Established 1999

LEKTURY DECYDENTA

2 stycznia 2017

Manipulant globalny

Miliarder George Soros czyli Gyorgy Schwartz, amerykański Żyd o węgierskich korzeniach jest znanym, wielkim filantropem, założycielem ogromnej liczby fundacji, działających w setkach krajów świata. Szczególną rolę w tej sieci odgrywają struktury o nazwie Fundacje Społeczeństwa Otwartego, czyli Open Society Foundations, działające głównie w Europie Wschodniej. Autor postawił sobie za cel zbadać, czy formalnie głoszone motywy działania tych organizacji, jak promocja otwartego, wolnego społeczeństwa o moralnych wartościach są rzeczywiste, czy pod ich płaszczykiem nie kryją się jakieś polityczno-geostrategiczne posunięcia wyraźnie o intencjach partykularnych – pisze Jacek Potocki.

I już na samym początku książki stwierdza, że raczej jest to wielka gra, gigantyczne spekulacje i maksymalny osobisty zysk Sorosa, człowieka wielkich przeciwieństw i braku jakiejkolwiek wiarygodności, który z jednej strony publicznie występuje np. przeciwko paliwom kopalnym, a z drugiej strony na ogromną skalę inwestuje w przedsiębiorstwa węglowe. Von Retyi dodaje, że poprzez swoją „filantropijną” działalność i pod pretekstem społecznego otwarcia Soros destabilizuje całe krainy i kontynenty, by prowadzić ogromne spekulacje i w swoim interesie wpływać na rynki finansowe i światową politykę.

Z uwagi na inteligentny i dość mroczny sposób działania Sorosa autor książki przyznaje, że trudno jest wyłowić całą prawdę, ale pragnie przedstawić przynajmniej tzw. sytuację poszlakową, która może posłużyć do uzasadnienia tezy o podwójnym dnie działalności amerykańskiego miliardera. Chce on tworzyć „lepszy świat”, ale jak pisze autor, tworząc „swój lepszy świat”, charakteryzuje się wyjątkowo ograniczoną empatią i koncentruje się głównie na własnej osobie. Soros bez żadnego zakłopotania przyznaje osobiście, że „pomagał w konfiskowaniu mienia żydowskiego” w czasie sojuszu Węgier z Niemcami hitlerowskimi, mimo że jest Żydem i z tego powodu nie odczuwa żadnych wyrzutów sumienia. „ I to wcale nie było trudne”, twierdzi po latach Soros.

Wytrwale dążył do sukcesu. Poprzez Anglię, gdzie studiował, dotarł w 1956 roku do USA. Tam pomogli mu w operacjach finansowych Rotschildowie, z którymi do dzisiaj prowadzi niewyjaśnione do końca interesy. Kombinował zwykle z cudzoziemcami oraz w rajach podatkowych, by amerykańskie urzędy finansowe nie miały wglądu do jego ksiąg. Soros ujawnia, że do jego inwestorów należała sama królowa Elżbieta II. W książce jest wiele rewelacji na temat działalności finansowej Sorosa, ale nie to w swej treści jest takie istotne. Interesujące jest raczej pytanie: „Dlaczego?”

Soros jest gwiazdą tzw. funduszy hedgingowych, które według autora, nie cofają się przed niczym, dla osiągnięcia zysków. Jest on założycielem bardzo aktywnej w Polsce Fundacji Stefana Batorego, pierwszej prywatnej fundacji, która pojawiła się w naszym kraju w 1988 roku, dzięki współpracy miliardera z polską opozycją demokratyczną. Fundacja mieni się być niezależną tylko… od władzy, bo przecież jest zależna od funduszy miliardera.

Autor zatrzymuje się nad działalnością masońsko-mafijnej Grupy Bilderberg, powołanej w 1954 roku z inicjatywy polskiego emigranta Józefa Retingera, która działa na rzecz utworzenia rządu światowego po likwidacji państw narodowych, czyli ma cele zbliżone do celów Sorosa. W jej posiedzeniach brał m.in. udział b. funkcjonariusz brytyjskiej służby konsularnej, a następnie minister finansów RP, Jacek Vincent Rostowski, żona Radosława Sikorskiego, Anne Applebaum, również sam Radosław, premier Hanna Suchocka, Andrzej Olechowski i prezydent Aleksander Kwaśniewski.

W książce poświęcono sporo miejsca omówieniu skutecznych działań Sorosa na rzecz dewaluacji brytyjskiego funta, po których zaczęto mówić, że miliarder jest „człowiekiem, który rozbił Bank Anglii”. Ponadto, Soros świetnie wykorzystał przemiany, a właściwie stany nierównowagi w Europie Środkowo-Wschodniej i upadek ZSRR, na których zarobił krocie. Na tych teatrach zdobył doświadczenie, z którego korzystał wielokrotnie później: doprowadzał do upadku rozwijające się rynki niezależnych krajów, by potem nabywać za bezcen akcje i państwową własność. Stąd autor wyciąga prosty wniosek: Sorosa interesuje chaos polityczny i ekonomiczny, a jeżeli takiego chaosu nie ma, to poprzez sieć swoich fundacji i afiliowanych z nimi organizacji, stara się do takiego chaosu doprowadzić. A sieć ta jest głównie ulokowana w państwach Europy Środkowej i Wschodniej, w tym w Polsce: formalnie organizacje, o których mowa, działają w kierunku otwarcia postsocjalistycznych społeczeństw na prawa człowieka, wolność słowa i demokrację. A faktycznie działania te są one nastawione na maksymalizację zysku dla amerykańskiego miliardera.

Mącił on w Rosji w sierpniu 1998 roku: jego katastroficzne wypowiedzi doprowadziły w ciągu kilku godzin do dewaluacji rubla i spowodowały utratę dorobku całego życia przez miliony rosyjskich obywateli. Był niewątpliwym katalizatorem kryzysu, który narastał od pewnego czasu. Autor wskazuje na to, że Soros jeszcze w czasach upadającego socjalizmu wspierał finansową opozycyjne ugrupowania w Europie Środkowo-Wschodniej, w Polsce „Solidarność”, w Czechosłowacji „Kartę 77” czy udzielał pomocy „humanitarnej” na Bałkanach. Celem było dotarcie do elit, do ludzi. Wszystko to w powiązaniu z interesami USA: organizacje Sorosa zaczęły zwalczać poszczególnych polityków lub reżimy, kiedy dochodziło do ich starcia z interesami Waszyngtonu.

Soros poprzez swoje manipulacje, których mechanizm został dość szczegółowo omówiony w książce, aktywizował miejscowe społeczeństwa, które doprowadzały do wyboru na urząd odpowiednich polityków, czyli posłusznych wobec USA. Takie scenariusze działały w Jugosławii wobec Slobodana Milosevicia oraz w Wenezueli wobec Hugo Chaveza, a także w innych krajach, gdzie demokratycznie wybrane rządy prowadziły politykę niezależną od USA. W Gruzji, opłacana przez Sorosa grupa zorganizowała szkolenie dla studentów, jak przeprowadzić „pokojową rewolucję”. W jej wyniku obalony został ówczesny prezydent Edward Szewardnadze, już niepotrzebny Waszyngtonowi, a osadzony na urzędzie znany z powiązań z Waszyngtonem Michael Saakaszwili. Zresztą, obok organizacji Sorosa w przewrocie przeciwko Szewardnadzemu wystąpił Departament Stanu, wywiad USA i Pentagon. Tak więc wyglądała „oddolna”, kolorowa rewolucja. Autor podaje jej szczegóły.  Od czasów prezydenta G. W. Busha lista krajów wrogich USA jest sporządzana pod pretekstem walki z terroryzmem.

Ciekawie wyglądają powiązania znanych amerykańskich organizacji z pieniędzmi Sorosa. Autor omawia szczegółowo taki związek z Sorosem tak znanych organizacji, jak Freedom House, Human Rights Watch, International Crisis Group (w niej aktywną rolę odgrywa prof. Zbigniew Brzeziński), Institute of Peace, National Endowment of Democracy Pisze też o tajemniczej grupie finansowej, związanej z Sorosem i rodziną Bushów, Cartyle Group, w której inwestuje wierchuszka CIA i amerykańskiego rządu.

Autor powołuje się na opinie ważnych osób, na podstawie których Soros niekoniecznie jest etatowym agentem CIA, ale ,,jego firmy i organizacje są ściśle zaangażowane w amerykański ekspansjonizm”. Uczestniczą one w rozniecaniu niepokojów w różnych częściach świata. Stąd autor chwali usunięcie przez Władimira Putina organizacji Sorosa z Rosji oraz nałożenie różnych ograniczeń na organizacje pozarządowe, które dążą do zorganizowania kolejnego „Majdanu”, tym razem w stolicy Rosji.

Von Retyi sporo miejsca poświęca pozarządowej organizacji „Białe Hełmy” w Syrii, która stoi za obecnymi niepokojami. Autor przytacza też liczne głosy, kontrastujące z oficjalną wersją zamachów na World Trade Center w dniu 11 września 2001 roku, wyjaśnia tło „Arabskiej Wiosny”, w której sztucznym wznieceniu uczestniczyły organizacje Sorosa, wykorzystując Internet. Kryzys imigracyjny w celu sparaliżowania Europy. Wreszcie Ukraina, gdzie Majdan wybuchł nie bez udziału Sorosa, który miał w tym swoje zupełnie niedemokratyczne cele: po prostu, chce on kolejny raz zarobić na chaosie i kolejny raz zniewolić „szarą masę”.

Jacek PotockiBliskie związki Sorosa z czołowymi postaciami RP dokumentują zamieszczone w książce zdjęcia: wykładającego w Fundacji Batorego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, wspólne zdjęcie z prezydentem Bronisławem Komorowskim, który w dniu 12 listopada 2012 roku odznaczył Sorosa Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Zasługi, czy niedawno zrobione zdjęcie czołowych polskich demokratek, „zależnych od funduszy Sorosa”. Według autora, do Sorosa należy jeden z wielkich tytułów polskiej prasy.

Trzeba tę książkę przeczytać, by wiedzieć, czego uniknąć i jak.

                                                                                      Jacek Potocki

Andreas von Rétyi, „George Soros. Multimiliarder, jego globalna sieć i koniec takiego świata, jaki znamy.” Tłum. Elżbieta Lubelska, Wydawnictwo „Biały Kruk”. Kraków 2016

W wydaniu nr 182, styczeń 2017, ISSN 2300-6692 również

  1. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Małe jest piękne!
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Seks a polityka
  3. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Hakerzy rządzą światem
  4. POLSKI WYNALAZEK

    Makaron nie wymagający gotowania
  5. LEKTURY DECYDENTA

    Lwica uskrzydlona
  6. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Ojciec i syn
  7. WIATR OD MORZA

    Poseł patriota
  8. LEKTURY DECYDENTA

    Przyciągaj intrygując
  9. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Guru światowej dyplomacji
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Manipulant globalny
  11. PRAWO - WŁADZA - PROBLEMY

    Racje przeciw wartościom
  12. WIATR OD MORZA

    Rok 2017
  13. W OPARACH WIZERUNKU

    Symbioza cnoty i grzechu