Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

19 sierpnia 2016

Wierni tradycji Adolfa

Na początku sierpnia br. niemieccy urzędnicy Jugendamtu wtargnęli do kliniki w miasteczku Kirchheim i zabrali polskiej matce córeczkę w dwa dni po jej urodzeniu. Ciekawe, że urzędnicy odmówili pisemnego uzasadnienia oraz opisu porwania dziecka, chyba z tego powodu, by nie było dowodów tego wydarzenia, jak za Adolfa, kiedy zamordowani przez Niemców w katowniach i w obozach koncentracyjnych umierali „na zapalenie płuc” – pisze Jacek Potocki.

Jacek Potocki - dyplomata, korespondent zagraniczny, publicysta, komentator

Ciekawe też, że Konsul Generalny RP w Monachium nie zrobił żadnego ruchu, by pomóc matce, podobnie jak dyrektor Departamentu Konsularnego Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz cały resort na Szucha. Nikt nie ruszył palcem w sprawie do momentu, kiedy porwaniem zainteresowali się minister sprawiedliwości i Rzecznik Praw Obywatelskich. Czy „dyplomaci” zlekceważyli sprawę dlatego, że pamiętali, iż „geniusz z Chobielina” wywalił ze służby zagranicznej „po wsze czasy” pod skleconym naprędce byle jakim pretekstem panią konsul w Oslo, Adriannę Warchoł za to, że udzieliła pomocy polskiej rodzinie, której norweski urząd Barnevernet odebrał dziecko. Potem pan S. uznał, że niedopuszczalne jest, by dyplomata RP zlekceważył interesy naszego sojusznika w NATO. Chore? Nie, niestety, prawdziwe, a pani Warchoł, samotna matka wychowująca córkę, przez wiele miesięcy była bez środków do życia. Stąd rozumiem bezczynność dyplomatów, utrzymywanych przez polskiego podatnika

Jugendamt: powołany w 1922 roku, wypłynął na szerokie wody w III Rzeszy, rządzonej przez NSDAP, zwłaszcza w czasie II wojny światowej, kiedy zajmował się uprowadzaniem polskich dzieci i umieszczaniem ich w niemieckich rodzinach lub w odpowiednich niemieckich zakładach wychowawczych. W 1952 roku, ta związana z hitleryzmem instytucja zniszczyła akta osobowe polskich dzieci, by nie można było odnaleźć ich korzeni.

Obecnie Jugendamt nadal działa w Niemczech i pod byle pretekstem odbiera dzieci polskim rodzinom, mieszkającym w Niemczech, by rozpocząć planową germanizację, jak za Adolfa. W listopadzie 2013 roku miała miejsce głośna sprawa odebrania trójki dzieci polskiej rodzinie i umieszczenie ich w rodzinie niemieckiej. By je odzyskać, polscy rodzice musieli je porwać.

W czasie okupacji w Polsce Niemcy mordowali polskich rodziców, a osierocone dzieci uprowadzali do tzw. wiosek dziecięcych, niszczyli ich oryginalne metryki urodzenia, zastępując je dokumentami niemieckimi, a polskie nazwiska zmieniali dzieciom na niemieckie. Ocenia się, że Niemcy uprowadzili z okupowanej Polski około 200 tys. dzieci, z których po wojnie udało się odnaleźć zaledwie 30 tys. Uprowadzone dzieci poddawano selekcji i zatrzymywano jedynie „rasowo wartościowe dzieci”, a resztę wysyłano do obozów.

Jugendamt uprowadza dzieci pod wymyślonymi pretekstami, głównie porywa się dzieci obcokrajowców, mieszkających w Niemczech. Zwłaszcza polskie rodziny, przebywające w Niemczech, są traktowane jako źródło zaopatrzenia Niemców w dzieci w sytuacji zmniejszającego się przyrostu naturalnego, w wyniku czego w ciągu najbliższych 70 lat Niemcy stracą pozycję najludniejszego narodu Europy.

Czy mamy pozwolić na to, by demokratyczny członek Unii Europejskiej uzupełniał mentalną i fizyczną bezpłodność swoich rodzin uprowadzając nasze dzieci, jak za Adolfa?

                                                                                         Jacek Potocki

W wydaniu nr 177, sierpień 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    Wiara i nauka
  2. TURCJA W SYRII

    Wszyscy ze wszystkimi i przeciw wszystkim
  3. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Zbrodnia w Niemczech
  4. KLIMAT, GŁUPCY!

    Nieświadomie tracimy oddech
  5. A PROPOS...

    ...jednego człopczyka
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wierni tradycji Adolfa
  7. EKONOMIA POLITYCZNA

    Kto rozstawia pokemony?
  8. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czarowna Azja
  9. ZAGADKI AMERYKAŃSKIE

    Szkoda, że nie Joe Biden
  10. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Dwa pomysły
  11. AMERYKAŃSKA POLITYKA

    Nieufność i katalogi obietnic
  12. LEKTURY DECYDENTA

    Holmes jako Xango
  13. AMERYKAŃSKI SPISEK

    Trump ich i nie ich
  14. DZISIAJ W AMERYCE

    Trump, czyli słoń w składzie porcelany
  15. Z KRONIKI BYWALCA

    Nowa instytucja kultury
  16. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Czwarta część trylogii
  17. I CO TERAZ?

    Trump - schodami w górę, schodami w dół
  18. WIATR OD MORZA

    Zacheusz
  19. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Musimy sobie pomóc sami
  20. A PROPOS...

    ...dopingu
  21. HAJOTY PRESS CLUB

    Parasolek malowanie
  22. KTO ZARZĄDZA DEMOKRACJĄ

    Polska industrialnym gettem kapitału zagranicznego
  23. WIATR OD MORZA

    Roundabout
  24. LEKTURY DECYDENTA

    Ocalić od zapomnienia
  25. W OPARACH WIZERUNKU

    Popkulturowi celebranci