Established 1999

FILOZOFIA I DYPLOMACJA

2 października 2013

Stare, nowe państwo - 21.10

Na południu niedługo możemy mieć Czechię – pisze Jacek Potocki.

Prezydent Czech, Miłosz Zeman, którego znam z czasów, kiedy w 2001 r. w związku z wizytą w Polsce jako premier, udzielał mi wywiadu dla japońskich gazet oraz dla tygodnika „Wprost”, zaproponował zmianę nazwy swego państwa z Republiki Czeskiej na „Czechia”. I może do tego dojść, gdyż naszym południowym sąsiadom pomysł się spodobał, a nowa nazwa nikomu nie wadzi.


W stosunkach międzynarodowych nierzadko do takich zmian dochodziło. W 1935 r. na prośbę szacha Rezy Pahlavi została zmieniona starożytna nazwa Persji na Iran, a od 1949 r. Syjam nazywa się Tajlandią.


Prawdziwa rewolucja zmian nazw terytoriów nastąpiła w latach 60. XX w. w związku z uzyskiwaniem niepodległości przez państwa Afryki. Nowe nazwy zastąpiły te, z czasów kolonialnych, które filateliści pamiętali ze zbieranych przez nich znaczków pocztowych. I tak: Basuto przyjęło nazwę Lesotho. Ruanda na mapach pojawiła się jako Rwanda, a Urundi jako Burundi. Z kolei Federacja Malajska to Malezja.


Pamiętam, jak niektórzy polscy językoznawcy forsowali przez kilka dekad nazwę India zamiast tradycyjnych Indii.


Kiedy w 1971 r. Wschodni Pakistan wyodrębnił się jako suwerenne państwo, inni polscy językoznawcy usiłowali nadać mu nazwę Bengalia, na szczęście, zgodnie z ówczesnym trendem międzynarodowym, utrwaliła się nazwa Bangladesz.


W Ameryce Środkowej w miejsce Hondurasu Brytyjskiego pojawiło się państwo Belize, a zamiast Gujany Holenderskiej Surinam.


Na początku lat 90. ubiegłego wieku rozpadł się Związek Radziecki, a na jego popiołach powstały niezależne państwa w granicach byłych radzieckich republik. Politycznie motywowani polscy politolodzy, historycy, a nawet geografowie nawiązując do przeszłości, natychmiast zaczęli używać nazwy Związek Sowiecki, niektórzy szli dalej zamieniając skrót ZSRR na ZSRS, czyli Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich.


Z Czechosłowacji wyłoniły się: wspomniana wyżej Republika Czeska i Słowacja. Podobny proces objął Jugosławię, owocując niezależnymi republikami, posługującymi się dawnymi ich nazwami. Z powodu swej nazwy kłopoty na arenie międzynarodowej ma Macedonia: Grecja kwestionuje zasadność tej nazwy, uznając że jedynie grecka historyczna kraina Macedonia może używać tej nazwy. Niezależna Macedonia ma więc podwójną nazwę: Macedonia, w stosunkach bilateralnych oraz Była Jugosłowiańska Republika Macedonii czyli FYROM (Former Yugoslav Republic of Macedonia) w organizacjach międzynarodowych.


A my na południu niedługo możemy mieć Czechię.


Nazwy, nazwy, nazwy…


Jacek Potocki


***************


„Chińczyki trzymają się mocno” – 2.10


1 października 1949 r. Mao Zedong przy Bramie Niebiańskiego Spokoju Zakazanego Miasta w Pekinie, proklamował powstanie Chińskiej Republiki Ludowej. Rozpoczęła się nowa era w długiej historii Państwa Środka. Przez wieki Chiny były największą gospodarką świata i były całkowicie samowystarczalne, a Chińczycy byli autorami wielu fundamentalnych wynalazków.


Jednakże od pierwszej połowy XVIII w. można mówić o postępującej dekadencji, zarówno gospodarczej jak i ustrojowej Chin. Anglicy, którzy zmonopolizowali handel z Chinami, ogromny deficyt usiłowali zbilansować dostawami opium z rządzonych przez nich Indii. Sprzeciw Chin wobec takich praktyk doprowadził do I wojny opiumowej (1839-1842), która rozpoczęła przekształcanie Chin w kraj półkolonialny. Szczególnie agresywna była Wielka Brytania, której wojska pustoszyły kraj. Anglicy wówczas wymusili na Chinach przekazanie Hongkongu. W następnych latach przeciwko Chinom działały wojska amerykańskie, francuskie, często prowadzone do boju przez księży katolickich. Chińczycy do dzisiaj mają historyczny uraz wobec katolickiego duchowieństwa, podległego Rzymowi.


Po upadku cesarstwa nastały czasy Republiki Chińskiej, w której ścierały się wpływy władców lokalnych i obcych mocarstw.  Symbolem słabości Chin były tzw. koncesje, tj. obszary wielkich miast, zamieszkałe przez cudzoziemców, które były wyłączone spod chińskiej jurysdykcji.  Przed wejściem do jednego z parków w Szanghaju legendarni rzecznicy demokracji, Anglicy, umieścili tablicę: „Psom i Chińczykom wstęp wzbroniony”.


W latach 30. XX w. na Chiny napadli Japończycy w ramach tzw. wyzwalania Azjatów spod jarzma białego imperializmu.  A jak to robili, pokazali w ówczesnej stolicy Chin, Nankinie, gdzie w 6 tygodni wymordowali z niezwykłym okrucieństwem od 50 do 400 tys. ludzi.


W wyniku zwycięstwa w wojnie domowej do władzy w Chinach dochodzi partia komunistyczna. Jej przewodniczący proklamuje powstanie Chińskiej Republiki Ludowej właśnie 1 października 1949 r.


Przychodzą lata trudnej industrializacji, migracji ludności, lata wyrzeczeń. W okresie tym łamie się stare, konfucjańskie kanony społeczne, dochodzi do równouprawnienia kobiet. Wielki Skok, Wielka Proletariacka Rewolucja Kulturalna: wyrzeczenia, wyrzeczenia, wyrzeczenia…


I wreszcie era reform i otwarcia, zapoczątkowana przez Denga: „Bogaćcie się!” I Chińczycy zaczęli się bogacić, jako państwo i jako naród. Obecnie jest to druga gospodarka świata. Chiny, jako mocarstwo bez przeszłości kolonialnej, mają dobre stosunki z krajami Afryki, Ameryki Łacińskiej i większością krajów Azji.  Liczą się, jako ważny składnik światowego bezpieczeństwa.


Narzeka na Chiny Japonia, która ma wobec nich nieczyste sumienie z powodu agresji i zbrodni wojennych wobec narodu chińskiego. A także USA, które obawiają się wzrostu konkurencji ze strony Państwa Środka w wielu dziedzinach. Pomijają przy tym milczeniem fakt, że Chiny nie są w stanie zagrozić Stanom, oraz że Ameryka może zadławić się sama pod ciężarem swoich agresywnych wojen.


Z powodzeniem Chiny odzyskały Hongkong i Macau, zabrane kiedyś przez kolonizatorów brytyjskich i portugalskich. Teraz Chiny szukają odpowiedniego modelu porozumienia z Tajwanem.


Ale Chiny mają też i swoje problemy. Dzięki pracowitości ludzi i zagranicznym inwestycjom gospodarka chińska stale się rozwija i byt narodu jest na razie zapewniony. Pilnym natomiast zadaniem dla Chińczyków jest zmniejszenie różnic cywilizacyjnych i w poziomie życia między miastem a wsią i między wschodnimi a zachodnimi prowincjami.  Chiny szukają też sposobów rozwiązania sporów terytorialnych z sąsiadami. Starają się zaszczepić swojemu systemowi bakcyla innowacyjności, by stopniowo odchodzić od etykietki „fabryki świata”.


Ten twórczy naród poradzi sobie z pewnością z tymi problemami.


                                                                                                    JACEK POTOCKI

W wydaniu nr 143, październik 2013 również

  1. ZAMIARY NA SIŁY

    Mit emerytury obywatelskiej - 25.10
  2. KRYZYS GOSPODARCZY 2007-2008

    Przyczyny i następstwa - 24.10
  3. KULTURA DROGOCENNA

    Muzeum więcej warte niż Warszawa - 18.10
  4. ZARABIANIE Z PASJĄ

    Inwestycja w autografy - 16.10
  5. WIEK WPŁYWA NA JAKOŚĆ

    Coraz mniej starej whisky - 16.10
  6. PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ STUDENCKA

    Umiejętność tworzenia pracy sobie - 7.10
  7. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Piłsudski w oczach Moskwy - 21.10
  8. DEMOGRAFIA A EMERYTURY

    Droga ku przepaści - 7.10
  9. UMYSŁY ŚCISŁE GÓRĄ

    Rośnie popyt na inżynierów - 7.10
  10. BIELUCH PROMUJE CHEŁM

    Sąsiad na widelcu - 7.10
  11. REFERENDUM ODWOŁAWCZE

    Czas na nowe zasady - 4.10
  12. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Stare, nowe państwo - 21.10
  13. MIT WIECZNIE ŻYWY

    Jak zarobić na Marilyn? - 2.10
  14. DLA DEGUSTATORÓW

    Whisky odporna na kryzys - 2.10
  15. W IMR ADVERTISING BY PR

    Jesienny szyk - 2.10
  16. LEKTURY DECYDENTA

    Uciekając przed głodem - 16.10
  17. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Czwartek, 31.10 – Jak dzieci
  18. SZTUKA MANIPULACJI

    Wykręt proceduralny - 1.10
  19. I CO TERAZ?

    Jeszcze jeden rok - 21.10