Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

2 marzec 2014

Trzeba było pomyśleć dwa razy - 17.03

Teraz na agendzie jest sprawa oderwania się Krymu od Ukrainy. A niedługo może powstać sprawa niepodległości Naddniestrza, Górnego Karabachu – pisze Jacek Potocki.

Wybitny przedstawiciel amerykańskiego neokonserwatyzmu i inicjator przegranych przez USA wojen w Afganistanie i Iraku, prezydent George W. Bush zwany przez przyjaciół i wrogów „Dablju” powiedział proroczo podczas wizyty w Albanii w czerwcu 2007 roku, że Kosowo „raczej wcześniej niż później” powinno uzyskać niepodległość.


Kosowo jako część Jugosławii, gdzie ludność pochodzenia albańskiego była obiektem tzw. czystek etnicznych ze strony władz w Belgradzie, a miejscowi Serbowie obiektem ataków terrorystycznych, popełnianych przez grupy separatystów albańskich pod wodzą Hashima Thaciego, było przyczyną rozpoczęcia bombardowania Jugosławii przez siły USA pod flagą NATO.


Gorliwi Amerykanie, broniąc Albańczyków w Kosowie nie tylko zniszczyli podstawową infrastrukturę Jugosławii, ale zburzyli ambasadę chińską, zabijając dwóch chińskich dyplomatów. Porozumienie, przygotowane przez Grupę G-8 po zakończeniu działań wojennych nie zawierało postanowienia o referendum w sprawie niepodległości Kosowa, natomiast zakładało autonomię tego obszaru w ramach Jugosławii.


Misja ONZ w Kosowie przymykała oczy na terror ze strony bojówek Armii Wyzwolenia Kosowa czyli UCK, które powszechnie uznawano za strukturę terrorystyczną. Thaci i jego ludzie przez cały czas, przy bierności misji, budowali instytucje lokalne Kosowa, obsadzane przez kosowskich Albańczyków, mimo zaleceń ONZ o budowie społeczeństwa wieloetnicznego w Kosowie.


Specjalny wysłannik ONZ do Kosowa, były prezydent Finlandii, Martii Ahtisaari zaproponował przyznanie Kosowu niepodległości, choć po pewnym czasie, kiedy jednak nie było żadnego postępu w sprawie określenia statusu prowincji, zarekomendował Radzie Bezpieczeństwa ONZ, by Kosowo uzyskało niepodległość, mimo sprzeciwu Serbii, z którą ONZ nie podjęła rozmów. Thaci, który w międzyczasie został premierem rządu tymczasowego w Kosowie, zapowiedział rychłe ogłoszenie niepodległości, co się stało 17 lutego 2008 r., na specjalnej sesji parlamentu Kosowa. Zapowiedź uznania nowego państwa już następnego dnia została ogłoszona przez USA, Francję, Niemcy i Wielką Brytanię. W maju 2009 r. wizytę w Kosowie złożył wiceprezydent USA Joe Biden, a Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości wydał w dniu 22 lipca 2010 roku opinię doradczą, w której stwierdził, że jednostronna deklaracja niepodległości Kosowa nie stanowiła naruszenia prawa międzynarodowego.


Dobrze poinformowani politycy twierdzą, że Komisja Europejska uzależniła przyjęcie Serbii do UE od uznania przez nią państwowości Kosowa.


Dlaczego sprawa Kosowa znalazła się w centrum zainteresowania USA, NATO i Unii Europejskiej? Odpowiedź jest bardzo prosta: tu nie chodziło o żadne sentymenty wyższej rangi, tylko o to, by osłabić Serbię, która jest jedynym sojusznikiem Rosji na Bałkanach.


Państwowość Kosowa została uznana przez 105 ze 193 państw członkowskich ONZ oraz przez 23 z 28 członków Unii Europejskiej i 24 z 28 członków NATO.


Teraz na agendzie jest sprawa oderwania się Krymu od Ukrainy. A niedługo może powstać sprawa niepodległości Naddniestrza, Górnego Karabachu czy sformalizowania międzynarodowego niepodległości Abchazji i Południowej Osetii. A pewnego dnia może secesji Śląska, Katalonii, bo Szkocji to już niedługo.


Jak wtedy zachowają się przekonani o swej nieomylności i czystości swych wyrachowanych intencji guru w Waszyngtonie czy w Brukseli? Poprą te akty, czy będą się kompromitująco sprzeciwiać, jak w przypadku Krymu, fabrykując emocjonalne oświadczenia?


No cóż, trzeba było pomyśleć dwa razy, zanim się podjęło decyzję o wojnie w Jugosławii o Kosowo i otworzyło się nowożytną puszkę Pandory.




Jacek Potocki





Co będzie z Krymem? – 3.03


Niektórzy powołują się na precedens Kosowa, kiedy to USA wywołały wojnę, by oderwać Kosowo od Jugosławii. Lepiej, żeby tym razem do wojny nie doszło – pisze Jacek Potocki. Krym był produktem rozpadu Złotej Ordy, sukcesorki imperium Czingiz-chana. Osiągnął status dość znaczącego państwa w ówczesnej Europie, zwanego Chanatem Krymskim, ze stolicą w Bachczysaraju. Obejmowało ono Półwysep Krymski oraz północne wybrzeże Morza Czarnego i prawie cale wybrzeże Morza Azowskiego.


Krym był wasalem Imperium Otomańskiego: wspierał sułtana tureckiego w wojnach, z kolei Turcja chroniła chanów krymskich w chwilach zagrożenia. Tatarzy krymscy żyli z napadów, rozbojów, haraczy i z handlu niewolnikami, wziętymi w jasyr. Napadali na ziemie polskie, litewskie i rosyjskie. Często byli sojusznikami Rzeczypospolitej w wojnach z Rosją. Z reguły jednak nie dotrzymywali zawartych umów i bez wahania i bez żadnych oporów napadali na swoich sojuszników.


Rosja nie miała odwagi do końca rozprawić się z Chanatem Krymskim, obawiając się reakcji jego protektora, Imperium Otomańskiego. Dopiero kiedy po jednej z przegranych przez Turcję wojen z Rosją Chanat Krymski odzyskał formalnie pełną suwerenność w 1774 r., Rosja zmusiła chana do abdykacji i w 1783 r. anektowała Krym, który przemianowano na prowincję „Nowa Rosja”.


Ogromna liczba krymskich Tatarów wyemigrowała wówczas do Turcji i do dzisiejszej Bułgarii, natomiast reszta stała się obiektem wielu fal brutalnej rusyfikacji i dyskryminacji religijnej: Rosjanie burzyli meczety, by na ich miejscu wznieść cerkwie, a ich „ulubionym” zajęciem były masowe deportacje. Największa miała miejsce w 1944 r., kiedy to prawie 200 tysięcy Tatarów krymskich wysiedlono głównie do Uzbekistanu z powodu popierania przez nich Niemców w latach Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. Dopiero po rozpadzie ZSRR zaczęli oni wracać na Krym.


Politycznie Krym należy obecnie do Ukrainy, a to tylko dlatego, że w 1954 r. został przez Nikitę Chruszczowa wyłączony ze składu Federacji Rosyjskiej i przekazany Ukrainie dla uczczenia 300. rocznicy Unii Perejasławskiej, na mocy której hetman kozacki Bohdan Chmielnicki przyjął protektorat Rosji.


Pamiętając doznane od Rosjan krzywdy, Tatarzy krymscy poparli w 1991 r. Ukrainę w sporze z Rosją o przynależność półwyspu. W 1992 r. Krym uzyskał autonomię w ramach niepodległej Ukrainy. Tatarzy stanowią obecnie niewiele ponad 10% ludności Krymu, podczas gdy ponad 60% mieszkańców półwyspu stanowią Rosjanie. A jeszcze w połowie XIX w. Tatarzy stanowili prawie 80% jego mieszkańców.


Tak to wygląda, czyli wygląda źle.


W obecnym sporze na Krymie, choć rdzenni Tatarzy ponownie opowiedzieli się za Ukrainą, sprawa jest bardzo delikatna i bez mądrych decyzji może przekształcić się w kwadraturę koła i stać się zarzewiem światowego konfliktu. Rosja bowiem przyzwyczaiła się do posiadania Krymu. Sami Tatarzy nie są w stanie utworzyć niepodległego organizmu państwowego, Ukraina jest w fazie głębokich niepokojów wewnętrznych. Zatem praktycznie rozwój sytuacji zależy od tego co zrobi Rosja. A co zrobi Rosja? Na razie nie wiadomo. Natomiast wiadomo, że Rosja jest blisko i że dysponuje siłą.


Niektórzy powołują się na precedens Kosowa, kiedy to USA wywołały wojnę, by oderwać Kosowo od Jugosławii. Lepiej, żeby tym razem do wojny nie doszło.


Jacek Potocki

W wydaniu nr 148, marzec 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. SZTUKA RZĄDZI FINANSAMI

    Najdrożsi artyści świata - 18.03
  2. ŚNIADANIE PRASOWE W IMR

    Zabawa kolorami Golden Rose - 18.03
  3. IMR ADVERTISING BY PR

    Umowa z "Joanną" - 10.03
  4. GPW W WARSZAWIE

    Największa akcja edukacyjna - 10.03
  5. LEKTURY DECYDENTA

    Cesarzowa Europy - 26.03
  6. MY A SPRAWA UKRAIŃSKA

    Obłuda, brak wyobraźni i odpowiedzialności - 10.03
  7. INWESTYCJE W WHISKY

    Kosztowny wybór - 5.03
  8. TP nr 13/2014

    Chleb, Polacy i Ukraińcy - 27.03
  9. FASCYNACJA MOTOCYKLOWA cz. 4

    Zloty, podróże, imprezy - 4.03
  10. AKADEMIA LOBBINGU

    Są jeszcze miejsca - 3.03
  11. SZTUKA KOMIKSU

    Bawi i potrafi zarabiać - 3.03
  12. Z KRONIKI BYWALCA

    Bliska współpraca - 24.03
  13. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 31.03 – Stare newsy
  14. SZTUKA MANIPULACJI

    Przewrotna obstrukcja - 3.03
  15. I CO TERAZ?

    Cytat - 3.03
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Trzeba było pomyśleć dwa razy - 17.03
  17. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Nieco odtajniona CIA - 26.03
  18. 49 WOJEWÓDZTW

    Pomysł słuszny, czy nie? - 3.03