Established 1999

LEKTURY DECYDENTA

1 sierpnia 2017

Czas PRL minął

W rozmowie o Polsce Ludowej, czyli o PRL, uczestniczyli: legendarny opozycjonista Karol Modzelewski oraz długoletni aparatczyk PZPR, a następnie członek kierownictwa tej partii, Andrzej Werblan. Moderatorem był Robert Walenciak, znany, bardzo zrównoważony i kompetentny dziennikarz. Zarówno Werblan jak i Modzelewski przywędrowali różnymi drogami ze Wschodu, a Modzelewski stał się słynny w naszym kraju w 1964 roku, jako współautor (wraz z Jackiem Kuroniem), głośnego „Listu do partii”. Przesiedział sporo lat w PRL w więzieniu za działalność opozycyjną, podczas gdy Andrzej Werblan zajmował kolejne stanowiska w aparacie PZPR, należy jednak pamiętać o tym, że Werblan wywodzi się z Polskiej Partii Socjalistycznej, czyli PPS. Struktura książki opiera się na 29 rozmowach obu panów. Między tymi rozmowami jest logiczna ciągłość, ale formalnie dotyczą one pewnych, konkretnych zagadnień – recenzuje Jacek Potocki.

Na samym początku obaj starają się odpowiedzieć na pytanie, dlaczego powstała Polska Ludowa w orbicie radzieckich wpływów, bez sprzeciwu Zachodu. Andrzej Werblan twierdzi, że Zachód, a właściwie Amerykanie, nie czuli zagrożenia ze strony ZSRR i szli na współpracę, a nawet czynili ustępstwa sądząc, że to im niczym nie grozi.

Część polskich komunistów utożsamiała interes Polski z interesem ZSRR, podczas gdy niektórzy – jak Władysław Gomułka – oceniali, że przekazanie całkowitej władzy w ręce PPR nie leży w interesie ZSRR i że Moskwa pójdzie na pewne porozumienie z Zachodem w sprawie Polski godząc się na kompromis między rządem londyńskim a PPR i PPR będzie miała udział we władzy, ale nie będzie samodzielnie decydować. Na początku 1944 roku nie było w ogóle konceptu, by Polska była państwem rządzonym wyłącznie przez komunistów. Przy okazji omówiono pozycję PPR.

Andrzej Werblan jest zdania, że największym zaufaniem Moskwy cieszył się Bolesław Mołojec, nie zaś Nowotko czy Finder. Mołojec miał odegrać dość dwuznaczną rolę w Hiszpanii oraz w likwidowaniu KPP. Werblan podaje też bardzo prawdopodobną przyczynę wpadki Findera i Fornalskiej, którzy zostali zamordowani przez Gestapo, podaje też prawdopodobną przyczynę zamordowania Nowotki przez Mołojca.

W książce omówiono też udział różnych słynnych osobistości z PPR i z orientacji londyńskiej w działalności politycznej w Polsce w latach 1944-45, a zwłaszcza trudną pozycję Stanisława Mikołajczyka. To on, jeszcze jako premier rządu londyńskiego, miał szansę dogadania się z PKWN, co najprawdopodobniej uratowałoby Powstanie Warszawskie, gdyż Stalin wydałby odpowiednie rozkazy swoim oddziałom, by wsparły Powstanie. Dlaczego tego Mikołajczyk nie zrobił?  Gdyż nie zgadzał się na rezygnację z polskich Kresów Wschodnich.

Stalin podjął decyzję o nieudzieleniu pomocy Powstaniu w dniu wyjazdu Mikołajczyka z Moskwy, czyli 8 sierpnia 1944 roku, ale jeszcze 3 sierpnia był skłonny wesprzeć Powstanie Warszawskie i rozkazał swoim marszałkom opracować koncepcję ofensywy na lewobrzeżną Warszawę.

Karol Modzelewski zwraca uwagę na pokutującą do dzisiaj nieprawidłową ocenę, że Jałta była jednostronną decyzją radziecką. Była to wspólna decyzja Wielkiej Trójki. Andrzej Werblan stara się wyjaśnić mechanizm decyzyjny: Zachód uznał, że po wojnie ZSRR ma prawo do przychylnych rządów na swoich granicach i zakładał, że w Polsce może być demokracja limitowana nie sądząc, że będzie to demokracja marionetkowa. A Stalin tak zrobił, gdyż ZSRR uzyskał silniejszą pozycję militarną niż się spodziewał. A podziemie? Werblan twierdzi, że podziemie nie miało najmniejszych szans w zmaganiach, gdyż było za słabe, także wpływami w społeczeństwie. Ale podziemie ciągle uważało, że jest dla Moskwy cennym partnerem i dlatego jego przedstawiciele tak łatwo dali się zawieźć na Łubiankę w przekonaniu, że będą dla radzieckich ważnym partnerem w negocjacjach nad losem Polski. Warto przeczytać, z czym tych 16 jechało do Moskwy; tak naprawdę, to jechali oni na własną rękę, bez zgody rządu w Londynie, a gen. Okulicki jechał do Moskwy nawet wbrew zakazowi swych zwierzchników.

Fragmenty o sfałszowaniu referendum, do którego pytania układał osobiście Jakub Berman. Przy okazji możemy się dowiedzieć, kto w Polsce wówczas podejmował decyzje: Gomułka, Minc, Berman, Zambrowski, Bierut, Spychalski i Zawadzki. W dzienniku Osóbki-Morawskiego figuruje ocena, że aż 33% głosujących w referendum zagłosowało „3 x Nie”, natomiast wybory do Sejmu w 1947 roku zostały też sfałszowane, ale ich rzeczywistego wyniku nie znamy. Werblan, na podstawie własnych obliczeń twierdzi, że w wojnie domowej, jaka po wojnie nawiedziła Polskę, zginęły 22 tysiące osób.

Wreszcie okres czystego stalinizmu w Polsce, który się rozpoczął od narady partii komunistycznych w Szklarskiej Porębie w 1947 roku. Gomułka był do tego stopnia zbulwersowany agresywnym i dogmatycznym stanowiskiem sekretarza kompartii radzieckiej, Andrieja Żdanowa, że postanowił zrezygnować ze stanowiska sekretarza generalnego PPR. Biuro Polityczne z trudem go przekonało, by pozostał na stanowisku. Gomułka był przekonany, że Kominform to nieszczęście ruchu komunistycznego. Któregoś dnia doszło między nim a Stalinem do zwarcia słownego na Kremlu w obecności Berii. Potem Gomułka przypłacił to stanowisko oraz sprzeciw wobec kolektywizacji w Polsce więzieniem.

Z kolei Bierut cieszył się zaufaniem towarzyszy radzieckich, ale nie miał poważania u Stalina, który go często beształ, czego nie miał odwagi zrobić wobec Gomułki. A „Wiesław” przeżył stalinizm dlatego, że był odważny wobec swoich prześladowców oraz dlatego, że Polska była krajem, z którym Moskwa liczyła się bardziej, niż z pozostałymi demoludami. No i w porę umarł Stalin. Były jeszcze pewne opory po stronie Bieruta przed wytoczeniem procesu Gomułce. Warto o nich przeczytać.

Rozmowa szósta obejmuje temat terroru. Zaraz po wojnie pozbawiono w Polsce wolności około 100 tys. osób, w latach 1944-48 wykonano ok. 3 tysięcy wyroków śmierci, w okresie stalinowskim wykonano ok. 250 wyroków śmierci. O ile zaraz po wojnie terror był wymierzony raczej precyzyjnie w przeciwników politycznych, to w okresie stalinowskim miał za cel zastraszenie społeczeństwa i był skierowany przypadkowo. Rozmówcy dość dokładnie omawiają tę sprawę, a przy okazji rozmawiają o ucieczce na Zachód ppłk Józefa Światło, czołowego siepacza bezpieki, przygarniętego przez Amerykanów, bez drgnięcia powieką na jego zbrodnie.

Ciekawe rozmowy o sytuacji w tzw. krajach demokracji ludowej za Stalina i po jego śmierci. Węgry, śmierć Berii, narady partyjne w Warszawie pod przewodnictwem Bieruta i innych towarzyszy, już w poczuciu odwilży. Referat Chruszczowa na XX Zjeździe KPZR. Stosunki państwo-Kościół i postać kardynała Stefana Wyszyńskiego. Ciekawe, że drastyczne pogorszenie stosunków państwo-Kościół nastąpiło po śmierci Stalina, podobnie jak i aresztowanie kardynała Wyszyńskiego.

Czerwiec 1956 rok, rozruchy w Poznaniu zdławione przez radzieckich generałów: Rokossowskiego i Stanisława Popławskiego w wyniku decyzji podjętej przez ówczesnego I Sekretarz PZPR, Edwarda Ochaba, zresztą przeciwnika twardego kursu; Ochab obawiał się, że w Poznaniu upadnie władza ludowa, w wyniku czego załamie się jego umiarkowanie liberalna polityka.

Wreszcie Październik 1956 roku i powrót Władysława Gomułki na scenę polityczną. Towarzysze partyjni poprosili go o powrót, bo miał legendę i był jedyną ewentualnością w tamtym momencie. Moskwa nie bardzo była zadowolona, ale wydarzenia w Polsce zbiegły się z okresem trudności w ZSRR, głównie gospodarczych. Delegacja radziecka przyjechała do Warszawy: Gomułka od razu postawił się Chruszczowowi i nakrzyczał na Mołotowa, zablokował też działania marszałka Konstantego Rokossowskiego, który kierował wojska na Warszawę. Słynny wiec na Placu Defilad z udziałem Gomułki, oklaskiwanego przez tysiące mieszkańców Warszawy. W książce te wydarzenia przedstawione zostały w sposób wręcz frapujący.

Potem „mała stabilizacja”, czyli rządy Gomułki po Październiku, skwitowane oceną „trochę do przodu i mocno wstecz”. Rozmówcy zwracają uwagę, że I Sekretarz był straszony różnymi meldunkami przez SB i aparat terenowy; chyba z tego powodu wycofał się z szeregu pomysłów, liberalizujących system. Gomułka zaostrzył kurs wobec Kościoła, ale do końca był przeciwnikiem kolektywizacji rolnictwa. Werblan przypomina jego rozmowę z Breżniewem w 1969 roku. W odpowiedzi na pytanie genseka, kiedy w Polsce będzie kolektywizacja, tow. Wiesław odpowiedział: „Wówczas, kiedy przestaniecie importować zboże ze Stanów Zjednoczonych”. I już więcej takich rozmów w czasach Gomułki nie było.

Generalnie, Gomułka był gotów wchodzić w różne spory ze Związkiem Radzieckim i często był jego krytykiem. Był przy tym uparty i pieniacki. Warto zwrócić uwagę na jego cechę, przytaczaną przez Werblana: Gomułka był przeciwnikiem zbyt szeroko zakrojonych represji, choć nie był zwolennikiem demokratyzacji, a tylko liberalizacji systemu. Przy okazji Werblan zatrzymuje się nad cechami osobistymi ówczesnego I Sekretarza KC PZPR, które w dużym stopniu odbiły się na prowadzonej przez niego polityce i na ruchach personalnych. Wiele interesujących uwag o stosunku Gomułki do knowań towarzyszy radzieckich wobec naszych granic zachodnich, a przy okazji do późniejszych wydarzeń, związanych ze zjednoczeniem Niemiec.

Po Październiku na uwagę zasługuje polityka USA wobec Polski, w tym polityka stypendialna, szeroko skierowana do elit PRL, kredyty złotówkowe na zakupy amerykańskiego zboża. Inne kraje socjalistyczne tego nie miały. Inne sprawy popaździernikowe, to konflikt radziecko-chiński i śmierć Hollanda, ojca znanej reżyserki.

Karol Modzelewski opowiada o początkach swoich kontaktów z Jackiem Kuroniem, o organizacji klubów dyskusyjnych na Uniwersytecie Warszawskiem, wreszcie o słynnym „Liście otwartym do Partii”, którego efektem było skazanie autorów na kilka lat więzienia. „List” odbito w 17 egzemplarzach, które wówczas „wstrząsnęły systemem”. Śmiechu warte!

Głośny Marzec 1968 roku.  Według Werblana to efekt walki między nurtem bardziej liberalnym a bardziej despotycznym w PZPR. Moczar a Gomułka… Werblan przy okazji twierdzi, że Gomułka chciał pojednania z pokoleniem AK-owskim, zresztą Moczar też. Marzec to szczyt kryzysu rządów Gomułki przed jego upadkiem w grudniu 1970 roku. Zdjęcie „Dziadów”, syjonizm i czystki antyżydowskie w Polsce. Gomułka uważał, że stara KPP-owska kadra zaczyna się buntować przeciwko jego polityce, a kim byli starzy KPP-owcy? I wreszcie harce pomarcowe w partii, w nauce, w mediach. Partyzanci Moczara ewidentnie dążyli do zwarcia, a Gomułka i „Biały Dom”, czyli KC, obawiali się przerzucenia rozruchów do fabryk.

Ciekawe rozważania na temat stosunku Gomułki do Kościoła, do prymasa Wyszyńskiego i konkluzja: obaj chcieli być wodzami Narodu, stąd konflikt między nimi. Wreszcie rozprawa tow. Wiesława z Moczarem i próba obezwładnienia Edwarda Gierka.

Grudzień 1970 roku. Napięcie narastało od lat, ale najwyższe kierownictwo partyjno-państwowe tonęło w optymizmie. Wydarzenia na Wybrzeżu pokazały, że sytuacja wymknęła się spod kontroli: sprzeczne informacje, użycie broni. Gomułka stracił władzę po sugestiach, zawartych w liście towarzyszy radzieckich do członków Biura Politycznego KC PZPR.

Opinia Werblana o Gomułce: był pedantyczny. O Gierku: z tym było inaczej. Jemu dekada się po prostu udała. Chodzi o tzw. straconą dekadę Edwarda Gierka. Choć ocena Werblana różni się od zagorzałych krytyków polityki Gierka, zwłaszcza w zakresie kredytów, zaciągniętych za granicą: według niego to nie było aż tak duże zadłużenie. Ponadto za Gierka nastąpiło pełne odprężenie w stosunkach z Kościołem; mimo nalegań Breżniewa, Gierek wykręcał się od decyzji o kolektywizacji rolnictwa. I na koniec: otwarcie Gierka na Zachód. Werblan pisał ważne przemówienia dla Gierka, więc wiele wie o tamtej epoce.

Protesty, w związku ze zmianami w konstytucji oraz wydarzenia w Radomiu i Ursusie w czerwcu 1976 roku, to momenty załamania polityki Gierka. Moskwa ostrzegała przed negatywnymi skutkami podwyżek cen, ale dla ekipy cała sytuacja gospodarcza to była krótka piłka. W tej dziedzinie nie było mądrych. Karol Modzelewski przypomniał, że po wydarzeniach czerwcowych napisał do Gierka list, negatywnie przyjęty przez ówczesną opozycję, o której jest wiele w tej rozmowie. A Andrzej Werblan skwitował dekadę: „Epoka gierkowska była krokiem do przodu w dziejach PRL”.

Sierpień 1980 i powstanie „Solidarności”. Andrzej Werblan twierdzi, że ma te wydarzenia wpłynął wybór Karola Wojtyły na papieża oraz pogarszająca się sytuacja ekonomiczna i zaopatrzeniowa. O sukcesję po Gierku walczyli wówczas Edward Babiuch i Stanisław Kania. Ten ostatni był w tamtej chwili człowiekiem zaufania Moskwy. Karol Modzelewski przypomina sytuację w „Solidarności” i swój udział w gronie jej nieformalnych doradców w Gdańsku.

A w Moskwie debatowano nad siłowym rozwiązaniem w Polsce. Karol Modzelewski twierdzi, że towarzysze radzieccy odeszli od tego pomysłu, kiedy nie udało im się zdymisjonować Kani i Jaruzelskiego na czerwcowym plenum w 1980 r. Moskwa nieustannie straszyła interwencją, ale w rzeczywistości stawiała na pacyfikację „Solidarności” polskimi siłami wewnętrznymi. Modzelewski wyjaśnia sens swojej słynnej wypowiedzi „bój to będzie ich ostatni”, która miała przyspieszyć wprowadzenie stanu wojennego.

I wreszcie stan wojenny. Modzelewski wyraża opinię, że gdyby Jaruzelskiemu się nie udało skutecznie wprowadzić stanu wojennego, to Armia Radziecka wkroczyłaby do Polski, ale szczegóły można będzie poznać dopiero po otwarciu szczelnych dotąd archiwów rosyjskich.

Kopalnia „Wujek”: zarówno Modzelewski jak i Werblan twierdzą, że rozkaz użycia broni przeciwko strajkującym górnikom został wydany przez ówczesnego komendanta wojewódzkiego MO w Katowicach, gen. Grubę.

Potem „dekada generała” i koniec PRL. Werblan stawia w związku z tym dwie interesujące tezy: po pierwsze, że w łonie PZPR w znacznym stopniu dojrzała restauracja kapitalizmu i po drugie, że Polska Ludowa wyczerpała swą historyczną rolę, a jej czas minął, choć na tle otoczenia, czyli innych krajów socjalistycznych, zapisała się nie najgorzej.

Super interesująca książka.

                                                                                              Jacek Potocki

Modzelewski-Werblan. „Polska Ludowa”. Rozmawia Robert Walenciak. Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 2017

W wydaniu nr 189, sierpień 2017, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    Śmierć tyrana
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Niemcy w Chile
  3. LEKTURY DECYDENTA

    Karabinem i piórem
  4. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Nie przeszli!
  5. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Filar światowej literatury
  6. POZIOM ROZWOJU POLSKI

    Kilkaset lat pościgu
  7. LEKTURY DECYDENTA

    "Krawężnik" odsłania
  8. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Otwartość odświętna i selektywna
  9. SILVER TSUNAMI

    Nadzieja dla Europy
  10. DECYDENT POLIGLOTA

    High level English
  11. WIATR OD MORZA

    Cuda wianki...
  12. GARBATY LOS MACHIAVELLEGO

    "Książę" to wszystko wiedział
  13. POLSKA ANARCHIA

    Warchoły i fanatycy
  14. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Polska w 2017 roku
  15. SŁUŻBA ZDROWIA

    Pacjenci w kleszczach kolejek
  16. LEKTURY DECYDENTA

    Czas PRL minął