Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

2 stycznia 2015

Tworzenie historii na nowo - 19.01

27 stycznia na terenie byłego niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz odbędą się obchody 70-tej rocznicy jego wyzwolenia – pisze Jacek Potocki.

Przybędą wysokiego szczebla delegacje zagraniczne. Niemieckie i światowe media zachwycają się udziałem w uroczystościach prezydenta Niemiec, Joachima Gaucka, pomijają milczeniem brak do tej pory potwierdzenia udziału prezydenta USA oraz premiera lub prezydenta Izraela i wychwalają pod niebiosa zapowiedzianą odmowę przybycia prezydenta Rosji, Władimira Putina.


Ten największy, niemiecki obóz koncentracyjny został wyzwolony 27 stycznia 1945 r. przez żołnierzy Armii Czerwonej, którzy uratowali ok. 7 tysięcy wycieńczonych więźniów. W czasie ucieczki przed nacierającymi wojskami radzieckimi krzewiciele niemieckiego porządku na Wschodzie zdążyli jeszcze zamordować ok. 600 więźniów.


Sytuacja związana z Ukrainą mobilizuje Zachód, w tym naszą bohaterską Ojczyznę, do zastosowania wszelkich środków, by przyłożyć wreszcie Rosji i jej władzom, a zwłaszcza demonizowanemu prezydentowi Putinowi. Putin w naszych oczach nie jest, oczywiście, żadnym świętym, o czym świadczą jego czyny, ale jak wiadomo, są od niego lepsi, lub co najmniej, tacy sami grzesznicy i na Wschodzie zwłaszcza Bliskim, a do niedawna i na Zachodzie. Ale, aby „zajść w ciążę i jednocześnie nie być w ciąży”, nasi decydenci postanowili oddać nadzór nad uroczystością na terenie obozu w ręce Światowego Kongresu Żydów, znanego z niezwykle życzliwego stosunku do Polski, tzn. tam, zarówno gdzie może i gdzie nie może, tam stara się nam solidnie dowalić i który otrzymał od naszych władz szerokie kompetencje decyzyjne, dotyczące delikatnej sprawy zaproszeń. I formalnie to ŚKŻ nie zaprosił Putina na obchody rocznicowe.


Andrzej Kunert, sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa powiedział, że „…nie byłoby właściwe, gdyby władze polskie miały jakieś uwagi”. Trudno stwierdzić, jakie były zakulisowe uzgodnienia między władzami polskimi a ŚKŻ, ale nie jest trudno wyrazić zdziwienie, że tak ważną i delikatną sprawę, jak obchody rocznicy wyzwolenia Auschwitz łączy się z koniunkturą polityczną. Czy może tak się zdarzyć, że od tych obchodów zacznie się tworzyć nową historię KL Auschwitz, bez prawa głosu ze strony Polaków, która to historia unaoczni światu, że był to polski obóz koncentracyjny, a wyzwolili go w styczniu 1945 r. nie Rosjanie ale Amerykanie, wspierani, zresztą niechętnie, przez oddziały generała Andersa.


A może tak się rzeczywiście stać, bo przecież już coraz częściej zdrowe siły w Polsce głoszą wszem i wobec, że II wojna światowa wybuchła w dniu 17 września 1939 r., w momencie zajęcia przez wojska Stalina polskich kresów, a agresja niemiecka, a właściwie nazistowska w dniu 1 września 1939 r., to wymysł eurosceptyków, którzy nienawidzą Niemców z powodu ich silnych wpływów na polskich decydentów.


Co na to powie 300 ocalałych więźniów Auschwitz, którzy pojawią się na uroczystościach?


Jacek Potocki


Komentarze: decydent@decydent.pl


 
„Wyspa jak wulkan gorąca” – 2.01


 


Niedawne posunięcie prezydenta Obamy o zdjęciu sankcji gospodarczych i rychłym nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Hawaną nie spotkało się z powszechnym zrozumieniem w Stanach. 1 stycznia 1959 r. Fidel Castro obalił kubańskiego dyktatora Fulgencio Batistę, za którego rządów Kuba była nazywana zamorskim domem publicznym Ameryki, a właścicielami niezliczonych miejsc uciechy, automatów do gry i kasyn na wyspie byli amerykańscy oraz miejscowi mafiozi.


Początkowo administracja Dwighta Eisenhowera pogodziła się, aczkolwiek niechętnie, ze zmianą reżimu w Hawanie, jednak po nacjonalizacji majątków koncernu United Fruit Company, który eksploatował kubański cukier, podjęła decyzję o przywróceniu starego porządku. Waszyngton wprowadził embargo na eksport kubańskiego cukru do USA. W styczniu 1961 r. USA zerwały stosunki dyplomatyczne z Kubą, w kwietniu 1961 r. kontrrewolucjoniści kubańscy wspierani logistycznie i finansowo przez CIA dokonali zakończonej klęską inwazji w Zatoce Świń, wreszcie w styczniu 1962 r., pod naciskiem Stanów Zjednoczonych, Kuba została wykluczona z Organizacji Państw Amerykańskich.


Na uwagę zasługuje inwazja na Kubę w kwietniu 1961 r., dokonana na podstawie decyzji prezydenta USA. Okazało się, że podobnie jak przed inwazją na Irak w marcu 2003 r., CIA „wytworzyła” dla prezydenta na podstawie danych z przysłowiowego sufitu informacje, że natychmiast po wylądowaniu kontrrewolucjonistów na wyspie, cały naród stanie przy nich by obalić Castro. Zamachowcy doznali kompromitującej klęski, a efektem jej było przefarbowanie się liberała Fidela Castro na komunistę oraz zbliżenie się Kuby do ZSRR. Moskwa ochoczo rozmieściła swoje rakiety na Kubie, wymierzone w USA oraz umieściła na wyspie 43 tysiące żołnierzy. Ekstremiści z amerykańskiego Kolegium Szefów Sztabów zaczęli wówczas mocno naciskać na prezydenta Johna Kennedy’ego, by w ciągu 36 godz. przeprowadzić regularny atak na Kubę. W efekcie, w październiku 1962 r. świat znalazł się na krawędzi wojny nuklearnej.


Na szczęście, przy dyskretnej pomocy ówczesnego sekretarza generalnego ONZ, U-Thanta oraz Stolicy Apostolskiej, Waszyngton i Moskwa osiągnęły kompromis: USA zdemontowały rakiety balistyczne w Turcji oraz zobowiązały się nigdy nie zaatakować Kuby, natomiast Moskwa wycofała broń rakietową z wyspy. Castro nigdy nie wybaczył tego posunięcia Chruszczowowi, uważając go za zdrajcę sprawy kubańskiej. Mimo to, ZSRR do ostatnich swych dni wspierał Kubę, kupując po specjalnych cenach kubański cukier oraz utrzymując konwencjonalny garnizon na wyspie. Rozpad ZSRR pozostawił Kubę samej sobie, dodatkowo Fidel Castro się rozchorował i przekazał władzę swemu przyrodniemu bratu, Raulowi. Od lat, a szczególnie ostatnio, gospodarka wyspy jest w żałosnym stanie.


Dlatego niedawne posunięcie prezydenta Obamy o zdjęciu sankcji gospodarczych i rychłym nawiązaniu stosunków dyplomatycznych z Hawaną nie spotkało się z powszechnym zrozumieniem w Stanach. Konserwatywni politycy amerykańscy uważają, że właśnie teraz jest odpowiednia pora, by z Kubą wreszcie skończyć. Zwłaszcza, że Rosja uruchomiła centrum podsłuchowe na Kubie, obejmujące swym zasięgiem poważne połacie USA.


Decyzja Białego Domu ma jednakże głębszy wymiar, niż formalna normalizacja stosunków z Hawaną. Zdjęcie sankcji, zwłaszcza finansowych, zgoda na podróże obywateli USA na Kubę i odwrotnie, nawiązanie stosunków dyplomatycznych między dwoma krajami, to otwarcie się Kuby na USA, a w dalszej perspektywie, jej zbliżenie, a nawet związanie z USA. Zwłaszcza, jeśli Ameryka pomoże reżimowi na wyspie w wymiarze gospodarczym. Blokada czy sankcje, to zamknięcie się Hawany w skorupie, natomiast otwarcie, to odsłonięcie miękkiego podbrzusza reżimu. Wizyty na wyspie dwóch milionów kubańskich emigrantów uruchomią konwergencję systemów.


Kubański reżim chyba przetrwa, dopóki żyją bracia Castro, natomiast decyzja prezydenta Obamy przygotuje przedpole do zmian, a nawet upadku reżimu, po ich śmierci. Na to właśnie liczą autorzy idei zbliżenia. I chyba się nie mylą. Jeśli te plany się powiodą, dlaczego następnym celem USA nie mogłaby być sypiąca się gospodarczo KRLD?


                                                                                              Jacek Potocki


Komentarze: decydent@decydent.pl

W wydaniu nr 158, styczeń 2015, ISSN 2300-6692 również

  1. NASZA SŁUŻBA ZDROWIA

    W ogonie Europy - 29.01
  2. BIZNESOWE DYLEMATY

    Mówiły jaskółki, że jakie są spółki? - 27.01
  3. RYNEK DZIEŁ SZTUKI

    Były rekordy, a co nastąpi? - 26.01
  4. WHISKY PIJMY WOLNIEJ

    Bo za cztery lata jej zabraknie - 22.01
  5. NIE UFAJ BANKOM

    Pieniądze deponuj pod materacem - 22.01
  6. A PROPOS...

    Szczypiorniak w Katarze - 30.01
  7. CENY KRUSZCÓW

    Bo srebro i złoto to nic, chodzi o to... - 13.01
  8. OPŁATY PÓŁKOWE

    Prawo po stronie przedsiębiorców - 12.01
  9. WIATR OD MORZA

    Indie w Polsce - 16.01
  10. MIESIĘCZNIK "ZNAK" NR 716

    Znakowe inspiracje - 9.01
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Majstersztyk noblisty - 26.01
  12. PRO PUBLICO BONO

    Kreowanie trwałych zmian społecznych - 2.01
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piątek, 30.01 – Kompleksy nauki
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Samozaprzaństwo - 2.01
  15. I CO TERAZ?

    Moja propozycja w sprawie CHF - 28.01
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Tworzenie historii na nowo - 19.01
  17. LEKTURY DECYDENTA

    Kobiety Konfucjusza - 2.01