Established 1999

LEKTURY DECYDENTA

04/11/2013

Neurotyczny Mrożek - 20.11

Przypatrzmy się uważnie twarzy Sławomira Mrożka umieszczonej na okładce książki. Czy jest to fizys neurotyka? Czy jest to człowiek gotowy do ekshibicjonizmu, jakim niewątpliwie jest tytułowy striptiz?


Trudno o jednoznaczną odpowiedź. Twarz to na pewno tajemnicza, po intelektualnych przejściach, znużone wnikliwe oczy. Zmierzwione wąsy zasłaniające usta mogą sugerować (a wręcz potwierdzać) powściągliwość wypowiedzi, samotniczość. Okulary w drucianej oprawie idealnie pasują do owalu twarzy, ale świadczą o nieprzywiązywaniu wagi do mody, ubioru. Czapka z daszkiem, noszona na zmianę z kapelusikiem o opuszczonym dookoła rondzie, przykrywająca łysinę. Tak rozpoczyna się książka Małgorzaty I. Niemczyńskiej zatytułowana „Mrożek. Striptiz neurotyka”.


Zacytujmy fragment krótkiej recenzji wydawcy, zamieszczonej na okładce książki.


Mrożek jest jak Chudy, bohater jego minipowieści „Ucieczka na południe”: „Widuje się go zawsze po przeciwnej stronie ulicy, po drugiej stronie rzeki, za zakrętem, obok, nigdy tuż”. Jak się do niego zbliżyć? Chociażby przez ludzi, którzy odcisnęli na nim piętno swojej osobowości, uczuć, inteligencji. A także przez miejsca, które zatrzymały go na chwilę w jego życiu wiecznego emigranta.


„Striptiz neurotyka” Małgorzaty I. Niemczyńskiej, pierwsza wydana po śmierci Sławomira Mrożka poświęcona mu książka-portret, to błyskotliwie napisany i świetnie udokumentowany atlas konstelacji, w której autor „Policji”, „Krawca” czy „Rzeźni” zajmuje miejsce centralne, a wokół niego krąży mnóstwo innych planet, księżyców i gwiazd. Są wśród nich m.in.: Witold Gombrowicz, Stanisław Lem, Jan Błoński, Adam Włodek; są kobiety, obie żony pisarza – malarka Maria Obremba i Meksykanka Susana Osorio Rosas oraz Beata Mikołajko, terapeutka, która pomagała Mrożkowi wyjść z afazji. Autorka opisuje również mniej znane epizody z biografii Mrożka, m.in. jego przygody z kinem, a także zawartość IPN-owskiej teczki pisarza.


„Striptiz neurotyka” kończy wywiad z bohaterem książki, jeden z ostatnich, jakiego udzielił. To mocny zapis odchodzenia pisarza, który – jak się zdaje – zdążył rozstrzygnąć spór o samego siebie wiedziony przez Sławomira Mrożka z Mrożkiem Sławomirem.


Pisarz mówi w nim m.in.:


Niektóre rzeczy ogólnie odczuwam wcześniej niż masa, co naturalne, bo od tego jestem tak zwanym artystą. (Słowo ma posmak gumy do żucia, wielokrotnie wyplutej i znowu żutej).


Łatwiej by mi było chyba jako tako kochać ludzi, gdybym ich nie znajdował wszędzie, nawet toaleta przeważnie bywa zajęta.


Prawdziwi artyści urodzili się histerykami i bałaganiarzami, inni doprowadzili się do złego stanu nerwów sztucznie.


Książka „Mrożek. Striptiz neurotyka” dostępna jest w sieci Empik, salonach prasowych, na kulturalnysklep.pl oraz – w wersji cyfrowej – na publio.pl.


Wydawnictwo Agora SA, Biblioteka Gazety Wyborczej, Warszawa 2013


Małgorzata I. Niemczyńska – ur. 1982, absolwentka komparatystyki na Uniwersytecie Jagiellońskim, dziennikarka „Gazety Wyborczej”. Z Mrożkiem po raz pierwszy rozmawiała w 2007 roku. Po raz ostatni – dwa miesiące przed jego śmiercią.


*************


Bezpieczeństwo Polski – 8.11


W książce przedstawiono w sposób bardzo obiektywny różne aspekty współczesnego bezpieczeństwa Polski: militarny, polityczny, ekonomiczny, ekologiczny i społeczny. Ta wartościowa książka jest rezultatem grantu przyznanego przez Narodowe Centrum Nauki w Krakowie. Przedstawiono w niej w sposób bardzo obiektywny różne aspekty współczesnego bezpieczeństwa Polski: militarny, polityczny, ekonomiczny, ekologiczny i społeczny, czyli zaprezentowano tzw. model pentagonalny bezpieczeństwa. Praca zawiera nie tylko rozważania teoretyczne, ale i wskazówki praktyczne, wskazując na luki, trudności i wątpliwości, związane z zapewnieniem bezpieczeństwa naszego państwa.   


Oceniając udział Polski w operacjach pokojowych NATO i Unii Europejskiej autorzy zastanawiają się, czy o wymiarze udziału mają decydować jedynie względy polityczne, dla których jesteśmy gotowi podjąć każdą inicjatywę? Czy zawsze powinniśmy wysyłać naszych żołnierzy, kiedy nas o to poproszą? I konkludują, że rola Polski, jako strategicznego sojusznika USA, jest u nas przeceniana, gdyż Amerykanie nasz ciężar gatunkowy oceniają znacznie niżej. Inni „strategiczni sojusznicy” Ameryki, jak Arabia Saudyjska, Turcja, Tajwan czy Izrael otrzymują od USA znacznie większą pomoc wojskową, niż Polska.  Przy podjęciu decyzji np. o udziale Polski w koalicji w Iraku naszych polityków cechowała „amerykańskość” ocen wizji bezpieczeństwa, czyli teza o samoistnej i autonomicznej wartości naszych stosunków z USA. Niestety, prowadząc taką politykę, często jesteśmy traktowani instrumentalnie nie mając wpływu na politykę. Politolodzy uważają, że naszych decydentów cechuje polonocentryzm, co jest efektem pewnego idealizmu czy nawet międzynarodowej niedojrzałości i naiwności.


Pozytywnym czynnikiem dla bezpieczeństwa militarnego było wejście do NATO, dzięki czemu Europa Środkowo-Wschodnia przestała być „szarą strefą”, a Polska stanęła przed szansą uzyskania istotnego wpływu na politykę wschodnią Sojuszu. Jednocześnie nałożyło to na nasz kraj obowiązek takiego zreformowania sił zbrojnych, by wypełniły zasadę interoperatywności i kompatybilności.


W książce wiele miejsca poświęcono tzw. zagrożeniom asymetrycznym, na które nie można zareagować natychmiast, skutecznie i ostro. Chociaż są one dokuczliwe, nie stanowią zagrożenia dla całości systemu państwowego. Są to głównie: terroryzm międzynarodowy, rozprzestrzenianie się broni masowego rażenia, zorganizowana przestępczość czy wrogie zastosowanie technologii informatycznych. Pochodzą one głównie od aktorów niepaństwowych.


W odniesieniu do Polski na razie takie zagrożenia są niewielkie, choć mają rosnący charakter. Ponieważ cechą tych zagrożeń jest nieprzewidywalność, żadne bilateralne czy międzynarodowe porozumienia nie zagwarantują ochrony przed nimi. Państwa muszą zatem działać autonomicznie, wykorzystując swój własny potencjał dla obrony bezpieczeństwa narodowego. Stąd w książce dość szeroko omówiono rolę sił zbrojnych w zapewnieniu bezpieczeństwa wewnętrznego. 


Niezwykle ważnym elementem systemu bezpieczeństwa państwa jest bezpieczeństwo energetyczne. Polska liczyła, że członkostwo w Unii Europejskiej pomoże jej osiągnąć bezpieczeństwo energetyczne, czyli uniezależnienie się od dostaw paliw z Rosji. Jednak okazało się, że członkowie UE nie podzielali obaw Polski. Powstaje zatem pytanie: czy Unia Europejska może być gwarantem bezpieczeństwa energetycznego Polski? I odpowiedź na to pytanie jest negatywna: Unia nie jest gwarantem bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju, bo jej członkowie dbają jedynie o partykularne interesy, mając inną niż Polska, percepcję zagrożeń.


Jest to bardzo ważna książka dla wszystkich planistów i praktyków, zarówno w siłach zbrojnych jak i w organach i instytucjach administracji państwowej, bo – jak twierdzą autorzy jednego z esejów – „na bezpieczeństwo składa się prawie wszystko”.


                                                                                     Jacek Potocki


 


Sebastian Wojciechowski i Artur Wejkszner (red.). „Kluczowe determinanty bezpieczeństwa Polski na początku XXI wieku”. „Difin”, Warszawa 2013


*************


Elastyczny Obama – 4.11


Obama jest elastyczny, ale nie można stworzyć spójnej definicji doktryny Obamy. Powstaje pytanie, czy taka doktryna w ogóle istnieje? „Popularność Obamy to wypadkowa porażki polityki zagranicznej G. W. Busha”   pisze we wstępie do polskiego wydania tej książki dyrektor PISM Marcin Zaborowski.  Po książce Zbigniewa Brzezińskiego „Strategiczna wizja” do polskiego czytelnika trafia publikacja, zawierająca doraźną ocenę trzech lat rządów prezydenta Obamy.


Celem amerykańskiego prezydenta jest odnowienie wizerunku Ameryki za granicą, przede wszystkim w świecie muzułmańskim, zakończenie dwóch wojen, wyciągnięcie dłoni do Iranu, „zresetowanie” stosunków z Rosją oraz zacieśnienie współpracy z Chinami i doprowadzenie do pokoju na Bliskim Wschodzie.


Najważniejsze w amerykańskiej polityce zagranicznej są stosunki amerykańsko-chińskie. Obama odkrył i uznał, że rozwiązywanie kluczowych spraw na świecie wymaga współpracy z Chinami. Nie było to jednak łatwe, gdyż chińskie kierownictwo żywiło głęboką nieufność do intencji Ameryki. Obama na szczęście nie zgadzał się z rozpowszechnioną w Ameryce opinią o zasadniczym zagrożeniu ze strony Pekinu dla Azji. W opinii Chińczyków, Obama zbyt wierzy w oddziaływanie idei na historię, natomiast Chiny opowiadają się za realpolitik. Niestety, ani Stany ani Chiny nie były zdolne do niwelowania tej nieufności; Chińczycy żywili obawy, że ostatecznym celem Ameryki jest obalenie władzy KPCh na kontynencie.


Autorzy uważają również za sukces Obamy w polityce zagranicznej, a nawet za pewnego rodzaju przełom, „reset” z Rosją. To dla pozyskania Rosji Obama odstąpił od zainstalowania tarczy antyrakietowej w Polsce. Dzięki temu było możliwe podpisanie nowego układu START z Moskwą. I konkluzja: Obama kieruje dość kompetentnie interesami narodowymi, ale bez jakichś istotnych dokonań. Dużym mankamentem jest brak tzw. mapy drogowej w polityce zagranicznej, a także spora przepaść między głoszonymi przez prezydenta wizjami, a faktycznym prowadzeniem przez niego polityki zagranicznej.


Jakie zadania dla amerykańskiej polityki zagranicznej na przyszłość? Dobrze zaplanować wycofywanie wojsk USA z Afganistanu, bardziej dogadywać się z izraelską opinią publiczną, by wreszcie rozwiązać problem palestyński, a także prowadzić dialog z nową demokracją w Egipcie. Obama jest elastyczny, ale nie można stworzyć spójnej definicji doktryny Obamy. Powstaje pytanie, czy taka doktryna w ogóle istnieje?


Obamę można uznać za postępowego pragmatyka, kompetentnie radzącego sobie z bieżącymi problemami i zagrożeniami. Autorzy uważają, że aby utrzymać przywództwo Ameryki, powinien on opracować „mapę drogową” polityki zagranicznej, z silnym akcentem na uzdrowienie amerykańskiej gospodarki. Tylko to może zapewnić Ameryce przewodnią rolę w polityce światowej. 


                                                                                              Jacek Potocki


Martin S. Indyk, Kenneth G. Lieberthal, Michael E. O’Hanlon. „Zmieniając historię. Polityka zagraniczna Baracka Obamy”. Tłum. Joanna Kędzierska Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, Warszawa 2013

W wydaniu nr 144, listopad 2013, ISSN 2300-6692 również

  1. MADE IN - GDZIE?

    Przedsiębiorcy sceptyczni - 27.11
  2. OSŁABIANIE POLSKI

    Emigracja rozdaje prezenty - 27.11
  3. KRONIKA BYWALCA

    Iran chroni środowisko - 22.11
  4. KOSMICZNY BIZNES

    Nieziemskie pamiątki - 19.11
  5. TEORIA INWESTOWANIA

    Akcje tylko z dywidendą? - 13.11
  6. XXII MLEKO EXPO

    Bieluch też tam był - 12.11
  7. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Kobieta z żelaza - 25.11
  8. POLSKI NOWY ZŁOTY WIEK

    Tak, ale nie popadajmy w samozachwyt - 5.11
  9. KOONS, HIRST, BASQUIAT

    Dobry rok dla sztuki współczesnej - 4.11
  10. I CO TERAZ?

    Aż do zdarcia płyty... - 21.11
  11. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Kwadratura trójkąta - 25.11
  12. LEKTURY DECYDENTA

    Neurotyczny Mrożek - 20.11
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piątek, 29.11 – Nic to
  14. SZTUKA MANIPULACJI

    (Wy)krętacze - 4.11
  15. OXFORD - AKADEMIA LIDERÓW

    Gdzie są Polacy? - 4.11
  16. PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ KOBIET

    Sukces w biznesie pisany szminką - 4.11