Established 1999

KU PAMIĘCI I ROZWADZE

8 stycznia 2018

Polityczne fantasmagorie

„Gdy trzymasz w ręku młotek, cały świat wydaje Ci się gwoździem”. Niedawno minęło 100 lat od rewolucji październikowej w wyniku której bolszewicy opanowali carskie imperium i utworzyli w 1922 r. ZSRR. W Polsce panuje przekonanie, że rewolucję wywołali Rosjanie i jest to jedna z przyczyn naszej rusofobii – pisze Wiesław Krzywicki.

Otóż nie wywołali jej Rosjanie, lecz zbiorowisko międzynarodowych rewolucjonistów wśród których Rosjanie byli w mniejszości. Niemały w tym udział mieli także Polacy. Historycy szacują, że co najmniej 100 tysięcy naszych rodaków czynnie poparło bolszewików, a część z nich zapisała się krwawo w dziejach rewolucji.

Feliks Dzierżyński zwany „czerwonym katem” był twórcą i kierownikiem Czeki i GPU (policja polityczna zajmująca się wywiadem i kontrwywiadem), które zamordowały w najokrutniejszy sposób setki tysięcy osób. Jego następcą był Wiesław Mienżyński. Poza nimi w tych służbach działało ponad 400 Polaków. Polacy działali także w sekretariacie partii. Polak był kierownikiem Agencji Telegraficznej, inny był komisarzem Piotrogrodzkiego Komitetu Woskowo-Rewolucyjnego i komendantem ochrony Smolnego, gdzie mieścił sztab rewolucji. Polacy działali w komitetach wojskowo-rewolucyjnych, ochotniczo zaciągali się do Gwardii Czerwonej, organizowali ruch zawodowy, oświatę, kulturę. Mieli udział w rewolucjonizowaniu wojska. Jeden z pułków nosił nazwę 1. Polski Pułk Rewolucyjny (potem Czerwony Pułk Warszawski). Wśród ideologów rewolucji było także wielu naszych rodaków jak: Stefan Heltman, Maria Koszutska, Julian Leński-Leszczyński, Róża Luksemburg, Julian Marchlewski, Władysław Matuszewski, Edward Próchnik, Henryk Walecki, Bronisław Wesołowski i inni. Zdaniem historyków Polacy wraz z polskimi Żydami byli dominującą grupą rewolucjonistów popierających bolszewików.

Ilustracja 1. Czerwony Pułk WarszawyPotem, po zdobyciu władzy absolutnej przez Stalina, terror osiągnął monstrualne rozmiary i większość polskich rewolucjonistów wymordowano.

Stalin uczynił ZSRR mocarstwem, a jednocześnie jednym z najokrutniejszych, opresyjnych państw świata.

Przez blisko pół wieku byliśmy politycznie, gospodarczo i militarnie zależni od naszego sąsiada ze wschodu. Byliśmy członkami Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej (RWPG) i Układu Warszawskiego. Nasz handel zagraniczny sprowadzał się głównie do ZSRR i tzw. Krajów Demokracji Ludowej. Głównym zagrożeniem militarnym (realnym) było dla nas NATO. Jedyne sankcje gospodarcze (szczególnie dotkliwe po stanie wojennym) nakładały na nas państwa zachodnie i sprzymierzone z NATO. W 59 garnizonach stacjonowało około 70 tys. radzieckich żołnierzy. Posiadali oni 13 lotnisk, bazę morską, 6 poligonów i 8000 obiektów.

11 marca 1985 roku pierwszym sekretarzem, a więc praktycznie absolutnym władcą ZSRR, został Michaił Gorbaczow. Jak pisze w swej książce „Sam ze wspomnieniami” (wyd. Świat Książki Warszawa 2014 tłum. Olga Morańska) zdawał sobie sprawę że:

Tak dalej żyć się nie da! (…) Istota pierestrojki polegała na przezwyciężeniu układu totalitarnego, na przejściu do wolności i demokracji. Pierestrojka musiała zmierzyć się z reżimem totalitarnym i zainfekowanymi jego wadami społeczeństwem.

Wbrew wszelkim racjonalnym przesłankom udało mu się zdemontować ten totalitarny układ.

Z początkiem 1990 roku, w wyniku negocjacji między USA a Związkiem Radzieckim, zakończyła się zimna wojna. Odtajnione niedawno dokumenty pokazują, że przywódcy Zachodu (Baker, Bush, Genscher, Kohl, Gates, Mitterand, Thatcher, Hurd, Major, Woerner) obiecywali ZSRR, że NATO nie będzie rozwijać się na wschód. Symbolicznym tego podsumowaniem była deklaracja sekretarza stanu USA Jamesa Bekera „ani cala na wschód” („not one inch eastward”) ze spotkania z Gorbaczowem 9 lutego 1990 r.

Ilustracja 3. - Spotkanie z Michaiłem Gorbaczowem 09.02.1990Nasze wybijanie się na suwerenność zaczęło się w 1989 roku. W grudniu 1990 roku podjęte zostały rozmowy na temat wycofania wojsk radzieckich z Polski. Pierwsze jednostki wyjechały 8 kwietnia 1991 r. 28 czerwca 1991 rozwiązano RWPG, a 1 lipca 1991 r. Układ Warszawski. 17 września 1993 r., w symboliczną rocznicę agresji radzieckiej na Polskę w 1939 roku, dowódca Północnej Grupy Wojsk zameldował prezydentowi Lechowi Wałęsie zakończenie wycofywania wojsk radzieckich z Polski.

W 1999 roku Polska, Czechy i Węgry, a w 2004 roku Bułgaria, Estonia, Litwa, Łotwa, Rumunia, Słowacja i Słowenia wstąpiły do NATO. W 2004 roku przystąpiły do Unii Europejskiej Polska, Estonia, Litwa, Łotwa, Słowacja, Słowenia i Węgry, a w 2007 roku Bułgaria i Rumunia.

8 grudnia 1991 roku ZSRR przestał istnieć. Uzyskały niepodległość Armenia, Azerbejdżan, Białoruś, Estonia, Gruzja, Kazachstan, Kirgistan, Litwa, Łotwa, Mołdawia, Tadżykistan, Turkmenistan, Ukraina i Uzbekistan. Potem Rosja przeszła „jelcynowską smutę”, kiedy to rozstrzelano parlament, roztrzaskano armię i zniszczono gospodarkę. W latach 90. gospodarka rosyjska skurczyła się bardziej niż amerykańska podczas Wielkiego Kryzysu.* W latach 1991 – 1994 średnia długość życia w Rosji spadła o pięć lat. Miliony ludzi straciły źródło dochodu, pozycję społeczną i poczucie własnej wartości. Psychologiczny wymiar kryzysu był zatem jeszcze bardziej druzgoczący. Lata 90. kojarzą się Rosjanom z samym złem.

Za to, co się stało w większości należy obarczyć rosyjskich polityków, ale jak pisze noblista Joseph E. Stiglitz w swej książce „Globalizacja”:

Część winy muszą wziąć na siebie także zachodni doradcy, zwłaszcza ze Stanów Zjednoczonych oraz MFW, którzy bardzo szybko wkroczyli i zaczęli głosić ewangelię gospodarki rynkowej. A już co najmniej popierali tych, którzy prowadzili Rosję i wiele innych gospodarek wybraną przez nich drogą, wytaczając argumenty za nową religią – fundamentalizmem rynkowym – która zastąpiła starą, jak się okazało tak wadliwą, czyli marksizm.

Dopiero w tym roku prawdopodobnie zakończyła się trwająca blisko 20 lat recesja i Rosja odnotowała wzrost PKB, i to mimo nakładanych na nią obecnie sankcji gospodarczych.

Ilustracja 4. Zmiany PKB w Rosji w latach 1991-2014Zmiany demograficzne w Związku Radzieckim w latach kształtowały się następująco:

  • 1941 – 196,7 mln
  • 1946 – 170,5 mln (- 26,2 mln)
  • 1959 – 208,8 mln (+ 38,3 mln)
  • 1970 – 241,7 mln (+ 32,9 mln)
  • 1979 – 262,4 mln (+ 20,7 mln)
  • 1989 – 286,1 mln (+ )23,7 mln
  • 1991 – 293 mln (+ 5,9 mln)

Powstała w 1991 r. Rosja liczyła 144,3, gdy w tym czasie USA 323,1 mln.

Według prognoz zmian demograficzne na świecie do 2050 r. liczba ludności USA ma wzrosnąć o 33% i osiągnąć poziom 395 mln, natomiast liczba ludności Rosji ma spaść o 22% do poziomu 112 mln.

 

Temu spadkowi PKB i liczby ludności towarzyszył (i ten trend się będzie utrzymywał) towarzyszyła znacząca redukcja zbrojeń. Rosja spadła na piąte miejsce państw z największymi wydatkami na obronę (ZSRR był drugim państwem świata, po USA, o największych wydatkach na zbrojenia, a w liczbie głowic atomowych im dorównywał).

Gazeta „Financial Times” powołując się na coroczny raport Jane´s Defence Budgets podała, że Rosja po raz pierwszy od lat 90-ych nie znalazła się w pierwszej piątce państw z największymi wydatkami na obronę. Pierwsze miejsce zajmują Stany Zjednoczone – 622 miliardów dolarów. Na drugim i trzecim miejscu znalazły się Chiny i Wielka Brytania, czwarte zajęły Indie, a piąte Arabia Saudyjska. Rosja, która wydała na obronność 48,5 miliarda dolarów zajęła szóste miejsce.

Raport prognozuje, iż Rosja do 2020 r. zajmie siódme miejsce z rocznymi wydatkami w wysokości 41,1 miliarda dolarów. Jednocześnie wydatki Chin na przemysł obronny zwiększą się dwukrotnie do 2020 roku i wyniosą 223 miliardy dolarów, co przewyższy wydatki wszystkich państw zachodnioeuropejskich.

Podsumowując: dawny tzw. blok socjalistyczny się rozpadł i nic z niego nie zostało. Na gruzach ZSRR powstała Rosja, która nie jest nawet cieniem dawnego supermocarstwa. Jedną z przyczyn tego geopolitycznego kataklizmu było przegranie wyścigu zbrojeń i sromotna porażka w Afganistanie. I wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Rosja nigdy już nie wróci do roli światowego mocarstwa. To, co się dzieje na Ukrainie, to tylko obrona przed całkowitą klęską.

Wśród prawicowych polityków, szczególnie tych „prawych i sprawiedliwych”, panuje niezłomne przekonanie, że w 1981 roku Związek Radziecki był już tak słaby, że bojąc się reakcji Stanów Zjednoczonych, nie podjąłby interwencji w Polsce i pozwoliłby jej na wyłamanie się ze wspólnoty.

Zadziwia mnie więc, że ci sami politycy tak panicznie boją się obecnej Rosji i całą ich energię pochłania zabezpieczanie się przed jej rzekoma agresją.

Znajduję dwa wyjaśnienia tego absurdu: rusofobia połączona z mitem Jagiellońskim oraz uwielbienie dla USA i bezkrytyczne popieranie ich ekspansjonistycznej polityki. Oba stany uczuć są szkodliwe dla Polski, lecz ten drugi bardziej.

Ulubione powiedzenie Urho Kekkonena – wybitnego polityka, przez szereg lat premiera i przez ćwierć wieku prezydenta Finlandii – brzmiało: „Przyjaciół należy szukać blisko, a wrogów daleko”. Dzięki stosowaniu tej maksymy w polityce Finlandia, która w wyniku wojny zimowej w 1940 utraciła na rzecz ZSRR część swego terytorium, potrafiła po wojnie ustanowić z nim dobrosąsiedzkie stosunki dzięki czemu stała się jednym z najbardziej nowoczesnych państw Europy.

Takich dobrosąsiedzkich stosunków nie zastąpią żadne zaoceaniczne zauroczenia. Anglosasi w polityce stosują odmienne od Finów zasady. Dobitnie to wyraził wicehrabia Palmerston*** Wielka Brytania nie ma wiecznych sojuszników, ani wiecznych wrogów, wieczne są tylko interesy Wielkiej Brytanii i obowiązek ich ochrony.

 W tym roku będziemy obchodzić 100-lecie odzyskania niepodległości. Warto więc, w kontekście tego co piszę, przypomnieć o „zasługach” Anglików w utracie i odzyskaniu niepodległości przez Polskę. Roman Dmowski miał na ten temat jasny pogląd:

Jeżeli poza Prusami, Rosją i Austrią jakiekolwiek mocarstwo pomogło do rozbioru Polski, to była nim Anglia. Nie można było jej się dziwić: jej najniebezpieczniejszą przeciwniczką była Francja i silne Prusy były jej potrzebne. (…) Anglia pracuje nad tym, żeby Polska była mała, słaba, żeby nie miała żadnych widoków stania się prawdziwie samoistnym państwem. Jednocześnie polityka angielska najwidoczniej usiłuje ratować interesy niemieckie.

Gdy wybuchła II wojna światowa Anglicy stali się naszymi największymi przyjaciółmi i mieli o nas jak najlepsze zdanie, bo nas potrzebowali (chociaż nie poinformowali nas o znanym sobie pakcie Ribentrop-Mołotow i nie uznali napaści 17 września 1939 r. za powód do wypowiedzenia wojny ZSRR). Ale w lutym 1945 r., kiedy już nie potrzebowali Polaków, Churchill oświadczył gen. Andersowi: „Mamy dzisiaj dosyć wojska i waszej pomocy nie potrzebujemy. Może pan swoje dywizje zabierać. Obejdziemy się bez nich.”

Zmienił też zdanie o Polakach:

Jest tajemnicą i tragedią europejskiej historii, że naród zdolny do wszystkich cnót heroicznych, utalentowany, waleczny, czarujący jeśli chodzi o poszczególne jednostki i z osobna, tak uporczywie powtarza kolejne błędy niemal w każdym aspekcie ich rządowego życia. Wspaniali w buncie i upadku, nędzni i niegodziwi w triumfie. Najdzielniejsi z dzielnych często przewodzeni przez najpodlejszych z podłych.

         Czy Amerykanie są inni? Retoryczne pytanie. Przecież to prezydent USA Roosevelt ofiarował już w lutym 1943 roku polskie ziemie wschodnie Stalinowi za obietnicę, że Związek Radziecki przystąpi do przyszłej Organizacji Narodów Zjednoczonych oraz rozpocznie wojnę z Japonią.

To CIA wiedziała od Kuklińskiego o przygotowaniach do wprowadzenia stanu wojennego, lecz nikt nie ostrzegł „Solidarności”.

Przykłady można długo mnożyć, ale po co. Tak już jest, że naiwnych wykorzystują. Bo czemu mieliby tego nie robić skoro to w ich interesie. Głupotą jest natomiast naiwna wiara w międzynarodowe przyjaźnie i sojusze i poświęcanie dobra własnego państwa dla tych mrzonek.

Rosja jest największym na świecie zagłębiem surowcowym, a tych zaczyna na świecie brakować. Amerykanie są wściekli, że tak dobrze rozpoczęte za Jelcyna przechwytywanie niezmiernych rosyjskich bogactw się urwało, że Rosja przegoniła Chodorkowskich, Bieriezowskich i innych wspólników międzynarodowego (głównie amerykańskiego) kapitału.

Jeśli USA nie odzyska swej hegemonii to z czasem przestanie być supermocarstwem i skończy się klawe życie. Zawsze problemy tego państwa rozwiązywały wojny toczone przez nie lub prowokowane. rywali.

Oto lista krajów bombardowanych przez USA już po II wojnie światowej:

Chiny 1945-46
Korea 1950-53
Chiny 1950-53
Gwatemala 1954
Indonezja 1958
Kuba 1959-60
Gwatemala 1960
Kongo Belgijskie 1964
Gwatemala 1964
Dominikana 1965-66
Peru 1965
Laos 1964-73
Wietnam 1961-73
Kambodża 1969-70
Gwatemala 1967-69
Liban 1982-84
Grenada 1983-84
Libia 1986
Salvador 1981-92
Nikaragua 1981-90
Libia 1986
Iran 1987-88
Libia 1989
Panama 1989-90
Irak 1991-
Kuwejt 1991
Somalia 1992-94
Chorwacja 1994 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Bośnia 1995 (wyłącznie tereny etnicznie serbskie)
Iran 1998
Sudan 1998
Afganistan 1998
Jugosławia 1999
Afganistan 2001-
Pakistan 2003-
Libia 2011-

Ponadto to im należy przypisać większość „majdanów”, kolorowych rewolucji itp.

Niedawno w Nowej Gazecie” Michaił Gorbaczow, twórca pieriestrojki, ostrzegł, że w polityce światowej „znowu, jak podczas zimnej wojny, na pierwszym planie znalazła się kwestia wojny i pokoju”. – Ostra polemika i wzajemne oskarżenia, coraz bardziej przypominające wojnę propagandową pomiędzy państwami, budzą moje wielkie obawy”. Zaapelował o przyjęcie nowego porozumienia międzynarodowego, które przyniosłoby modernizację systemu bezpieczeństwa w Europie. Przywołał jako wzór Kartę Paryską z 1990 roku i Akt Końcowy KBWE z 1975 roku.

W tym samym artykule Gorbaczow wyraził przekonanie, że rola Rosji w rozwiązywaniu światowych problemów jest nie do zastąpienia.

Jako motta to swej wypowiedzi użyłem aforyzmu Abrahama Maslowa**** „Gdy trzymasz młotek, cały świat wydaje Ci się gwoździem”. Stany Zjednoczone trzymają młotek militarny i szukają jeleni, którzy będą trzymali im gwoździe. To bardzo groźne i bardzo mi się nie podoba, że to my mamy trzymać gwóźdź rosyjski.

WIESŁAW KRZYWICKI

 

* Michaił Siergiejewicz Gorbaczow (ur. 02.03.1931) – radziecki i rosyjski polityk, ostatni przywódca Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego (KPZR) – pierwszy i ostatni prezydent ZSRR. Laureat Pokojowej Nagrody Nobla.

** Wielki Kryzys (ang. Great Depression) – najprawdopodobniej największy kryzys gospodarczy w XX wieku, który, według większości historyków, miał miejsce w latach 1929–1933 i objął, zgodnie z opinią większości ekspertów, praktycznie wszystkie kraje (oprócz ZSRR) oraz praktycznie wszystkie dziedziny gospodarki. Jeżeli za 100% przyjąć produkcję przemysłową z 1928 roku, to w 1932 r. – roku dna kryzysowego – spadła ona w Stanach Zjednoczonych do 58%, w Niemczech – do 54%, we Włoszech – do 73%.

***  Henryk Temple, wicehrabia Palmerston (1784 -1865) – angielski polityk i arystokrata premier, wielokrotny minister i przewodniczący Izby Gmin.

**** Abraham Harold Maslow (01.04.1908-08.06.1970) – jeden z najważniejszych przedstawicieli nurtu psychologii humanistycznej i psychologii transpersonalnej.

W wydaniu nr 194, styczeń 2018, ISSN 2300-6692 również

  1. POLSKA WĘGLEM STOI

    Lobby trzyma się mocno
  2. OCHRONA DANYCH OSOBOWYCH

    Trzeba mieć świadomość
  3. LEKTURY DECYDENTA

    Tajemnice stare i nowe
  4. DECYDENT POLIGLOTA

    Najwyższy stopień wtajemniczenia
  5. KU PAMIĘCI I ROZWADZE

    Polityczne fantasmagorie
  6. DECYDENT GLOBTROTER

    Mało znany, ciekawy kraj
  7. WSPÓLNE CZYTANIE

    Urwis o złotym sercu
  8. WIATR OD MORZA

    Pod Twoją obronę...
  9. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Dyktatura nie będzie trwać wiecznie
  10. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Potop mętniactwa