Established 1999

BIBLIOTEKA DECYDENTA

2 września 2013

Reakcja - 17.09

Do niedawna żyliśmy nad Wisłą w błogim przekonaniu, iż nasz świat zaludniają wyłącznie kobiety i mężczyźni. Tworzyli związki, rodziny, układy społeczne, zawodowe, zależności.


W wyniku rewolucyjnych zmian dowiedzieliśmy się, że żyją wśród nas także geje i lesbijki. Kontrasty między płciami zapładniały powszechną wyobraźnię. Matriarchat ścierał się z patriarchatem. Wygrywał raz jeden, raz drugi układ. Nigdy jednak między nimi nie dochodziło do otwartej wojny. Literatura poświęca mnóstwo uwagi stosunkom międzypłciowym. Kobiety są w tej materii bardziej aktywne niż mężczyźni. To one czują się pokrzywdzone, dyskryminowane i dają temu powszechnie świadectwa.


 


Nieco ponadpięćdziesięcioletnia (dzisiaj) Susan Faludi należy do grona tych światowych feministek, które zmieniają obraz świata. Jest, co prawda, Amerykanką, ale jej spostrzeżenia odnoszą się do kobiet na całym świecie, choć – czasami – w odmiennej skali.


 


Z ponaddwudziestoletnim opóźnieniem ukazała się u nas książka „Reakcja. Niewypowiedziana wojna przeciw kobietom”. Z dzisiejszej perspektywy zmian, jakie nieustająco zachodzą, ten upływ czasu widać. Można więc zaryzykować stwierdzenie, iż jest to opowieść nieco historyczna, ale przekrojowo, świetnie udokumentowana, zaobserwowana i napisana. To właściwie nie jest dzieło psychologiczno-socjologiczne, a wielowątkowa powieść społeczno-obyczajowa, zahaczająca o zdarzenia dramatyczne i melodramatyczne.


 


Agnieszka Graf w znakomitym wstępie do „Reakcji” pisze, że feminizm pozbawił kobiety miłości, rodziny i mężczyzn. Stąd niektóre, jeśli nie są zmuszone sytuacją ekonomiczną, rzucają pracę i podejmują rolę kobiety domowej. Ale feminizm nie umarł. Ma się dobrze, choć jest atakowany z wielu stron.


 


Niezaprzeczalnym faktem jest zawodowa dyskryminacja kobiet – same to podkreślają. Mało tego – mężczyźni z całych sił opierają się równouprawnieniu. Reakcja przeciw prawom kobiet powraca zawsze, gdy kobiety zaczynają czynić zdecydowane postępy w dziedzinie równości. A podstępnych metod używanych przez mężczyzn jest multum. Wiadomo – Ameryka to ziemia obiecana, kraj ludzi ciężkiej pracy, kraj w którym (teoretycznie) każdy może zostać milionerem, również kobiety.


 


Amerykańskie doświadczenia Susan Faludi mogą, w miarę czytania, budzić reakcje krytyczne, niedowierzanie. Jednak, to Ameryka oczami myślącej kobiety, która osiągnęła sukces w świecie zdominowanym przez mężczyzn.


 


Nie wiem, jak wiele Polek przeczyta „Reakcję”. Wiem natomiast, że tylko jakiś promil mężczyzn zdobędzie się na przebrnięcie przez siedemset stron tekstu. No, chyba, że są naukowcami – socjologami, psychologami, kulturoznawcami, etc. Dobre i to.


 


DECYDENT SNOBUJĄCY


 


**************


Galerie Wiecznego Miasta – 10.09


W luksusowo wydanej serii „Arcydzieła malarstwa”, ukazał się album „Galerie Rzymu”. Zawiera on przegląd kolekcji sześciu państwowych i trzech prywatnych rzymskich galerii, od starożytności do końca ubiegłego stulecia. Zebrane są w nich dzieła o nieprzemijającej wartości artystycznej: obrazy Filippa Lippiego, Boticelliego, Giovanni Belliniego, Perugina, Rafaela, Tycjana i wielu innych mistrzów, dawnych i współczesnych, z Rzymu i z zagranicy. Gromadziły je przez wieki bajecznie bogate rody arystokratyczne Barberinich, Corsinich, Borghese, Colonnów czy Doriów, kardynałowie Rzymskiej Kurii oraz kolejni papieże – władcy Państwa Kościelnego, wreszcie zjednoczone Państwo Włoskie.


Obrazy z epoki Średniowiecza, Odrodzenia, baroku czy wreszcie futuryzmu przyciągają oko i wzbudzają podziw zwiedzających. Zresztą, budynki i wnętrza galerii same są arcydziełami sztuki. Galerie z reguły mieszczą się w pałacach, których eleganckie wnętrza ozdobione są monumentalnymi malowidłami na sufitach, przecudnymi freskami z epoki, a stoją w nich meble również z epoki.


Zbiory galerii rzymskich są przeogromne: sama Narodowa Galeria Sztuki Współczesnej ma w swoich zbiorach ponad 4400 obrazów i rzeźb, z których 1100 jest na przemian prezentowanych w 55 salach, a także około 13000 rysunków.


Interesujące, że dzieła sztuki mogły przetrwać nierozproszone przez stulecia, a nawet tysiąclecia dzięki przepisowi prawnemu, zwanemu fideikomisem. Przepis ten, działający w Rzymie od czasów starożytnych do dzisiaj, nakazuje przekazywać kolekcje kolejnym spadkobiercom w stanie nienaruszonym. I tak w zasadzie się działo, mimo że trwoniące swe majątki kolejne rody arystokratyczne nierzadko miały ochotę sprzedać posiadane arcydzieła na pokrycie długów.


Jest to zachwycający i niezwykle wartościowy album, podobnie jak wcześniej wydane takie pozycje w ramach tej serii, jak: „ Watykan”, „Luwr”, „Muzeum Prado”, „Ermitaż”, „Muzeum Narodowe w Warszawie” i kilka innych.


 


                                                                                              Jacek Potocki


Marco Bussagli. „Galerie Rzymu”. „Arkady”, Warszawa 2013


*****************


Życie pełne skrajności – 2.09


Ta książka na pewno wzbudzi u czytelnika uczucie podziwu, ale i stan refleksji. Autor jest dobrze sytuowanym prawnikiem w średnim wiek, który od dzieciństwa był świetnym pływakiem. Niestety, w czasie studiów prawniczych popada w alkoholizm, kompromituje się na zawodach pływackich, ma bardzo słabe wyniki w nauce oraz coraz słabszą kondycję fizyczną. Pijany przychodzi na uroczystość wręczenia dyplomu w obecności rodziców, w której bierze udział niekompletnie ubrany. Po studiach choroba alkoholowa pogłębia się: zmienia często pracę, jest najniżej ocenianym pracownikiem znanej firmy prawniczej, o mało co nie ląduje za kratkami za prowadzenie samochodu po pijanemu. Z powodu nałogu w dniu ślubu odchodzi od niego żona. Leczenie odwykowe wprawdzie skutkuje, ale wpada w kolejne uzależnienie: je dużo i niezdrowo.


W wieku czterdziestu kilku lat stwierdza, że jest wrakiem: nie może się schylić nad wanną, nogi się pod nim uginają, ma kłopot z chodzeniem.


Wówczas następuje olśnienie, że jak nie dojdzie u niego do zasadniczej zmiany stylu życia, umrze młodo i bezpotomnie. Następuje u niego duchowe i fizyczne odrodzenie; staje się weganinem, je nieprzetworzoną żywność pochodzenia roślinnego i uprawia sport, pływa, biega, jeździ na rowerze; staje się zupełnie innym człowiekiem, jest po prostu „jak nowy”.  Uczestniczy w prestiżowych zawodach wytrzymałościowych w różnych miejscach globu, w których demonstruje swą znakomitą formę i determinację. Zaczyna się liczyć w świecie sportowym. Ujawnia się u niego z całą mocą owa „ukryta siła”.


I tu jest miejsce właśnie na refleksję. Forma fizyczna i zdrowe odżywianie się zaczęły zaprzątać głowę autora przez prawie 24 godziny na dobę. Stara się uczestniczyć we wszystkich ważnych zawodach wytrzymałościowych w świecie. Studiuje nowe formy zdrowego odżywiania się. Z tego powodu zaniedbuje pracę, kontakt towarzyskie. Wciąga swą rodzinę w grafik zawodów, na szczęście, odbywa się to bezkolizyjnie, gdyż żona jest instruktorem medytacji i sama uprawia jogę. Ale prawda jest taka: autor, poza udziałem w zawodach i zdrową żywnością, nie ma żadnych zainteresowań. Jest znów uzależniony, choć inaczej.


Książka wzbudza podziw: jak to dzięki silnej woli, determinacji i odpowiedniej motywacji, można uruchomić ową „ukrytą siłę” w człowieku. Ale rodzi się i refleksja, czy owa „ukryta siła” przypadkiem pewnego dnia nie opanuje duszy tego człowieka, podobnie, jak to mogą zrobić używki?


Bardzo pouczająca książka.


                                                                                                                                                                                                              Jacek Potocki


Rich Roll. „Ukryta siła. Jak stałem się jednym z najsprawniejszych ludzi na świecie i odnalazłem siebie”. Tłum. Roman Kowalski. „Galaktyka” Łódź 2013

W wydaniu nr 142, wrzesień 2013 również

  1. DEKLARACJA SOPOCKA

    Co dalej, Europo? - 27.09
  2. SAMOCHÓD ELEKTRYCZNY

    Tesla - napięcie rośnie - 26.09
  3. WSZYSTKO NA SPRZEDAŻ

    Księżna Diana - historia warta miliony - 24.09
  4. W IMR ADVERTISING BY PR

    Bieluchowa smukłość - 24.09
  5. C.D. POLEMIKI PROFESORA Z PREMIEREM

    "Niech premier zostanie ślusarzem" - 24.09
  6. ZŁOTO NIE JEST NUDNE

    Monety bulionowe do kolekcji - 18.09
  7. KLUB DECYDENTÓW

    Witamy - 19.09
  8. INWESTYCJE W MEMORABILIA

    Autografy, zdjęcia, płyty, gitary - 16.09
  9. EKONOMIA CHULIGANÓW

    Teoria versus rzeczywistość - 13.09
  10. EUROPEJSKI LOBBING

    Jądrowy renesans w Europie - 11.09
  11. SYSTEM EMERYTALNY

    OFE: co tracimy? - 10.09
  12. POLEMIKA PROFESORA Z PREMIEREM *

    Nie matura, lecz chęć szczera - 10.09
  13. EUROPA W LUBLINIE

    Bieluch na festiwalu - 9.09
  14. KRONIKA BYWALCA

    Tajski jedwab - 20.09
  15. RYNEK SPOŻYWCZY

    Klient musi kupować więcej - 5.09
  16. PRZYSTANEK PRZEDSIĘBIORCZOŚĆ

    Pierwszy: szkoła podstawowa - 2.09
  17. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Rosja wraca do gry - 17.09
  18. SZKOŁA LIDERÓW

    Nie wódz, a lider - 2.09
  19. PODRÓŻE SMAKUJĄ

    Vrbnik - miasteczko na skale - 2.09
  20. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Reakcja - 17.09
  21. LEKTURY DECYDENTA

    Sekrety międzywojnia - 25.09
  22. RYNEK APTECZNY W POLSCE

    Rozwijać będą się tylko sieci - 2.09
  23. KRÓLUJE BORDEAUX

    In vino... profit - 2.09
  24. WHISKY MADE IN JAPAN

    Boom na Karuizawę - 2.09
  25. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Poniedziałek, 30.09 – Krecia robota
  26. SZTUKA MANIPULACJI

    Krętactwo - 2.09
  27. I CO TERAZ?

    Serial - 2.09