Established 1999

BIBLIOTEKA DECYDENTA

4 października 2014

Tajemnice towarzysza Poliszynela - 24.10

Bo to były takie właśnie tajemnice. Mimo gryfu supertajności, plotkowano o nich w radzieckich elitach, a nawet żyła nimi ulica, mimo surowych kar, przewidzianych za takie rozmowy.


W książce omówiono 14 sekretów: od tajnych prac akademika Pawłowa nad kształtowaniem zachowań nowego człowieka radzieckiego zgodnych z oczekiwaniami bolszewickiej władzy, poprzez tajemnice „wielkiego głodu”, do interesujących polską opinię publiczną mrocznych aspektów śledztwa w sprawie zbrodni katyńskiej.


Wszystkie opowiadania są interesujące, choć niekoniecznie bulwersujące, gdyż pewne elementy w nich zarysowane, już wcześniej docierały do polskiej opinii publicznej. Ale pewnym novum może być, na przykład, ujawnienie, że spiżowy przywódca Rewolucji Październikowej, Włodzimierz Lenin, nie był tak świętym towarzyszem, jak powszechnie mniemano: miał liczne miłostki, a nawet był amatorem „trójkącików”. Autor przekazuje informację, że Lenin zmarł na syfilisa, który go ubogacił w trakcie jednej z uciech.


Zaskakujące mogą być też rozważania o słynnym Aleksieju Stachanowie, symbolu radzieckiego współzawodnictwa pracy, który imprezował w latach sławy z synem Józefa Stalina, Wasylem, by skończyć w zakładzie zamkniętym dla psychicznie chorych. Blokada Leningradu, wyczyny bohaterskich radzieckich kobiet-snajperek czy wspomniany wyżej Wielki Głód, to fakty już znane, ale rozdział o Republice Łokockiej, czyli autonomicznym tworze radzieckich kolaborantów, powołanym przez SS na okupowanych terytoriach ZSRR, to rzecz raczej zupełnie nowa i nigdzie nie ujawniana. Podobnie, wstydliwym milczeniem otaczano w ZSRR akcję przymusowego umieszczania po zakończeniu wojny inwalidów wojennych w miejscach odosobnienia, w tym w gułagach. A o ludziach w kosmosie przed Gagarinem, którzy zginęli w tajemniczych okolicznościach, też niewielu w Polsce wiedziało.


I wreszcie, wyczyny erotyczne sadystycznego szefa radzieckiej bezpieki, Ławrientija Pawłowicza Berii, który z pokładu czarnej Wołgi, krążącej po Moskwie, zlecał swej ochronie porywanie z ulicy pięknych kobiet, by się z nimi potem zabawiać w swym „skromnym” pałacyku „sługi naroda”. Oporne panie narażały siebie i swe rodziny na śmierć, spolegliwe mogły zaś liczyć na zaszczyty, prezenty i protekcję ze strony wpływowego okrutnika.


Okazuje się też, że w radzieckim raju, „gdie swobodno dyszyt cziełowiek” były strajki robotnicze, krwawo tłumione, zresztą przez bezpiekę. W książce opisano strajk, jaki miał miejsce w czerwcu 1962 r. w zakładach Budowy Lokomotyw Elektrycznych w Nowoczerkasku, gdzie od kul wojskowych zginęły 24 osoby, a 100 zostało rannych. Siedmiu przywódców strajku skazano w tajnych procesach na karę śmierci.


Jest do dobra książka i bardzo zręcznie napisana. Niezbyt długie, komunikatywne rozdziały odsłaniają skrywane, mroczne epizody radzieckiej rzeczywistości.


Autor należy do czołówki reporterów polskich. Obecnie specjalizuje się w problematyce rosyjskiej.


                                                                                              Jacek Potocki


Igor T. Miecik, „Katiusza z bagnetem. 14 sekretów ZSRR”, Dom Wydawniczy PWN, Warszawa 2014


*******


Cztery muzy – 16.10


Muzy były cztery, a nie trzy jak sugeruje tytuł książki. Te muzy, to matka Eliza Pareńska oraz jej trzy córki, siostry: Maria, Zofia i Eliza. Wywodzące się z zacnej i powszechnie szanowanej rodziny krakowskiej te piękne kobiety były uwielbiane, opiewane i uwieczniane w obrazach i utworach literackich przez najwybitniejszych twórców Młodej Polski: Stanisława Wyspiańskiego, Witolda Wojtkiewicza i Witkacego. Zofia była żoną Tadeusza „Boya” Żeleńskiego; to właśnie ją uwiecznił Wyspiański w „Weselu” oraz w swym słynnym pastelu z serii „Macierzyństwo”.


Przez karty książki przewijają się najsłynniejsze postaci ówczesnej doby: Lucjan Rydel, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Stanisław Przybyszewski i jego żona Dagny, niemal wszyscy bohaterowie „Wesela”, którzy byli autentycznymi obecnymi epoki. Bywali oni w domu otwartym, prowadzonym przez Elizę Pareńską, adorując przeuroczą i piękną panią domu oraz jej córki. W książce jest bardzo dokładny opis chłopskiego wesela, które stało się kanwą dramatu Stanisława Wyspiańskiego. Czytelnik towarzyszy też Wyspiańskiemu w ostatnim okresie jego burzliwego życia.


Wiele miejsca w książce poświęcono małżeństwu Zofii Pareńskiej i Tadeusza „Boya” Żeleńskiegu. Czytelnik dowiaduje się o działalności literackiej „Boya”, o jego licznych miłostkach, w tym o wieloletnim romansie z, o wiele lat od niego młodszą, słynną „gorszycielką” Ireną Krzywicką, o życiu „Boya” we Lwowie po inwazji radzieckiej na Polskę oraz o jego tragicznej śmierci. Śliwińska przypomina że zasadniczy wkład do zamordowania polskich profesorów Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, w tym Tadeusza „Boya” Żeleńskiego, wniósł holenderski kolaborant Peter Menten, współpracujący blisko z Gestapo. Menten, który po egzekucjach rabował majątki zamordowanych profesorów, nigdy nie poniósł kary za udział w ich rozstrzelaniu.


Przy okazji, Monika Śliwińska być może narazi się Krakusom, określając Kraków w tamtej epoce jako „prowincjonalne miasteczko na krańcu Galicji”, które ustępowało we wszystkim Lwowi: w elegancji sklepów i strojów, luksusie mieszkań, jakości edukacji. Ale taka była prawda.


Bardzo interesująca, doskonale napisana książka przybliżająca świat, którego już nie ma, a który cechowała wysoka kultura, wrażliwość, piękno i umiłowanie sztuki.


Poza tym, jest to książka wydana bardzo elegancko, jak wszystkie książki „Iskier”. Przyjemnie jest mieć tak pięknie wydaną książkę w ręku, by następnie włączyć ją do swoich zbiorów.


Jacek Potocki


Monika Śliwińska, „Muzy młodej Polski. Życie i świat Marii, Zofii i Elizy Pareńskich”, Wydawnictwo „Iskry”, Warszawa 2014


*********


Ambasador polityk – 9.10


Wartością publikacji jest opis życia codziennego polskiego dyplomaty w Moskwie, zarówno w czasach ZSRR, jak i po rozpadzie imperium radzieckiego. Stanisław Ciosek przed „pójściem w dyplomaty” był znanym politykiem w PRL: przewodniczącym Rady Naczelnej ZSP, SZSP, Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży, I sekretarzem Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Jeleniej Górze, ministrem ds. kontaktów ze związkami zawodowymi, członkiem ścisłego kierownictwa PZPR. W przeciwieństwie do wielu swoich byłych kolegów, Ciosek nie cierpi na amnezję z powodu swego udziału we władzach PRL, nie zjada legitymacji partyjnej, dlatego pierwsza część książki jest poświęcona jego działalności właśnie w Polsce Ludowej, z wyjątkiem okresu stanu wojennego, w czasie którego Stanisław Ciosek uchodził za porządnego człowieka, ciesząc się szacunkiem działaczy „Solidarności” z Lechem Wałęsą na czele.


Dobrze poinformowani podają, że to właśnie Ciosek przyjechał do Wałęsy z nakazem internowania przywódcy „Solidarności” i tę wiadomość przekazał Wałęsie w bardzo kulturalny sposób. Szkoda, że autor o tym nie wspomina na kartach książki. To była bowiem jedna z przyczyn niekłamanej sympatii, jaką Wałęsa żywi do Cioska do dnia dzisiejszego, a także jedna z przyczyn pozostawienia go na stanowisku ambasadora w Moskwie przez całą kadencję prezydencką. Z książki można dowiedzieć się o przebiegu rozmów w Magdalence, obrad Okrągłego Stołu czy wreszcie o klęsce PZPR w wyborach 4 czerwca 1989 r. Ciosek obala pewne zakorzenione mity i ujawnia momenty kryzysu w rozmowach PZPR-„Solidarność”. Jest to bardzo interesująca część książki.


Autor nie ujawnia na kartach książki żadnych wielkich tajemnic dyplomatycznych, ani nie plotkuje na temat osób publicznych w Polsce, co jest pozytywną wartością i świadczy o jego wysokiej kulturze osobistej. Wartością publikacji jest opis życia codziennego polskiego dyplomaty w Moskwie, zarówno w czasach ZSRR, jak i po rozpadzie imperium radzieckiego, a także opis życia w zamkniętej enklawie placówki dyplomatycznej, gdzie pracują i żyją ludzie o różnej mentalności i różnej proweniencji.


Interesujące są podane chyba po raz pierwszy do publicznej wiadomości szczegóły wizyty Leszka Balcerowicza w Moskwie, gdzie otrzymał od tamtejszych władz propozycję objęcia stanowiska najważniejszego doradcy do spraw gospodarczych, które miałby pełnić jednocześnie z funkcją polskiego wicepremiera. Ciosek przypomina też treść zobowiązań podjętych wobec Gorbaczowa przez USA i Zachód, o nieprzyjmowaniu do NATO państw sąsiadujących z ZSRR, a zwłaszcza byłych członków Układu Warszawskiego, w zamian za zgodę na zjednoczenie Niemiec i wyprowadzenie stamtąd wojsk radzieckich. Ciekawe są w tym kontekście rozważania autora na temat ostatniego kryzysu na Ukrainie.


Przy okazji: autor wspomina w książce „mityczny notes Bronisława Geremka”, w którym ponoć zapisywał nazwiska swych ulubieńców. W Gmachu na Szucha raczej mówiło się wówczas o „karnecie ministra Skubiszewskiego”, z którego nowy sternik polskiej nawy dyplomatycznej czerpał nazwiska swych faworytów, których kierował na szefów placówek i na wysokie stanowiska w centrali MSZ.


Bardzo interesująca i przystępnie napisana książka.


Jacek Potocki


Stanisław Ciosek, „Wspomnienia (niekoniecznie) dyplomatyczne. Opowiastki z Polski i Rosji”. Współpraca: Jan Osiecki i Ewa Charitonow. Wydawnictwo „Prószyński i S-ka”. Warszawa 2014


***********


Ostatni gensek – 3.10


Wspomnienia ostatniego sekretarza generalnego KPZR, pierwszego i ostatniego prezydenta ZSRR. Związek Radziecki, zwany z angielska (pogardliwie) w Polsce Sowieckim, chciał uchodzić za imperium równe brytyjskiemu, ale nie spełniał podstawowego warunku ekonomicznego: był kolosem na glinianych nogach. Ponadto, państwa wasalne nie były koloniami według definicji, a bratnimi krajami wspomaganymi przez lud radziecki. Paradoksalnie, lud polski uważał akurat odwrotnie, że to Sowieci ograbiają Polaków, stąd ogromne trudności w zaopatrzeniu w podstawowe artykuły spożywcze i przemysłowe.


Takim to kolosem w jego schyłku przyszło rządzić Michaiłowi Gorbaczowowi. To on wykonał pierwszy krok do rozmontowania Kraju Rad. Jego głasnost i pieriestrojka ruszyły lawinę. Reszty dopełnił Borys Jelcyn, rozwiązując ZSRR. Ale to Gorgaczow, a nie Jelcyn, otrzymał w 1990 roku Pokojową Nagrodę Nobla.


Już jako polityczny emeryt Gorbaczow spisał wspomnienia osobisto-polityczne, które mają się nijak do publikowanych wcześniej wypocin poprzednich genseków, choćby Leonida Breżniewa. Gorbaczow pisał bez partyjnej cenzury, więc zawarł w książce wiele ciekawych politycznych szczegółów, umiejętnie wplatając w opowieść sceny z życia rodzinnego, fragmentami mogące brzmieć infantylnie, ale tak czuł i zachowywał się człowiek radziecki (sowiecki), co my w Polsce doskonale pamiętamy.


Sporo miejsca zajmują osobiste refleksje Michaiła Siergiejewicza ze spotkań z przywódcami zagranicznymi niemal wszystkich państw świata, negocjacje rozbrojeniowe, czy szczegóły rozmów z Ronaldem Reaganem i Helmutem Kohlem.


Jest to pierwsza książka autora zza żelaznej kurtyny, która narracją nie ustępuje memuarom polityków zachodnich. Warto przeczytać, żeby zrozumieć fragment radzieckiej duszy. Ale żeby rozszyfrować duszę rosyjską trzeba czytać dysydentów oraz Warłama Szałamowa „Opowiadania kołymskie” i Wieniedikta Jerofiejewa „Moskwę – Pietuszki”.


Michaił Gorbaczow, „Sam ze wspomnieniami”, Świat Książki, Warszawa 2014

W wydaniu nr 155, październik 2014 ISSN 2300-6692 również

  1. CHIRURGIA PLASTYCZNA

    Gdy rozum śpi - 28.10
  2. NIE TYLKO MŁODOŚĆ

    Cudowne komórki - 28.10
  3. Z KRONIKI BYWALCA

    Dzieci uchodźcy - 23.10
  4. GALERIA SCHODY

    Anioły Tęczą Malowane - 23.10
  5. BASQUIAT, KOONS, WOOL

    Najdroższe nazwiska na rynku sztuki - 22.10
  6. AUGUSTOWSKIE DYLEMATY

    Goło, ale niekoniecznie wesoło - 15.10
  7. TP NR 43

    Franciszek otwiera III Sobór - 22.10
  8. NATURALNOŚĆ W PEŁNEJ KRASIE

    W Bieluchu nie ma już gumy guar - 13.10
  9. DEGUSTUJMY KONESERSKO

    Inwestorzy stawiają na whisky - 10.10
  10. LEKTURY DECYDENTA

    Wzlot i upadek Imperium - 3.10
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Tajemnice towarzysza Poliszynela - 24.10
  12. EUROPEJSKIE NOWE IDEE W SOPOCIE

    Marszałek Sikorski ogranicza bankierów - 3.10
  13. IMR I GOLDEN ROSE

    Razem pięć lat - 3.10
  14. RYNEK SZTUKI

    Dobre nastroje - 3.10
  15. I CO TERAZ?

    Widzi mu się - 23.10
  16. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    To już 600 lat - 24.10
  17. WIATR OD MORZA

    Wszyscy chcą iść do nieba, ale nikt nie chce umierać – 29.10
  18. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Piątek, 31.10 – Jak doktor z doktorem
  19. W OPARACH WIZERUNKU

    Wrażenia i kreacje - 1.10
  20. NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO

    Uniwersytet Trzeciego Wieku - 1.10