Established 1999

KTO ZARZĄDZA DEMOKRACJĄ

2 sierpnia 2016

Polska industrialnym gettem kapitału zagranicznego

System demokratyczny w gruncie rzeczy zawsze był instrumentem służącym do utrzymania starego porządku i zapobiegania gwałtownym zmianom w składzie elit władzy. Powiedzenie, że gdyby kartka wyborcza mogła coś zmienić, to wybory byłyby zakazane nie odbiega daleko od prawdy. Zagrożenie z którym mamy do czynienia obecnie polega na tym, że globalizacja finansowa, informatyczna, ideologiczna i rynku pracy daje nieznane wcześniej możliwości manipulacji społeczeństwami – pisze Krzysztof Swat.

Karl Popper (1902-1994) uważał, że głównym kryterium odróżniającym demokrację od dyktatury jest odpowiedź na pytanie: czy lud może kontrolować władzę bez konieczności przeprowadzania rewolucji. Postaci demokracji było w historii, począwszy od demokracji ateńskiej, bardzo wiele i zawsze kończyły się dyktaturą i wojną lub rewolucją. Spektakularne przykłady to stalinizm i hitleryzm. Polskim przykładem jest liberum veto wykorzystane do upadku państwowości. Zawsze jakaś grupa interesu usiłowała pod pozorem demokracji manipulować społeczeństwem i odebranie jej władzy wymagało działania niedemokratycznego.

Ostatnie postępy globalizacji pozwoliły doprowadzić mechanizm manipulacji społecznej do swoistej perfekcji. W XX wieku treści demokracji służyły wielkiemu kapitałowi jako narzędzie walki z niebezpieczeństwem rozlewania się idei komunistycznych w Europie po II wojnie światowej. W 1947 roku powstał tzw. Program Odbudowy Europy, czyli plan Marschala i rozpoczął się okres prosperity Europy Zachodniej związany z odbudową po zniszczeniach wojennych. Obawa o poszerzanie się wpływów ZSRR sprzyjała dbałości rządzących elit o względny dobrostan społeczeństw określanych jako demokratyczne w odróżnieniu od niedemokratycznych komunistycznych dyktatur.

Po upadku ZSRR i zniknięciu konkurencji ustrojowej, koncesje na rzecz społeczeństw nie były już wielkiemu kapitałowi potrzebne, natomiast ustępstwa socjalne zaczęły hamować rozwój korporacji finansowych. Następowała stopniowa erozja idei demokratycznych i ich wypaczenie w kierunku atrapy formalnej poprawności. Ta poprawność spętała faktyczny wpływ obywateli na kierunki rozwoju społecznego poszczególnych państw. Wydatki na marketing „demokracji” stały się nowym wielkim międzynarodowym przedsięwzięciem inwestycyjnym. Powstały wielkie fundacje pilnujące monopolu na interpretację wydarzeń w życiu społecznym, przemysłowym i politycznym. Program Georgia Sorosa Obywatele Dla Demokracji ma w Polsce ogromny budżet, jest finansowany ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Tymi pieniędzmi dysponuje Fundacja Batorego.

Poprawność społeczna i polityczna stała się „elektrycznym pastuchem” aplikowanym przez media sponsorowane przez korporacje finansowe. Gąszcz przepisów prawnych zalewających wszystkie dziedziny aktywności, których interpretacja jest dostępna jedynie specjalistom wywołał efekt społecznej bezradności. Należy tu zauważyć, że dyktatury uznające dominację międzynarodowych korporacji finansowych mają faktyczną akceptację mimo ostentacyjnego braku poszanowania zasad demokracji. Kapitał zawsze popierał wszelkie dyktatury jeśli nie niosły konkurencji systemowej w dziedzinie finansów. Wydaje się nawet, że cichym ulubieńcem tzw. liberałów jest rząd trzymający społeczeństwo w posłuszeństwie i potrzebujący wielkich pożyczek od korporacji.

Po II wojnie świat finansów przystąpił do bezkompromisowej eliminacji podmiotów, które miały ambicje usamodzielnienia. W 1954 roku powstała Grupa Bilderberg – nieformalne stowarzyszenie wpływowych ludzi ze świata gospodarki i polityki. W 1973 Dawid Rockefeller założył tzw. Komisję Trójstronną jako ośrodek konsolidacji procesów bankowych i handlowych w Ameryce Północnej, Europie i Japonii. Narzędziem utrzymywania spokoju stało się uzależnienie ekonomiczne polegające na powszechnym uwikłaniu w zależności kredytowe. Milowym krokiem w tej dziedzinie była globalizacja, która dostarczyła bardzo tanią imigracyjną siłę roboczą i spowodowała, że „starzy pracownicy” w państwach uprzemysłowionych mogli utrzymać dawny poziom życia jedynie dzięki zaciąganym kredytom.

Standardowym posunięciem elit finansowych na forum międzynarodowym jest zainstalowanie w krnąbrnym państwie ekipy, która spowoduje jego zadłużenie wobec instytucji finansowych jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy, Bank Światowy, Europejski Bank Centralny czy prywatne korporacje bankowe. W razie ryzyka prospołecznych zmian następuje żądanie zwrotu niepłaconych długów z odsetkami, poprzedzone destabilizacją waluty. Ten scenariusz w różnych wariantach miał miejsce między innymi w Argentynie, Boliwii, Chile, Afganistanie, Wenezueli, Ekwadorze Iraku czy Grecji oraz Rosji za czasów Jelcyna i ostatnio na Ukrainie. To były przykłady działań skrajnych. Były też próby nieudane jak w Islandii lub o skutkach jeszcze nierozstrzygniętych, ostatnio na Węgrzech i w Polsce.

Wiele państw Europy jest prowadzonych na krótkiej smyczy. Nie sprawiają kłopotów kapitałowi, płacą frycowe, prywatyzują swoje najważniejsze inwestycje, nie egzekwują podatków od korporacji, dają zarobić elicie. Sankcje nie są konieczne dzięki świadomości rządów, kto dyryguje kasą. Skala uzależnienia od korporacji finansowych w państwie może być oceniona na podstawie rozwarstwienia dochodów w społeczeństwie. Elita niczego nie wytwarza, ale pilnuje interesów korporacji. Przykładem bieżącej akcji interwencyjnej jest Polska. Zadłużenie Skarbu Państwa w kwietniu 2016 roku wynosi 881.873 mln. zł. Stanowi to, mimo manipulacji z OFE, prawie 50 proc. PKB. Od 2007 roku systematycznie zwiększa się znaczenie zagranicy w finansowaniu polskiego długu publicznego. Wartość nominalna długu zagranicznego, według miejsca emisji długu, wzrosła w latach 2007-2014 r. ponad dwukrotnie ze 124 mld. do 292 mld. zł, a udział tego zadłużenia w państwowym długu publicznym wzrósł z 22 do 35 procent. Na zwiększenie udziału zagranicy w polskim długu publicznym miało też wpływ umorzenie obligacji OFE o wartości 150 mld. zł w 2014 roku, które spowodowało obniżenie aktywów krajowego sektora pozabankowego.

Należy podkreślić, że inwestorzy zagraniczni chętnie kupują także dług krajowy. Na koniec 2014 roku ponad połowa polskiego długu (472 mld. zł. czyli 57 procent) znajdowała się w rękach inwestorów zagranicznych. Taka struktura zadłużenia umożliwia korporacjom finansowym dosyć swobodną manipulację kosztami obsługi długu za pomocą kursów walutowych, stóp procentowych i ratingów. Dodatkowo występuje tu obudowanie przepisami unijnymi utrudniającymi zmiany prawne w zakresie przepisów podatkowych oraz finansowanie przez wielki kapitał dezorientacji społecznej za pośrednictwem instytucji kształtujących opinię publiczną.

Polska zyskała cechy industrialnego getta zależnego od kapitału zewnętrznego. Ma to fatalne skutki gospodarcze i społeczne. Według Global Financial Integrity nasz kraj jest w gronie 20 państw, z których nielegalnie wypływa najwięcej kapitału. Strata roczna w bilansie transferów dochodów zagranicznych wynosi co najmniej 70 mld. złotych (o tyle produkt narodowy brutto PNB jest niższy od PKB). Oznacza to, że 4 procent polskiego PKB wypływa z kraju bez żadnych korzyści, a podatki zasilają inne państwa unijne.

Ta polityka gospodarcza ogranicza środki na finansowanie polityki społecznej. Osłabiła potencjał demograficzny, naruszyła stabilność struktur rodzinnych i praw człowieka. Rynek pracy w Polsce dąży do utrzymania płynnych ludzi gotowych w każdej chwili do podjęcia niskopłatnego zatrudnienia wyłącznie na czas wykonania zlecenia. W 2014 r. ponad 3,6 mln pracowników miało umowy na czas określony. Obok nich 1,6 mln było zatrudnionych na umowach cywilnoprawnych. W latach 2012-2014 ich liczba w firmach zatrudniających więcej niż 9 pracowników wzrosła o 24 procent. Zatrudnienie bez etatu jest w Polsce dwukrotnie częstsze niż średnio w państwach Unii Europejskiej.

Wysiłki, aby wyrwać kraj z syndromu uzależnienia spotykają się z ostracyzmem elit w kraju i zagranicą. Te zasady, tzw. liberalnej demokracji, są we współczesnym globalnym świecie powszechne. Różnice w obrazie wynikają z poziomu zaawansowania gospodarek i stopnia integracji państwa ze światowymi finansami. Demokracja zawsze była traktowana instrumentalnie dla utrzymania starego porządku, dla uzasadnienia, żeby zostało jak było. Zagrożenie polega na tym, że globalizacja finansowa, informatyczna, ideologiczna i rynku pracy daje nieznane wcześniej możliwości manipulacji społeczeństwami. Doświadczenia dotychczasowe w przywracaniu społecznej kontroli władzy są raczej smutne. Zarządzanie demokracją jest nadal w pewnych rękach i każdy powinien sam sobie odpowiedzieć czy kryterium Karla Poppera jest jeszcze spełniane.

KRZTSZTOF SWAT
dr nauk ekonomicznych, Łódź

W wydaniu nr 177, sierpień 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    Wiara i nauka
  2. TURCJA W SYRII

    Wszyscy ze wszystkimi i przeciw wszystkim
  3. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zbrodnia w Niemczech
  4. KLIMAT, GŁUPCY!

    Nieświadomie tracimy oddech
  5. A PROPOS...

    ...jednego człopczyka
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wierni tradycji Adolfa
  7. EKONOMIA POLITYCZNA

    Kto rozstawia pokemony?
  8. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czarowna Azja
  9. ZAGADKI AMERYKAŃSKIE

    Szkoda, że nie Joe Biden
  10. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Dwa pomysły
  11. AMERYKAŃSKA POLITYKA

    Nieufność i katalogi obietnic
  12. LEKTURY DECYDENTA

    Holmes jako Xango
  13. AMERYKAŃSKI SPISEK

    Trump ich i nie ich
  14. DZISIAJ W AMERYCE

    Trump, czyli słoń w składzie porcelany
  15. Z KRONIKI BYWALCA

    Nowa instytucja kultury
  16. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czwarta część trylogii
  17. I CO TERAZ?

    Trump - schodami w górę, schodami w dół
  18. WIATR OD MORZA

    Zacheusz
  19. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Musimy sobie pomóc sami
  20. A PROPOS...

    ...dopingu
  21. HAJOTY PRESS CLUB

    Parasolek malowanie
  22. KTO ZARZĄDZA DEMOKRACJĄ

    Polska industrialnym gettem kapitału zagranicznego
  23. WIATR OD MORZA

    Roundabout
  24. LEKTURY DECYDENTA

    Ocalić od zapomnienia
  25. W OPARACH WIZERUNKU

    Popkulturowi celebranci