Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

2 kwietnia 2015

Zachód i Rosja w jednym stoją domu - 5.04

W Brukseli o Rosji i o Ukrainie mówi się nieustannie – pisze Jacek Potocki.

Właśnie uczestniczyłem w stolicy UE w międzynarodowej konferencji „Bezpieczeństwo europejskie – koniec czy odbudowa?”, zorganizowanej przez niemiecką Fundację Hannsa Seidela, z udziałem kilkudziesięciu gości z całego świata. Głównymi aktorami byli: ambasador Aleksander Gruszko, b. wieloletni wiceminister spraw zagranicznych Rosji, a obecnie stały przedstawiciel w NATO, Elmar Brok, przewodniczący Komisji Spraw Zagranicznych Parlamentu Europejskiego oraz  Barbara Haering, członek panelu Wybitnych Osobistości OBWE.


Na polityce Rosji i na niej samej nie zostawiono suchej nitki. Zarzucano jej może nie tyle, że mąci na Ukrainie, ale że doprowadziła do militaryzacji konfliktu, do naruszenia granic suwerennego państwa – Ukrainy i do aneksji części jego terytorium.  Brok podkreślał, że Rosja niepotrzebnie obawia się ekspansji NATO w swoim kierunku, skoro na wschód od Łaby nie ma żadnych wojsk Sojuszu: nawet z Berlina w swoim czasie Zachód wycofał swoje wojska. Jednocześnie parlamentarzysta europejski wyjaśniał, że zgodnie z prawem międzynarodowym, każde suwerenne państwo może zawierać takie traktaty, jakie mu odpowiadają, czyli Ukraina może ubiegać się o członkostwo Sojuszu.


Zresztą, nawet, gdyby tak się stało, to i tak na pełne załatwienie sprawy członkostwa w Sojuszu potrzeba 7 lat, a potem akceptacji ogólnonarodowego referendum. Bagatelizował sprawę praw mniejszości rosyjskiej na Ukrainie twierdząc, że o naruszaniu takich praw nie ma mowy, gdyż parlament ukraiński nie przyjął proponowanej przez rząd ustawy o ograniczeniu roli języka rosyjskiego, czyli Rosja ewidentnie potraktowała tę sprawę jako pretekst do ingerencji. Elmar Brok nieustannie atakował ambasadora Rosji, a kiedy się zmęczył, najspokojniej w świecie powiedział, że Zachód bardzo chce poprawy stosunków z Rosją, a punktem wyjścia do rozstrzygnięcia konfliktu może być porozumienie z Mińska (krytykowane przez kierowników naszej nawy oraz posłusznych im ludzi polskich mediów i politologów).


Agresywnie zaprezentowane zarzuty Broka wytrawny dyplomata rosyjski Aleksander Gruszko spokojnie odparowywał atakiem: że nie można aktualnego konfliktu traktować w kategoriach biały-czarny, a trzeba na całą sytuację spojrzeć szerzej, jako na zmasowaną i starannie zaplanowaną przez Zachód strategię zwalczania Rosji politycznie ekonomicznie i propagandowo. Ambasador Gruszko przypomniał, wstydliwie przemilczane przez przedstawicieli Zachodu, inwazję NATO na Serbię i oderwanie w jej wyniku Kosowa oraz bombardowania Libii bez upoważnienia Rady Bezpieczeństwa ONZ, a także zdezawuował twierdzenia Broka o nierozszerzaniu militarnych instrumentów NATO na wschodzie, skoro  jest mowa o tzw. tarczy antyrakietowej, która ma być rozmieszczona w Polsce i w Rumunii. Zachód wykorzystuje obecny kryzys dla osiągnięcia szerszych celów geopolitycznych, z których najważniejszym jest rzucenie Rosji na kolana. Gruszko podkreślił że, po pierwsze nikt nie jest zainteresowany konfrontacją militarną, po drugie że Rosja jest zainteresowana współpracą z Zachodem we wszystkich dziedzinach, a po trzecie, że bez Rosji nie ma Europy i bez Europy nie ma Rosji.


W podobnie koncyliacyjnym tonie wypowiadała się pani Barbara Haering. Nawet ambasador Ukrainy przy NATO, Igor Dołgow dość oględnie mówił o bardzo napiętej sytuacji na wschodzie Ukrainy oraz o udziale Rosji w konflikcie.


Wydaje się, że Zachód obecnie nie bardzo wie, jak dalej postępować z Rosją, która ewidentnie dostrzega kłębowisko sprzecznych i bardzo chwiejnych stanowisk i myśli w Brukseli oraz w stolicach europejskich. Są bowiem przynajmniej dwie, niepodważalne prawdy: pierwsza, że dotychczasowa polityka UE i Zachodu wobec Rosji nie doprowadziła do żadnych zmian w polityce Moskwy i druga, że Zachód jest w sprawie polityki wobec Rosji podzielony. Ale chyba dominujące znaczenie ma trzecia prawda: tzw. wolny świat spogląda na Waszyngton z nadzieją, że stamtąd przyjdzie jakiś sygnał co robić dalej. Bo sam nie bardzo już wie.      


                                                                                              Jacek Potocki


   z Brukseli

W wydaniu nr 161, kwiecień 2015, ISSN 2300-6692 również

  1. UKRAIŃSCY OLIGARCHOWIE

    Kolejność dziobania - 8.04
  2. CATERING I GASTRONOMIA HOTELOWA

    Dobre prognozy - 8.04
  3. NA GRANICY SZLABAN

    Przejścia niet - 8.04
  4. LEKTURY DECYDENTA

    Czy obalić nasz system? - 27.04
  5. I CO TERAZ?

    W tumanie zaklęć - 20.04
  6. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Zachód i Rosja w jednym stoją domu - 5.04
  7. WIATR OD MORZA

    No pasaran! - 29.04
  8. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Sanktuarium - 20.04
  9. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Środa, 29.04 – Prosty świat
  10. A PROPOS...

    Mądre samoloty - 8.04
  11. W OPARACH WIZERUNKU

    Oportuniści - 1.04