Established 1999

SĄ RZECZY, KTÓRE TRZEBA ROBIĆ

2 grudnia 2019

Od żemyka do konika

To nie błąd w tytule lecz trochę zmienione nazwisko dyrektora generalnego Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego (FOZZ) Grzegorza Żemka. Kto dzisiaj pamięta, że był taki fundusz i co się z nim i wokół niego działo? A była to chyba największa afera w początkach III Rzeczpospolitej. Najwięcej dowiedziałem się o niej z wydanej w 2000 r. książki „PO DRUGIEJ STRONIE LUSTRACJI. Opowieść świadka koronnego o tym, jak państwowe służby sekretne zapełniły czarna kasę wyborczą AWS dolarami FOZZ” – opatrzył glosami i przysposobił do druku Jakub Kopeć”. Lekturą rozczarowałem się, bowiem opisywane wydarzenia wydały mi się „bujdą na resorach” – pisze Wiesław Krzywicki.

Wiesław Krzywicki

Prawie o niej zapomniałem, ale gdy pojawiły się informacje o aferze Marka Chrzanowskiego w Komisji Nadzoru Finansowego (KNF), „aniołkach Glapińskiego”, „deweloperze Kaczyńskim”, komandzie hejtu Plebiaka, a wreszcie Banasiu.

Ponownie tę książkę przejrzałem oraz odnalazłem w internecie wiele wątków i postaci z tą aferą związanych. Teraz uwierzyłem, iż relacje Janusz Heathcliffa Iwanowskiego Pineiro są prawdziwe

We wstępie do książki wydawca napisał m. in., że Janusz Heathcliff Iwanowski Pineiro na początku lat 90. przekazywał pieniądze pochodzące z FOZZ na działalność Porozumienia Centrum. Napisał też, że „dwa, a może trzy miliony dolarów, miały być użyte do powołania Powszechnego Banku Gospodarczego”, który z kolei miał zapoczątkować budowę imperium finansowego Porozumienia Centrum. Niezadługo potem TVP 1 wywołała polityczne zamieszanie emitując w programie „Tylko u nas” reportaż „Dramat w trzech aktach”, przygotowany na podstawie tej książki.

„Dobrze zorganizowaną grupę przestępczą nazywamy mafią,

 najlepiej zorganizowaną mafię nazywamy państwem.”

Andrzej Majewski

          Niektórzy bohaterowie tej opowieści, bracia Jarosław i Lech Kaczyńscy, wytoczyli pozew w procesie cywilnym przeciw Jakubowi Kopciowi. Sąd Okręgowy w Warszawie wydał w 2004 r. orzeczenie, iż pozwany ma przeprosić braci Kaczyńskich za naruszenie ich dóbr osobistych, jakim było twierdzenie, iż przyjmowali oni pieniądze pochodzące z FOZZ.

Głównym bohaterem jest Adam Glapiński, Adam czy też Adaś, jak go zdrobniale nazywa Pineiro. Jest wymieniany na prawie co drugiej stronie książki (a liczy ona 290 stron). Otóż ten „bohater” pozwu przeciw autorowi nie wnosił. Dziwię się, bo już na wstępie Pineiro stwierdza:

Przez wiele lat myślałem: z tego co ja przeżyłem, musi być książka. Prawdziwy bestseller z dynamitem w środku. Niech pan pomyśli, redaktorze, byłem nieoficjalnym doradcą finansowym partii w praktyce samodzielnie rządzącej Polską, przez moje ręce przeszło mnóstwo, jakby to powiedzieć, pozabilansowych pieniędzy. Glapińskiemu dałem czterysta tysięcy dolarów, Jarek Kaczyński był u mnie na pensji – dziesięć tysięcy dolarów miesięcznie… Temu dałem tyle pieniędzy, tamtemu tyle. Zapłaciłem za wynajęcie sali dla kongresu partyjnego, a dopiero potem zaczęto poszukiwać pieniędzy na pokrycie rachunków… Kupiłem Glapińskiemu bardzo dobry garnitur. Był ministrem, a chodził w takich łachach, że pożal się Boże. Obciął sobie kucyk, ale to jeszcze nie czyniło dostojnika z kogoś, kto nosił się młodzieżowo i troszeczkę pozował na playboya. Ten garnitur od Bossa to nie była łapówka. Pan się uśmiecha ironicznie, ale, redaktorze, Adaś Glapiński był dla mnie obiektem zdrożnej miłości, ja go kochałem.”

Jak pisze Pineiro, marzeniem Glapińskiego było zostać prezesem banku. No i został.

Po lustracjiO wyjątkowej pozycji Glapińskiego po aferach KNF i „aniołków” wspominał były spin doctor Michał Kamiński:

…usunięcie Glapińskiego mogłoby się wydawać jedynym i oczywistym wyjściem, z punktu widzenia interesów PiS. A jednak z jakiegoś powodu tak się nie dzieje i Glapiński ma w PiS immunitet”.

         Przypomniał też, że w otoczeniu prezesa zajmował on bardzo wysoką pozycję i ważny był już w czasach PC. „… Mało kto pamięta, ale w 1992 roku PC mogło wejść do rządu Hanny Suchockiej, ale nic z tego nie wyszło tylko dlatego, że reszta koalicjantów nie godziła się na ministerialną tekę dla Galpińskiego.

Nie będę więcej cytował książki, jest dostępna na Allegro i w antykwariatach i to za grosze. Ponadto, w internecie nadal jest bardzo dużo informacji i opinii na ten temat. Warto zapoznać sie z nimi, by wiedzieć, z kim i z czym mamy dzisiaj do czynienia. Przy sprawie FOZ przewijały się w mediach nazwiska Barbary Piaseckiej-Johnson, Dariusza Przywieczerskiego, Ireneusza Sekuły, Zbigniewa Ziobry, sędziów Andrzeja Kryże i Barbary Piwnik oraz wiele innych. Bo tamta afera przeminęła, ale jej bohaterowie i metody zostały. Może gdyby „poskrobać”, odkrylibyśmy już w tamtych czasach i Banasia, a może i innych „bohaterów”.

W filmie „Ojciec chrzestny” jego bohater mówi:

„Są rzeczy, które trzeba robić, i robi się je, ale nigdy o nich nie mówi. Nie próbuje się ich usprawiedliwiać. Są nie do usprawiedliwienia. Po prostu się je robi. A potem zapomina.”

WIESŁAW KRZYWICKI

W wydaniu nr 217, grudzień 2019, ISSN 2300-6692 również

  1. KRYMINAŁ DECYDENTA

    Zbiór zagadek i rozwiązań
  2. POLITYKA DECYDENTA

    Trump bez tajemnic
  3. 13. MEDIATORY

    Laureaci
  4. NOWELE DECYDENTA

    Perełki polskiej literatury
  5. SMAKI DECYDENTA

    Sery Gusto z Czarnocina
  6. DECYDENT POLIGLOTA

    Wszystko o języku angielskim
  7. SĄ RZECZY, KTÓRE TRZEBA ROBIĆ

    Od żemyka do konika
  8. WIATR OD MORZA

    Polskie legendy
  9. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Sankcja honorowa
  10. KOBIETY DECYDENTA

    Pomogły wygrać wojnę