Established 1999

NIECHCIANI NOBLIŚCI

11 października 2019

Miłosz, Wałęsa, Tokarczuk

Reżim PiS-u nie trawi niezależnej myśli politycznej, intelektualnej, ani artystycznej. Ale internet i buńczuczne media żyją, kopią, węszą, protestują, informują. Za czasów reżimu PZPR-u nie mieliśmy tak dobrze. Była tylko pezetpeerowska „Trybuna Ludu” oraz cenzura prewencyjna dla innych, w teorii niepartyjnych gazet, z siedzibą przy ul. Mysiej. A właściwie tylko dla jednej: „Życia Warszawy”, który to dziennik określano dziwnym mianem „czytelnikowski”, więc a priori podejrzany o jakieś „doświadczenia i przyszłość”. Bo przecież „Kurier Polski” był tubą Stronnictwa Demokratycznego, „Zielony Sztandar” Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, a rzekomo niezależne „Słowo Powszechne” wydawało akolickie stowarzyszenie PAX. Aha, jeszcze dziennik „Rzeczpospolita”, reaktywowany (fundatorem pisma, założonego w 1920 roku był Ignacy Jan Paderewski) w styczniu 1982 r., w stanie wojennym.

Zadumany Alfred Nobel

Cenzorzy z centrali warszawskiej promieniowali na cały kraj, wysyłając swoich politruków do gazet, rozgłośni, teatrów i wszędzie tam, gdzie obywatele usiłowali tworzyć dzieła niepokorne. W Domu Słowa Polskiego drukarnia mieściła się na parterze, a grupa cenzorów panoszyła się na piętrze. Redaktor techniczny zanosił im każdą wydrukowaną „szczotkę”, na której w drodze powrotnej pyszniła się czerwona pieczęć dopuszczająca prawomyślność do druku.

W październiku 1980 roku jeszcze wiał wiaterek wolności. Ale to nie tylko na jego podmuchu Czesław Miłosz otrzymał Literacką Nagrodę Nobla. Poeta i pisarz zasłużył czynem intelektu, który nie mógłby się rozwinąć, gdyby pozostał w PRL. Miłosz, były komunista (przynajmniej tak był postrzegany przez naszą emigrację) w 1951 roku spłatał peerelowi psikusa prosząc o azyl polityczny we Francji. I to jeszcze tak perfidnie, gdyż zamieszkał u Jerzego Giedroyca, czyli w paryskiej „Kulturze”. Tam też, w Instytucie Literackim, wydał większość swoich prac. Po przeprowadzce do USA wykładał literaturę słowiańską w Berkeley oraz na Harvardzie. Nic więc dziwnego, że PRL uznała go za zdrajcę i renegata. Do 1980 roku istniał na niego zapis cenzorski. Publikował w drugim obiegu – polskim fenomenie w ówczesnych czasach.

Pamiętam popłoch, jaki spowodowała wieść o Noblu dla Miłosza. A cóż to napisał ten noblista? Gdzie szukać jego dzieł? Komunistyczni gryzipiórkowie mieli zagwozdkę. Ale pospolity lud również nic o laureacie nie wiedział. Gdyby nie rewolucja godności „Solidarności”, to dzieło Miłosza nie ujrzałoby tak szybko światła dziennego. Miłosz to pierwszy Polak, noblista wyklęty, niechciany przez aparatczyków w PRL.

Drugie miejsce na zaszczytnym pudle Polaków przeklętych zajmuje Lech Wałęsa. Jego Pokojowy Nobel z października 1983 r. wstrząsnął w posadach propagandą PZPR. Tego już było za wiele. Na nic zdały się polskie i międzynarodowe dyskredytacje szefa „Solidarności”. Demokratyczny Zachód nie uległ.

Jerzy Urban, pies łańcuchowy gen. Wojciecha Jaruzelskiego, zwany rzecznikiem jego rządu, określił to wiekopomne wydarzenie „niewielkim epizodem w antypolskiej i antykomunistycznej krucjacie” oraz „kolejną reaganowską złośliwością”. Ronald Reagan był u nas zagranicznym wrogiem numer 1. Nie dość, że wymordował nasze kury, wprowadzając embargo na eksport do PRL pszenicy na pasze, to jeszcze wspierał „Solidarność”. Tak twierdził rząd PZPR uzasadniając totalne braki żywości w sklepach. Ale tragedii nie było, bezhołowie nie panowało, bo rząd mógł rządzić, gdyż „sam się wyżywi” – to też wyjaśnienie Urbana przekazane zatroskanemu ludowi miast i wsi.

Dzisiaj popiersie Ronalda Reagana (prezydentura od 1981 r. do 1989 r.) stoi na postumencie w Alejach Ujazdowskich, vis a vis ambasady Stanów Zjednoczonych.

Ale największym kuriozum i kompromitacją (chociaż na opinie zewnętrzne komuna była impregnowana, jak dzisiaj pisiaki) były protesty Warszawy. Do rządu Norwegii wystosowano oficjalną notę przeciwko uhonorowaniu Wałęsy!!! Reżimowe durnie myślały, że w demokracji rząd może cokolwiek zakazać lub nakazać niezależnym organizacjom. Był to drugi w historii taki protest. Pierwszy wystosował Adolf Hitler w 1935 roku, gdy Pokojową Nagrodę Nobla otrzymał więziony w obozie koncentracyjnym pisarz i pacyfista Carl von Ossietzky. Komuna i faszyzm za cztery lata potwierdziły swój sojusz.

A teraz mamy niechcianą Polkę. Olga Tokarczuk do czerwoności rozpaliła prawicowy hejt, ale nie książkami, tylko postawą obywatelską, społeczną. Oczywiście, głupi lud nie czytał Tokarczuk, jeno inteligencja. Choć nie cała. Jarosław Kaczyński kiedyś bąknął, że coś czyta. Piotr Gliński – uwaga: minister kultury – przyznał, że zaczynał czytać, ale nie dokończył. Może nie zrozumiał wysokiego poziomu intelektualnego, historycznego przekazu dzieł Tokarczuk? Obiecał, że teraz zacznie i dokończy. Ale po co? Niech się pan nie trudzi, ministrze. Ma pan wszak ważniejsze cele wytyczone przez iluminację Naczelnika.

Nie wiem, czym skończy się samowola ministra finansów Jerzego Kwiecińskiego, który orzekł zwolnienie finansowej nagrody z podatku dochodowego. Prawdę mówiąc, ja bym na taki gest nie wpadł. Jednak po chwili zastanowienia uznałem decyzję za dobrą: jest to nagroda nie polskiego rządu, lecz nas – Polaków, przynajmniej tych płacących podatki. Ale zapewne i tu pojawi się hejt zazdrości. Dodam, że od 3,5 mln złotych 10% podatku to zaledwie 350 tys. zł.

Trzy miejsca niechcianych Polaków na pudle już mamy. Czwartego niechcianego nie doczekamy, bo do tego czasu na pewno PiS wyląduje na śmietniku historii.

DECYDENT SNOBUJĄCY

W wydaniu nr 215, październik 2019, ISSN 2300-6692 również

  1. MUZYKA DECYDENTA

    Wirtuoz
  2. HISTORIA DECYDENTA

    Władca
  3. KRYMINAŁ DECYDENTA

    Atomowa tajemnica
  4. CHILIJSKI KOCIOŁ

    Wrzenie narastało latami
  5. HISTORIA DECYDENTA

    Polacy a Żydzi
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Mocny sojusz?
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Internet rajem dla wywiadu
  8. WIATR OD MORZA

    Krajobraz po bitwie
  9. ZDROWIE DECYDENTA

    Allergoff na roztocze
  10. BREXIT W IZBIE GMIN

    Funt zareaguje gwałtownie
  11. DECYDENT GLOBTROTER

    Jedziemy do Stambułu
  12. MUZYKA DECYDENTA

    Muniek wraca solo
  13. REPORTAŻ DECYDENTA

    U somalijskich piratów
  14. WRACAĆ - NIE WRACAĆ?

    Dylemat Polaków breksitowych
  15. KU PRZESTRODZE

    Historia lubi się powtarzać
  16. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Trump na Twitterze
  17. NIECHCIANI NOBLIŚCI

    Miłosz, Wałęsa, Tokarczuk
  18. DECYDENT POLIGLOTA

    Mówimy po angielsku bez błędów
  19. W SIEDZIBIE IMR

    Allergoffem w roztocze
  20. LEKTURY DECYDENTA

    Dobry, polski kryminał
  21. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Spojrzenie na socjalizm
  22. LEKTURY DECYDENTA

    Bolesny temat
  23. WIATR OD MORZA

    Trzynastego
  24. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Honorowość a spolegliwość
  25. THRILLER DECYDENTA

    Zaskakujące zakończenie