Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

6 kwietnia 2016

USA-Kuba: koniec pewnej ery

Niedawna wizyta prezydenta Baracka Obamy na Kubie została ochrzczona mianem „historycznej”. Amerykański prezydent spotkał się z prezydentem Kuby, Raulem Castro (z samym Fidelem się nie spotkał), naciskał na poprawę w sferze praw człowieka, natomiast Castro domagał się zwrotu bazy w Guantanamo. Nie ma w tych posunięciach nic z sentymentu – pisze Jacek Potocki.

Jacek Potocki - dyplomata, korespondent zagraniczny, komentator, publicysta

Dotychczasowa polityka kolejnych administracji w Waszyngtonie, zmierzająca do totalnej izolacji Kuby i do upadku reżimu Castro okazała się bezskuteczna. Kuba przetrwała i nadal promieniuje rewolucją na Amerykę Łacińską, ponadto od kilku lat Moskwa wznowiła pląsy wobec Hawany, przerwane po upadku ZSRR. W czasie wizyty Władimira Putina na Kubie w lipcu 2014 roku Rosja umorzyła Hawanie 32 miliardy dolarów z 35-miliardowego długu z czasów ZSRR.

Amerykanów nieustannie denerwują rosyjskie instalacje wojskowe na wyspie, odległej zaledwie o 160 kilometrów od USA i dążą do ich usunięcia. Rosjanie chcą reaktywować dawną, radziecką bazę lotniczą w San Antonio de los Banos oraz bazę morską w Cienfuegos. Już działa rosyjskie centrum łączności i wywiadu elektronicznego w Lourdes pod Hawaną, które pozwala Rosji na kontrolowanie łączności radiowej i telefonicznej na znacznym obszarze USA. W marcu 2015 roku do kubańskiego portu zawinął rosyjski okręt wojenny „Wiktor Leonow”. Kuba ma ogromne złoża niklu i kobaltu, na które łakomie patrzą Chińczycy, natomiast rosyjskie koncerny będą wydobywać ropę naftową spod kubańskiego dna morskiego.

Od pewnego czasu Stany Zjednoczone znoszą stopniowo restrykcje wobec Kuby: prezydent Obama doprowadził w grudniu 2014 roku do wznowienia stosunków dyplomatycznych z Kubą, zlikwidował zakaz podróżowania Amerykanów na Kubę, ale do pełnego zniesienia embarga potrzebna jest zgoda Kongresu, co może nie być łatwe. Nota bene, na otwarcie ambasady USA w Hawanie bardzo nalegał amerykański wywiad, który od lat nie miał dostępu do wyspy i do wiarygodnej informacji o sytuacji na Kubie.

Przy okazji trzeba zwrócić uwagę na to, że szczerze oddane sojuszowi z USA nasze media, nieszczerze podają, iż administracja Eisenhowera zerwała stosunki dyplomatyczne z Kubą z powodu „wzrostu napięcia w stosunkach z rządem Castro”. W rzeczywistości zerwanie nastąpiło po nacjonalizacji przez rewolucyjny rząd Castro na potrzeby reformy rolnej plantacji należących do wszechwładnego amerykańskiego koncernu United Fruit Company. To ten właśnie koncern w podobnej sytuacji doprowadził w 1954 roku do wojskowego zamachu stanu w Gwatemali i do obalenia rządu prezydenta Arbenza.

Otóż, w 1961 roku koncern United Fruit Company, który trzymał na smyczy całą Amerykę Środkową i pół Ameryki Łacińskiej, miał ogromne wpływy w Waszyngtonie i po nacjonalizacji swej własności na wyspie zmusił Departament Stanu do zerwania stosunków dyplomatycznych z Kubą. Potem były już tylko liczne zamachy na Fidela Castro, inwazja emigrantów kubańskich w Zatoce Świń, zorganizowana przez CIA i mrożący krew w żyłach dla całego świata atomowy kryzys kubański w 1962 roku, z bezpośrednim udziałem USA i ZSRR.

Co dalej? Kuba ma związane ręce ugodą finansową i umowami o współpracy wojskowej z Rosją. Mocno Hawanę wspierają finansowo Chiny. Ani Chiny, ani Rosja nie wyjdą dobrowolnie z Kuby. Natomiast Ameryka niezbyt chwalebnie zapisała się na kartach historii Kuby; dzisiaj są tam zresztą już inni Kubańczycy niż przed 1959 rokiem i inwestorom amerykańskim będzie znacznie trudniej działać na Kubie niż przedtem, kiedy Kuba była niezatapialnym domem publicznym i kasynem Ameryki w rękach dyktatora Batisty, amerykańskiej mafii i wspomnianego United Fruit Company.

Wizytę Obamy bardzo skrytykował były przywódca Kuby Fidel Castro, który wciąż na wyspie cieszy się ogromnym autorytetem. A w USA? Prezydentura Obamy dobiega końca. Kandydaci do najwyższego urzędu, zapowiedzieli albo renegocjacje ustaleń z Kubą, na bardziej korzystne dla Ameryki (Trump), albo całkowite odejście od nich (kandydaci spośród potomków imigrantów kubańskich na Florydzie, którzy generalnie nienawidzą reżimu na Kubie). Nie wiadomo też, co zrobi Kongres w sprawie zniesienia sankcji.

Co by się jednak nie stało, wizyta Obamy w Hawanie kończy pewną erę.

                                                                                     Jacek Potocki

W wydaniu nr 173, kwiecień 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. Z KRONIKI BYWALCA

    Ku czci ofiar ludobójstwa
  2. LEKTURY DECYDENTA

    Kierunek: Azja!
  3. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Dwa gołąbki pokoju
  4. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Prezesa na cokół !!!
  5. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Słynne i ubóstwiane
  6. W OPARACH WIZERUNKU

    Renoma Nikodema Dyzmy
  7. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Historical fiction doktora Piotra Zychowicza
  8. NOBLESSE OBLIGE W POLSCE?

    Instytucjonalna kurtuazja versus pospolite chamstwo
  9. WIATR OD MORZA

    Nowy Świat
  10. Z KRONIKI BYWALCA

    Ratujmy kolegiatę
  11. POLSKIE INNOWACJE PODBIŁY MOSKWĘ

    Cztery złote medale dla inżynierów i naukowców
  12. KONFEDERACJA LEWIATAN

    Ograniczyć odpady komunalne
  13. LEKTURY DECYDENTA

    Ciernista droga do szczęścia
  14. NIEUCZCIWA KONKURENCJA

    Podróżowanie na znanych plecach
  15. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    USA-Kuba: koniec pewnej ery
  16. WIATR OD MORZA

    Aborcja po polsku
  17. RADA DLA RZĄDU RP

    Szwedzki przykład prokreacyjny
  18. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Trzy życia
  19. DECYDENT POLIGLOTA

    Niderlandzki nie jest trudny
  20. SKĄD PRZYBYWAMY

    Początki Prasłowian