Established 1999

BIBLIOTEKA DECYDENTA

7 lipca 2014

Stare pieniądze - 24.07

Publikując doroczne rankingi najbogatszych Polaków tygodnik „Wprost” ocenia wyłącznie nowe pieniądze, zarobione po 1989 r.


Takie podejście nie dziwi, gdyż w czasach PRL-u nie było prywatnych przedsiębiorców na dzisiejszą skalę – rozwój skutecznie uniemożliwiała komunistyczna doktryna gospodarcza. A przedwojenni właściciele albo już nie żyją, albo wyemigrowali, a ich spadkobiercy urządzili się poza granicami kraju.


Warto więc sięgnąć po książkę Krystyny Naszkowskiej „Polskie rody biznesowe”, w której co prawda przedstawionych jest tylko pięć rodzin, ale za to z rodowodami sięgającymi nawet XIX wieku, jak rodziny Blikle czy Jabłkowskich. Poprzez losy rodzin autorka kreśli historię Polski od czasu zaborów po współczesność, próbując odpowiedzieć na pytanie, dlaczego ostało się tak mało biznesowych tradycji.


Naszkowska pisze we wstępie: „To opowieść o tym, jak Bolesław Bierut z ministrem odpowiedzialnym za gospodarkę Hilarym Mincem, wydali bezpardonową wojnę prywatnym przedsiębiorcom. I starali się uczynić z nich w oczach rodaków złodziei i spekulantów, odpowiedzialnych za wszelkie braki na rynku. Jak za pomocą rozmaitych szykan i nakładania olbrzymich podatków wykańczano „klasę posiadaczy”. To historia ludzi, którzy wbrew peerelowskiej rzeczywistości, powszechnej bylejakości i marazmowi walczyli o utrzymanie dobrej marki firmy – często działając na granicy prawa albo wręcz je łamiąc. O walce z bezduszną urzędniczą biurokracją i zwykłą ludzką zawiścią”.


Czytajmy więc o słodkim kunszcie rodziny Blikle, chlebie powszednim Cichowskich, złotym interesie Kruków, szewskiej pasji Kielmanów i biznesowej, handlowej, żyłce Jabłkowskich.


Krystyna Naszkowska, „Polskie rody biznesowe”, Świat Książki, Warszawa 2014


************


Miłość do nauki i do kobiety – 7.07


Podtytuł tej książki „Historia pewnej miłości”, wydanej w chętnie czytanej serii „Biografie Sławnych Ludzi” jest zdecydowanie na wyrost. Właściwie jest to opowieść o fascynacji pewnej studentki osobowością i postacią najwybitniejszego filozofa niemieckiego XX w., Martina Heideggera. Chociaż filozof miał na swoim koncie wiele miłostek akurat stosunki między Hannah Arendt i Martinem Heideggerem trudno nazwać miłością o podłożu fizycznym. W książce ten element nie tylko, że nie jest eksponowany, ale wręcz pomijany. Wspomniana fascynacja wybuchła u młodej, żydowskiej studentki do genialnego filozofa w trakcie jego wykładów na Uniwersytecie we Fryburgu. Pogmatwane były ich wzajemne losy: on potem opowiedział się za narodowymi socjalistami, ona na fali morderczego antysemityzmu musiała opuścić Niemcy. Mieli wprawdzie stały kontakt intelektualny, przez całe życie wymieniali swoje publikacje, odwiedzali się, ale nigdy nie byli w stałym własnym związku.


Właściwie najistotniejszy wątek książki obejmuje pogmatwane losy i dorobek filozofii niemieckiej i światowej XX w. oraz postacie jej twórców: Karla Jaspersa, Maxa Webera, Heberta Marcuse’a, Jeana Paula Sartre’a, czy Alberta Camusa, by wymienić najbardziej znane nazwiska. Na uwagę zasługuje stan nauki niemieckiej w III Rzeszy, zglajchszaltowanie środowiska naukowego w tych czasach, rugowanie z uniwersyteckich katedr profesorów żydowskiego pochodzenia, którzy mogli uratować nie tylko swoją karierę, ale życie jedynie poprzez emigrację, zwykle do USA. Sporo miejsca w książce poświecono naukowcom żydowskim, nierzadko sympatyzującym z ruchem syjonistycznym.


Czytelnik dozna wspaniałych przeżyć intelektualnych, poznając treść dyskusji ontologicznych między filozofami, ich epokowe dzieła i ich dalekie od rzeczywistości życie.


Bohater książki, profesor Martin Heidegger, z powodu niechlubnej działalności w okresie hitlerowskim, został poddany procesowi denazyfikacji. Ciekawe są argumenty, jakie po wojnie przedstawiał na swoją obronę, by zachować profesorską emeryturę, a w efekcie – dobre imię. W tym procesie, z uwagi na jego niekwestionowaną pozycję w światowej filozofii, świadczyli na jego korzyść niejednokrotnie ci, których w swoim czasie prześladował. Jego nagle rozwinięty za Hitlera antysemityzm, wybaczyła mu nawet wierna po grób Hannah Arendt.


Jest to intelektualnie inspirująca książka o nauce i życiu.


Jacek Potocki


Antonia Grunenberg, „Hannah Arendt i Martin Heidegger. Historia pewnej miłości”. Tłum. Jadwiga Wolska-Stefanowicz, Bogdan Baran. „Państwowy Instytut Wydawniczy”, Warszawa 2013

W wydaniu nr 152, lipiec 2014, ISSN 2300-6692 również

  1. AUKCYJNY RYNEK SZTUKI

    Dobry czas - 25.07
  2. MLECZARSTWO W POLSCE I W EUROPIE

    Bieluch ma się dobrze - 22.07
  3. UDAREMNIONE ATAKI NA BANKI

    Jak pół miliarda złotych nie trafiło do złodziei - 22.07
  4. WIATR OD MORZA

    Ornitologia i polityka - 15.07
  5. BRANŻA PALIWOWA

    Koncesjonowanie paliw ciekłych - 9.07
  6. HAJOTY PRESS CLUB

    Dziennikarskie tajemnice - 8.07
  7. SPÓŁDZIELCZOŚĆ ROLNICZA ZIEMI CHEŁMSKIEJ

    Od księdza Staszica do Bielucha - 7.07
  8. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Stare pieniądze - 24.07
  9. TP NR 30

    Wygrałem z demonem - 23.07
  10. Z KRONIKI BYWALCA

    Koniec misji ambasadora - 7.07
  11. LEKTURY DECYDENTA

    Konfucjanizm - 21.07
  12. WYŁUDZENIA PODATKOWE

    Przestępczość w obrocie paliwami - 2.07
  13. RYNEK PRACY

    Brak pracowników fizycznych i inżynierów - 2.07
  14. ROZWAŻANIA O WOLNOŚCI

    Paweł i Gaweł - 1.07
  15. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Czwartek, 31.07 – Szkoły sumienia
  16. W OPARACH WIZERUNKU

    Niewolnicy troski - 4.07
  17. I CO TERAZ?

    Kamienie poszły w ruch - 9.07
  18. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Polityka nad gospodarką - 1.07