Established 1999

LEKTURY DECYDENTA

12 lutego 2016

Mroki życia i śmierci

Głównym wątkiem książki jest fascynacja śmiercią. A może strach przed nią, skrywany zasłoną buńczuczności…

Jest w książce również miejsce dla miłości. W sensie fizycznym, który obejmuje również szczegółowe rozważania na temat anatomicznych instrumentów miłości. Konstrukcyjnie, jest to zbiór krótszych lub dłuższych eseików, na modłę kadrów filmowych; zresztą autor jest absolwentem „filmówki” i znanym scenarzystą filmowym.

Finezja słowa: prawie od samego początku tomiku, w którym jest i proza i poezja, czytelnikowi może się wydać, że tkwi w środku, że uczestniczy bezpośrednio w akcji, wyznaczonej przez autora. Borszewicz wplata w treść swą bogatą erudycję na temat życia i chorób, jakie trawią człowieka. A już mistrzostwo autor osiągnął pisząc esej o brudzie. Wymienił w sumie około stu rodzajów brudu i antybrudu (np. „brud świąteczny” i „brud codzienny”).

Główny bohater jest dorożkarzem z wyboru, po rezygnacji z ubiegania się o status studenta w „filmówce”. Stąd przegląd różnych dorożkarskich scenek i anegdot. Np. kochaś mówi do pewnej pani: „Ciebie pokochałem, twoje dzieci pokochałem, ale twojego męża, wybacz, pokochać nie potrafię”, czy: „No, jak cię poznałem, to nie byłaś dziewicą! Daj spokój, Kaziu! Przecież to było trzydzieści lat temu! – Ale nie byłaś dziewicą!–popłakuje on. – Nie byłaś…”

Są w książce i inne dowcipy, w rodzaju: „Najserdeczniejsze życzenia z okazji Święta Zmarłych”, czy „- Wysoki Sądzie! Męża zapoznałam na plaży w Świnoujściu. Kręcił się pod moim kocem z godzinę, a że miał w tych błękitnych slipkach tak bardzo dużo, no to się połaszczyłam! A w noc poślubną się okazało, że to przepuklina!” Czy też z polityki, nawet aktualnej?: „Spod lokalu wyborczego wiozę małżeństwo. – No i na kogo ty w końcu głosowałeś? – pyta żona. – A jakie to ma znaczenie?!- irytuje się mąż – Koryto zawsze jest to samo, tylko świnie się zmieniają.” Ostre, co? Takie są właśnie teksty Jarosława Borszewicza.

Autora prześladuje problem obuwia, a właściwie jego pełnowartościowego, czyli zdrowego charakteru, gdyż wielokrotnie odnosi się do wad obuwia, do jego zużycia czy zakażenia bakteriami lub pleśnią. Nie jest to do końca jasne, dlaczego ten problem dla Borszewicza jest tak ważny.  Nie jest też jasne, dlaczego słowo „miłość” zastępuje rządzącą miłością substancją, zwaną fenyloetyloaminą. Może jest to spowodowane niepowodzeniami głównego bohatera w sferze erotycznej?

Poezja! Jak wspomniano, proza jest przetykana wierszami. Ale jak cudowne są te wiersze!!!

Dobrze, że „Iskry” wydały tę książkę. Może to zmobilizuje tego zdolnego autora, by wrócił do pisania.

                                                                                     Jacek Potocki

Jarosław Borszewicz, „Mroki”. „Iskry”, Warszawa 2015

W wydaniu nr 171, luty 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zbrodnia i kara w kraju faraonów
  2. WIATR OD MORZA

    Mój Smoleńsk
  3. DECYDENT POLIGLOTA

    Myśl po angielsku
  4. IMR ADVERTISING BY PR

    Wodzisław stawia na Pesso
  5. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Cios w ministerialne plecy
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Powtórka z Iraku?
  7. LEKTURY DECYDENTA

    Mroki życia i śmierci
  8. Z KRONIKI BYWALCA

    Polska, Niemcy, Europa
  9. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Dykteryjki przedśmiertne
  10. LEKTURY DECYDENTA

    W bankowym piekle
  11. ZA GÓRAMI, ZA LASAMI...

    Wiatr dobrej zmiany
  12. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zakochani w Śmierci
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Na obywatelską drogę
  14. LEWIATAN PUNKTUJE RZĄD

    Podatek jako kara
  15. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Między kłami w paszczy tygrysa
  16. W OBRONIE PRAW I WOLNOŚCI

    Historia uczy i przestrzega
  17. W OPARACH WIZERUNKU

    Zawody zaufania publicznego
  18. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Wojna i miłość