Established 1999

SIŁA POLITYKI

2 czerwca 2013

Azyl na równiku - 28.06

31-letni Białorusin Aleksandr Barankow już mieszka w Ekwadorze. Być może niedługo będzie miał za kolegę Marka Snowdena, uciekiniera z amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) – pisze Henryk Suchar.


Bo nie jest wykluczone, że Amerykanin też wyląduje w Ekwadorze. Barankow przebywa na obczyźnie od prawie 4 lat; do kraju pobytu trafił przez Rosję i Egipt. Wcześniej pracował w Mińsku w milicyjnym wydziale do walki z przestępstwami finansowymi. Jak twierdzi, uciekł przed represjami, jakie mu podobno groziły za to, że wykrył siatkę przemycającą ropę, związaną z prezydentem.


W stolicy Quito przechodził różne koleje losu. Przesiedział tam nawet w więzieniu prawie trzy miesiące; aresztowano go tuż przed wizytą w Ekwadorze Aleksandra Łukaszenki, ale go mu nie wydano. Teraz o azyl ekwadorski zabiegać ma Snowden, którego ślad chwilowo urwał się w Moskwie.


A w Londynie na terenie ambasady Ekwadoru od roku ukrywa się inny ścigany, słynny Julian Assange, założyciel Wikileaks, który też chce żyć w tym państwie. Położony na równiku Ekwador robi ostatnio furorę wśród głośnych uchodźców. Stawia się USA, ale czy długo tak wytrzyma?


Bić w prostytucję – 27.06


W Kazachstanie córy Koryntu oraz ich protektorzy, czytaj sutenerzy, czyli w sumie mafie niedługo będą się musieli liczyć z oficjalnymi karami i grzywnami. Bo na razie stróże porządku traktują ich po uważaniu, jak popadnie. Kazachski senat przyszykować ma nowy kodeks postępowania administracyjnego, przewidujący po raz pierwszy odpowiedzialność za prostytucję – pisze agencja Tengrinews.


Izba wyższa parlamentu omawia właśnie projekt ustawy mającej przeciwdziałać handlowi ludźmi. Dotychczas w prawodawstwie republiki nie było regulacji dotyczących najstarszej profesji świata, nie było pojęcia prostytucji, kar za uprawianie nierządu, ani przepisów odnoszących się do seksualnych kontaktów osób pełnoletnich.


Wiceminister spraw wewnętrznych Marat Demeuow przyznał, że w nowej ustawie wszystko zostanie wyjaśnione i doprecyzowane. Drżyjcie, kazachskie koryntianki. 


Bez rewanżu – 26.06


Biorąc pod uwagę ogromne wydatki, miliardy złotych, jakie poszły na operację afgańską, trudno znaleźć jakieś racjonalne uzasadnienie dla obecności militarnej Polski w Afganistanie. Taki wniosek stawia autor komentarza w rosyjskiej agencji REGNUM. Jedynym wytłumaczeniem zamorskiej misji może być dążenie polskich władz, by kolejny raz wykazać, że Polska jest „najwierniejszym z wiernych” sojuszników Waszyngtonu – dodaje uszczypliwie.


Komentator Aleksandr Sztorm pisze, że Warszawa błyskawicznie odpowiedziała na prośbę Amerykanów w kwestii swego udziału w operacji antyterrorystycznej w Afganistanie, podczas której zginęło już 40 Polaków. W solidnie udokumentowanym, obszernym materiale Sztorm pisze też o „zabawie” z wizami, których mimo lojalności Polski Ameryka nie chce już tyle lat znieść. Twierdzi, że ten problem jest dla każdego Polaka wyrazem realnego stosunku USA do RP.


Polska to teraz jedyny kraj strefy Schengen i jedno z trzech państw unijnych (Bułgaria, Rumunia), którego obywateli obowiązują wizy podczas podróży do USA – podkreśla Sztorm.


Chory Kałasznikow – 24.06


Ma już 93 lata, ale dotychczas czuł się dobrze. Teraz stan zdrowia twórcy znanego na świecie automatu się załamał. Michaił Kałasznikow jest w stanie „średnio ciężkim”, jak oceniają lekarze. Na stałe mieszkający w Iżewsku (Udmurcja) konstruktor przejdzie staranne badania w Moskwie, dokąd zabrany zostanie samolotem Ił-76 wyposażonym w aparaturę medyczną.


Karabin automatyczny rosyjskiego rusznikarza do dziś jest bardzo popularną bronią; wyprodukowano miliony sztuk. AK to powszechnie rozpoznawalny symbol walki, trafił na uzbrojenie dziesiątków armii i ugrupowań partyzanckich. Jest w godle i fladze Mozambiku, w godle Burkina Faso, a także na sztandarze libańskiego Hezbollahu, antyzachodniej i antyizraelskiej organizacji uważanej za terrorystyczną przez niektóre państwa – także Unii Europejskiej, m.in. przez Wielką Brytanię, USA i Izrael.


W filmie „Underground” Emira Kusturicy wybrzmiewa wpadająca w ucho piosenka „Kałasznikow” skomponowana przez Gorana Bregovicia.


Manas – No! – 21.06


Kirgistan idzie na wojnę z USA. Jak to? Ano, wypowiada Amerykanom dzierżawę bazy w Biszkeku. Parlament lokalny poparł pomysł wycofania się republiki z układów, które regulują obecność żołnierzy amerykańskich na terenie ośrodka Manas, położonego przy głównym stołecznym lotnisku o tej samej nazwie. Wg ustawy dowództwo US Army usunąć ma swój personel z Manasu, zwanym dla niepoznaki Centrum Przewozów Tranzytowych, do 11 lipca 2014 roku; to wtedy wygasnąć mają traktaty.


Po parlamentarzystach do dzieła wziąć się ma teraz MSZ Kirgizów, które zobowiązano, by o decyzji powiadomił Waszyngton. To już czysta formalność. Stany Zjednoczone znalazły się w sytuacji pariasa, którego nie chcą ci, którzy jeszcze niedawno aż się zachłystywali faktem, że goszczą u siebie przedstawicieli wielkiego mocarstwa. Zwyciężyły naciski ze strony Rosji, która przez ostatnie kilkanaście lat z niesmakiem patrzyła na amerykańskie poczynania w regionie.


Moskwie podobało się pewne takie ustabilizowanie przez gości z USA sytuacji w Afganistanie, ale już dużo mniej – pozyskiwanie przez nich wpływów w pozostałych państwach Azji Środkowej. No i dopięła swego; Kirgistan wyprasza Amerykanów. Ale przyjrzyjmy się dalszemu ciągowi, bo to może jeszcze nie kres tej rozgrywki.


Zeruya – 20.06


Zeruyę Shalev pamiętam sprzed już prawie 10 lat, z poprzedniego wywiadu. Cóż za ciekawa kobieta! I jeszcze znakomita pisarka, kandydatka do literackiego Nobla, jak sądzę. Zeruya wydała po polsku cztery powieści, ostatnia zatytułowana jest „Co nam zostało”. Drugie spotkanie z przetłumaczoną na 20 języków izraelską autorką było dla mnie kolejną prawdziwą przyjemnością. Zapewnił ją wydawca, oficyna W.A.B., która wchodzi teraz w skład Grupy Wydawniczej Foksal.


Ta ciepła kobieta i zajmująca interlokutorka mówiła m.in. o zagrożeniu egzystencjalnym swego państwa ze strony sąsiadów. Izrael może zostać w każdej chwili zaatakowany choćby przez reżim syryjski, który zechce tym samym totalnie zamieszać na Bliskim Wschodzie. Dodała, że w żadnym kraju arabskim nie wydano nawet jednej jej książki, może dlatego, że pokazane są w nich kobiety wolne. A także o tym, że żydowscy ortodoksi oficjalnie nie czytają jej dzieł, bo ze względu na ich „buntowniczy, niemoralny” charakter nie są dla nich „jadalne”.


Przyznała się do bliskiej znajomości z Amosem Ozem, izraelskim prozaikiem numer jeden, będącym coraz bliżej nagrody Nobla. W rozmowie z Zeruyą poruszyłem wiele innych wątków, ale o nich przy innej okazji.

Brunner – 19.06


Emil Karewicz tryska formą i poczuciem humoru. By się samemu o tym przekonać trzeba sięgnąć po jego wspomnienia „Moje trzy po trzy”, które wyszły nakładem oficyny Melanż. Na warszawskim spotkaniu z aktorem można było spotkać różne sławy: Lidię Grychtołówną, Teresę Lipowską, Małgorzatę Potocką czy Stanisława Mikulskiego. Obaj panowie, jako Kloss i Brunner, błysnęli w „Stawce większej niż życie”, i się od tamtego czasu uwielbiają. – Kocham Emila – wyznał wzruszony Mikulski.


Podwieczorek, na który przybyły tłumy fanów sztuki aktorskiej Karewicza, umilił także występ pianistyczny Janusza Tylmana i recytacje Krystyny Czubówny. Później 90-letni artysta rozdawał autografy.


Impreza miała nastrój, była starannie wyreżyserowana przez Bogumiłę Genczelewską, szefową Melanżu. Zresztą tak jak wszystkie spotkania pod egidą tego wydawnictwa.


Pasdarani w drodze – 18.06


Cztery tysięcy żołnierzy zdecydował się podobno wysłać do Syrii Iran. Mają to być członkowie elitarnego Korpusu Strażników Rewolucji. Z perskiego mówi się na nich pasdarani. O ekspedycji informują źródła rosyjskie, powołując się na wiadomości brytyjskie. Po pierwszym Teheran planuje wysyłkę kolejnych kontyngentów, bo nie chce dopuścić do upadku rządu Baszara Asada.


Syria ma kluczowe znaczenie dla zachowania irańskich wpływów w regionie. Jednocześnie USA rozmieszczają kompleksy Patriot i samoloty F-16 na syryjskiej granicy. Wszystko to dzieje się na tle wyboru nowego prezydenta Iranu i zrodzonej nadziei na poprawę relacji irańsko-zachodnich. Bo Hassan Rowhani ma umiarkowane poglądy i prawdopodobnie może być skłonny zawrzeć kompromis dotyczący budowy przez państwo islamskie broni jądrowej.


Czy na pewno? Tak się sądzi m.in. w USA. Zaraz po wiktorii Rowhaniego rozległy się tam głosy pojednawcze wobec Teheranu, wskazujące na dobrą, irańsko-amerykańską współpracę w czasie wojny afgańskiej. Czy da się ją powtórzyć przy „atomowej” okazji dopiero pokaże czas.


Natarcie – 17.06


Wigor i temperament w działaniach, motywowanych aspiracjami złamania duopolu w krajowej polityce, za dwa lata wynieść mają do władzy lewicę. Zawalczy wtedy m.in. o świeckie i socjalne państwo. Inna sprawa, na ile będzie to możliwe przy naszym skąpym budżecie oraz ciągłym, bezceremonialnym rozpychaniu się łokciami stanu księżowskiego. Na Kongresie Polskiej Lewicy, który zebrał się na Stadionie Narodowym, o m.in. postępującej degrengoladzie finansów, gubieniu szans rozwojowych, emigracji młodych i perspektywie malejących emerytur wypowiadano się na sali i w kuluarach.


Mówili nie tylko liderzy – Leszek Miller, Józef Oleksy czy Krzysztof Gawkowski, który brawurowo wzywał do aktywności, ale i świetni naukowcy – Janusz Reykowski, Kazimierz Kik czy Jerzy Wiatr. Wszyscy rozumieją, że duet PO i PiS prochu już nie wymyśli, a jego rywalizacja jedynie niszczy kraj.


Pytanie, czy czasem nie dojdzie do przedterminowych wyborów w sytuacji, gdy gwałtownie postępuje erozja notowań rządzących i nade wszystko dołuje gospodarka. Czy w końcu dożyjemy wszyscy zmian cywilizacyjnych, jakich – jak się na razie wydaje – dość naiwnie oczekiwaliśmy po 1989 roku?


Kobieta znanych – 14.06


Łyknąłem książkę. „Sergiusz, Czesław, Jadwiga” to opowieść z kobietą w tle, kobietą, która splotła losy oraz poróżniła Czesława Miłosza i Sergiusza Piaseckiego. Autorką wydanej przez W.A.B. pozycji, jest Maria Nurowska, której dzieła tłumaczono już nawet na chiński i koreański. Jej książka jest po trosze monografią, thrillerem sensacyjnym, beletrystyką. Uroczy, pełen ciekawych spostrzeżeń i zwrotów akcji, tom jak najlepiej świadczy o niegasnącym talencie Nurowskiej. Można z niego wynieść całą masę szczegółów z życia dwóch wybitnych pisarzy: prozaika Piaseckiego (też ponoć kandydata do literackiego Nobla) i poety Miłosza, laureata tej nagrody.


Szczegóły są nawet pikantne czy może nieoczekiwane, pokazujące meandry żywota Miłosza oraz niezłomność i niebywałą konsekwencję Piaseckiego („Kochanek Wielkiej Niedźwiedzicy”). A że o nobliście wiadomo już dużo, to tu tylko trochę więcej wspomnę o byłym więźniu, szpiegu i przemytniku. Piasecki, nieślubne dziecko, poniżany, najpierw znał tylko rosyjski. Był diabelnie odważny, nie bał się śmierci i może dlatego ocalał podczas licznych, jak z filmu sensacyjnego, przygód.


O dziwo, nie cierpiał Melchiora Wańkowicza, który co prawda pomógł Piaseckiemu wyjść z więzienia, ale mu podobno niemiłosiernie okroił – ze względów komercyjnych – „Kochanka…”. Itd. No i ten wątek romansowy, tragiczny, melodramatyczny. Bardzo wciągająca proza.


Moc patriotów – 13.06


Najwięcej miłośników ojczyzny jest w Rosji. Tak by przynajmniej wynikało z sondy internetowej przeprowadzonej przez rosyjską agencję REGNUM. Ankieta trwała dwa dni: 11 i 12 czerwca. Wzięło w niej udział parę tysięcy respondentów z całego świata. Jak się okazało, po Rosji drugą liczebnie armią patriotów dysponuje Ukraina, tuż za nią podążają Stany Zjednoczone. Na piątym miejscu znaleźli się Polacy, przed którymi kroczą Ormianie.


Zwraca uwagę rozpoznawalność agencji, która na swe strony internetowe ściąga osoby spoza Rosji, także Polaków na co dzień udających, że się w ogóle sąsiednim krajem nie interesują. W kontekście postaw, jakie wobec Rosjan przybierają rodacy, warto zacytować kawałek wywiadu z ostatniej „Angory” (przedrukowanego jednak za „Faktami i Mitami”).


Bohaterem wywiadu jest Stanisław Ciosek, znawca Rosji, wieloletni ambasador RP w Moskwie. Ciosek mówi: „Przestańmy ich (Rosjan) pouczać, jak mają urządzać swój kraj. Są niezwykle wrażliwi na ten nasz prometeizm, sztuczne zadęcie europejskich neofitów, popłuczyny polskiej jaśniepańskiej wyższość czy też puszczanie oka do Zachodu, że my to już tak jak Wy, a prawdziwa barbaria zaczyna się za Bugiem”. Trafnie rzekł.


Robią na Kazachów – 12.06


Z Uzbekistanu i Kirgistanu ludzie jadą na saksy nie tylko do Rosji. Także lądują w Kazachstanie. Przeważnie pocą się tam na placach budów, harują w handlu i na fermach produkujących m.in. bawełnę. Czyli się nie imają łatwych zajęć. Portal Lenta.ru podkreśla, że warunki pracy są dla tych gastarbeiterów skrajnie ciężkie, nawet niekiedy niewolnicze. To na dodatek robota na czarno, nielegalna i bez ubezpieczenia. Ale wytrzymują.


Niewolnicy środkowoazjatyccy wypracowują ponad miliard dolarów dochodu dla kraju pobytu, czyli ok. pół procenta PKB. Tak to wyliczył ONZ.


I jeden zabawny akcent. Okazało się, że sporo robotników Uzbeków i Kirgizów przybyło w weekend do Ałma Aty oglądać specyficzne zawody. Otóż bukietami zmontowanymi przez pana młodego ciskały na odległość panny młode. I tu się państwo mogą wziąć za głowę, bo proszę sobie wyobrazić, że Karina Bielajewa miotnęła swe kwiaty na dystans aż 13 metrów. Za to poślubną noc spędziła z autorem bukietu, czyli mężem, w luksusowym hotelu Ałma Aty.


Ale gastarbeiterzy musieli wrócić, gdzie ich miejsce – do mieszkań w których się tłoczą jak szczury.


Sąd w Kownie – 11.06


Degi Dudajew miał podrabiać i handlować litewskimi dokumentami. W Kownie ruszył proces 37-letniego syna byłego przywódcy Czeczenii. Razem z nim na ławie oskarżonych zasiadło trzech Litwinów. A że Dudajew nie dostał aktu oskarżenia po rosyjsku następne posiedzenie sądu odbędzie się 22 lipca. Jak podała agencja REGNUM, na wstępną rozprawę przyjść miało mnóstwo dziennikarzy i fotografów. Pytany o motywy fałszowania dokumentów Dudajew odparł, że chciał „pomóc ludziom mieszkającym na Kaukazie trafić do Europy”.


Degi jest synem zabitego w 1996 roku pierwszego prezydenta Czeczenii. Wcześniej Dżochar Dudajew (1987-1990) dowodził dywizją bombowców w Estonii, w czasach gdy republika ta należała do ZSRR. Na Litwie, Łotwie i Ukrainie ma place i ulice swego imienia, w Warszawie – rondo. Jego żoną była Rosjanka, Ałła Kulikowa, z którą miał jeszcze syna Awłura i córkę Danę.


Bond, Justin Vivian – 10.06


Christopher Beck jeszcze niedawno jak lew walczył w szeregach komandosów USA. TV CNN podała, że teraz już jako Kristin Beck zadaje szyku na salonach towarzyskich. Tak jak Justin Vivian Bond, która operację zmiany płci przeszła już dawniej, a dziś jest ikoną transgenderystów. Aktorka, performerka, piosenkarka, pisarka. W.A.B. wydał u nas jej książkę „Tango. Powrót do dzieciństwa, w szpilkach”. Wspomnienia z okresu dorastania i dojrzewania, odkrywania odmiennej niż „nadana” przez naturę tożsamości. Pani Bond grała w odważnym obyczajowo filmie „Shortbus”, występowała z koncertami w nowojorskiej Carnegie Hall. 


 Warszawie opowiadała o sobie w Nowym Teatrze (teren dawnej bazy śmieciarek), kierowanym przez Krzysztofa Warlikowskiego. O rozliczne kwestie podpytywała ją Agnieszka Graff, feministka z „Krytyki Politycznej”. Justin Vivian ma zmysłowy głos, spory talent muzyczny i literacki, tudzież poczucie humoru.


Odczytano fragmenty książki; miał to robić jej tłumacz, znany aktor i gej Jacek Poniedziałek, ale poprzedniego dnia „zmęczył się” kreując postać Justin Vivian Bond w „Kabarecie warszawskim”. Zmordował się może nawet nie na scenie, ale po przedstawieniu, jak wyjaśniono. Później główna bohaterka rozdawała autografy i śpiewała.


Chinaburg – 7.06


W mieście tym dostrzec można sparowane figurki koguta i smoka. Symbol Francji razem ze znakiem Chin. Chinaburg, przepraszam Jekaterynburg. 99 proc. tego historycznego grodu leży w Azji, reszta – w Europie. Tak wyliczono. Ostatnio balowali tam unijni Europejczycy z Rosjanami w ramach kolejnego szczytu UE-Moskwa. Położony na Uralu Jekaterynburg Piotr Wielki nazwał na cześć carycy Katarzyny, swej żony i następczyni na tronie.


W czasach radzieckich przemianowano go na Swierdłowsk. A od dawna jest centrum przemysłowym, pełnym hut i zakładów zbrojeniowych. Lokalną partią trząsł tam Borys Jelcyn, pierwszy prezydent Rosji (Gorbaczow był pierwszym prezydentem ZSRR). Tam też urodził się Ernst Nieizwiestny, żyjący dziś w USA wspaniały rzeźbiarz, twórca m.in. głośnego nagrobka na mogile Nikity Chruszczowa w Moskwie.


Miasto ma niesamowity rozmach, słynie z licznych imprez kulturalnych i wyższych uczelni. 1,4 mln stałych mieszkańców i 200 tys. żaków. Chce zorganizować Expo w 2020 roku. Na światowej wystawie w 1900 roku, odlany tam ze stali Kaslinski pawilon zdobył Grand Prix w Paryżu. Teraz do pochodzącego sprzed 200 lat grodu pchają się oczywiście przede wszystkim Chińczycy. Lekko licząc tylko chińskich biznesmenów ma tam już być 10 tysięcy. Ale za nimi ciągną współpracownicy, rodziny. Rdzennie rosyjski Chinaburg.


Sekret Tajnickiego – 6.06


Prezydent Rosji do pracy poleci niedługo helikopterem. Inżynierowie i doradcy Władimira Putina zbudowali już lądowisko na terytorium Kremla w kultowym, chronionym przez UNESCO Ogrodzie Tajnickim. Żadne protesty nie pomogły. Teraz na tym terenie lądować mogą nawet ciężkie śmigłowce Mi-8, którymi zazwyczaj przemieszczają się pierwsze osoby, śmietanka państwa rosyjskiego. Jednak internauci zauważyli, że gospodarz Kremla najchętniej korzysta z włoskich helikopterów Agusta Westland. Uważają, że to nie fair, zwłaszcza że szermując retoryką patriotyczną nawołuje do zakupu wyrobów krajowych.


Dlaczego w ogóle Putin postanowił latać, żeby docierać do swego miejsca pracy w centrum Moskwy? Oficjalnie dlatego, by nie powodować korków na trasie przejazdu samochodem służbowym, za którym i przed którym zawsze ciągnie kawalkada dodatkowych aut. Gdy mknie, ruch na newralgicznym szlaku (m.in. aleja Kutuzowa) zastyga, co wywołuje wściekłość pozostałych kierowców. Klną na czym świat stoi, choć rzekomo Rosjanie tylko klęczą przed władzą.


I może właśnie dlatego car przesiada się w śmigłowce? Czort go wie. Ale na pewno będzie mógł teraz później wstawać, żeby zdążyć na czas. Nawiasem mówiąc rosyjski lider do punktualnych nie należy.


Miński Chinatown – 5.06


155 tysięcy osób zamieszkać ma w mieście, jakie Chińczycy zbudują na Białorusi. Wydadzą na to 5 mld dolarów. Nowy ośrodek wystrzeli w pobliżu Mińska, niedaleko lotniska międzynarodowego, i ma się jednocześnie stać dużym centrum produkcyjnym. Ten przemysłowy park wyrośnie wśród dzisiejszych lasów, wzdłuż międzynarodowej trasy łączącej Moskwę z Berlinem (wiodącej przez Białoruś i Polskę).


Prezydent Łukaszenka wydzielił pod inwestycję tereny o 40 procent większe od obszaru nowojorskiego Manhattanu. Powstaną na nich zakłady chińskie mające eksportować do nieodległej Europy oraz na potrzeby samej Białorusi oraz Rosji i Kazachstanu, czyli trzech krajów tworzących Unię Celną.


Biznes Państwa Środka będzie korzystać z ulg podatkowych. Jak pisze opozycyjna Chartyja’97 były kołchoźnik Łukaszenka szuka wszędzie sojuszników, by zmniejszyć zależność od Rosji. Z Pekinem flirtuje od dawna, należy do grona liderów światowych najbardziej lubianych przez chińskich mandarynów.


Gwałciciel staruszek – 4.06


Policja zatrzymała 30-latka, który zgwałcił 83-letnią kobietę w Ałma Acie, biznesowej stolicy Kazachstanu. To nie pierwszy taki przypadek w tym mieście. Wykolejeniec dostał się do mieszkania starszej pani, sięgając po oszukańcze metody – pisze agencja Novosti-Kazachstan. Jakie – nie klaruje. Przestępca kiedyś był już karany z artykułu o rozbój. Ostatnio był bezrobotny. Policja ujęła go po dwóch dniach poszukiwań: znalazła go w salonie komputerowym. Został rozpoznany. Teraz na razie trafił do aresztu śledczego, później jako recydywista ponieść może surową karę. Oby.


Warto tu o tym pisać nie dlatego, żeby szkalować „dobre imię” mojego ulubionego środkowoazjatyckiego kraju. Tylko po to, żeby wskazać, iż degeneratów i niebezpiecznych fiołów nigdzie nie brakuje.


Moc zagrożeń – 3.06


Instalowanie przez obce mocarstwa strategicznych systemów zbrojeniowych w pobliżu granic Rosji jest dla niej samej głównym zagrożeniem. Tak uważa wojskowy wywiad GRU. Dla Moskwy groźne jest także destabilizowanie przez siły zewnętrzne sytuacji w niektórych państwach. Poza tym szef GRU Igor Siergun ocenia, że niebezpieczne jest jeszcze rozprzestrzenianie broni masowego rażenia, wybuch w rejonie Rosji konfliktów o charakterze międzypaństwowym i międzywyznaniowym oraz działalność radykalnych ugrupowań zbrojnych.


Gen. Siergun twierdzi także, że inny rodzaj niebezpieczeństwa powstaje za sprawą grasujących piratów morskich, wojen w cyberprzestrzeni i militaryzacji kosmosu. Jego zdaniem w najbliższej przyszłości można się spodziewać zwiększenia liczby krajów posiadających broń jądrową. Wiele uznaje tę broń za jedyny środek obrony przed możniejszymi i mocniejszymi.


Poglądy te naczelnik rosyjskiego wywiadu wojskowego przekazał na moskiewskiej konferencji, gdzie była mowa o bezpieczeństwie w Europie.      

Henryk Suchar

W wydaniu nr 139, czerwiec 2013 również

  1. PROGRAM SZKOŁY LIDERÓW

    Nauka wywierania wpływu - 25.06
  2. LUDZI BRAK

    A roboty huk! - 25.06
  3. R`N`R WIECZNIE ŻYWY

    Paul McCartney daje zarobić - 24.06
  4. PARKOWANIE W WEEKENDY

    Płacić, ale mądrze - 20.06
  5. INTERPRETACJE Z OXFORDU

    Leadership to więcej niż management - 20.06
  6. KONFEDERACJA LEWIATAN

    Sprzedaż detaliczna - 25.06
  7. NIE OD RAZU KRAKÓW ZBUDOWANO

    Studium problemów - 19.06
  8. ZAMÓWIENIA PUBLICZNE

    Tylko dla wytrwałych - 18.06
  9. POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ

    Bieluch na pikniku - 15.06
  10. SZARA STREFA

    Scigać, czy nie ścigać? - 14.06
  11. EMERYT W OFE

    Dobrowolność walczy z przymusem - 15.06
  12. MARK ROTHKO W POLSCE

    Obrazy warte miliony - 12.06
  13. PODRÓŻE SMAKUJĄ

    Król marcepan - 12.06
  14. CEGŁA DO CEGŁY

    Dobry czas na budowę domów - 10.06
  15. ENERGETYKA W UNII EUROPEJSKIEJ

    Litwa energetyczną wyspą - 6.06
  16. SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY

    Kurs Tesla Motors bije rekordy - 6.06
  17. WINDSOROWIE DAJĄ ZAROBIĆ

    Macallan The Queen`s Diamond Jubilee - 6.06
  18. KRONIKA BYWALCA

    To the Queen - 24.06
  19. RYNEK FARMACEUTYCZNY

    Powrót na ścieżkę wzrostu - 5.06
  20. NIE WSZYSTKO ZŁOTO CO SIĘ ŚWIECI

    LBMA kluczem do udanej inwestycji - 5.06
  21. ZAKAZ HANDLU W NIEDZIELE

    Główne grzechy na chłodno - 3.06
  22. POLSKA AGENCJA PRASOWA

    7 dni gospodarka - 3.06
  23. STABILNOŚĆ FINANSOWA

    Upaństwowienie długów - 3.06
  24. BILL COSBY:

    Mam 83 lata i jestem zmęczony - 3.06
  25. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piątek, 28.06 – Cyniczna zagrywka
  26. SZTUKA MANIPULACJI

    Skala czytelności wykrętu - 3.06
  27. SIŁA POLITYKI

    Azyl na równiku - 28.06
  28. I CO TERAZ?

    Jedno oświadczenie, jedna rada - 24.06
  29. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Trzy zardzewiałe okna na świat - 18.06
  30. LEKTURY DECYDENTA

    Czas celebrytów - 18.06
  31. ZAGROŻENIE DLA POLSKI

    Rosnący dług publiczny - 3.06
  32. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Szybkobiegacze monopoliści - 21.06