Established 1999

O POLSKICH PILOTACH I INŻYNIERACH LOTNICTWA

12 października 2015

Początki awiacji

W 76 rocznicę wybuchu II wojny światowej, ku pamięci polskich lotników oraz pilotów samolotów myśliwskich, którzy na ziemi i w przestworzach walczyli o przyszłość oraz niepodległość Polski. Ku pamięci wybitnych konstruktorów i sportowców lotniczych, którzy swoją wiedzą, swoimi umiejętnościami oraz dokonaniami wpisali się w rozwój światowej aeronautyki – pisze Andrzej Zientara.

Andrzej Zientara - autor tekstu

             1. Źródła i artefakty

Ponad czterdzieści tysięcy lat temu pomiędzy wielkimi ośrodkami cywilizacji ziemskiej (Atlantyda, Tartaria, Lemuria) latały niezwykłe maszyny zwane vimanami. Starohinduskie eposy Mahabharata i Ramajana (Wedy) napisane sanskrytem, których powstanie datuje się na XX wiek p.n.e., tak opisują te latające pojazdy: „Aparat, który porusza się wewnętrzna siłą jak ptak, czy to na lądzie, czy w powietrzu, nazywa się vimana. Ten, który może poruszać się po niebie z miejsca na miejsce, z kraju do kraju, z jednego świata do drugiego”. Według tych opisów vimany były kierowane przez „bogów” i mogły przewozić 12 osób. Napędzane były „siłą skrytą w rtęci”, a wyposażone w broń wykorzystywane były do celów wojennych. Współcześnie, w wielu miejscach na świecie archeologowie odnajdują bardzo dużo artefaktów, które kształtem przypominają nasze samoloty.

Symbole, znaki rozpoznawcze Polskich Sił Powietrznych

Na terenie wykopaliska Abydos (miasto starożytnego Egiptu założone około 3100 rok p.n.e.) dr Ruth Hover odkryła płaskorzeźbę, na której widać obiekty latające wyposażone w stateczniki, co wskazuje, że twórca tego reliefu posiadał wiedzę z zakresu aerodynamiki. Innym bardzo ciekawym artefaktem kojarzącym się z awiacją jest okrągła płyta jaką znaleziono w jednej z piramid Majów (cywilizacja Mezoameryki około 400 rok p.n.e.). Cztery z jej wzorów wyglądają jak nowoczesne myśliwce nowej generacji.

A4_Latajacy_pojazd_vimana

Latający pojazd Vimana

  1. Rozwój techniki lotniczej

  • Polski wkład

Pierwszy kontakt wojska polskiego z bojowymi urządzeniami latającymi miał miejsce podczas bitwy pod Legnicą w 1241 roku, kiedy to wojska Mongołów (Tatarów) użyły latawców wypełnionych czarnym prochem (wynaleziony w IX wieku n.e. przez Chińczyków). Zapalony proch wytworzył dymy bojowe, które tak wystraszyły konie i polskie rycerstwo, że było to jedną z przyczyn klęski Henryka II Pobożnego w bitwie z Bajdarem I wodzem Mongołów. Pierwszym w Polsce i na świecie statkiem latającym była aerodyna projektu Tytusa Boratyniego (1617-1681), skrzydłowiec „Smok latający”. Ten spolszczony Włoch (polski tytuł szlachecki otrzymał w 1658 roku), nadworny architekt króla Władysław IV i Jana Kazimierza, zaprezentował w Warszawie swoją latającą aerodynę, która wzbiła się w powietrze w 1648 roku.

Pułkownik artylerii polskiej, Kazimierz Siemieniowicz (ok. 1600-1651), wydaje w Amsterdamie, w 1650 roku, napisaną po łacinie pracę pt: „Wielkiej sztuki artylerii część pierwsza”. Dzieło to będące przez 200 lat podstawowym podręcznikiem wojskowym w Europie, zawiera rozdział poświecony technologii wytwarzanie rakiet wielostopniowych i wskazuje na zalety układów aerodynamicznych zwanych współcześnie deltą.

Robert Chodasiewicz (1832-1896), wywodzący się z patriotycznej polskiej rodziny (jego ojciec brał udział w powstaniu listopadowym), to pionier wykorzystania balonu do celów wojskowych. Uznawany za twórcę aeronautyki argentyńskiej, podczas wojny argentyńsko-paragwajskiej w 1866 roku, na balonie własnej konstrukcji przeprowadza zwiad powietrzny pozycji przeciwnika. Pierwsze doświadczenia w lataniu szybowcowym, w Polsce miały miejsce w latach 1866-1869. Wtedy to Jan Wnęk (1828-1869), konstruktor-samouk zwany „Ikarem znad Dunajca” budował pierwsze na świecie sterowalne statki powietrzne.

W roku 1869 na przytwierdzonych do ramion drewnianych skrzydłach obciągniętych płótnem i wyposażonych w linki sterownicze, skoczył z wieży kościoła w Odporyszowie koło Dąbrowy Tarnowskiej. W locie ślizgowym pokonał odległość około 8 kilometrów.

A5_Jan_Wnek_1869_rok

Jan Wnęk, 1869

  • Inni

Francuzi, bracia Jacqes i Moseph Montgolfier skonstruowali w 1783 roku z balon z papieru oraz płótna, który po ogrzaniu gorącym powietrzem wzniósł się i przeleciał około 2,3 kilometra. Niemiec Otto Lilienthal udowodnił w 1877 roku, że szybowiec może wynieść człowieka w powietrze. Pod koniec XIX wieku wielu prekursorów lotnictwa próbowało skonstruować samolot, czyli szybowiec z napędem. Wreszcie w roku 1880 Clement Ader na zbudowanym własnoręcznie samolocie „Eole”, wyposażonym w czteropłatowe śmigło, napędzany silnikiem parowym wykonał lot na dystansie 50 metrów. Gustawowi Weisskopfowi udało się w 1901 roku skonstruować i odbyć pierwszy w historii lotnictwa lot na samolocie silnikowym. Amerykanie, bracia Orville i Wilbur Wright na skrzypiącym, drewnianym aeroplanie „Flyer” wyposażonym w silnik spalinowy pokonali w 1903 roku odległość około 260 metrów. Samolot na potrzeby wojenne, po raz pierwszy został użyty w 1911 roku przez wojska włoskie podczas wojny trypolitańskiej.

  1. Polscy lotnicy i konstruktorzy (lata 1900-1938)

  • Początki

W pierwszej dekadzie XX wieku we Lwowie na Wydziale Budowy Maszyn Szkoły Politechnicznej (od 1918 roku Politechniki Lwowskiej) rozwija się myśl dotycząca rozwiązania problemu lotu mechanicznego. W 1909 roku na uczelni powstaje Związek Awiatyczny, najstarsza organizacja lotnicza w Polsce. Pierwsze lotniska w Polsce pojawiają się w 1910r w Krakowie na Rakowicach i w Warszawie na Polu Mokotowskim.

Pionier szybownictwa Czesław Tański (1863-1942), nazywany „ojcem polskiego lotnictwa”, w 1896 roku koło Janowa Podlaskiego na szybowcu własnej konstrukcji zwanym „Lotnia” wykonał kilka skoków o długości do 40 metrów. W roku 1907 zbudował prototyp śmigłowca nazwanego śrubowcem, napędzanego siłą mięśni za pomocą korby. W hangarach Warszawskiego Towarzystwa „Awiata” na Polu Mokotowskim, w 1911 roku prowadził prace nad konstrukcją szybowca zaopatrzonego w ster głębokości i napędzanego trzycylindrowym silnikiem spalinowym.

A6_Czeslaw_Tanski_1896_rok

Czesław Tański, 1869

Stefan Drzewiecki (1844-1938), polski inżynier i wynalazca początkowo zajmuje się konstruowaniem okrętów podwodnych. W roku 1877 prezentuje jednoosobową jednostkę podwodną napędzaną śmigłem, które wprawiane jest w ruch za pomocą napędu nożnego. W okresie fascynacji aeronautyką w 1892 roku ogłasza nowatorską teorię pracy śmigła, określając warunki opływu powietrza, kąty natarcia i sił aerodynamicznych powstające na jego elementach. Jego dzieło opublikowane w 1909 roku pt: „Śmigła powietrzne. Teoria ogólna napędów śmigłowych” uznawane jest za pionierskie dla współczesnej aeronautyki.

Adolf Warchałowski (1886-1952) inżynier i pionier lotnictwa światowego, modyfikował i doskonalił konstrukcję francuskiego dwupłatowca Farman. W 1911 roku ustanawia światowy rekord długości lotu z 3 pasażerami – 46 minut. Ostatnią jego konstrukcją lotniczą był wodnosamolot „Warchałowski XI” zbudowany w 1912 roku. Jan Nagórski (1888-1976) pierwszy na świecie lotnik polarny, który na hydroplanie Farman w 1914 roku poszukiwał zaginionej wśród lodów Arktyki grupy polarników Georgija Siedowa. Przygotowując się do tej wyprawy, nawiązał kontakt z Norwegiem Roaldem Amundsenem pierwszym zdobywcą bieguna południowego. Hydroplan rozłożył na części i po zapakowaniu w skrzynie przewiózł drogą morską na Nową Ziemię. Gdy przybył na miejsce i wyładował skrzynie na goły lód, statek odpłynął. Mając do pomocy tylko mechanika zmontował płatowiec, którym odbył wiele lotów poszukiwawczych. Spędził w powietrzu ponad 11 godzin docierając do 76 stopnia szerokości geograficznej północnej.

Stanisław Drzewiecki

Stanisław Drzewiecki, 1913

W czasie I wojny światowej wielu polskich pilotów służyło w wojskach lotniczych państw zaborczych. Pierwsze zestrzelenie nieprzyjacielskiego samolotu zapisał na swym koncie Roman Florer nawigator w lotnictwie Austrii. W roku 1915 lecąc z pilotem Hassanem Pielerem strącił włoski samolot strzelając do niego z pistoletu. Pilot Antoni Mroczkowski walczący w lotnictwie Carskiej Rosji w podobny sposób w 1917 roku na Wołyniu koło Tulczy zestrzelił niemieckiego Albatrosa.

  • Odzyskanie niepodległości

Po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku, w polskim lotnictwie brakowało wszystkiego, pilotów, mechaników załóg naziemnych, dobrych lotnisk i samolotów. Tworząca się polska armia przejęła wprawdzie od wypędzonych zaborców trochę starych maszyn, ale nawet po przeprowadzeniu remontów nie posiadały one zbyt dużej wartości bojowej. Od początku swego istnienia niepodległa Polska toczyła walki z Ukraińcami i Rosją Bolszewicką.

Pierwszy bojowy lot polskiego samolotu miał miejsce 5 listopada 1918 roku, kiedy to załoga Stefan Bastyr i Janusz de Beaurain po wystartowaniu z oswobodzonego lotniska w Lewandówce pod Lwowem, na samolocie typu Hansa-Brandenburg, zbombardowała pozycje ukraińskie, rzucając bomby ręcznie. Formowanie polskiego lotnictwa nabrało przyspieszenia gdy 1 grudnia 1918 roku Szef Sztabu Generalnego wprowadził szachownicę biało-czerwoną jako symbol i znak rozpoznawczy Polskich Sił Powietrznych. Stanisław Pietruski wraz z pilotem Józefem Cagaskiem w walce powietrznej pod Lwowem w lutym 1919 roku uszkodził i zmusił do lądowania ukraiński Nieuport.

W tym samym roku, w kwietniu, lecąc na samolocie Fokker, Stanisław Stec w samodzielnej walce zestrzelił ukraińskiego Nieuporta pod Sokolnikami. Początkowo podstawową bazą sprzętową i kadrową dla rodzących się Polskich Sił Powietrznych stanowiły samoloty Bleriot-Spad i Brequet , które wraz z załogami przybyły w 1919 roku do Polski z Francji razem z „błękitną” armią gen. Józefa Hallera. Wykonywały one przede wszystkim zadania rozpoznawcze i wywiadowcze.

  • Wojna polsko-bolszewicka

Odrodzone Polskie Siły Powietrzne otrzymują wsparcie od jankeskich pilotów ochotników, do walki z Rosją Bolszewicką wkracza legion amerykański. Działająca w ramach Lwowskiej Grupy Lotniczej 7 Eskadra Lotnicza na mocy decyzji Ministra Spraw Wojskowych w 1919 roku, otrzymuje nazwę 7 Eskadry Myśliwskiej im. Tadeusza Kościuszki. Jej szeregi zasilają amerykańscy piloci zwerbowani przez Meriana Coopera z Florydy, syna Johna Coopera, który był jednym z wyższych rangą oficerów u gen. Kazimierza Puławskiego, twórcy amerykańskiej kawalerii w armii kontynentalnej Georga Washingtona.

Powstaje godło eskadry zaprojektowane przez Elliota Chessa, czerwona rogatywka i dwie skrzyżowane kosy na tle biało-czerwonych pasów i niebieskich gwiazd. Pod dowództwem Cedrica Faunt le Roya, 21 amerykańskich pilotów na samolotach Albatros walczy przeciwko Rosji Sowieckiej, ostrzeliwując z karabinów maszynowych i bombardując wrogie wojska oraz pociągi. Przede wszystkim powstrzymuje kozacką, konną armię gen. Siemiona Budionnego przed zajęciem Lwowa i wsławia się w bitwie pod Berdyczowem. Piloci w locie nurkowym ostrzeliwali sowieckich żołnierzy z karabinów maszynowych oraz z wysokości 200 metrów zrzucali bomby na kozackie oddziały. Po rozformowaniu eskadry w 1921 roku wszyscy jej członkowie otrzymali Ordery Wojenne Virtuti Militari bezpośrednio od Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego.

A7_Merian_Cooper_i_Cedric_Faunt_le_Roy_1920_rok

Merian Cooper i Cedric Faunt le Roy, 1920

  • Szkoła Orląt

Historia jednej z najbardziej wymagającej i elitarnej szkoły lotniczej na świecie, Wyższej Szkoły Oficerskiej Sił Powietrznych w Dęblinie („Szkoła Orląt”, adres: ul. Dywizjonu 303), sięga I wojny światowej. Zaczątkiem szkolnictwa w Dęblinie było przemieszczenie w 1920 roku z Warszawy, do zespołu pałacowego książąt Mniszków-Jabłonowskich, francuskiej szkoły pilotów, która przywędrowała do Polski wraz z „błękitną” armią gen. Józefa Hallera. Po zwycięstwie nad Rosją Sowiecką i po wielu reorganizacjach w wojsku polskim, ostatecznie w 1927 roku zapadła decyzja o utworzeniu stałego i regularnego ośrodka kształcenia kadr oficerskich lotnictwa myśliwskiego, właśnie w Dęblinie.

Pierwsza promocja oficerska odbyła się w 1928 roku. Przez pierwsze 11 lat istnienia szkoły ukończyło ją około tysiąca pilotów i obserwatorów. Potwierdzeniem wysokiej jakości kształcenia były sportowe sukcesy jej wychowanków w międzynarodowych zawodach lotniczych oraz wojskowe osiągnięcia na wszystkich powietrznych frontach II wojny światowej. Wychowankowie „szkoły orląt” stanowić będą w 1940 roku podstawowy trzon kadrowy lotniczych dywizjonów biorących udział w Bitwie o Anglię.

Kodeks podchorążych, który obowiązywał w Dęblinie stanowił, że „polski pilot to godny następca husarii i pionierów polskiego lotnictwa”. W czasie działań wojennych 1939 roku zabudowania szkoły i jej lotniska zniszczone zostają przez Luftwaffe. Odbudowana po zakończeniu II wojny światowej szkoła istnieje do dziś, dalej szkoląc współczesnych pilotów.

  • Osiągnięcia sportowe

Załoga Ludomir Rayski i Leonard Kubiak w listopadzie 1925 roku na samolocie Breguet XIX lecąc na trasie Paryż – Madryt – Casablanka – Tunis – Ateny – Konstantynopol – Warszawa pokonuje odległość ponad 8 tys. kilometrów. Pilot Bolesław Orliński wraz z mechanikiem Leonardem Kubiakiem w 1926 roku na samolocie Breguet XXI wykonuje przelot na trasie Warszawa – Tokio -Warszawa, pokonując dystans około 23 tys. kilometrów. Ludwik Idzikowski i Kazimierz Kubala w 1929 roku na samolocie Amiot 123 o nazwie własnej „Orzeł Biały” podejmuje próbę pokonania Atlantyku.

Nowatorskie konstrukcje inżynierów z Politechniki Warszawskiej, którzy stworzyli udaną rodzinę samolotów sportowych – RWD, pozwoliły polskim pilotom na odniesienie wielu sukcesów sportowych na arenie międzynarodowej. Na prestiżowych międzynarodowych zawodach samolotów turystycznych (Challenge International de Tourisme) w Berlinie, w 1932 roku na samolocie RWD-6 zwyciężają Franciszek Żwirko i Stanisław Wigura. Jednym z etapów tych zawodów był lot okrężny o długości ponad 7 tys. kilometrów na trasie łączącej największe miasta Europy, w tym Warszawę i Kraków. Pilot Stanisław Skarżyński na samolocie RWD-5 w 1933 roku przelatuje nad Atlantykiem, pokonując odległość ponad 18 tys. kilometrów. Na zawodach Challenge odbywających się w Warszawie, na samolocie RWD-9 w 1934 roku, ponownie zwyciężają Polacy, Jerzy Bajan i Gustaw Pokrzywa.

Andrzej Zientara

W części drugiej – II wojna światowa

W wydaniu nr 167, październik 2015, ISSN 2300-6692 również

  1. WIATR OD MORZA

    Pieśń dla prezydenta
  2. KONFEDERACJA LEWIATAN

    Powyborcze oczekiwania przedsiębiorców
  3. I CO TERAZ?

    Czekanie na mannę
  4. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Wyczekiwana porażka
  5. I CO TERAZ?

    Co będzie, to będzie
  6. Z KRONIKI BYWALCA

    Szczęśliwa trzynastka
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Kolaborant niejedno ma imię
  8. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Najgłupsze pytanie
  9. I CO TERAZ?

    Syndrom takifugu
  10. WIATR OD MORZA

    Na Wschodzie bez zmian
  11. PO PROSTU SZTUKA

    Wenecja w podziemiach
  12. I CO TERAZ?

    Nie wypada... Czyżby?
  13. O POLSKICH PILOTACH I INŻYNIERACH LOTNICTWA

    Początki awiacji
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Człowiek oddzisiejszy
  15. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Primabalerina i pierwszy tancerz
  16. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piłka a polityka
  17. WIATR OD MORZA

    Francisco Goya w Polsce?