Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

5 grudnia 2017

Wojna zimowa czyli talvisota

Dobrze znany w Polsce Pakt Ribbentrop-Mołotow przekazywał Finlandię do radzieckiej strefy wpływów, ale Finlandia nie zgodziła się na samobójczą śmierć i odmówiła przesunięcia granic na żądanie Wielkiego Chorążego Pokoju. Stalin postanowił pokazać Finlandii jej właściwe miejsce w szyku i 30 listopada 1939 roku bohaterska Armia Czerwona dokonała pokojowej agresji na Finlandię, licząc na szybkie zwycięstwo, zarówno z powodu małej liczbowo (127 tys. żołnierzy) i słabo uzbrojonej armii fińskiej – pisze Jacek Potocki.

Jacek Potocki - dyplomata, korespondent zagraniczny, publicysta, komentator

Stalin był tak pewien szybkiego zwycięstwa, że polecił uderzyć na Finlandię bez żadnego rozpoznania wywiadowczego. Wojska radzieckie, które początkowo liczyły ok. 600 tys. ludzi, a pod koniec wojny nawet 1,2 mln żołnierzy, walczyły wprawdzie dzielnie, ale po czystkach lat 1937-38 były pozbawione wszelkiej inicjatywy, poza tym każda decyzja wojskowa musiała być zatwierdzona przez czynnik polityczny, czyli przez komisarza. Natomiast Finowie mieli motyw do walki, broniąc niepodległości swojej ojczyzny.

W czasie tamtej relatywnie krótkiej wojny (30.11.1939-13.03.1940), zwanej wojną zimową, ogromną rolę odegrała obrona terytorialna, czyli pospolite ruszenie obywateli-rezerwistów, broniących obszaru, na którym mieszkali na co dzień. Jej rola jest wielka w dzisiejszej doktrynie obronnej Finlandii. Ponieważ fińscy żołnierze obszar swój bardzo dobrze znali, dawali wycisk agresorowi w misternie przygotowanych pułapkach. Wojska radzieckie to głównie Ukraińcy, walczący w surowym klimacie fińskim w cienkich mundurach. Fińscy narciarze szybko przemieszczali się, atakując oddziały radzieckie znienacka, a braki w uzbrojeniu nadrabiali butelkami z benzyną, którymi skutecznie atakowali czołgi z czerwoną gwiazdą. To właśnie z tamtych czasów datuje się termin „koktajle Mołotowa”.

Aroganccy radzianie wybrali się do Finlandii bez wykrywaczy min, stąd od fińskich min-pułapek ginęli tysiącami. Finowie niszczyli też kuchnie polowe, więc zziębnięci radzieccy wojacy zamarzali w fińskim klimacie na śmierć bez ciepłej strawy.

Próba narzucenia Finom zdradzieckiego kierownictwa też się nie powiodła. W dniu 1 grudnia 1939 roku na Kremlu Wiaczesław Mołotow podpisał układ o uznaniu przez rząd ZSRR marionetkowego państwa Fińskiej Republiki Demokratycznej, pod przewodem zsowietyzowanego fińskiego komunisty, sprzedawczyka Ottona Kuusinena, ale w wyniku klęsk Armii Czerwonej rząd ten nie zaczął działać. Była to znana strategia radziecka: w czasie wojny polsko-bolszewickiej radzieccy utworzyli w Białymstoku Tymczasowy Komitet Rewolucyjny Polski, z naszym rodzimym sprzedawczykiem, Julianem Marchlewskim, który miał przejąć władzę w Polsce, gdyby bolszewicy zwyciężyli.

Bohaterska Finlandia nie poddała się. Wprawdzie zginęło prawie 23 tys. Finów, a 43,5 tys. zostało rannych, ale Finlandia zachowała niepodległość i spuściła solidne manto Armii Czerwonej: oficjalne radzieckie dane podają liczbę 230 tys. zabitych, a niemieckie nawet 273 tys. zabitych czerwonoarmistów. III Rzesza już miała pewność, że po czystkach stalinowskich Armia Czerwona ma słabych dowódców. Niemcy nie wyciągnęli odpowiednich wniosków z wpływu fińskich warunków klimatycznych na klęskę militarną ZSRR i stanęli w obliczu identycznych trudności kilka lat później, po ataku na ZSRR.

Niemałe znaczenie miał fakt, że ministrem obrony narodowej ZSRR i dowódcą Armii Czerwonej w pierwszym okresie tej wojny był analfabeta i ogólny, i wojskowy, dyletant i zwyczajny głupek marszałek Kliment Woroszyłow, jeden z najbliższych współpracowników Józefa Stalina. Po niepowodzeniach w Finlandii Stalin zwolnił Woroszyłowa z funkcji ministra ON, mianując na jego miejsce marszałka Timoszenkę.

Zachód podziwiał Finlandię, ale poza wyrzuceniem ZSRR z Ligi Narodów, nie wywierał na Moskwę specjalnej presji, podobnie jak dzisiaj rozmywa sprawę agresji rosyjskiej na wschodzie Ukrainy.

                                                                                              JACEK POTOCKI

W wydaniu nr 193, grudzień 2017, ISSN 2300-6692 również

  1. Z KRONIKI BYWALCA

    Nowa rada PIW
  2. WIDZIANE W OKSFORDU

    Wstyd za "patriotów"
  3. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Miłość i polityka
  4. MEDIA SPOŁECZNOŚCIOWE

    Świąteczne trendy ku uwadze decydentów
  5. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wojna zimowa czyli talvisota
  6. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Mętniactwo
  7. SALON PRASOWY IMR

    Świątecznie ze Starą Mydlarnią
  8. LEKTURY DECYDENTA

    GRU bez tajemnic
  9. WIATR OD MORZA

    Abstynent alkoholowy
  10. CO NAS CZEKA

    Kres doktryny neoliberalnej?
  11. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Dehumanizacja politycznych eminencji
  12. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Mądre rozmowy z kogutem