Established 1999

A PROPOS...

11 października 2016

...Caracali

Telewizja, a w zasadzie telewizje pokazały jak tzw. premier Szydło i tzw. minister Macierewicz złożyli „gospodarskie” wizyty w montowniach śmigłowców w Mielcu i Świdniku, aby dać wyraz swej patriotycznej postawy w obronie interesów Najjaśniejszej. Szef MON zagrał va banque, bo zapowiedział, że „jeszcze w tym roku” takie Black Hawki, jak „stojący za nim” śmigłowiec wejdą na wyposażenie jednostek specjalnych polskiej armii. Wejdą i będą zapewne stać w hangarach baz owych jednostek, bo te akurat śmigłowce do niczego owym jednostkom się nie przydadzą jako… nieprzydatne! (to nie błąd, ale celowe powtórzenie) – pisze Marek J. Zalewski.

Marek J. Zalewski - komentator spraw wszelkich, a w szczególności politycznych, ekonomicznych, kulturalnych, społecznych i sportowych oraz wojskowych

A oto kilka luźnych uwag, które „wypadły z sieci” w kwestii przetargu na Caracale:

  1. MON ogłosiło przetarg na zakup 70 średnich śmigłowców. Podało wymaganą specyfikację i terminy (2017 rok pierwsze dostawy).
    2. MON w przetargu nakazała firmie zwycięskiej utworzenie centrum serwisowego w WZL1 w Łodzi, aby państwo miało kontrolę nad serwisowaniem maszyn i aby nie dochodziło do sytuacji, jak obecna ze Świdnikiem, który wykręca się jak może i 8 lat! modernizuje nasze Sokoły!
    3. Pomimo, że Agusta Westland (PZL Świdnik) posiada w ofercie śmigłowce sprawdzone, spełniające wymagania (np. AW101), wystawia do przetargu mały, niesprawdzony AW149, którego żaden inny kraj nie chce kupić, gdyż jest to przerobiony cywilny śmigłowiec (Rosnieft kupił sobie takie cywilne śmigłowce).
    4. Tak samo firma Sikorsky, mając w ofercie śmigłowiec S-92, wystawia do przetargu mniejszy S-70i, który spełnia tylko część wymagań.
    5. Airbus, jako jedyny wystawia odpowiednio duży śmigłowiec EC725 Caracal, który spełnia nasze wszystkie wymagania techniczne.
    6. Śmigłowiec AW149 nie zapewnia wystarczającej pojemności, aby zmieścić sensowną liczbę żołnierzy (wymagane 12) z ekwipunkiem. Jako śmigłowiec na bazie wersji cywilnej, nie zapewnia sensownej osłony przedziału załogi, charakteryzuje się słabymi parametrami, gdy chodzi o maksymalny pułap, czas wznoszenia, prędkość przelotową, ładowność, masę startową… Jednym słowem, śmigłowiec dobry na wycieczki VIP, a nie do latania w wirze walki.
    7. Śmigłowiec S-70i to eksportowa wersja śmigłowca UH-60 Black Hawk (swoją drogą świetny śmigłowiec), z którym ma wspólny niestety tylko kadłub. Śmigłowiec proponowany Polsce przez firmę Sikorsky (PZL Mielec) jest pod każdym względem gorszą konstrukcją od wersji użytkowanej przez US Army (a nawet Słowacji, sic!). Posiada słabsze silniki, stary typ wirnika (pogarszając parametry lotne), uproszczoną awionikę oraz brak wyposażenia dodatkowego, poprawiającego orientację sytuacyjną załogi oraz jej skuteczność na polu walki. Jak bardzo jest to odchudzona wersja niech świadczy fakt, że S-70i jest lżejszy od UH-60 o 0,5t! Dlaczego więc zaoferowano nam tak słabą wersję? Ponieważ, podobnie jak AW149, nikt nie chce jej kupować, tylko wybiera UH-60 lub najbardziej odpowiedni dla nas S-92. Próbie sprzedania nam gorszego Black Hawk’a sprzyjał fakt jego produkcji w PZL Mielec.
    8.EC725 Caracal to sprawdzona konstrukcja, podobnie jak Black Hawk, od wielu lat unowocześniana i choć konstrukcyjnie nie najnowsza, będąca ciągle w czołówce. Wbrew powszechnej opinii laików data powstania prototypu nie ma znaczenia jeśli założenia konstrukcyjne były słuszne! I tak jest w przypadku Caracala. Jeśli chodzi o parametry samej maszyny, Caracal bije swoich konkurentów we wszystkim!!! Zapewnia wystarczającą osłonę przedziału załogi oraz siłę ognia. Posiada ze wszystkich konkurentów największą prędkość przelotową, najwyższy maksymalny pułap, największy zasięg, największą ładowność. Ze względu na wysoki przedział załogi także najlepszą ergonomię dla żołnierzy. Wszystkie dane można sprawdzić na stronach producentów i porównać.
    9. PZL Świdnik należy do grupy Agusta Westland, której właścicielem są Włosi. Nie jest to polski zakład, wpływy z produkcji nie trafiają do polskiego tylko do włoskiego budżetu i wspierają tylko ich rozwój.
    10. PZL Mielec także nie jest polską fabryką. Należy do Sikorsky’go i tak samo kontrakt nie wspiera naszego przemysłu tylko tę firmę.
    11. Jedynymi polskimi zakładami są WZL1 w Łodzi i Dęblinie.
    12. Airbus nie posiada w Polsce zakładów produkcyjnych, dlatego zaoferował produkcję swojego śmigłowca Caracal właśnie w WZL1 należących tylko do państwa.
    13. Oferta Agusta Westland (PZL Świdnika) – to śmigłowiec w cenie zbliżonej do pozostałych konkurentów. PZL Świdnik zaproponował dostarczenie pierwszych śmigłowców w 2019 roku, czyli dwa lata później niż termin wymagany w przetargu. Aby obejść ten punkt, zaproponował, że w 2017 roku dostarczy dla naszego wojska wersję cywilną (podkreślam – CYWILNĄ!) tego śmigłowca, co jest skandalem i byłoby hańbą dla Polski na arenie międzynarodowej! (Należy też się zastanowić, co by później zrobili z tymi cywilnymi śmigłowcami. Przerobili na wojskowe? Wstyd i krętactwo wychodzi.) Ponadto PZL Świdnik w swojej ofercie nie zaproponował pełnego przekazania zdolności serwisowych śmigłowców do należących do państwa zakładów WZL1. Zapewne z chęci dyktowania warunków cenowych, opóźniania prac serwisowych (tak jak w przypadku modernizacji śmigłowców Sokół) i niedopuszczenia, aby Polska uzyskała zdolności nacisku na PZL Świdnik w kwestii posiadanych śmigłowców. Co więcej, PZL Świdnik nie sprecyzował ile i gdzie będzie produkował śmigłowców AW 149, gdy wygra kontrakt. Należy pamiętać, że obecnie linia produkcyjna tego śmigłowca jest we Włoszech!
    14. Oferta Sikorsky’ego (PZL Mielec) – to śmigłowiec w cenie zbliżonej do konkurentów, jednak BEZ uzbrojenia. Jest to sytuacja niedopuszczalna z dwóch powodów: 1 – dodatkowy koszt zakupu uzbrojenia windujący cenę; 2 – znaczne opóźnienia wprowadzenia śmigłowców do polskiej armii ze względu na konieczność przeprowadzenia atestów po integracji uzbrojenia ze śmigłowcami. Wybierając tę ofertę armia otrzymałaby „wojskowy, nieuzbrojony śmigłowiec”, co brzmi jak żart. Oferta nie obejmowała także przekazania kontroli nad serwisem w polskie ręce, czyli sytuację opisaną wyżej.
    15. Oferta Airbus – to śmigłowiec w cenie zbliżonej do konkurentów. Firma Airbus zobowiązała się do wybudowania fabryki w Łodzi. Produkcja jednak będzie ograniczona, podobnie jak w przypadku PZL Świdnik i PZL Mielec. Airbus w ramach umowy przekaże do WZL 1 w Łodzi należącego do państwa pełne zdolności serwisowe śmigłowców Caracal oraz zdolności budowy i serwisowania silników w Dęblinie. Śmigłowce będą uzbrojone i pierwsze sztuki otrzymamy w 2017 roku.
    16. Offset, czyli co zyskamy? PZL Świdnik oraz PZL Mielec zaproponowały zainwestowanie tych pieniędzy w fabryki w Świdniku i Mielcu zwiększając ich możliwości. Słowa pięknie brzmią, ale gdy weźmiemy pod uwagę, że jedynymi ich właścicielami są właśnie te firmy, to taki offset w ich wykonaniu będzie oznaczał wyciągnięcie sobie pieniędzy z prawej kieszeni i przełożenie ich do lewej – kreatywna księgowość godna pozazdroszczenia. Airbus nie posiada fabryk w Polsce w związku z tym będzie musiał zainwestować w należące do państwa Polskiego zakłady WZL1 w Łodzi. Z tego powodu jest to jedyny offset, który może nam – Polsce – coś więcej dać.

A teraz dwa pytania. Pytanie nr 1: DLACZEGO – w świetle powyższych uwag – potencjalni konkurenci Airbusa (Francji) wystawili do przetargu śmigłowce, które z góry były skazane na przegraną? Otóż, WSZYSTKO wskazuje na to, że Francja miała wygrać ten przetarg, bo miała to być dla niej REKOMPENSATA za desantowce Mistral, których NIE mogła sprzedać Rosji w ramach sankcji, a po drugie miała to być zachęta do bardziej energicznego wsparcia amerykańskich działań w Afryce Płn i na Bliskim Wschodzie. A ponieważ obecni tzw. decydenci w RP nie mają o czymkolwiek zielonego pojęcia, to po raz drugi (po osławionych 48 NIELOTACH znanych jako F-16) zafundują armii Najjaśniejszej kilkakrotnie przepłacony i przestarzały ZŁOM!

I pytanie nr 2.: DLACZEGO – w świetle powyższych uwag – rezygnujemy, jak się wydaje pochopnie, ze współpracy z Francuzami, nawet nie próbując pociągnąć trudnych negocjacji? Czyżby amerykanofilizm do tego stopnia opętał decydentów, że nie mając o czymkolwiek zielonego pojęcia, po raz drugi (po osławionych 48 NIELOTACH, znanych jako F-16) zafundują armii Najjaśniejszej kilkakrotnie przepłacony i przestarzały ZŁOM?

MAREK J. ZALEWSKI

W wydaniu nr 179, październik 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. LEKTURY DECYDENTA

    O Japonii inaczej
  2. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Życie obok życia
  3. I CO TERAZ?

    Trump - jeden przeciw wszystkim
  4. LEKTURY DECYDENTA

    Szkocka para z psem w Grecji
  5. KAMPANIA SPOŁECZNA

    Kwiat Kobiecości v. rak
  6. Z KRONIKI BYWALCA

    Ekslibrisy Beaty Przedpełskiej
  7. IMR I KWIAT KOBIECOŚCI

    Profilaktycznie o raku jajnika
  8. WIATR OD MORZA

    Wojna polsko-ruska
  9. A PROPOS...

    ...Caracali
  10. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Wicepremier Morawiecki w Waszyngtonie
  11. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Polak i Czech w jednym żyją domu...
  12. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Gdzie czytać?
  13. LEKTURY DECYDENTA

    Wynurzenia jasnowidza
  14. W OPARACH WIZERUNKU

    Celebrycki tytuł do "sławy"
  15. WIDMA PRZESZŁOŚCI

    Duch Bieruta nad państwem prawa
  16. WIATR OD MORZA

    Powrót hrabiów