Established 1999

BIBLIOTEKA DECYDENTA

13 maja 2019

Nie ma zbrodni bez motywu

W małej angielskiej miejscowości Dalmering zamordowano młodą kobietę. Wraz ze znanym detektywem-amatorem, Mordecaiem Tremainem, poszukujemy mordercy.

Jest to kryminał o zacięciu psychologicznym, w którym spostrzeżenia i wnioski detektywa bazują na zachowaniu różnych typów społecznych, zarówno miejscowych jak i przyjezdnych. Przez kartki książki przewija się niewielka miejscowość starej Anglii, jej mieszkańcy z obowiązkowym lekarzem rodzinnym, ze starymi pannami; nieco ta sceneria i przegląd typów przypomina powieści Agathy Christie. Francis Duncan, a właściwie William Walther Uderhill jest wprawdzie mniej znany w naszym kraju, niż pani Christie, ale jego powieść jest równie dobra, jak powieści Agathy Christie o przygodach Herculesa Poirota.

Autor, już w pierwszym zdaniu, wprowadza czytelnika – chyba świadomie – w błąd pisząc: „Lidia Dare jadła kolację z mordercą” i utwierdza go w tym błędzie prawie do końca; zresztą o złych instynktach byłego narzeczonego Lidii są przekonani wszyscy mieszkańcy angielskiej, prowincjonalnej miejscowości. Trzeźwieją oni dopiero pod koniec powieści wiedząc już, że to nie on zamordował.

Gdzie zbrodnia tam i zasłużony detektyw-amator, który zbiegiem okoliczności jedzie do Dalmering na zaproszenie swego przyjaciela. Ale formalnie Mordecai Tremaine nie ma tytułu do prowadzenia sprawy, więc autor na czele śledztwa stawia oficjalnego inspektora Scotland Yardu, zresztą zaprzyjaźnionego z Tremainem.

Pierwszemu morderstwu towarzyszą dwa dalsze, wydaje się, że zupełnie z nim niezwiązane, lecz… Mordecai ma swoją teorię: Morderstwo ma motyw; co jest zresztą tytułem książki oraz tytułem sztuki, granej w tym czasie przez miejscowy teatrzyk amatorski i nasz detektyw usilnie tego motywu nieustannie szuka. W międzyczasie, o mało co nie ginie z rąk domniemanego mordercy, o którego złych skłonnościach jest przekonane całe miasteczko. Przy okazji, na kartach książki pojawiają się różne ciemne typy, by w zamyśle autora, zagmatwać obraz poszukiwań mordercy.

Zakończenie powieści całkowiecie w stylu Agathy Christie: Mordecai Tremaine wobec zebranych, znanych czytelnikowi osób, ujawnia mordercę. Trzeba przyznać, że osoba mordercy stanowić mogła dla wszystkich zaskoczenie, więc nie wypada jej tu zdemaskować. Ale ta osoba miała motyw, we wszystkich trzech przypadkach zbrodni.

Powieść trzyma czytelnika w napięci od pierwszej do ostatniej strony. Jest dobra, zręcznie napisana i doskonale przetłumaczona.

                                                                                              Jacek Potocki

Francis Duncan. „Morderstwo ma motyw”. Tłum. Tomasz Bieroń. Wydawnictwo „Zysk i S-ka”. Poznań 2019

W wydaniu nr 210, maj 2019, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    Finlandia w dwóch wojnach
  2. Z KRONIKI BYWALCA

    Rocznice Azerbejdżanu
  3. WSPÓLNE CZYTANIE

    Kłamstwo ma krótkie nogi
  4. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Nie ma zbrodni bez motywu
  5. WSPÓLNE CZYTANIE

    Wszystko o władzy
  6. WIATR OD MORZA

    Nowa Unia Europejska?
  7. OBYWATELSKA TROSKA

    Prezydentowi Rafałowi Trzaskowskiemu pod rozwagę
  8. WSPÓLNE CZYTANIE

    Pomagamy innym
  9. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wenezuelska rozgrywka
  10. WIATR OD MORZA

    Lot nad kukułczym gniazdem
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Temat aktualny
  12. CO SIĘ W GŁOWIE MIEŚCI

    Zachowania honorowe
  13. PRAWA - WŁADZA - PROBLEMY

    Wielka ucieczka