Established 1999

PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

1 czerwca 2018

Czy to się dzieje?

PiS pod kierownictwem Jarosława Kaczyńskiego, coraz bardziej oddala się od rzeczywistości i społeczeństwa. Cyniczna partia władzy rządząc przez zastraszanie i przekupstwo na dobre zamknęła się w Sejmie. Korytarze parlamentu odgrodzone są barierkami i kotarami, a wewnętrznych zamkniętych drzwi pilnują uzbrojeni strażnicy. Budynek sejmu chroniony przez posłuszne władzy zwarte oddziały policji otoczony został murem i płotami. Obywatele nie mogą już uczestniczyć w procesie legislacyjnym. Osoby niepełnosprawne, protestujące i żądające prawa do godnego życia, traktowane są jak terroryści – pisze Andrzej Zientara.

Andrzej Zientara

Polacy, którym marszałek Marek Kuchciński uniemożliwia wstęp do parlamentu słusznie obawiają się, że to pierwszy krok do jego likwidacji. PiS nie potrzebuje Sejmu i Senatu, bo wszystkie decyzje o funkcjonowaniu państwa zapadają w gabinecie Jarosława Kaczyńskiego. „Dobra zmiana” wspiera w kraju nepotyzm i destabilizuje system prawny oraz na polu politycznym i militarnym podważa współpracę z UE.

Polityka zagraniczna w wykonaniu PiS, oparta wyłącznie na nieprzewidywalnym „sojuszniku” jakim są Stany Zjednoczone Trumpa, destrukcyjnie wpływa na utrzymanie jedności europejskiej. PiS skutecznie realizuje plan opracowany w Moskwie, który ma doprowadzić do upadu polskiej demokracji i uczynienia z Polski wasala Rosji.

„Konferencja Ambasadorów RP”, zwołana na początku maja 2018 roku przez 29 polskich dyplomatów, wskazała na pojawiające się zagrożenia dla Polski, między innymi oświadczono, że:

  • dzisiaj Polska to „chory człowiek” UE i nieprzewidywalny członek NATO,
  • Polska w oczach partnerów zagranicznych to państwo, które nie gwarantuje stabilności prawa, wprowadza atmosferę nienawiści etnicznej i ksenofobii,
  • polityka „dobrej zmiany” łamie w Polsce praworządność, co współgra z celem strategicznymi Rosji, jakim jest doprowadzenie do rozpadu UE i NATO,
  • opóźnienia i zaniechania w programie modernizacji sił zbrojnych RP zagrażają utrzymaniu niezbędnych zdolności obronnych kraju.

PiS tak realizuje i prowadzi politykę zagraniczną Polski, aby Rosja Putina od wewnątrz mogła rozbijać struktury europejskie. Moskwa opanowała już gospodarcze i politycznie przyczółki w Europie, wkraczając między innymi na Słowację, Węgry i Serbię oraz do Czech i Włoch. Imperialna Rosja po wchłonięciu ukraińskiego Krymu przyhamowała trochę swe mocarstwowe ambicje wobec Europy Środkowo-Wschodniej. Na razie, w porozumieniu z Turcją i Iranem, opierając się o wojskowe bazy w Syrii, Putin buduje imperialne pozycje na Bliskim Wschodzie. Na Europę Wschodnią czas przyjdzie później.

Ratuj się, kto może!

W III Rzeczpospolitej dla polskich wyborców nadchodzi czas prawdy i konieczność podjęcia odpowiedzialnych decyzji. Co jest ważniejsze: utrzymanie dyktatorskiej władzy, czy powrót do demokracji i praworządności? Jeżeli w Polsce wybory samorządowe (2018 rok), parlamentarne (2019 rok) i prezydenckie (2020 rok) wygra PiS, to co? Polska może uniknąć dramatu osamotnienia na arenie międzynarodowej i utraty samodzielności, tylko wtedy, gdy w wolnych i demokratycznych wyborach naród odsunie PiS od władzy. Jeżeli wybory nie będą wolne i demokratyczne, jeżeli prezes Jarosław Kaczyński nagle odejdzie, np. na emeryturę, to co?

W II Rzeczypospolitej sanacyjny BBWR, czyli partia Józefa Piłsudskiego (1867-1935), po sfałszowaniu w 1930 roku wyborów parlamentarnych zdobyła 46,7% głosów i w 1934 roku w wyborach samorządowych 57% głosów. Tak osiągnięty sukces umożliwił partii władzy napisanie nowej konstytucji. Ustawa zasadnicza z 23 kwietnia 1935 roku, pisana była dla przyszłego prezydenta Józefa Piłsudskiego. Postanowienia zawarte w konstytucji kwietniowej przyznawały prezydentowi nieograniczoną i bezkarną władzę nad polskim społeczeństwem. Jedynie Bóg i historia (art. 2 Konstytucji) mogły rozliczać dyktatora za podejmowane decyzje i popełniane niegodziwości w sprawowaniu władzy. Nowa konstytucja stanowiła, że prezydent II Rzeczpospolitej wybierany był przez 80 elektorów na siedmioletnią kadencję i otrzymywał samoistne prawo, między innymi do:

  • mianowania i zwalniania, według własnego uznania, prezesa RM, ministrów, prezesa SN i sędziów,
  • określania zakresu działania prezesa RM i ministrów,
  • rozwiązywania Sejmu i Senatu przed upływem ich kadencji,
  • wydawania dekretów z mocą ustawy.

Józef Piłsudski nie zdołał objąć stanowiska prezydenta, nagle odszedł, zmarł 12 maja 1935 roku. Beneficjentami konstytucji kwietniowej zostali jego współpracownicy oraz przedstawiciele endecji reprezentowanej przez Romana Dmowskiego (1864-1939) i Bolesława Piaseckiego (1915-1979). Po 1935 roku polskie społeczeństwo wpadło w łapy nacjonalistycznej i antysemickiej władzy, triumwiratu, który rządził w Polsce do wybuchu II wojny światowej. Doprowadził on do zapaści gospodarczej, wprowadził nomenklaturę według wzoru sowieckiego, zdezorganizował siły zbrojne i używając języka nienawiści podzielił społeczeństwo.

Władza II Rzeczpospolitej wprowadziła terror policyjny oparty o posłuszne mu sądownictwo, skazywało ono posłów opozycji i obywateli niezgadzających się na dyktatorskie rządy na wieloletnie więzienia. Coraz sprawniej funkcjonował polski obóz koncentracyjny w Berezie Kartuskiej, założony jeszcze za rządów Józefa Piłsudskiego. Według historyków przez Berezę Kartuską, od 1934 do 1939 roku, przeszło ponad 3000 obywateli polskich, wielu z nich torturowano i zamęczono na śmierć. Triumwirat, który po śmierci Józefa Piłsudskiego sprawował w Polsce rządy i przyczynił się do jej czwartego rozbioru składał się z:

  1. Ignacego Mościckiego (1867-1946), w latach 1926-1939 Prezydenta II Rzeczpospolitej, niekompetentnego polityka o wybujałem ego,
  2. Edwarda Rydza-Śmigłego (1886-1941) od 1936 roku Marszałka Polski, miernego organizatora i dowódcę, który 18 września 1939 roku porzucił swe wojsko i uciekł do Rumunii,
  3. Józefa Becka (1894-1944) w latach 1932-1939 ministra spraw zagranicznych, człowieka zarozumiałego i uważającego się za dyplomatę, który wpędził Polskę w otchłań II Wojny Światowej.

W co gra PiS?

Autorytarne i antydemokratyczne rządy PiS spowodowały, że w Europie i w Stanach Zjednoczonych, podobno naszym najważniejszym „sprzymierzeńcu”, dramatycznie wzrosła nieufność do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jeżeli Jarosław Kaczyński nie powróci do państwa prawa, wartości wyznawanych przez UE, nie zatrzyma fali szowinizmu i antysemityzmu, to degradacja Polski będzie nieuchronna. Należy obawiać się, że dla utrzymania władzy, to cyniczne ugrupowanie partyjne gotowe jest do dalszych niegodziwości wobec własnego narodu.

Rzeczpospolita PiS coraz szybciej stacza się po równi pochyłej. Partia władzy gra na polskiej mitologii ludu wybranego i niepokalanego, który w podzielonym ekonomicznie i groźnym militarnie świecie sam sobie ma poradzić. PiS kierując się ku gospodarczej i militarnej współpracy ze Stanami Zjednoczonymi Trumpa odcina się od korzeni, od Europy. Nie chce dostrzegać, że „America First” prezydenta USA, to tylko dążenia do uzyskania monopolu na europejskim rynku energetycznym. USA nie są zainteresowane polityczną i militarną dominacją w Europie i bez skrupułów oddadzą ją  Putinowi.

Polsce Trump mówi: ewentualnie będę was wspierał w realizacji idee fixe, którą nazywacie „trójmorzem”, jeżeli spowodujecie, że odbiorcami amerykańskiej ropy naftowej i gazu będą kraje Europy Środkowo-Wschodniej.

Oczekiwanie przez PiS, że USA zapewnią Polsce bezpieczeństwo polityczne i militarne oraz zagwarantują suwerenność kraju, gdy ze wschodu nadejdzie zagrożenie, jest naiwne. Pomimo składanych deklaracji prezydent Trump nie ma zamiaru wspierać UE i bronić wschodniej flanki NATO. Europę Środkowo-Wschodnią zostawi Rosji do politycznego i militarnego zagospodarowania. Interesy Stanów Zjednoczonych ulokowane są na Bliskim Wschodzie w konfrontacji z Rosją i Iranem oraz na Dalekim Wschodzie w konkurencji z Chinami. W Europie, w interesie imperialnej Rosji jest dezintegracja UE i NATO. Bardzo pomocna w tym dziele jest Polska Jarosława Kaczyńskiego oraz Węgry Viktora Orbana.

Prezydent Francji Macron, pomimo wielu podejmowanych wysiłków, ma coraz mniejsze możliwości i szanse na zintegrowanie UE. Widoczną przeszkodą jest braku współpracy ze strony niemieckiej kanclerz Merkel oraz rodzący się we Włoszech populizm i nacjonalizm. Rozpad Europy na państwa narodowe, dbające tylko o własne interesy i bezpieczeństwo to dramat dla III Rzeczpospolitej. Polska PiS ze swoimi ambicjami, odcięciem się od wartości europejskich i osamotnieniem polityczno-militarnym może powtórzyć lekcję historii z lat 1762-1796, gdy rządy sprawowała caryca Katarzyna.

ANDRZEJ ZIENTARA

W wydaniu nr 199, czerwiec 2018, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    O co walczył polski żołnierz na Wschodzie
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zdobyć unikalny brylant
  3. LEKTURY DECYDENTA

    Obóz w Auschwitz z bliska
  4. GRECKA TRAGEDIA

    Nie widać końca długów
  5. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czy można pokonać PiS?
  6. WSPÓLNE CZYTANIE

    Książka, do której warto wrócić
  7. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Znaki zapytania
  8. A PROPOS...

    ...spotkania Trumpa z Kimem
  9. POLESIE LUBELSKIE

    Magiczna Kraina Rumianku
  10. LEKTURY DECYDENTA

    O naszej aktualnej rzeczywistości
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Dwulicowi manipulanci
  12. WSPÓLNE CZYTANIE

    Podróż przyszłości
  13. SPOJRZENIE Z OKSFORDU

    Rocznica 4. czerwca
  14. LEKTURY DECYDENTA

    Bałtycki tygrys
  15. WIATR OD MORZA

    Eksperyment
  16. DECYDENT POLIGLOTA

    Metodologia Dagmary Świdy
  17. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Mętny mandat mętnej władzy
  18. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Czy to się dzieje?