Established 1999

EWOLUCJA MORALNOŚCI

1 grudnia 2020

Słowa, słowa, słowa...

Słowa, słowa, słowa

 

Wiara, niewiara, religia, wiedza, gnoza… I jeszcze apostazja. I herezja. Czy ktoś pytał mnie, czy zgadzam się na chrzest? Nie. Nie miałam wtedy zdolności do czynności prawnych. Nie byłam w stanie składać oświadczeń woli. Do chwili uzyskania pełnoletności miałam ograniczoną zdolność do czynności prawnych, byłam posyłana na religię by wypełnić zobowiązanie… matki. Nie moje – pisze Dorota Kramarczyk.

Dorota Kramarczyk

To dlaczego jako osoba pełnoletnia, która od 18. roku życia nie uczestniczy w rytuałach chrześcijańskich, a w kościołach bywa jedynie na pogrzebach i, o wiele rzadziej, na ślubach, oczywiście będąc jedynie świadkiem cudzych modłów, nie mogę po prostu, zgodnie z prawem świeckim, oświadczyć, że nie należę do Kościoła, że unieważniam decyzję rodziców o mojej przynależności do tej instytucji, że żądam usunięcia moich danych osobowych z akt kościelnych i że nie życzę sobie, by moją osobę ujmowano w statystykach wyznawców? Dlaczego ma mnie wiązać prawo kanoniczne, skoro, u licha, nigdy nie złożyłam swobodnego oświadczenia woli o wstąpienia do grona wyznawców? W jakim państwie ja żyję? Czy naprawdę świeckim?

Nie dokonałam aktu apostazji, bo nie widzę powodu, by postępować zgodnie z prawem, które, jak uważam, nie może mnie obowiązywać. Jak wielkie są wpływy „czarnych” w tym państwie i jaki ogromny błąd został popełniony, kiedy przyjmowano Konkordat… Jaki to świat, w którym religie monoteistyczne tak trzęsą polityką, że świetny pisarz zostaje obłożony fatwą, a silne państwo nie umie i nie chce całymi latami odważnie stanąć w jego obronie. Że żałosny, cwany zakonnik zatruwa grupy emerytek swoją niemoralną sekciarską ideologią. Że młodzi ludzie popełniają rozszerzone samobójstwa, otumanieni narkotykami i zwabieni mirażem życia w raju (po śmierci). Że aktualna doktryna kościelna, która po dwóch tysiącleciach nie ma już wiele wspólnego z naukami mistrza, do których się odwołuje (chociaż, po prawdzie, częściej sięga do przekazów fałszywego proroka Pawła z Tarsu), została wytyczną interpretacyjną do wyroku podobno świeckiego sądu konstytucyjnego w jednym z państw środkowoeuropejskich.

Słowo wolność. Wolność konstytucyjna. Wolność wyboru i praktykowania religii. Taką wolność zapewnia Konstytucja. To coś więcej niż Konkordat. A tam odbicie zobowiązań międzynarodowych najwyższej rangi. Powszechna Deklaracja Praw Człowieka. Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych. To coś ważniejszego niż Konkordat. Wolność obywatelska. Wolność istoty ludzkiej. Jak ma się do tego apostazja? To moje prawo czy mój obowiązek? A jakim prawem miałby to być mój obowiązek?

Słowo herezja. Piękne słowo. Heretykami byli wspaniali ludzie, awangarda ludzkości. Na przykład Galileusz. Też jestem heretyczką. Apostatką być nie mogę, bo to ja świadomie nie przyjmuję na siebie religii. Nigdy jej nie przyjmowałam. Nie zgadzałam się z jej doktryną, odkąd mogłam cokolwiek z tej doktryny zrozumieć. Ksiądz J. B., doktor filozofii, który nauczał mnie religii, po licznych dyskusjach prowadzonych na zajęciach i w konfesjonale, w końcu  odpuścił. Nie znalazł kolejnego argumentu i uznał, że mam prawo do własnej drogi. A dlaczego nie zezwala mi na to jego instytucja? Jaka „moralność” dopuszcza do takiej sytuacji, że podważa się wolność obywatelską, wolność człowieka, jego podstawowe prawo, a państwo jest bezradne, nie pomaga w realizacji tej podstawowej wolności?

Wiara i niewiara. Taki podział. Wiara w co? Niewiara w co? Kto jest „wierzący”? A kto „niewierzący”? Dostrzegamy absurd takiego podziału? Chyba nie, bo ciągle używa się tych słów. Bez definicji, zupełnie dowolnie, tak po prostu, zgodnie ze swoim widzimisię. Jak mi się ktoś podoba albo nie podoba, to daję mu łatkę. „Wierzący”. „Niewierzący”. Nawet nie warto próbować definiowania. Ze słowami każdy sobie robi, co chce.

A wiedza? Co oznacza wiedza? Ostatnio modne jest powiedzonko „mieć wiedzę”. Któż to ma wiedzę? Ano ten, kto coś wie. O czymś wie. Ma informację. Tak to wiedza zeszła na psy. Każdy ją ma. Bo przecież „on ma wiedzę o cenie biletu”, „ona ma wiedzę o kolorze szminki”. Już nie mędrzec ma monopol na wiedzę. Wiedza nie jest wiedzą. Jest zwykłą informacją. Ach, te słowa. Jak szybko tracą znaczenie…

Gnoza. Piękne słowo. Oznacza wiedzę, poznanie, jest przeciwieństwem wiary, chociaż nie jest niewiarą. Jest czymś znacznie więcej, niż zbiór informacji, czymś spoza tego prymitywnego podziału „wiara – niewiara”. Czymś ponad to. Czymś co jest bliskie heretykowi.

Heretyk. „Wyznawca poglądów religijnych sprzecznych z dogmatami religii panującej”. Herezja. „Pogląd religijny sprzeczny z dogmatami religii panującej; przen. odstępstwo od poglądów powszechnie przyjętych.” (Słownik wyrazów obcych. PWN Warszawa 1980)

Odstępstwo od poglądów powszechnie przyjętych, czyli motor zmian, lokomotywa ewolucji ludzkości. I jej moralności.

DOROTA KRAMARCZYK

W wydaniu nr 229, grudzień 2020, ISSN 2300-6692 również

  1. ANIOŁ, DIABEŁ, TUROŃ

    Hej ho, hej ho, kolędować się szło
  2. POLITYKA DECYDENTA

    Werblan o sobie
  3. KOBIETY DECYDENTA

    Erotyka po japońsku
  4. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Problemy Joe Bidena
  5. LEKTURY DECYDENTA

    Relacja uciekiniera z KGB
  6. OPOWIASTKA ADWENTOWA

    Pamiętajcie o diduchu
  7. WIATR OD MORZA

    Lubię być z nią...
  8. HISTORIA DECYDENTA

    Fikcja, oparta na rzeczywistości
  9. EWOLUCJA MORALNOŚCI

    Kilka pytań
  10. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Polityka historyczna
  11. KOBIETY DECYDENTA

    Czy była niemieckim szpiegiem?
  12. KRYMINAŁ DECYDENTA

    Gangster i glina
  13. DECYDENT POLIGLOTA

    Niemiecki nie jest trudny
  14. OPOWIADANIE

    Trzy rzuty kością
  15. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Odejść z honorem
  16. LEKTURY DECYDENTA

    Wesołe jest życie staruszka
  17. WIATR OD MORZA

    Lockdown po polskiemu
  18. EWOLUCJA MORALNOŚCI

    Słowa, słowa, słowa...