Established 1999

BIBLIOTEKA DECYDENTA

5 sierpnia 2015

Dzieło - 21.08

W Polsce wszyscy znają „Pana Tadeusza”, przynajmniej ze szkolnej, obowiązkowej lektury. Dlatego nie ma potrzeby omawiać treści samego poematu.

Natomiast walorem wszystkich pozycji, wydawanych przez Zakład Narodowy im. Ossolińskich od 1933 roku w ramach „Biblioteki Narodowej”, jest starannie przygotowany wstęp, zwykle pióra wybitnego znawcy epoki literackiej, bądź konkretnego twórcy oraz przypisy. Opracowanie niniejszego tomu, dokonane przez profesora Stanisława Pigonia przed laty, zachowało w pełni swą aktualność i ogromną przydatność przede wszystkich dla maturzystów.


Prof. Pigoń zastanawia się, jak doszło do napisania eposu i nie ma wątpliwości, że praprzyczyną był głęboki patriotyzm Mickiewicza i tęsknota za krajem lat dziecinnych. Stąd liczne w poemacie żywe opisy życia szlacheckiego, opisy przyrody, dworków , w atmosferze których poeta wychował się.


Natomiast, dokładnie nie wiadomo, kiedy poeta napisał pierwsze słowa epopei, było to chyba około 1831 roku, w każdym razie pisał poemat z przerwami, dopisując kolejne księgi. Profesor Pigoń omawia związki poematu z literaturą światową: trochę elementów jest tutaj ze Scotta, trochę z Goethego, z Cervantesa. Doskonała analiza postaci epopei: pierwszoplanowe (nieco anachroniczny Sędzia, Hrabia, Telimena) drugoplanowe i zderzenie postaw zachowawczych, które odchodzą wraz ze swoją epoką, z postawami nowoczesnymi, charakterystycznymi dla osób młodych, nierzadko wykształconych, w każdym razie, inaczej patrzących i myślących.


No i polityka. Stosunek do Rosjan nie tyle nienawistny, ile lekceważący. Ale polityka choć na drugim planie, gdzieś się przez cały czas w utworze przewija. Poeta raczej koncentruje się na obyczajowości, na przejściu dawnego, staroszlacheckiego ustroju społecznego w nowoczesny. A stare obyczaje, to anarchia, zajazdy, wymierzanie sprawiedliwości na własną rękę. I wniosek: bezsilność prawa i rozpasanie indywidualizmu szlacheckiego czyli warcholstwo, doprowadziły do upadku Rzeczypospolitej. Wrogowie zewnętrzni bez trudu dokonali rozbiorów słabiutkiej Polski, bo przyszli na gotowe. Dlatego tak ważne dla poety jest odrodzenie narodu, które odzwierciedla postać księdza Robaka: byłego warchoła i zabijaki, przemienionego w bohatera sprawy narodowej.


Profesor Pigoń poświęcił też sporo miejsca kompozycji „Pana Tadeusza”, a także dokonał socjologiczno-historycznej analizy występującej w poemacie szlachty zaściankowej, która w okresie zaborów była silnym i najwartościowszym fundamentem niepodległości i narodowości.


Trzeba powiedzieć, że poemat „Pan Tadeusz”, z różnych powodów, nie od razu zyskał sobie przychylność krytyków i poczytność wśród czytelników. Zarzucano mu nikłą akcję, to, że nie jest poematem romantycznym, że poeta nie miał zbyt wysokich ambicji twórczych. Entuzjastycznie przyjął go Juliusz Słowacki, także pozytywnie choć już mniej entuzjastycznie, wypowiadał się na temat utworu Zygmunt Krasiński. Natomiast Norwid zarzucał poecie zbytnią fascynację ciasnotą i przyziemnością małego światka staropolskiego. Niektórzy krytycy zarzucali poematowi wstecznictwo. Wielokrotnie przetłumaczono poemat na języki obce: 44 przekładów pełnych na 25 języków w 76 osobnych wydaniach, co można uznać za ogromny sukces.


Warto wiedzieć, że za słowa „Litwo! Ojczyzno moja!” robiono Mickiewiczowi już za życia, wiele zarzutów. W zawartym w omawianym wydaniu komentarzu do „Inwokacji” stwierdzono, że poeta „… miał za sobą pewną rację uczuciową, psychologiczną. Było nią swoiste Mickiewiczowskie poczucie patriotyzmu rdzennego…”. Czy dlatego, również Litwini uważają Adama Mickiewicza czyli Adomasa Mickevičiusa, za swego wieszcza narodowego?


Bardzo dobre wydanie tego najważniejszego, polskiego poematu narodowego. Bezcenna pomoc dla przyszłorocznych maturzystów.


Jacek Potocki




Adam Mickiewicz „Pan Tadeusz, czyli ostatni zajazd na Litwie. Historia szlachecka z roku 1811 i 1812 w dwunastu księgach wierszem”. Wydanie trzynaste, zmienione. Opracował Stanisław Pigoń. Aneks opracował Julian Maślanka. Zakład Narodowy im. Ossolińskich – Wydawnictwo, Wrocław 2015. „Biblioteka Narodowa” seria I, nr 83


OD REDAKCJI: „Sinjoro Tadeo” ukazał się również w języku esperanto.


 


Medialne lwy wyszły z klatek – 10.08


Czy biznes potrafi zachować się przed mediami? Niekoniecznie. Dziesięć wywiadów, jakie autorka przeprowadziła z tuzami-lwami mediów na temat związków z rekinami-tuzami biznesu wypełniają treść tej potrzebnej książki. Jest to książka o rozmawianiu ludzi biznesu ze zwykłymi ludźmi normalnym językiem, gdyż język korporacji uniemożliwia jej nawiązanie kontaktu z szerszą publicznością. Generalnie, szersza publiczność dla biznesu, jego prezesów i zarządów, to aktualni i potencjalni konsumenci. Dlatego jawnym, bądź ukrytym celem biznesu w kontaktach z mediami jest popularyzacja wśród konsumentów firmy i jej produktów.


W książce wyraźnie zarysowały się dwie szkoły: pierwsza, że media powinny eliminować przypadki wykorzystywania ich przez firmy w celach promocji – niektórzy zaproszeni dziennikarze bronią tego utopijnego stanowiska jak niepodległości, oraz druga, że jeśli szefowie firm nie będą mogli nic powiedzieć o firmie i jej produktach, po prostu do mediów nie przyjdą, bo i po co.


„Medialne lwy” o znanych nazwiskach uczą, jak ludzie biznesu powinni się przygotować do spotkania z mediami i jak się w jego trakcie zachować. Są to ważne wskazówki, gdyż w mediach mówi się innym językiem, niż w firmie. Dlatego w mediach powinni występować jedynie komunikatywni ludzie biznesu, a niekomunikatywni nie powinni być do mediów w ogóle dopuszczani. Zatem, biznesmeni otrzymują w książce wskazówki, jakim językiem mówić, jak modulować głos, jak budować zdania, jak się streszczać. Ta ostatnia sprawa jest bardzo ważna, gdyż prezes firmy ma do dyspozycji przed kamerą lub przed mikrofonem zaledwie kilkadziesiąt sekund bądź kilka minut i w tym krótkim czasie musi zdążyć przedstawić swoje racje. Nie ma czasu na nowomowę, mowę-trawę czy wodolejstwo. Jeśli dojdzie do złamania tej konwencji, wcześniej nagrana rozmowa nie zostanie odtworzona.


„Mówić ciekawie, ale krótko” – pada cenna rada ze strony jednego   dziennikarskiego guru, lub „Mniej, ale lepiej” – radzi inny. Niestety, większość szefów ważnych firm to ludzie niemedialni, operujący setkami suchych liczb, mówiący bezosobowo, forsujący kryptoreklamę. Dlatego są zapraszani do mediów dwa razy: pierwszy i ostatni. Ale są również inni, w książce wymienieni z nazwiska. Komunikatywność nie ma żadnego związku z wykształceniem, nierzadko doskonale wykształceni szefowie firm nie mają ludziom nic ważnego do powiedzenia. I książka zawiera rady, jak się przed tym ustrzec.


Czytelnik dowiaduje się, jak się należy ubrać na spotkanie z mediami, bo nawet radio, które nie emituje obrazów, ma swoje wymagania, oraz jak się fizycznie zachowywać w trakcie rozmowy. Jest przy tym i trochę humoru: dziennikarz, który wypowiada się na temat kanonu odzieżowego, sam na zdjęciu wygląda niezbyt świeżo i odziany jest w wymiętą kurtkę dżinsową. No, cóż…


Co ma być przedmiotem rozmowy dziennikarza z szefem firmy? Najlepiej sprawy okołofirmowe, bez wchodzenia zbyt głęboko w tematykę gospodarczo-produkcyjną, bo to może być kryptoreklama, trochę spraw niemal intymnych. Inaczej myśli i logicznie komentuje to znana dziennikarka telewizyjna, Jolanta Fajkowska: media są idealnym narzędziem komunikacji w pokazaniu człowieka sukcesu, a szefowie firm dążą do promocji swojego dzieła, swojej pracy.


W książce jest wiele wspaniałych recept, np. jak korzystać z rzecznika prasowego firmy, jak nawiązać dozwolone więzi biznesowo-medialne, jak się szkolić w zakresie kontaktów z mediami.


Znakomita książka, pomocna zarówno dla biznesmenów jak i dziennikarzy, którzy nierzadko mają problemy z kontaktami z biznesem. Poza wywiadami z Jolantą Fajkowską i Kamilem Durczokiem, wywiady wydają się zbyt długie, nieco przegadane i momentami niełatwe do śledzenia przekazu. Szkoda, że nie zostały poddane redakcyjnej obróbce.


To jest jednak drobiazg, który w niczym nie pomniejsza walorów tej potrzebnej publikacji.


 Jacek Potocki


 


Aleksandra Ślifirska „Medialne lwy dla rekinów biznesu: Sztuka świadomego wykorzystania mediów”. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2014


Książka z przesłaniem – 5.08


Książka zawiera dwa wątki akcji: religijny i kryminalny. Oba bardzo sensacyjnie prowadzone przez utalentowanego autora. Oba sięgają epoki Starożytnego Egiptu i początków wyznania koptyjskiego. Pierwszy wątek: angielski Żyd, Victor Sassoon, wpada na trop wcześniej odkrytego zbioru dokumentów, zwanego Skarbem z Sokar. Ma on skrywać tajemnicę źródeł judaizmu. Zdobywa te dokumenty i zaszywa się z nimi w jaskini na głębokiej pustyni, gdzie umiera. Sprawa przycicha do momentu odnalezienia zwłok Victora.


Skarb z Sokar usiłują jednocześnie zdobyć: egiptolog Ryan Harper, komando izraelskiego Mossadu oraz angielsko-izraelski miliarder Samuel Herzog. Ciąg przygód wokół pościgu za zmieniającymi się posiadaczami dokumentów jest barwnym elementem książki. Nasuwa się pytanie, dlaczego te dokumenty są tak cenne, że nieustannie ktoś ich szuka. Odpowiedź znajdujemy niemal na ostatnich stronach książki. Dlatego one są tak cenne, że ujawniają źródła dwóch wielkich religii monoteistycznych: chrześcijaństwa i judaizmu. A tymi źródłami są wierzenia staroegipskie.


Tak, podstawowe wątki w judaizmie i chrześcijaństwie mają swe odpowiedniki w religii staroegipskiej, co pozwala inaczej niż dotąd przyjęto, interpretować pojawienie się Mojżesza czy narodziny Jezusa. To wszystko miało dziać się w dawnym Egipcie i te prawdy były bardzo niewygodne, zwłaszcza dla władz Izraela, gdyż państwo to jest oparte na jedności religijnej Żydów.


Drugi wątek: dziwne morderstwa rytualne w Anglii, przy wykorzystaniu kotów, bardzo czczonych w Egipcie. Młoda policjantka, nie znając tajemnic egiptologii, szuka mordercy. Okazuje się, że jest to wyznawca staroegipskiej magii, której elementy znalazły się w dokumentach z Sokar.


I tu dwa wątki się zbiegają: zarówno tajemniczy morderca, jak i historyczni Żydzi Mojżesza byli pod działaniem pasożytów, które kierowały ich umysłami: morderca był pod wpływem Pasożyta Basket, roznoszonego przez koty, a historyczni Żydzi Mojżesza, którzy wcale nie byli Żydami, tylko Egipcjanami, byli pod wpływem Boskiego Pasożyta.


Boski Pasożyt w różny sposób wytwarzał w mózgu człowieka potrzebę wiary w religię monoteistyczną. I właśnie nad zaprzęgnięciem takich pasożytów do kontroli umysłów ludzkich, pracowało laboratorium miliardera Herzoga.


A tak, między nami, nad czym przez cały czas pracują laboratoria bakteriologiczne w USA i w Rosji oraz w szeregu innych krajów? Wątpliwe, czy pracują nad wykorzystaniem bakterii do produkcji serów.


Książka zawiera bardzo ważne przesłanie: nie igrajcie z bronią biologiczną, nie próbujcie wykorzystać mikrobów w charakterze narzędzia walki, bo zawsze możecie stracić nad nimi kontrolę.


W tle czuje się tętno Egiptu po obaleniu Murabaka, kraju pogrążonego w chaosie, gdzie nic się nie załatwi bez łapówki. Do czytelnika dobiega echo walk religijnych, widzi on biedę egipskich „niedotykalnych” czyli zebelinów oraz, w ramach wspomnianego drugiego wątku, pozostawione bez perspektyw rozwoju byłe, górnicze rejony Kornwalii.


Bardzo interesująca i zmuszająca do myślenia książka. Znakomite tłumaczenie bardzo trudnego oryginału.


 Jacek Potocki


Tom Knox „Skarb heretykow”, tłum. Maciej Szymański. „Dom Wydawniczy Rebis”, Poznań 2015

W wydaniu nr 165, sierpień 2015, ISSN 2300-6692 również

  1. ŚWIATOWA RADA ZŁOTA INFORMUJE

    Popyt na kruszec spadł, ale nie w Europie - 13.08
  2. LIST W SPRAWIE LEKTUR

    Letni "Browar" - 10.08
  3. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Dzieło - 21.08
  4. IMR Z NES PHARMĄ

    Powrót do współpracy - 3.08
  5. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Wtorek, 18.08 – Snobizm na świerszcze
  6. POWSTANIE WARSZAWSKIE

    Pamięć patriotów - 3.08
  7. W OPARACH WIZERUNKU

    Nowi ludzie - nuworysze - 3.08
  8. A PROPOS...

    ...zostawiania w samochodach psów - 12.08
  9. WIATR OD MORZA

    Wieloryb a sprawa polska - 26.08
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Apetyt na browar - 3.08
  11. I CO TERAZ?

    Ci odlatują, ci zostają - 10.08
  12. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Emigranci w służbie czynnej - 4.08
  13. PO PROSTU SZTUKA

    Wenecki sierpień Evy Chelmeckiej - 3.08