Established 1999

A PROPOS...

19 lipca 2016

...rwetesu w GOP

W Cleveland w stanie Ohio w poniedziałek rozpoczęła się konwencja przedwyborcza Grand Old Party, jak sami siebie nazywają, wydymając przy tym z dumy poliki, republikanie…

Konwencje partyjne obu partii, na których wyłaniano, a w zasadzie namaszczano na kandydata, który miał reprezentować daną partię w listopadowych (zawsze odbywają się one w pierwszy wtorek po pierwszym poniedziałku listopada) wyborach prezydenckich zawsze relacjonowano i obserwowano z uwagą. Działo się tak, choć niby wszystko było już jasne. Jasne było bowiem, kto z kandydatów startujących w prawyborach zebrał wystarczającą liczbę elektorów, co tę nominację mu zapewniało, a nawet gwarantowało.

Ale tego, co przewidywano, że może dziać się w Cleveland i to, co się tam dzieje nie działo się na żadnej wcześniejszej konwencji. Zwykle zwycięzca prawyborów wkraczał jakby był już nie tylko kandydatem w wyborach, ale jakby w zasadzie był już prezydentem. Wśród gości specjalnych byli zawsze byli prezydenci, kontrkandydaci w prawyborach, no i republikańscy członkowie Kongresu. Tym razem kilka tysięcy republikanów przybyło na konwencję podzielonych jak nigdy dotąd. Próżno wśród nich dostrzec wszystkich tych, o których wyżej wspomniałem, a którzy zwyczajowo uświetniali konwencję.

Donald Trump dostanie republikańską nominację, choć odbędzie się to w atmosferze, którą określiłbym jako bucząco-milczącą ze strony jego przeciwników, a nawet wrogów, która może przytłoczyć entuzjazm jego zwolenników.

William Kristol znany dziennikarz i wydawca opiniotwórczego „Weekly Standard” podjął nawet starania, aby zastosować „scenariusz awaryjny”, polegający na tym, aby postawić na kandydata „z zewnątrz”. Część delegatów chciała z kolei zmusić komisję regulaminową partii do wprowadzenia „klauzuli sumienia”, dzięki której podczas konwencji nie musieliby oni głosować na kandydata, który zwyciężył w prawyborach. Reince Priebus, przewodniczący krajowego komitetu GOP, przeciął te knowania, krótkim:  – Nie ma innego kandydata. Bo kto niby miałby nim być? To koniec dyskusji!

Konwencja dopiero się zaczęła. Kończy się we czwartek. Do czwartku w Cleveland, Ohio wiele będzie się działo…

MJZ

W wydaniu nr 176, lipiec 2016, ISSN 2300-6692 również

  1. USA: DWOJE KANDYDATÓW

    Walka o najważniejszą w świecie prezydenturę
  2. DEMOKRACI WYBRALI

    Hillary Clinton - First Mrs. President?
  3. DEMOKRACI W FILADELFII

    Apel o partyjną jedność
  4. LEKTURY DECYDENTA

    Magia szkicu
  5. I CO TERAZ?

    Amerykańskie wybory - kolej na demokratów...
  6. I CO TERAZ?

    Trump - ma co chciał
  7. KACZYŃSKI O POLSCE

    Droga do jedynowładztwa
  8. I CO TERAZ?

    Erdogan rozdaje karty
  9. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Sułtan to miał klawe życie...
  10. A PROPOS...

    ...rwetesu w GOP
  11. WIATR OD MORZA

    Czy kiedykolwie dojrzejemy
  12. A PROPOS

    Nicea, czwartek wieczór
  13. I CO TERAZ?

    Wiadomo...
  14. WIATR OD MORZA

    Pochwała Macierewicza
  15. LEKTURY DECYDENTA

    Czytać, jak to łatwo powiedzieć
  16. HAJOTY PRESS CLUB

    Wianków strojenie
  17. Z KRONIKI BYWALCA

    Co robi Rosja
  18. I CO TERAZ?

    Powrót do przeszłości
  19. PODRÓŻE DECYDENTA

    W Krainie Rumianku
  20. BIBLIOTEKA DECYDENTA

    Mordujące państwo
  21. A PROPOS...

    ...warszawskiego szczytu NATO i bezpieczeństwa "wschodniej flanki"
  22. FILOZOFIA I DYPLOMACJA

    Chińczyki trzymają się mocno...
  23. I CO TERAZ?

    Bringo...
  24. RADA PRZEDSIĘBIORCZOŚCI

    Krytycznie o prawie według PiS
  25. LEKTURY DECYDENTA

    Wierny Adolfowi do dzisiaj
  26. W OPARACH WIZERUNKU

    Celebrytyzm i celebrytyzacja
  27. DECYDENT SNOBUJĄCY

    Polak-Anglik dwa mohery