Established 1999

LEKTURY DECYDENTA

2 lipca 2016

Wierny Adolfowi do dzisiaj

Napisał te wspomnienia jako 88-letni starzec, ale był urzeczony Hitlerem już jako nastolatek. Podziwiał maszerujących ulicami Berlina członków gwardii przybocznej Wodza, czyli Leibstandarte i już wtedy marzył o wstąpieniu do tych oddziałów.

Ta konstatacja ujawnia stan umysłów młodych Niemców w tamtych czasach; dopiero po przegranej wojnie pojawiły się twierdzenia, że Adolfa popierali tylko fanatycy, natomiast naród bynajmniej… Tymczasem całe rodziny ćwiczyły koordynację pozdrowienia „Sieg Heil…” W każdym razie wszystko szło cudnie: wychowanie młodego Erwina w duchu nazistowskiej ideologii odbywało się przy pełnym aplauzie rodziny, a matka była wręcz dumna z działania Wodza.

Bartmann wspomina przebieg berlińskich Igrzysk Olimpijskich i uczucie dumy z tego, że jest Niemcem, poddającym się duchowi czasu, pielęgnowanemu przez Hitlera. Dalej „Noc Kryształowa”, nie budząca w nim żadnego wewnętrznego sprzeciwu. Zresztą autor nie dostrzegł wówczas, poza jednym przypadkiem, „żadnych aktów przemocy”. Potem mdły opis dnia 1 września 1939 r., przyjęcie do „Leibstandarte”, dzięki osobistej interwencji Heinricha Himmlera, przebieg okresu rekruckiego i wyjazd na front wschodni, „by zabić bolszewickiego niedźwiedzia i uratować europejską kulturę”.

Nic nie pisze o makabrycznych mordach, dokonywanych na Wschodzie przez oddziały SS, natomiast chętnie wspomina przychylność Ukraińców wobec hitlerowców. Warto, żeby ten wątek przestudiowali sobie nasi koryfeusze nauki i polityki, przekonujący Polaków o przyjaźni, jaką żywi do nas wielki naród ukraiński. Zwłaszcza szokujące może być twierdzenie Bartmanna, że „nasza obecność w tej części świata była całkowicie usprawiedliwiona” i jego rozpacz, że „na wiele sposobów potrafią Rosjanie pozbawiać życia jeńców z Waffen SS”.

Bortmann pisze o przypadkach przyjaznej postawy Rosjan do esesmanów; być może, były takie pojedyncze przypadki, ale generalnie przecież Rosjanie nie mieli powodów, by lubić najeźdźców, którzy odnosili się do nich z wyjątkowym okrucieństwem. Bortmann we wspomnieniach stwarza wrażenie, że na Wschodzie był tylko front i rosyjskie oszołomy, które starały się powstrzymać uzasadniony marsz Niemców. Żadnej eksterminacji ludności cywilnej nie było.

Francja to było zupełnie coś innego: lokale, kabarety, dziewczyny. Po Francji znów Rosja i stare problemy, przede wszystkim straszna zima. A „Leibstandarte” nadal bez skazy: walczy honorowo, miejscowa ludność szczęśliwa, że oprawcy są z nimi.

Dopiero widok skutków bombardowania Berlina mobilizuje Bartmanna do jakiejś refleksji nad urojeniami fanatycznej sekty, która pchnęła Niemcy w otchłań. W miarę klęsk wojsk niemieckich, głównie na Wschodzie, Niemcy zaczynają z nienawiścią patrzeć na mundury SS. Wreszcie opis upadającego Berlina w kwietniu-maju 1945 roku i upragniona niewola u Anglików. Zresztą po latach, Bartmann staje się naturalizowanym obywatelem brytyjskim.

Pod koniec książki Bartmann pragnie dokonać rachunku sumienia: nie był zatwardziałym nazistą, ale wierna służba ojczyźnie była jego powinnością, natomiast o obozach zagłady w Niemczech nikt nie wiedział. Zresztą podobno była wyłącznie jedna alternatywa: albo zaufamy Hitlerowi, albo będzie komunizm w wydaniu sowieckim.

A jakie jest zakończenie czyli konkluzja? Ano: „Zawsze żyłem w zgodzie z sobą”. Nic dodać, nic ująć…

Jacek Potocki

Erwin Bartmann „Za Wodza i Naród. Wspomnienia weterana 1. Dywizji Pancernej SS Leibstandarte SS Adolf Hitler.” Tłum. Piotr Hermanowski. Wydawnictwo „Replika”, 2016

W wydaniu nr 176, lipiec 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. USA: DWOJE KANDYDATÓW

    Walka o najważniejszą w świecie prezydenturę
  2. DEMOKRACI WYBRALI

    Hillary Clinton - First Mrs. President?
  3. DEMOKRACI W FILADELFII

    Apel o partyjną jedność
  4. LEKTURY DECYDENTA

    Magia szkicu
  5. I CO TERAZ?

    Amerykańskie wybory - kolej na demokratów...
  6. I CO TERAZ?

    Trump - ma co chciał
  7. KACZYŃSKI O POLSCE

    Droga do jedynowładztwa
  8. I CO TERAZ?

    Erdogan rozdaje karty
  9. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Sułtan to miał klawe życie...
  10. A PROPOS...

    ...rwetesu w GOP
  11. WIATR OD MORZA

    Czy kiedykolwie dojrzejemy
  12. A PROPOS

    Nicea, czwartek wieczór
  13. I CO TERAZ?

    Wiadomo...
  14. WIATR OD MORZA

    Pochwała Macierewicza
  15. LEKTURY DECYDENTA

    Czytać, jak to łatwo powiedzieć
  16. HAJOTY PRESS CLUB

    Wianków strojenie
  17. Z KRONIKI BYWALCA

    Co robi Rosja
  18. I CO TERAZ?

    Powrót do przeszłości
  19. PODRÓŻE DECYDENTA

    W Krainie Rumianku
  20. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Mordujące państwo
  21. A PROPOS...

    ...warszawskiego szczytu NATO i bezpieczeństwa "wschodniej flanki"
  22. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Chińczyki trzymają się mocno...
  23. I CO TERAZ?

    Bringo...
  24. RADA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

    Krytycznie o prawie według PiS
  25. LEKTURY DECYDENTA

    Wierny Adolfowi do dzisiaj
  26. W OPARACH WIZERUNKU

    Celebrytyzm i celebrytyzacja
  27. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Polak-Anglik dwa mohery