Established 1999

I CO TERAZ?

1 stycznia 2014

Będzie, jak było - 2.01

Czuję się trochę jak pilot Pirx (bohater książek Stanisława Lema), który przemierzając kosmos poruszał się z taką prędkością, że – wpadłszy w pętlę czasu – doganiał samego siebie… – pisze Marek J. Zalewski…

czego przejawem było np. to, że gdy z zamiarem ogolenia się wchodził do łazienki na pokładzie swego statku kosmicznego spotykał tam siebie samego, już kończącego golenie…


A czuję się tak, bo dokładnie rok temu, 1. stycznia 2013 roku siedziałem przy biurku, na którym stał komputer, popijałem herbatę z kubka i polowałem na klawisze, próbując szybko i sprawnie napisać felieton na dobry początek nowego roku, a z radia dobiegał końca Topwszechczasów mojej ulubionej Trójki…


Minął rok i siedzę przy tym samym biurku, na którym stoi ten sam komputer, a ja popijam herbatę z tego samego kubka i poluję na klawisze komputerowej klawiatury, próbując szybko i sprawnie napisać felieton na dobry początek – a jakże – nowego roku przy wtórze kolejnego wydania – już 20. – Trójkowej toplisty wszechczasów… A na dokładkę, właśnie miejsce 5. i „Child in Time” zespołu Deep Purple, zupełnie jak przed rokiem…


I czuję się trochę jak to dziecko w czasie, albo raczej jak bohater Billa Muraya w znakomitym „Dniu świstaka”, bo myślę, że w tym nowym, dopiero co rozpoczętym, roku po prostu BĘDZIE JAK BYŁO w roku 2013.


Bo Antek „Rozpylacz” (mgły) Macierewicz nadal będzie bredził o mgle, wybuchach, złamanej brzozie, dowodach podrzucanych mu na wycieraczkę… Bo znowu wynajdzie gdzieś i przedstawi oniemiałej z zachwytu (części), rozbawienia (części), niesmaku (części), oburzenia (też części) publiczności, niczym prestidigitator królika wyjętego z kapelusza, nowych utytułowanych znanych i uznanych lokalnie „światowej sławy ekspertów”…


Bo prezes nie pozostanie, niestety, w tyle i jak w minionym roku będzie szydził, rzucał oskarżenia, dostrzegał, domagał się, wnosił i wnioskował, a nade wszystko jątrzył z uporem godnym naprawdę lepszej sprawy i wyczyniał różne inne sztuczki tylko po to, aby raz wykopany i ciągle pogłębiany rów dzielący nas od nas (tak, tak ma być: nas od nas)…


Bo nadal licząca się grupa szczególnie złotoustych europosłów, którzy kompletnie nie liczą się w Europarlamencie w przeciwieństwie do tych naszych przedstawicieli, którzy skupiają się na tym, co dzieje się w Strasburgu i w Brukseli, będzie chciała liczyć się w krajowych mediach, dzieląc się opiniami, wygłaszając sądy, a i wyrokując, słowem – opowiadając różne dyrdymały o sprawach krajowych, zamiast skupić się na budowaniu pozycji Polski tam, dokąd wysłali ich wyborcy…


Bo w mediach za sprawą zarówno polityków, jak i tych, którzy tylko mają się za dziennikarzy nie będzie miejsca na poważną merytoryczną dyskusję o sprawach naprawdę ważnych dla nas wszystkich, a nie tylko dla nich…


Bo nadal premier będzie roztaczał wizje, rozprawiał o tym jak się z tym i z tamtym zdecydowanie rozprawi, będzie wskazywał – jak za partii nieboszczki – jedynie słuszne kierunki (ale tam akurat nie ruszy), będzie wizytował i energicznie się przemieszczał (z kąta w kąt), będzie przy tym miotał pełne surowości spojrzenia, będzie zdecydowanie wypowiadał się o zdecydowanych decyzjach, będzie…


Bo gospodarka będzie nadal dychawicznie brnęła po ścieżce wzrostu, choć ledwo można dostrzec, że jest ona wznosząca…


Bo, z woli rządu, którego przedstawiciele nie mają zielonego pojęcia, co zrobić, ów rząd nie robi nic, aby podjąć tzw. strukturalne reformy, które ten wyżej wspomniany wzrost po prostu pętają, czyniąc go właśnie dychawicznym…


Bo nadal będziemy grzęznąć i tracić siły na udowadnianie sobie, że jesteśmy ważnym graczem na światowej szachownicy, będziemy się zbroić po zęby (może dojść do tego, że nasza armia za decyzją ministra i premiera, a przy gorączkowej wręcz akceptacji prezydenta, zafunduje sobie oprócz zapowiedzianej flotylli łodzi podwodnych… lotniskowiec), będziemy odwiedzali wszelkie Majdany i zachwycali się tym, jak to obywatele usiłują obalić/dowalić demokratycznie wybranym rządom…


Bo przed nami znowu pory roku i miesiące nazywane od lat niebezpiecznymi i rocznice na nie przypadające, a co za tym idzie kolejne uliczne awantury i przekrzykiwanie się czyja akurat ta rocznica jest, a kto sobie do niej akurat uzurpuje prawo…


Bo przed nami znowu liczne manifestacje anty- i pro-, palenie jakiejś tam tęczy, która stała się symbolem czegoś tam i kolejne kłótnie o to czy służby i odpowiedzialny za nie minister stanęli na wysokości zadania, czy nie oraz podliczanie kosztów naprawiania zniszczeń…


Bo niestety w tym roku przypadają tzw. okrągłe rocznice przystąpienia do NATO (15.), do UE (10.), no i pierwszych demokratycznych wyborów (25.) i – a stawiam worek dolarów przeciw jednemu orzechowi – przed nami festiwale przekrzykiwania się kto ma większe (a jakże) „moralne” prawo do większego (a jakże) świętowania…


Bo „czarna sotnia” nie odpuści i będzie nadal pogrążała swój Kościół, a przede wszystkim wiernych, podsycając płomień głupoty, strachu i nienawiści, słowem w tej czarnej dziurze, w której znika zdrowy rozsądek i mądrość pokoleń…


Bo myślę, że ciągle będziemy zbijani z pantałyku najrozmaitszymi tzw. tematami zastępczymi…


Bo… A w ogóle, to życzę WSZYSTKIM, aby ABSOLUTNIE wszystko, co wyżej „przewidziałem” NIE sprawdziło się!!!


Marek J. Zalewski

W wydaniu 146, styczeń 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. CZAS TO PIENIĄDZ

    Inwestujcie w zegarki - 28.01
  2. AKADEMIA LOBBINGU

    Nowa inicjatywa edukacyjna - 27.01
  3. BUDUJ SIĘ, KTO MOŻE

    Dom w cenie mieszkania - 22.01
  4. OŚWIADCZENIE JURKA OWSIAKA

    Wyborcza chamówa - 22.01
  5. NIE SREBRO, NIE ZŁOTO LECZ 2 X P

    Dobre prognozy - 21.01
  6. ŻONGLOWANIE ZŁOTEM

    Kto manipuluje popytem? - 17.01
  7. SZKOŁA GŁÓWNA HANDLOWA

    Kobiety lobbystki - 12.01
  8. WEJŚCIE SMOKA

    Ile wart jest Bruce Lee? - 10.01
  9. PR W PRAKTYCE

    IMR dłużej z Bieluchem - 9.01
  10. FASCYNACJA MOTOCYKLOWA cz. 2

    Bakcyl podróżowania - 9.01
  11. LEKTURY DECYDENTA

    KL Warschau - 9.01
  12. BLICHTR ZŁOTA SŁABNIE

    Najwięcej kupują Chińczycy i Hindusi - 3.01
  13. PROJEKT ROKU

    Syrena wynurzy się jako Meluzyna - 3.01
  14. DROGA DO BOGACTWA

    W co inwestować, a czego unikać w 2014 roku - 3.01
  15. SZTUKA - PODSUMOWANIE ROKU

    Rosły obroty, były rekordy - 3.01
  16. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piątek, 31.01 – Obrazy powstań
  17. SZTUKA MANIPULACJI

    Przewrotność - 2.01
  18. I CO TERAZ?

    Będzie, jak było - 2.01
  19. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Stop! Dziecko na drodze - 15.01
  20. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Kossak mało znany - 20.01