Established 1999

POLITYKA, GŁUPCZE!

2 lutego 2018

Miał cham złoty róg

My, Polacy, szczególną wagę przywiązujemy do czynu zbrojnego i wszelkiego rodzaju militariów, w tym do osób mundurowych („Za mundurem panny sznurem”). No i może jeszcze do romantycznej poezji i prozy tworzonej ku pokrzepieniu serc. Natomiast mniejszą wagę mają dla nas twórcza praca, dyplomacja, dobrosąsiedzkie stosunki. W tym roku obchodzić będziemy 100-lecie odzyskanie niepodległości po 123 latach rozbiorów – pisze Wiesław Krzywicki.

Zapewne, jak zawsze, przeceniać będziemy wojenne czyny i wiktorie. Obcy, nie znający naszej historii, znów odniosą wrażenie, że to my pokonaliśmy trzy rozbiorcze mocarstwa. Zanim zastanowimy się, jak to było z tym odzyskaniem niepodległości (mamy jeszcze trochę czasu), warto zastanowić się dlaczego ją utraciliśmy.

Bowiem z historii należy wyciągać nauki, by nie popełniać błędów z przeszłości.

By nie „kupić sobie nowej przypowieści”, jak napisał Jan Kochanowski we fraszce:

„Cieszy mię rym ten: „Polak mądr po szkodzie”;
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą i po szkodzie głupi.”

Rozbiory były trzy i trzech było zaborców. Najmniejszym i najsłabszym były Prusy.

I rozbiór był wynikiem aktywnej polityki Fryderyka II, zwanego Wielkim, który od zakończenia wojny siedmioletniej (1763 r.) wyznaczył Polskę jako główny kierunek polityki zagranicznej. Pruskiej dyplomacji udało się nakłonić do współdziałania carycę Katarzynę II. Zaprojektowany przez Fryderyka II rozbiór dokonał się na podstawie traktatu prusko-rosyjskiego z lutego 1772 r. i formalnego traktatu rozbiorowego, podpisanego przez Austrię, Prusy i Rosję 18 września. Prusy przyłączając Kujawy i Prusy Królewskie (bez Gdańska i Torunia), powiększyły swoje terytorium o 36 tys. km² – do ok. 195 tys. km². Ludności przybyło z 4,5 mln do 5,1 mln (z 600 tys. nowych mieszkańców Prus ok. 1/3 to Polacy). Pod koniec panowania Fryderyka II ludność polska i kaszubska stanowiła ok 13% (760 tys.) jego poddanych.

Przy II rozbiorze głównym rozgrywającym był Rosja, a zadaniem dyplomacji Fryderyka Wilhelma II było zagwarantowanie Prusom udziału w podziale łupów (tym razem bez Austrii). W wyniku układu rozbiorowego, podpisanego 23 stycznia 1793 r. Prusy przyłączając Gdańsk, Toruń, Wielkopolskę, zachodnie Mazowsze z Płockiem oraz ziemię sieradzką, powiększyły terytorium o kolejne 58 tys. km². Liczba ludności Prus wzrosła o kolejny milion.

W III rozbiorze uczestniczyły Rosja, Prusy i Austria. Traktat rozbiorowy podpisano 24 października 1795 r. Prusy otrzymały Mazowsze z Warszawą, Podlasie i Suwalszczyznę, czyli ok. 48 tys. km², zamieszkane przez ok. 1 mln ludzi. W 1795 r. Polacy stanowili więc 40% z ok. 8 mln ludności Prus, a ziemie przyłączone (w sumie 142 tys. km²) niemal połowę państwa obejmującego teraz 305 tys. km² (wraz z drobniejszymi nabytkami na terenie Rzeszy). Po III rozbiorze należało do Prus ok. 70% dzisiejszego terytorium Polski. ***

Tak znaczne wzmocnienie Prus umożliwiło im podjęcie działań na rzecz scalenia Niemiec. Powstała II Rzesza Cesarstwo Niemieckie (1871-1918) i Republika Weimarska (1918-1933), w skład której wchodziło 26 państw, w tym cztery królestwa (Prus, Bawarii, Saksonii, Wirtembergii), sześć wielkich księstw (Hesji, Badenii, dwa meklemburskie, sasko-weimarskie i Oldenburg), 12 drobniejszych księstw i trzy wolne miasta (Hamburg, Brema, Lubeka), Alzacja i Lotaryngia stanowiły wspólne terytorium Rzeszy. Prusy zajmowały 65% terytorium cesarstwa.

Następcą tego państwa federacyjnego była III Rzesza (1933-1945). Nie muszę przypominać jak się zapisała w naszej historii.

„Trudno znaleźć w naszych dziejach wydarzenie bardziej epokowe niż powrót do macierzy Śląska z Wrocławiem, Pomorza Zachodniego, Ziemi Lubuskiej i Warmińskiej. Odwrócony został tysiącletni bieg historii, który wypchnął Polskę z jej piastowskiej kolebki i przesunął na wschód”

Jan Nowak-Jeziorański

Powinniśmy sobie zadać pytanie, jak to się stało, że mała prowincja rolnicza wyrosła na europejskie mocarstwo?

Państwo pruskie swą nazwę wzięło od ziem rozciągających się nad Bałtykiem, między dolną Wisłą a Niemnem. Kraina ta nie była skazana na niemiecką drogę rozwoju. Jej losy mogły być składową dziejów Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Czemu stało się inaczej – do tego stopnia, że Prusy stały się aktywnym uczestnikiem rozbiorów tej Rzeczpospolitej? Germanizacja miała twarz pruską.

Klęski ponoszone przez krzyżowców (Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie) sprawiły, że zakon zaczął dążyć do stworzenia własnego państwa poza Ziemią Świętą. Ok. 1226 r. dotarło do wielkiego mistrza (był nim wówczas Herman von Salza) wezwanie Konrada Mazowieckiego do podjęcia walki z Prusami i obietnica nadania mu ziemi chełmińskiej. Krzyżacy przybyli chętnie i mając poparcie cesarzy niemieckich i papieży wycisnęli krwawe piętno na krainie Prusów i na zawłaszczanych zdradą i gwałtem polskich i litewskich ziemiach.

Nasi przodkowie zawarli unię z Litwą i pokonali zakon w wojnie w latach 1409-1411. W bitwie pod Grunwaldem dowodzona przez Litwina Władysława Jagiełłę armia złożona głównie z Polaków, Litwinów oraz Rusinów, Żmudzinów, Tatarów i zaciężnych Czechów i Morawian pokonała wojska krzyżaków. Zwycięstwa nie wykorzystano dla całkowitego rozgromienia wroga. Dopiero toczona w latach 1454-1466 kolejna wojna z zakonem (zapoczątkował ją bunt mieszczaństwa i rycerstwa przeciw krzyżakom) zakończyła się inkorporacją państwa zakonnego do Korony Polskiej. Na mocy I i II pokoju toruńskiego (1411 i 1466 r.) krzyżacy utracili Żmudź, Pomorze Gdańskie, ziemie chełmińską i michałowską oraz zachodnią część Prus z biskupią Warmią, Malborkiem i Elblągiem.

W rezultacie państwo krzyżackie utraciło najwartościowsze terytoria oraz uległo rozkładowi. Na mocy traktatu krakowskiego Zakon Krzyżacki sekularyzowano. 10 kwietnia 1525 roku wielki mistrz Albrecht złożył na rynku krakowskim hołd lenny Zygmuntowi I Staremu, tzw. hołd pruski. Został lennikiem Polski jako świecki, dziedziczny książę w Prusach. Po przejściu na luteranizm uczynił Prusy Książęce pierwszym luterańskim państwem w Europie.

Hołd Pruski

Hołd Pruski

Hołd Pruski był ogromnym sukcesem polskim, gdyż skończyło się trwające 300 lat zagrożenia ze strony Państwa Zakonnego, silnego i groźnego, a na dodatek mającego poparcie Watykanu i Rzeszy Niemieckiej. Rozpoczął się okres 100 lat spokoju i dobrych stosunków miedzy oboma krajami. Wydawało się, że naprawiony został straszny błąd Konrada Mazowieckiego. To był «łabędzi śpiew» polskiej, jagiellońskiej polityki.

W czasie, gdy upadało państwo krzyżackie na zachodzie Polska graniczyła z Marchią Brandenburską. Było to niewielkie państewko, założone na gruzach słowiańskich państewek plemiennych w 1157 roku przez Albrechta Niedźwiedzia. W pierwszych kilku stuleciach swego istnienia, dzięki mądrej polityce i koneksjom rodzinnym elektorów, następował powolny rozwój Brandenburgii w kierunku wschodnim. Pewną tamę temu pierwotnemu „drang nach osten” położył Władysław Jagiełło erygując Starostwo Drahimskie, które było barierą pomiędzy Brandenburgia, a państwem krzyżackim.

Marchia Brandenburska 1320 r.

Marchia Brandenburska 1320 r.

W 1611 r. sejm Rzeczpospolitej uznał elektora brandenburskiego Jana Zygmunta i jego następców na tronie brandenburskim za sukcesorów w Prusach Książęcych. Dziedziczna władza Brandenburczyków w Prusach Książęcych została w ten sposób utwierdzona przez stronę polską.

W XVII wieku nastąpił awans Brandenburgii do grona europejskich mocarstw politycznych i potęg militarnych. Stało sie to za 48-letnich rządów Fryderyka Wilhelma (1620-88) zwanego Wielkim Elektorem.* Od siódmego roku życia uczył się polskiego, by móc w przyszłości utrzymywać dobre stosunki z królem polskim i polskimi elitami. Po objęcia władzy w 1641 r. złożył hołd lenny z Prus Książęcych Władysławowi IV.

Brandenburgia i Prusy Książęce 1618 r.

Brandenburgia i Prusy Książęce 1618 r.

Elektor sprawował rządy osobiste i codziennie zajmował się studiowaniem dokumentów. Do swego aparatu państwowego werbował elity z całej Europy, zwłaszcza wykształconych kalwinów z Rzeszy, Niderlandów, Francji i Rzeczpospolitej, którymi obsadzał czołowe stanowiska w brandenburskiej dyplomacji, armii i administracji. Fryderyk Wilhelm zreformował administrację państwową i finansową. Budował flotę i rozwijał żeglugę na Bałtyku, znacznie ożywił handel. Stworzył sprawny korpus oficerski z najnowocześniejszym w ówczesnej Europie systemem wyszkolenia. Liczebność armii brandenburskiej osiągnęła w połowie XVII w. 20 tys. dobrze wyszkolonych żołnierzy.

W tym czasie królem Polski był nieszczęsny Jan II Kazimierz Waza, który wysuwał roszczenia do korony szwedzkiej. W 1654 roku na tronie szwedzkim zasiadł Karol X Gustaw, który nie uznawał tych roszczeń. Przeciwnie, uważał, że on ma prawa do korony polskiej w czym utwierdzała go część opozycyjnej wobec Jana Kazimierza polskiej magnaterii. Roszczenia te stały się impulsem do rozpoczęcia przez Szwecję II wojny północnej (1655-1660), zwanej u nas potopem szwedzkim.

Fryderyk Wilhelm Wielki

Fryderyk Wilhelm Wielki

Początkowo władca Brandenburgii-Prus, książę elektor Fryderyk Wilhelm I Hohenzollern zachowywał wobec Rzeczpospolitej neutralność. Jednak wobec sukcesów szwedzkich zawarł w styczniu i czerwcu 1656 r. traktaty (w Królewcu i Malborku) z Karolem II Gustawem, oddał się pod jego protekcję i przystąpił do wojny po stronie Szwecji. W zamian miał otrzymać województwa wielkopolskie, kaliskie, łęczyckie, sieradzkie i ziemię wieluńską.

6 grudnia 1656 r. w Radnot w Siedmiogrodzie podpisany został traktat, będący pierwszym w historii układem rozbiorowym, w którym ziemie państwa polsko-litewskiego rozdzielono między Szwecję, Siedmiogród, Brandenburgię-Prusy oraz kozaczyznę Bohdana Chmielnickiego.

Wzrost sił Rzeczpospolitej i niepowodzenia wojenne koalicji szwedzkiej sprawiły, że traktat pozostał na papierze (zamysłu nie zapomnieli następcy elektora). Strona brandenbursko-pruska wycofała się z popierania Szwedów i zawarła rozejm z królem polskim.

Zawiązanie silnej koalicji antyszwedzkiej przez Danię, Rosję, Holandię, Brandenburgię, cesarza i Polskę zakończyło wojnę. Szwedzi zostali wyparci lecz poniesione prze Polskę straty oraz koszty ustępstw pokojowych były ogromne. W wyniku potopu Jan II Kazimierz zrzekł się roszczeń do korony szwedzkiej, a Rzeczpospolita pretensji do posiadłości szwedzkich w Inflantach. Polska straciła też Prusy Książęce. Szwecja odniosła znaczne korzyści materialne w wyniku niespotykanej grabieży polskiego mienia. W wyniku działań wojennych śmierć poniosła znaczna część ludności polskiej, procentowo większa niż w wyniku II wojny światowej. Potop szwedzki osłabił Polskę demograficznie, gospodarczo, militarnie oraz politycznie. Od tego czasu zaczął się katastrofalny w skutkach proces upadku Rzeczpospolitej, zakończony ponad sto lat później rozbiorami.

Po ustaniu działań wojennych Jan II Kazimierz zawarł porozumieniu z księciem elektorem (5 listopada 1657 r. w Bydgoszczy zostały podpisane i zaprzysiężone traktaty welawsko-bydgoskie), które:
– dawały Fryderykowi Wilhelmowi I i jego następcom suwerenność jako władcy Prus Książęcych,
– oddawały w lenno ziemię lęborsko-bytowską (z miastami Lębork i Bytów},
– oddawały w zastaw starostwo drahimskie za pożyczkę 120 tys. talarów (gdy pożyczki nie spłacono w terminie elektor siłą zajął starostwo).

Traktaty był niezwykle korzystne dla Fryderyka Wilhelma I, który jako książę pruski zrzucił lenno polskie, uniezależnił się całkowicie od Rzeczpospolitej i uzyskał znaczne korzyści terytorialne. Stał się suwerennym monarchą. Stopniowo też uniezależnił swoje państwo od ówczesnych mocarstw, a ponadto prowadził polityką antypolską.

To był ostatni katastrofalny błąd króla Jana II Kazimierza. 16 września 1668 roku król podpisał akt zrzeczenia się korony królewskiej. Tak zakończyło się panowanie dynastii Wazów w Polsce.

Brandenburgia Prusy 1680 r.

Brandenburgia Prusy 1680 r.

Kolejne lata przyniosły Brandenburgii-Prusom rozwój i wzmocnienie pozycji na arenie europejskiej, dokonywane jednocześnie ze stopniowym upadkiem sąsiedniej Rzeczpospolitej.

W 1701 r. książę elektor Fryderyk III Hohenzollern przeniósł stolicę z Królewca do Berlina i utworzył Królestwo Prus, koronując się na króla jako Fryderyk I. Jego następcy – Fryderyk Wilhelm i Fryderyk II Wielki – podjęli gruntowna przebudowę państwa przekształcając je w zmilitaryzowane lokalne mocarstwo. Uczestnicząc w Wielkiej Wojnie Północnej (1700-21) ze Szwecją zdobyły Pomorze Zachodnie wraz z Rugią. W kolejnych latach ingerowały w wewnętrzne sprawy upadającej Rzeczpospolitej (pod pretekstem obrony ludności protestanckiej). W wyniku tzw. wojen śląskich (1740-42 i 1744-45) zagarnęły Śląsk i przejściowo Czechy. Po zakończenia wojny siedmioletniej (1763 r.) Fryderyk II Wielki wyznaczył Polskę jako główny kierunek swej polityki zagranicznej. Udało mu się nakłonić do współdziałania carycę Katarzynę II. Zaprojektowany przez niego I rozbiór dokonał się na podstawie traktatu prusko-rosyjskiego z lutego 1772 r. Były Prusy aktywnym uczestnikiem także pozostałych rozbiorów Polski.

Prusy po I rozbiorze Polski

Prusy po I rozbiorze Polski

W 1866 r. wybuchła wojna pomiędzy Prusami a Austrią, w której ta poniosła dotkliwą klęskę. W 1871 r. po pobiciu Francji, król Wilhelm I koronował się w Wersalu na cesarza zjednoczonych Niemiec.

Tym samym w Europie wyrosło nowe supermocarstw o ambicjach imperialnych, które w przyszłości doprowadziło do dwóch wojen światowych. Droga do tych wydarzeń rozpoczęła się od zapomnianych traktatów, podpisanych pochopnie przez polskiego króla w połowie XVII w.

27 lutego 1947 roku, Sojusznicza Rada Kontroli Niemiec przyjęła uchwałę likwidującą Prusy jako państwo, uznano je bowiem za rozsadnik germańskiego militaryzmu, nacjonalizmu i nazizmu. Nie spotkał ten los żadnego innego niemieckiego kraju związkowego. Zaczęło się wymazywanie Prus z mapy Europy.

Wiosną 1947 roku trumnę z napisem „Duch Poczdamu” wrzucono w nurty Haweli. Napis nawiązywał do tzw. Dnia Poczdamu, gdy w 1933 roku nowy kanclerz Rzeszy Adolf Hitler, u boku prezydenta Paula von Hindenburga, symbolicznie u grobu Fryderyka II, przejmował pruskie dziedzictwo. Gdy nie chciała tonąć podziurawiono ją kulami z pepeszy.

A więc łaskawy dla nas los sprawił, że błędy naszych przodków zostały naprawione, a śmiertelny wróg Polski unicestwiony. Po II wojnie światowej na Polskę (w przesuniętych granicach) złożyły się w około jednej trzeciej ówczesne terytoria pruskie (część Prus Wschodnich, Pomorze Zachodnie, Ziemia Lubuska, Dolny Śląsk, Opolszczyzna). Nasza granica morska wzrosła z 71 km do 440 km. Wielkim paradoksem jest, iż główną rolę w tym odegrał upór Stalina przy wytyczaniu zachodnich i północnych granic Polski.

Historia sprawiła, że jesteśmy dzisiaj dziedzicami także materialnej spuścizny pruskiej.

Granice Polski wytyczone przez Stalina

Granice Polski wytyczone przez Stalina

Przypomniałem w skrócie ten dramatyczny fragment naszych dziejów, bo płyną z niego zawsze aktualne nauki. Mówiąc o nieszczęściu, którym była utrata niepodległości często zwalamy winę na fatalne położenie geopolityczne, wiarołomnych, agresywnych sąsiadów i wszelkie niezawinione przez nas przyczyny, a przecież to my sami spowodowaliśmy tę katastrofę. Nasza polityka była na ogół fatalna. Zamiast pilnować zachodnich granic (jak za Piastów), wytracaliśmy na wschodzie energię i siły państwa, niewiele lub nic nie zyskując. Symboliczną była nazwa większości obszarów o które toczyliśmy nieustające boje: Dzikie Pola.

Wydawało się nam, że w ostatecznej potrzebie zmobilizujemy się, zwołamy pospolite ruszenie, Bóg nam dopomoże, wygramy jakąś bitwę i jakoś to będzie. Malutka Brandenburgia i jej następcy prowadzili przez wieki racjonalną, konsekwentną politykę, liczyli tylko na siebie i pokonali swego wielkiego sąsiada – Polskę.

Niestety, lekcji z historii nasi politycy nie odrobili, niestety stare wraca: znów politycy bredzą o polityce jagiellońskiej, międzymorzu i innych fantasmagoriach, znów tworzymy pospolite ruszenie Maciarewicza. Brak dalekosiężnej wizji politycznej, brak utalentowanych profesjonalnych polityków.

Podział Prus 1945 r.

Podział Prus 1945 r.

Proszę porównać, jak wygląda dyplomacja u nas i w Rosji. Tam od 14 lat ministrem spraw zagranicznych jest Siergiej Ławrow (ur. 1951). Od ukończenia studiów na Moskiewskim Państwowym Instytucie Spraw Międzynarodowych (1972) pracuje w dyplomacji nieprzerwanie już 46 lat! To jest fachowiec! A my ilu mieliśmy ministrów spraw zagranicznych od transformacji w 1989 roku?

Oto lista:

1. Krzysztof Skubiszewski – 12.09.1989 – 25.10.1993
2. Andrzej Olechowski – 26.10.1993 – 06.03. 1995
3. Władysław Bartoszewski – 07.03.1995 – 22.12.1995
4. Dariusz Rosati – 29.12.1995 – 30.10.1997
5. Bronisław Geremek – 31.10.1997 – 30.06.2000
6. Władysław Bartoszewski – 30.06.2000 – 19.10.2001
7. Włodzimierz Cimoszewicz – 19.10.2001-05.01.2005
8. Adam Daniel Rotfeld – 05.01.2005 – 31.10.2005
9. Stefan Meller – 31.10.2005 – 05.05.2006
10. Anna Fotyga – 09.05.2006 – 05.11.2007
11. Radek Sikorski – 16.11.2007 – 22.09.2014
12. Grzegorz Schetyna – 22.09.2014 – 16.11.2015
13. Witold Jan Waszczykowski – 16.11.2015 – 09.01.2018
14. Jacek Czaputowicz – 09.01.2018 – ?

Mało który z ministrów miał dyplomatyczne kwalifikacji, a prawie każdy z nich za swe główne zdanie uważał wymianę kadr w ministerstwie i w placówkach dyplomatycznych. Zgroza!

Co nas czeka?

WIESŁAW KRZYWICKI

** Fryderyk II Wielki (1712-1786) – król Prus w latach 1740-1786. Pod jego rządami Prusy stały się jednym z najpotężniejszych państw europejskich.

Fryderyk II Wielki zmarł 17 sierpnia 1786 r. W swej ostatniej woli napisał: „Żyłem jak filozof i jak filozof chcę być pochowany”. Wybrał miejsce na grób: taras pałacyku Sanssouci w Poczdamie – obok mogiły ulubionych psów. Testamentu nie wykonano i urządzono uroczysty pogrzeb w kościele garnizonowym w Poczdamie, gdzie Fryderyk spoczął w sarkofagu obok swego znienawidzonego ojca. Kościół ten stał się w XIX w. świątynią prusactwa i pruskich tradycji militarnych. W momencie klęski III Rzeszy ostatni strażnicy pruskiej tradycji w Poczdamie, przy pomocy amerykańskiej (!), wywieźli – przed nadchodząca Armią Czerwoną – sarkofagi Fryderyka i jego ojca do strefy amerykańskiej. Później, bez rozgłosu, umieszczono je w zamku w Hohenzollernburgu. Po upadku NRD spełniono ostanią wolę Wielkiego Fryderyka i spoczął na miejscu, które sam wybrałł – na tarasie Sanssouci.

*** W czerwcu 1794 r., w czasie powstania kościuszkowskiego, Prusy zajęły Kraków. Wiąże się z tym owiana tajemnicą historia zaginięcia polskich insygniów królewskich, wykradzionych ze skarbca koronnego na Wawelu. Znajdowało się tam m.in. 6 koron królewskich, w tym najcenniejsza Bolesława Chrobrego, 4 berła i 5 jabłek królewskich, miecze ceremonialne, wśród nich Szczerbiec oraz symbolizujące Rzeczpospolitą Obojga Narodów 2 miecze grunwaldzkie. Najprawdopodobniej Prusacy ukradli wszystkie posiadające wartość kruszcową regalia i wywieźli je do Berlina, gdzie zasiliły skarbiec Hohenzolernów. Kilkanaście lat później Wilhelm III, wobec gnębiących go kłopotów finansowych, kazał przetopić polskie insygnia królewskie na monety pruskie. Rozkaz został wykonany w 1811 r. w Królewcu. Świadczy o tym list księcia Wilhelma Wittgensteina do pruskiego ministra wojny Karla Witzlebena z 1836 r., sporządzony podczas śledztwa w sprawie zaginięcia regaliów. Wyjaśnienia sprawy domagali się bowiem carowie rosyjscy, którzy od 1815 roku koronowali się na królów Polski.

W wydaniu nr 195, luty 2018, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    Po Smoleńsku
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Psychologiczny kryminał
  3. KLASZTORNE TAJEMNICE

    Dlaczego zakonnice odchodzą?
  4. DECYDENT GLOBTROTER

    Symbol Chin
  5. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wielka Trójka a Polska
  6. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Dwa okrutne totalitaryzmy
  7. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Mętniak w natarciu
  8. POLITYKA, GŁUPCZE!

    Miał cham złoty róg
  9. LEKTURY DECYDENTA

    Polscy geniusze
  10. WEALTH SOLUTIONS

    51-letnia Karuizawa
  11. WIATR OD MORZA

    Cat revolution
  12. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Polska PiS przeciw Polakom