Established 1999

DIAGNOZY DLA POLSKI

2 czerwca 2014

Elity do naprawy - 2.06

Polska początku XXI wieku to napięcia społeczne i podziały ideologiczne, to walka o polskie dusze i świadomość narodową. Znajdujemy się w przedziale czasowym, pomiędzy dwoma filarami, które determinują sytuację, w jakiej znajduje się Polska i jej obywatele. Są to: * z jednej strony, wciąż żywe idee Rewolucji Francuskiej i jej filozoficzne oraz oświeceniowe myśli z 1789 roku zawarte w Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela; * z drugiej strony, obecne niepokoje związane z rosyjskim nacjonalizmem narodowym, któremu organizacje i partie nacjonalistyczne Europy dają przyzwolenie na militarne zapędy (ideologia nacjonalistyczna z definicji odrzuca ideologię demokratyczną i liberalną uznając ją za fikcyjną postać wolności) – pisze Andrzej Zientara.

Ostatnio w polskiej publicystyce pojawił się problem świadomości i stanu umysłowego polskiego społeczeństwa oraz jego drogi ku demokracji. Padają więc pytania:



  • czy w Polsce XXI wieku rozwija się etos liberalny i oświeceniowy?



  • dokąd naród podąża, co może być dla polaków twórcze i postępowe?


Aby zrozumieć co tak naprawdę się dzieje z polskim społeczeństwem, trzeba koniecznie sięgnąć do dziejów Polski. Zacznijmy od historii najnowszej. Marcin Król (filozof i historyk idei) udzielił Gazecie Wyborczej wywiadu „ Byliśmy głupi”, wydanie z dnia 8 – 9 luty 2014 roku. Stawia tam tezę, że „skończymy marnie jeżeli rozsądni ludzie nie podejmą uniwersalnych ideałów – równości i braterstwa.


Zastanawia brak w tej tezie trzeciego elementu liberalnej triady – wolności. W dalszej części wywiadu dowiadujemy się, że wolność w Polsce już jest, bo oto zadbał wielki ruch społeczny Solidarność (1980 – 1989 rok). Okazuje się, że po wyborach w 1989 i 1991 roku rządy III RP zapomniały o równości i braterstwie koncentrując się na gospodarce rynkowej. Nie przewidziały, że w polskim liberalizmie zacznie dominować indywidualizm, który będzie niszczył wspólnotę obywatelską.


Nie należałem do aktywnych twórców zrywu solidarnościowego, nie uczestniczyłem w pracach okrągłego stołu, nie tworzyłem partyjnych zrębów nowej polskiej rzeczywistości. Dlatego też mogę wywieść z swej niewiedzy pytanie dlaczego to w Polsce indywidualizm zabił równość i braterstwo? Jak to się stało, że zamiast powstania jednolitego społeczeństwa obywatelskiego utworzyły się warstwy wykluczonych? Tak jak to sugerują niektórzy publicyści, podejmujący problem etosu liberalnego w Polsce, jestem skłonny przystać na twierdzenie, że to po części wina polskiej inteligencji, także tej okrągłostołowej! Wprowadzając ekonomię kapitalistyczną nie zadbała o jej ludzką twarz, nie oparła wolnego rynku na pełnych fundamentach liberalnych. Na przykład, zlikwidowała pegeery (1991 rok), nie zapewniając zatrudnionym tam współobywatelom dalszej pracy i godnego życia.


Ale czy to tylko polskie elity solidarnościowe nie dopełniły swych obowiązków doprowadzając do zaistnienia grup społecznych o mocnym genie anarchii, sobkostwa i zawiści? Moim zdaniem przyczyny tego stanu rzeczy tkwią także, a może przede wszystkim, w historycznym rozwoju naszej państwowości i tożsamości narodowej, na bazie której zbudowała się dzisiejsza polska mentalność.


Począwszy od demokracji szlacheckiej (1454 – 1791), która za nic miała współobywateli, bo byli to tylko niewolnicy, chłopi pańszczyźniani. Pańszczyzna na terenach Polski została zniesiona dopiero w XIX wieku i to dzięki, państwom zaborczym. Okres od pierwszego rozbioru Polski (1772) do powstania II Rzeczypospolitej (1918), to czas w którym umacniał się indywidualizm i sobiepaństwo polskiego społeczeństwa. Lata niewoli pod zaborami i barbarzyństwa I Wojny Światowej wykształciły w polskim narodzie umiejętność radzenia sobie samemu bez oglądania się na innych. Gdy w państwach ościennych kształtowało się mieszczaństwo, w Polsce ludzie walczyli o przetrwanie. Czas zniewolenia nie pozwalał na budowanie zrębów wspólnoty społecznej.


Okres międzywojenny (1918 – 1939) pogłębił podziały w społeczeństwie polskim. Zwalczające się obozy polityczne, wrogie sobie ruchy społeczne i narodowościowe zmierzały ku anarchii. Trwała walka o władzę polityczną i ekonomiczną. Więź obywatelską niszczyła walka ideologiczna i religijna oraz segregacja narodowościowa (getto ławkowe). Gdy wybuchła najtragiczniejsza, rozrywająca oraz niszcząca tkankę społeczna i narodową II Wojna Światowa wszystko się rozsypało.


Okupacja nazistowska i sowiecka (1939 – 1989) przeorały oraz zmieniły społeczeństwo i naród Polski. Polska przeobraziła się, zaliczyła rewolucja społeczną, duchową i mentalną na ogromną skalę. Bardzo ciekawie ten stan rzeczy opisuje i definiuje Andrzej Leder (filozof kultury), w swojej książce pt. „Prześniona rewolucja. Ćwiczenia z logiki historycznej” (Wydawnictwo Krytyki Politycznej, 2014). Uważa on, że aby naród odzyskał własną tożsamość, to „rewolucja prześniona”, musi zostać zastąpiona przez „rewolucję symboliczną”. Tylko wtedy realnym stanie się proces tworzenia nowego, świadomego swej siły i tożsamości narodowej polskiego społeczeństwa.


W świetle ostatnich zdarzeń politycznych, gospodarczych i finansowych jakie zaistniały wokół naszych granic, wagi nabiera spór co jest dla Polski lepsze, co jest konieczne. Jaka tendencja światopoglądowa powinna przeważyć. Jak stać się zwartym społeczeństwem wspólnotowym i tolerancyjnym, dla którego dyskusja o różnicach w poglądach politycznych i religijnych będzie możliwa. Która nie będzie problemem nie do przezwyciężenia i nie będzie prowadziła do podziałów na my i oni. Jak pokonać dogmatyzm, który w Polsce dotyka 70% populacji. Dla porównania, poziom narracji dogmatycznej w USA wynosi 33,5% a w Rosji 73%. To wyniki badań prowadzonych przez prof. Iwonę Jakubowską-Branicką (Polityka nr 7, z 13 maja 2014, „Językiem podzieleni”).


Odpowiedzią może być tylko przywołanie myśli liberalno-demokratycznej, która między innymi domaga się tolerancji i pełnego równouprawnienia wszystkich jednostek oraz kierowania się przede wszystkim rozumem, a nie wiarą. Początkowo liberalizm i demokracja nie były ze sobą tożsame. Z czasem uznano, że liberalne ideały i demokratyczne procedury mogą być jak najbardziej kompatybilne. Liberalna wolność, szerokie prawa społeczno-polityczne i autonomia dobrze się uzupełniają z demokratycznymi prawami człowieka, z włączeniem różnych grup społecznych w proces podejmowania decyzji i ułatwiania im politycznej partycypacji. Za twórcę liberalizmu demokratycznego uważany jest John Stuart Mill (1806 – 1873), brytyjski filozof i ekonomista. Leonard Trelawney Hobhouse (1864 – 1929), brytyjski socjolog uważał, że posiadanie własności i zasobów wymaga ich redystrybucji na rzecz społeczeństwa. Podkreślał, że niezbywalnym obowiązkiem państwa jest zapewnienia obywatelom wszechstronnych możliwości rozwoju.


Większość obecnej polskiej elity intelektualnej to nowe liberalne mieszczaństwo z chłopskim rodowodem i jego mentalnością. To środowisko z awansu ekonomicznego, które ma problemy z samym sobą i trudności w zbudowaniu spójnej, ogólnonarodowej tożsamości. Jeżeli ma powstać w Polsce społeczeństwo obywatelskie, to klasa średnia musi zacząć od siebie, zacząć prace u podstaw. Publicznie rozliczyć swoje środowisko z popełnionych błędów kulturowych i ekonomicznych. Klasa średnia musi zrozumieć, że jej zaniechania, fobie i strach przed wprowadzaniem reform społecznych i ekonomicznych uderzają w najsłabszych oraz najbiedniejszych, negują ich partycypacje w podziale dochodu narodowego. Zadaniem i obowiązkiem polskich elit jest prowadzenie społeczeństwa ku dobrobytowi i zapewnienie mu pełnego bezpieczeństwa. Koniecznym jest pilnie wypromowanie kompetentnych liderów o wysokim morale i akceptowanym przez wszystkich autorytecie. Nadchodzące wybory samorządowe, parlamentarne i prezydenckie są może ostatnią, dobrą okazją, do takich działań. Jeżeli oświeceniowa klasa średnia dalej trwać będzie w letargu, to jej miejsce zajmą konserwatyści i skrajna prawica, która spróbuje poprowadzić społeczeństwo ku populizmowi i chaosowi. Jak przezwyciężyć balast uprzedzeń, zaszłości i zawiści tkwiący w społeczeństwie? Jak być przewodnikiem idei liberalno-demokratycznych?


Nie wystarczy:




  • zweryfikować priorytety rozwojowe, postawić na pomoc słabszym, opuszczonym i wykluczonym;



  • prezentować prawdę o przeszłości i teraźniejszości nawet gdyby była kłopotliwa lub wstydliwa;



  • być sprawiedliwym ale też surowym, w egzekwowaniu obowiązków i przysługujących praw (bez wyjątków wobec wszystkich), a przede wszystkim wobec siebie;



  • postawić na rodzinę i gospodarkę (zatrudnienie), postawić na młode pokolenie;



  • lepiej zadbać o bezpieczeństwo ekonomiczne współobywateli, zdecydowanie tępić przejawy wszelkiej patologii politycznej i gospodarczej;



  • zlikwidować arbitralność w podejmowaniu decyzji mających podstawowy wpływ na jakość życia społeczeństwa;



  • postawić na nowoczesne systemy edukacyjne, które umożliwią wyłanianie i promowanie talentów.


Trzeba zrobić znacznie więcej, a swoją postawą dawać przykład rozumnych i tolerancyjnych działań.


Obserwując polską rzeczywistość można dostrzec, że to się już dzieje, ale postęp realizacyjny jest zbyt wolny i słaby. Brak jest koniecznego zaangażowania, entuzjazmu oraz determinacji ze strony polskich elit, polskiej klasy średniej, polskiej inteligencji. Jestem przekonany, że może być, że będzie mądrzej, dostatniej i bezpieczniej. Polska ma szansę rozwijać się tylko jako kraj demokratyczny, kraj ludzi wolnych, rozumnych i tolerancyjnych.


ANDRZEJ ZIENTARA

W wydaniu nr 151, czerwiec 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. WPUSZCZANI W KANAŁ

    Przekop a sprawa polska - 23.06
  2. JAK ZARABIAĆ Z KLASĄ

    Koniak nad Wisłą - 18.06
  3. POZNAJ DOBRĄ ŻYWNOŚĆ

    Piknik z ambasadorką Bielucha - 14.06
  4. SM BIELUCH

    Nowy prezes spółdzielni - 10.06
  5. JAPOŃSKA WHISKY

    Cena smaku - 10.06
  6. SIŁA OPINII

    Sprawdziłem, polecam - 9.06
  7. ULICAMI WARSZAWY

    Marsz dla Jezusa - 9.06
  8. Z KRONIKI BYWALCA

    Wystawa artystów z Polski i Tajlandii - 23.06
  9. D-DAY I CO Z TEGO?

    Higieniści - 6.06
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Każdy może zostać supermenem - 23.06
  11. POLSKA MOTORYZACJA

    Optymizm producentów samochodów - 4.06
  12. IMR ADVERTISING BY PR

    Bieluch Media Tour - 4.06
  13. ANGLIK IN POLAND

    Robin Hood był pierwszy - 4.06
  14. TP NR 25

    Nietykalni - 18.06
  15. DIAGNOZY DLA POLSKI

    Elity do naprawy - 2.06
  16. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 30.06 – Złowrogi fudyzm
  17. SZTUKA MANIPULACJI

    Przezorna autodeprecjacja - 2.06
  18. I CO TERAZ?

    Czekamy na wisienkę - 25.06
  19. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Inni wyciągają wnioski... - 23.06
  20. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Milion sprawiedliwych - 9.06