staje bezbronny w obliczu postawy podwładnych, którzy wszystkie swoje czynności wykonują, wszystkie obowiązki wypełniają dokładnie tak, jak należy, jak przewidują to normy techniczne, przepisy BHP czy procedury przewidziane dla danego rodzaju służby. Nie może przecież im powiedzieć, a tym bardziej nakazać, by robili to po łebkach, byle szybciej i więcej. Dla przykładu (zastrzegam, to przykład abstrakcyjny, a nie żadne wspomnienie czy aluzja): Kierownik urzędu celnego nie rozkaże przecież celnikom, by krócej prześwietlali ciężarówki lub by sprawdzali co dwudziestą zamiast co czwartej. Po kilku groźnych minach na pokaz pozostaje mu tylko jedna droga odwrotu, mianowicie: po cichu, bez oficjalnego odwoływania, wycofać się ze swoich ponagleń przez rezygnację z ich egzekwowania. Tym bardziej, że gdyby chciał pokonać opór swych pracowników kontrolami przejawów ich gorliwości, to jeszcze bardziej wydłużyłby czas odpraw celnych i długość kolejki ciężarówek przed granicą (już nie od Siedlec, lecz od Mińska Mazowieckiego).


Chcesz ukręcić łeb sprawie albo rozkaz nieodwołalny uczynić niewykonanym? Staraj się tak gorliwie, że albo ten, komu na tym zależy, sam tej staranności nie wytrzyma i się wycofa, albo też to, co tak gorliwie wykonywane, okaże się niewykonalne. Tę dialektykę spotkamy również w przyrodzie: niektóre drzewa w lesie mają tak mokro, że aż usychają.


PROF. DR HAB. MIROSŁAW KARWAT


Uniwersytet Warszawski

W wydaniu nr 148, marzec 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. SZTUKA RZĄDZI FINANSAMI

    Najdrożsi artyści świata - 18.03
  2. ŚNIADANIE PRASOWE W IMR

    Zabawa kolorami Golden Rose - 18.03
  3. IMR ADVERTISING BY PR

    Umowa z "Joanną" - 10.03
  4. GPW W WARSZAWIE

    Największa akcja edukacyjna - 10.03
  5. LEKTURY DECYDENTA

    Cesarzowa Europy - 26.03
  6. MY A SPRAWA UKRAIŃSKA

    Obłuda, brak wyobraźni i odpowiedzialności - 10.03
  7. INWESTYCJE W WHISKY

    Kosztowny wybór - 5.03
  8. TP nr 13/2014

    Chleb, Polacy i Ukraińcy - 27.03
  9. FASCYNACJA MOTOCYKLOWA cz. 4

    Zloty, podróże, imprezy - 4.03
  10. AKADEMIA LOBBINGU

    Są jeszcze miejsca - 3.03
  11. SZTUKA KOMIKSU

    Bawi i potrafi zarabiać - 3.03
  12. Z KRONIKI BYWALCA

    Bliska współpraca - 24.03
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 31.03 – Stare newsy
  14. SZTUKA MANIPULACJI

    Przewrotna obstrukcja - 3.03
  15. I CO TERAZ?

    Cytat - 3.03
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Trzeba było pomyśleć dwa razy - 17.03
  17. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Nieco odtajniona CIA - 26.03
  18. 49 WOJEWÓDZTW

    Pomysł słuszny, czy nie? - 3.03